Dodaj do ulubionych

Walka z molami

27.04.04, 07:09
kule na mole, cedrowe wieszaki, zloto kadzidlo i mirra?
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: Walka z molami 27.04.04, 08:15
      Pieprz grubo mielony, kora cynamonowca, olejek kamforowca i gozdziki. W
      saszetki - i fruuuu - do szaf.
      • czarnajagoda Re: Walka z molami 27.04.04, 08:21
        ja jezdem fanka cedrowych wieszaków bo ładnie pachną...
        a kiedys było bagno - lepszejsze niż naftalina, ale się sypało niemożebnie...
        • brezly Re: Walka z molami 27.04.04, 10:03
          NO stosuje bagno, mimo ze sie sypie.
          Ja myslalem ze wystarczy zdemolowac szafe, ale na nie pomoglo.
          • baloo Re: Walka z molami 27.04.04, 10:09
            aha, podobno gdy sie zawiesi pomarancze nabita gozdzikami (uwaga : nie
            gwozdzikami, a gozdzikami - spozywczymi ;oD), to dziala i pachnie.
            • brezly Re: Walka z molami 27.04.04, 10:13
              Nastepne moja propozycja bylo skrapianie Amolem oraz walenie w gitare na
              'chycie' a-moll. Dzwonienie po molicje. Nic :-(( I tylko szaf przybywa, znasz
              to, braciszku?
              • millefiori Re: Walka z molami 27.04.04, 10:30
                O, dobrze ze przypomniales: tymol jest przeciez swietny, na grzyby tez!
                • brezly Re: Walka z molami 27.04.04, 10:34
                  Aha, a jeszcze mozna namolnego stryjka przyporwadzci i schowac w szafie. Mysmy
                  ze szwagrem na pewnym spedzie rodzinnym kombinowali ze jakby naszego stryja
                  Herberta do szafy wsadzic to mole by blagaly o litosc i prosily o azyl na
                  Grenlandii.
                  • millefiori Re: Walka z molami 27.04.04, 10:49
                    brezly napisał:

                    > Aha, a jeszcze mozna namolnego stryjka przyporwadzci i schowac w szafie.
                    Byleby nie byl zgrzybialy.

                    • brezly Re: Walka z molami 27.04.04, 10:55
                      Zgrzybialy?! W zyciu. Stryjek Herbert to wcielony fungicyd!! Namolny jest
                      okropnie i zdecydowanie nie boi sie grzybka, sadzac z jego opowiesci. Moze na
                      tym skoncze, i nie powiem jakim terminem farmaceutyczynm okreslamy stryjka, w
                      sensie 'sposob uzycia'.
                      • millefiori Re: Walka z molami 27.04.04, 11:15
                        brezly napisał:

                        > Zgrzybialy?! W zyciu. Stryjek Herbert to wcielony fungicyd!! Namolny jest
                        > okropnie i zdecydowanie nie boi sie grzybka, sadzac z jego opowiesci. Moze na
                        > tym skoncze, i nie powiem jakim terminem farmaceutyczynm okreslamy stryjka, w
                        > sensie 'sposob uzycia'.
                        Czy na przedziorki sie nada?
                        • brezly Re: Walka z molami 27.04.04, 11:17
                          Tylko na samiczki :-(
                          • brezly Re: Walka z molami 27.04.04, 11:22
                            Juz widze te przdzirkowe i przedziorkowne jak wieja przed stryjen nacierajacym z
                            piesnia bojowa, a falszuje okrutnie (jedyna czynnosc w ktorej przewyzsze walsne
                            zmyslanie):

                            Ob blond, ob braun,
                            Ich liebe alle Fraun
                            Mein Herz ist groß.
                            Doch was ich tu?
                            Ich denke immerzu
                            An eine bloß.
                            Und diese Eine,
                            Diese Kleine,
                            Die hat Beine!
                            Und einen Mund hat die Kleine:
                          • millefiori Re: Walka z molami 28.04.04, 08:39
                            brezly napisał:

                            > Tylko na samiczki :-(

                            To podstawa!
                  • vaud Re: Walka z molami 27.04.04, 23:00
                    brezly napisał:

                    > Aha, a jeszcze mozna namolnego stryjka przyporwadzci i schowac w szafie. Mysmy
                    > ze szwagrem na pewnym spedzie rodzinnym kombinowali ze jakby naszego stryja
                    > Herberta do szafy wsadzic to mole by blagaly o litosc i prosily o azyl na
                    > Grenlandii.

