sibeliuss
04.05.07, 22:06
Dyżurny ruchu na warszawskim lotnisku zauważył, że z silnika jednej z
lądujących maszyn sypią się iskry. Gdy samolot zahamował, zarządzono ewakuację
pasażerów. Nikt nie odniósł obrażeń.
Do zdarzenia doszło około godz. 16.40. - Dyżurny zauważył błyski wydobywające
się z silnika Airbusa A-320 tanich linii WizzAir, lecącego z Malmoe do
Warszawy, w chwili gdy samolot schodził z drogi startowej - powiedział Artur
Burak, rzecznik prasowy Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze. -
Sytuacja nie była na tyle groźna, by trzeba było uruchamiać procedury
awaryjne; pasażerowie i załoga opuścili samolot po schodach, które podjechały
do samolotu, taj jak to jest zazwyczaj - dodał Burak.
Ewakuacja pasażerów i załogi trwała trzy minuty.
Samolot obejrzał mechanik, który nie stwierdził awarii silnika. Maszyna
wyruszyła już w kolejny rejs do Luton w Wielkiej Brytanii.
Źródło informacji: RMF