                    ------->Namolny stryjek brzmi zachecajaco. Czy istnieje mozliwosc wypozyczenia
                    owego?
                    • millefiori Re: Walka z molami 28.04.04, 08:45
                      vaud napisała:

                      > ------->Namolny stryjek brzmi zachecajaco. Czy istnieje mozliwosc wypozyczen
                      > ia
                      > owego?
                      >
                      >
                      Brezly, popatrz, jedno lokalne oglszenie i juz dwie chetne na wypozyczenie
                      stryja! Stryj-leasing co. zalozycie ze szwagrem i wszyscy beda szczesliwi.
                      Spiewy mi nie przeszkadzaja, Heimat Melodies mam dobrze utrwalone przez tesciowa
                      stryjecznego szwagra.
                      • brezly Re: Walka z molami 28.04.04, 09:26
                        To jest jakis pomysl. Stryj ma certyfikat, tyle ze jest niepoprawny politycznie.
                        Obawiam sie tylko ze moz byc problem z pozbyciem sie go. Piesn bojowa stryja
                        cytowana wyzej nie nalezy do Heimat Melodie, jest utworem znanym w wersji
                        polskiej jako 'Bruentki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki'.

                        Prawdziwe Heimat Melodie znajdziesz o tu (stryj przy tym to wiatrowka, obaj
                        panowie moim zdaniem zadzialaliby na przedziorki jak napalm, tyle ze nie wiem
                        czy by cos potem tam jeszcze roslo), spiewaja mniej wiecej tak jak wygladaja,
                        albo jeszcze intensywniej:
                        www.oberkircher-herzbuben.de/
                        (koniecznie na Bilder!)
                        • millefiori Re: Walka z molami 29.04.04, 07:26
                          brezly napisał:

                          > Piesn bojowa stryja
                          > cytowana wyzej nie nalezy do Heimat Melodie, jest utworem znanym w wersji
                          > polskiej jako 'Bruentki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki'.

                          Kiepura Kiepura, przedziorkowe beda ripostowac choralnie LiliMarleene. Tesciowa
                          stryjecznego szwagra przybedzie z wizyta w czerwcu, to zacznie trening:


                          Hinter der Kaserne,
                          vor dem großen Tor
                          steht eine Laterne,
                          und steht sie noch davor.
                          Da wollen wir uns wiedersehn,
                          bei der Laterne woll’n wir stehn,
                          wie einst, Lili Marleen, wie einst, Lili Marleen.

                          Unsre beiden Schatten
                          sah’n wie einer aus;
                          daß wir so lieb uns hatten,
                          das sah man gleich daraus.
                          Und alle Leute soll’n es sehn
                          wenn wir bei der Laterne stehn,
                          Wie einst, Lili Marleen, wie einst, Lili Marleen.

                          Deine Schritte kennt sie,
                          deinen schönen Gang,
                          alle Abend brennt sie,
                          doch mich vergaß sie lang.
                          Und sollte mir ein Leid geschehn
                          Wer wird bei der Laterne steh’n?
                          Mit dir, Lili Marleen, wie einst, Lili Marleen.

                          Aus dem tiefen Raume,
                          aus der Erde Grund
                          hebt sich wie im Traume
                          dein verliebter Mund.
                          Wenn sich die späten Nebel drehn,
                          Wer wird bei der Laterne stehn?
                          Mit dir, Lili Marleen, wie einst, Lili Marleen.


                          >
                          > Prawdziwe Heimat Melodie znajdziesz o tu

                          Heimat Melodies to slowo -wytrych okreslajace skoczne piosenki w jez. niemieckim
                          • brezly Re: Walka z molami 29.04.04, 08:40
                            millefiori napisała:

                            > Heimat Melodies to slowo -wytrych okreslajace skoczne piosenki w jez. niemiecki
                            > m

                            German jumping songs? Springenmelodie?
                            • millefiori Re: Walka z molami 29.04.04, 09:03

                              Aha, a najbardziej bawarskie. Z przytupem, przyklaskiem i w jodelke. Koniecznie
                              zamszowe gatki z aplikacjami w liscie debu, i na szelkach. Waga danserow 90 kg
                              min (damy) i 120 (gentelmany).
                              A propos, pamietasz z Allo, Allo "Old traditional Bavarian Dance" w wykonaniu
                              Helgi i kapitana Hansa?
                              • brezly Re: Walka z molami 29.04.04, 09:06
                                Aha, i jeszcze hackentanz z poklepywaniem sie po tylkach.
                                • millefiori Re: Walka z molami 29.04.04, 09:36
                                  brezly napisał:

                                  > Aha, i jeszcze hackentanz z poklepywaniem sie po tylkach.


                                  To!TO!
                                  • millefiori Re: Walka z molami 29.04.04, 09:39

                                    A wracajac do tematu stryja: czy na Dzidzie sie nada? Bo jesli tak, to
                                    baaaardzo poprosze.
                                    • brezly Re: Walka z molami 29.04.04, 10:19
                                      Poprosze cos wiecej na temat Dzidzi, stryja trzeba sparametryzowac, nastawy mu
                                      tuningowac. Stryj nie jest zwykly seks-pocisk jak z Grubej Berty, nie zeby zaraz
                                      high-tech, ale pare pokretel ma i mozna mu przystawki dokrecic. Wiec co z Dzidzia?
                                      Jedno pismo juz odwalone, teraz to bardziej schizofreniczne, iii....
                                      • millefiori Re: Walka z molami 29.04.04, 12:51
                                        brezly napisał:

                                        > Poprosze cos wiecej na temat Dzidzi, stryja trzeba sparametryzowac, nastawy mu
                                        > tuningowac. Stryj nie jest zwykly seks-pocisk jak z Grubej Berty, nie zeby
                                        zara
                                        > z
                                        > high-tech, ale pare pokretel ma i mozna mu przystawki dokrecic. Wiec co z
                                        Dzidzia?

                                        Kwintesencja. Wieczna, wcielona dzidziowatosc. Wystarczy?
                                        Paliwo plynne dla stryja zapewnie.


                                        > Jedno pismo juz odwalone, teraz to bardziej schizofreniczne, iii....
                                        Juz wydziales?


                                        • brezly Re: Walka z molami 29.04.04, 13:30
                                          Hmm, to byloby interesujace. Mozliwa jednoczesna utylizacja stryja i
                                          neutralizacja Dzidzi? Szczebiocze, ze zapytam znad kwestionariusza?

                                          A, wydziergalem schizopisemko. Nie ejst to jeszcze podanie do smaego siebie
                                          celem udzielenia odpwoiedzi odmownej, ale blisko.
                                          • millefiori Re: Walka z molami 29.04.04, 15:36
                                            brezly napisał:

                                            > Szczebiocze, ze zapytam znad kwestionariusza?

                                            BEZ PRZERWY! I kaskadami perlistego smiechu wybucha!
                                            >
                                            > A, wydziergalem schizopisemko. Nie ejst to jeszcze podanie do smaego siebie
                                            > celem udzielenia odpwoiedzi odmownej, ale blisko.

                                            Ewakuuje sie. Demarsz totalny
                                            • brezly Re: Walka z molami 29.04.04, 15:57
                                              millefiori napisała:

                                              > brezly napisał:
                                              >
                                              > > Szczebiocze, ze zapytam znad kwestionariusza?
                                              >
                                              > BEZ PRZERWY! I kaskadami perlistego smiechu wybucha!

                                              OK. Przyroda i uplywem czasu sie wzrusza latwo? I czy jest poetyczna, bo jezeli
                                              tak to trzeba bedzie stryjowi oslone zamontowac i czujniki bo sie gubi w
                                              poetycznej mgielce.
                                              • vaud Re: Walka z molami 29.04.04, 16:00
                                                I pojdzie do walki z Dzidzia z siekierka czy z kijkiem?
                                                • brezly Re: Walka z molami 29.04.04, 16:07
                                                  A nie, stryj ma miotacze czegos co uwaza za urok osobisty.
                                                  Ciagle mam wrazenie ze Dzidzia nie zasluguje jednak na atak stryja. Zawsze mozna
                                                  powiedziec co prawda ze nie dowodow na to ze nie ma powodow zeby Dzidzie stryjem
                                                  potraktowac, ewentualnie nie wiadoomo ze czy nie ma na powyzsze dowodow, a moze
                                                  nawet tego tez nie wiadomo, ergo najpierw Dzidzie stryjem a potem sie zobaczy, a
                                                  w razie czego to srodki na odbudowe Dzidzi sa. Z mojego i szwagra Alojza punktu
                                                  widzenia najkorzystniej zeby Stryj przy Dzidzi utknal i niech sie nawzajem
                                                  normalizuja, to my odetchniemy.
                                                  • vaud Dzidzie pod lupe! 29.04.04, 16:13
                                                    Tez mi sie wydaje, ze profil psychologiczny Dzidzi byl niekompletny.
                                                  • brezly Re: Dzidzie pod lupe! 30.04.04, 12:24
                                                    A, co do wzruszania, to mi sie przypomina histroyjka co ja NO opowiada. NO, na
                                                    pewnym etapie zycia, po porzuceniu kariery mechanicznej zdarzylo sie trafic na
                                                    krotko do wiejskiej szkoly w gluszy. I tam uczyla taka Dzidzia, co sie zawsze
                                                    wzruszala jak dzieciom na polskim opowiadala o Drugiej Wojnie Swiatowej.
                                                    Szczegolna dolegliwoscia tego okresu, wg tej pani, bylo to ze 'nie bylo mianska'
                                                    co opowiadala ze lzami w oczach. Mialo to miejsce w okresie kartkowym, dla dodania.
                                                  • millefiori Re: Dzidzie pod lupe! 30.04.04, 14:24

                                                    Chyba nic z tego... nie chce reklamowac, ale z D. to chyba i stryj nie
                                                    wytrzyma... ona tez jest przekonana o swym wielkim uroku osobistym,
                                                    atrakcyjnosci i geniuszu... za podobni, dwoch bostw i idealow pod jednym dachem
                                                    bezkonfliktowo pomiescic sie nie da.
                                  • vaud Re: Walka z molami 29.04.04, 15:49
                                    Monie sie podobal taniec na krzeslach wokol stolu) w "Wielkiej wloczedze" z de
                                    Funesem i Bourvilliem.
                                    • brezly Re: Walka z molami 29.04.04, 15:51
                                      Aha i zjadanie generala z tortu, fakt.
                                      Kirst w 08/15 opisuje podobne zabawy, jeszcze ciekawsze.
                                      • vaud Re: Walka z molami 29.04.04, 16:02
                                        I laznia turecka z wasaczami.
            • millefiori Re: Walka z molami 27.04.04, 10:29
              Dopoki nie zgnije, co mi sie zdarzylo:( uschla jednostronnie, a drugostronnie
              przeszla w stan rozkladu
          • vaud Re: Walka z molami 27.04.04, 22:57
            brezly napisał:

            > NO stosuje bagno, mimo ze sie sypie.
            > Ja myslalem ze wystarczy zdemolowac szafe, ale na nie pomoglo.

            -------> moze nalezy zdemolowac cale mieszkanie, jak przerazone demolka mole
            uciekna z szafy do tapczanu.
        • vaud Re: Walka z molami 27.04.04, 22:55
          czarnajagoda napisała:

          > ja jezdem fanka cedrowych wieszaków bo ładnie pachną...
          > a kiedys było bagno - lepszejsze niż naftalina, ale się sypało niemożebnie...


          -------> teraz pamietam: w domu bylo w szafie. Nie wiem, czy to znaja w
          Hameryce, a przede wszystkim jak sie toto po ang. nazywa ( slowniki wciaz
          zapakowane czekaja na przeprowadzki ciag dalszy).
          • millefiori Re: Walka z molami 28.04.04, 08:49
            vaud napisała:

            >
            > -------> teraz pamietam: w domu bylo w szafie. Nie wiem, czy to znaja w
            > Hameryce, a przede wszystkim jak sie toto po ang. nazywa ( slowniki wciaz
            > zapakowane czekaja na przeprowadzki ciag dalszy).

            Bagno rosnie, ale chyba bardziej na polnoc, w okolicach Kanady. W peczku...
            popytalabym Amiszow (masz do nich pol rzutu beretem, targi tez organizuja) o
            wild rosemary albo marsh tea.

            >
            >
            • vaud Re: Walka z molami 29.04.04, 14:57
              Zapytam Amishow.
            • millefiori Re: Ve molam imo taksi... 30.04.04, 14:26
              Tak zamawia sie taksowke w Skopje.
      • vaud Re: Walka z molami 27.04.04, 22:53
        millefiori napisała:

        > Pieprz grubo mielony, kora cynamonowca, olejek kamforowca i gozdziki. W
        > saszetki - i fruuuu - do szaf.

        -------> pomieuszane czy kazde z osobna?
        • millefiori Re: Walka z molami 28.04.04, 08:49
          vaud napisała:

          > -------> pomieuszane czy kazde z osobna?
          >
          Wymieszane, pachnie jak piernik
          • vaud Re: Walka z molami 29.04.04, 06:50
            millefiori napisała:

            > vaud napisała:
            >
            > > -------> pomieuszane czy kazde z osobna?
            > >
            > Wymieszane, pachnie jak piernik

            -----> lece mieszac, bo pierniczkami pewnie zastapic mieszanki nie mozna...?
            • millefiori Re: Walka z molami 29.04.04, 07:14

              Nie, podobnie jak soda po upieczeniu juz nie musuje
    • czarnajagoda Re: Walka z molami 27.04.04, 13:04
      aha, przypomniał misie całkeim praktyczny sposób na mole: kupuję prawie
      wyłącznie syntetycne ciuchhhy, tudizę zbawełniane - tego mole nie żrą, więc mam
      spokój...
      • vaud Re: Walka z molami 29.04.04, 06:54
        czarnajagoda napisała:

        > aha, przypomniał misie całkeim praktyczny sposób na mole: kupuję prawie
        > wyłącznie syntetycne ciuchhhy, tudizę zbawełniane - tego mole nie żrą, więc
        mam
        >
        > spokój...

        -----> W syntetycznych JA sie zasmierduje, i trzeba mnie plukac, wietrzyc,
        dezodorowac, dezinfekowac, deratyfikowac ( jesli akurat zostalam
        zratyfikowana), odrobaczac i odmalowywac ( to juz naprawde na sam koniec).
        • czarnajagoda Re: Walka z molami 29.04.04, 09:57
          etam, teraz robią całkeim przewiewne syntetyki... prawei jak naturalne tylko
          moloodporne...
        • brezly Re: Walka z molami 29.04.04, 10:14
          vaud napisała:


          >
          > -----> W syntetycznych JA sie zasmierduje, i trzeba mnie plukac, wietrzyc,
          > dezodorowac, dezinfekowac, deratyfikowac ( jesli akurat zostalam
          > zratyfikowana), odrobaczac i odmalowywac ( to juz naprawde na sam koniec).

          Ciesz ze nie musisz byc rewaloryzowana i indeksowana. Uwazalbym tez na
          nowelizacje bo paru mozesz zaczac byc wewnetrznie sprzeczna.
          Wszystko jak widac przemawia za bawelna.
          • millefiori Re: Walka z molami 29.04.04, 12:47

            Czy mam chowac jedwabie i kaszmiry do podziemia, zeby podatkiem od luxusu nie
            oblozono? I w giezle lnianym z niebielonego plotna piastowskiego po rannej
            rosie pomykac, jak na kuracji odchudzajacej w Kosowie?
            • czarnajagoda Re: Walka z molami 29.04.04, 13:43
              do jedwabiu to ja jestam zrażona gorzej niż do syntetyku, od kiedy plam od wody
              nie mogłam z niego wywabić... prasować na sucho się toto nie dało, a przy
              prasowaniu na mokro plamy z wody zostawały... fuj!!!
              • millefiori Re: Walka z molami 29.04.04, 15:41
                E, to musialas sie znecac.
              • vaud Re: Walka z molami 29.04.04, 15:45
                czarnajagoda napisała:

                > do jedwabiu to ja jestam zrażona gorzej niż do syntetyku, od kiedy plam od
                wody
                >
                > nie mogłam z niego wywabić... prasować na sucho się toto nie dało, a przy
                > prasowaniu na mokro plamy z wody zostawały... fuj!!!


                ------> nie prasowac. Nosic z wdziekiem wymietoszone. Albo prasowac, jak
                jeszcze wilgotne po praniu.
            • vaud Re: Walka z molami 29.04.04, 15:01
              millefiori napisała:

              >
              > Czy mam chowac jedwabie i kaszmiry do podziemia, zeby podatkiem od luxusu nie
              > oblozono? I w giezle lnianym z niebielonego plotna piastowskiego po rannej
              > rosie pomykac,

              -------> ja zona kniazia Dreptaka.


              jak na kuracji odchudzajacej w Kosowie?
          • vaud Re: Walka z molami 29.04.04, 15:00
            brezly napisał:

            >
            >
            >



            >
            > Ciesz ze nie musisz byc rewaloryzowana i indeksowana. Uwazalbym tez na
            > nowelizacje bo paru mozesz zaczac byc wewnetrznie sprzeczna.
            > Wszystko jak widac przemawia za bawelna.


            -------> ... lnem , konopiami ( moga byc indyjskie), welna, jedwabiem,
            zlotoglowiem ( metalu cholery sie nie czepia), angora, alpaka, albo golizna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka