04.05.04, 17:24
Ptaszyny obłędnie świergolą na wieczór, ziołami pachnie, świeże liście na
drzewach i bzy już rozkwitły. Niestety komary się już wylęgły w Puszczy
Kampinoskiej. Bez propelentów do lasu strach włazić, Bąble mam dziś rozliczne.
Porposzę o porady - jak się pozbyć uciążliwego swędzenia.
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Maj 04.05.04, 18:28
      ralston napisał:

      > Ptaszyny obłędnie świergolą na wieczór, ziołami pachnie, świeże liście na
      > drzewach i bzy już rozkwitły. Niestety komary się już wylęgły w Puszczy
      > Kampinoskiej. Bez propelentów do lasu strach włazić, Bąble mam dziś rozliczne.
      > Porposzę o porady - jak się pozbyć uciążliwego swędzenia.

      Kup sobie zel na ukaszenia owadow. Nie musi byc reklamowany (czyt. drogi) -
      polski odpowiednik tez jest dobry.
      • all2 Re: Maj 04.05.04, 18:43
        Komarol, pantenol, propolis w płynie lub maści, aloes. A zapobiegawczo
        najlepszy Autan w sztyfcie.
        • ralston Re: Maj 04.05.04, 19:30
          Na zapobiegawczo - już za późno. Pozostałych specyfików w domu nie mam. Póki co
          pozostaje sprawdzone już drapanie się :)
          • anahella Re: Maj 04.05.04, 20:02
            ralston napisał:

            > Na zapobiegawczo - już za późno. Pozostałych specyfików w domu nie mam.

            Gdzies w mojej okolicy jest calodobowa apteka o nazwie "Beata". Wiem, bo maja
            podobny numer telefonu do mojego domowego i czasem w srodku nocy odpowiadam na
            pytania typu: "pani magister, a aspiryne z witaminami to macie, a masc
            jakas_tam to jest? A ile to kosztuje?"
            • all2 Re: Maj 04.05.04, 20:13
              :))) Zdarza Ci się kogoś podpuścić? :)
              • anahella Re: Maj 05.05.04, 00:51
                all2 napisała:

                > :))) Zdarza Ci się kogoś podpuścić? :)

                kiedys sypialam po 3-4 godziny i jak w koncu w piatek sie polozylam spac to
                postanowilam sienie budzic w sobote przed 15.00. A tu nad ranem telefon.
                Powiedzialam: "mamy promocje - i rozdajemy leki za darmo ale tylko przez
                godzine"

                Problem z tym numerem polega na tym, ze sa przestawione ostatnie cyfry. Wiec
                wnioskuje, ze dzwonili do informacji, nie zapisywali tylko zle zapamietywali.

                A jeden to mnie ochrzanil kiedys ze mam zaspany glos:))) ale to nic w
                porownaniu z tym jak kiedys na obwieszczeniu o wyborach podali numer telefonu
                do domu moich rodzicow (kropneli sie) i dzwonili do nas ludzie pytac sie czy sa
                na liscie wyborczej. A ze Urban w TV powiedzial ze kto nie pojdzie na wybory to
                nie bedzie mial paszportu, wiec kazdy sprawdzal czy aby na pewno na liscie nie
                jest pominiety;)
          • all2 Re: Maj 04.05.04, 20:12
            Spróbuj sodą oczyszczoną.
        • all2 Re: Maj 05.05.04, 21:58
          jeszcze mi się przypomniało, wapno - to po
          • ralston Re: Maj 06.05.04, 08:56
            all2 napisała:

            > jeszcze mi się przypomniało, wapno - to po


            Wapno gaszone?
    • mefius1 Re: Maj 04.05.04, 20:56
      may I?

      drap drap drap - don't stop :]
      • ralston Re: Maj 04.05.04, 21:38
        mefius1 napisał:

        > may I?
        >
        Hmmm... May, tyle że IV ;)

        > drap drap drap - don't stop :]

        I w wysiłkach nie ustaję...
        • anahella Re: Maj 05.05.04, 00:51
          ralston napisał:

          > I w wysiłkach nie ustaję...

          Rals, przestan sie drapac, bo i mnie zaczyna swedziec;)
          • clickkey Re: Maj 05.05.04, 05:53
            Witam !
            Ralston, spróbuj amoniakiem posmarować, wtedy nie swędzi.

            Tylko kto teraz ma amoniak w domu - panienki nie mdleja i niepotrzebny.
            • ralston Re: Maj 05.05.04, 10:23
              clickkey napisał:

              > Witam !
              > Ralston, spróbuj amoniakiem posmarować, wtedy nie swędzi.
              >
              > Tylko kto teraz ma amoniak w domu - panienki nie mdleja i niepotrzebny.


              A saletra amonowa może być w zastępstwie? To bym do wujostwa podskoczył i się
              nasmarował...
              • clickkey Re: Maj 06.05.04, 11:19
                ralston napisał:

                > A saletra amonowa może być w zastępstwie? To bym do wujostwa podskoczył i się
                > nasmarował...

                Z ta saletrą to cichutko, wiesz, że ona moze byc dla terrorystów przydatna.
                Nie podawaj adresu składowania. TOP SECRET
                • ralston Re: Maj 06.05.04, 11:35
                  Masz rację. Jak się nią już nasmaruję, to będę musiał przez jakiś czas unikać
                  węgla drzewnego i omijać otwarte źródła ognia ;)))
    • archin Re: Maj 04.05.04, 23:45
      Ponoć - jak babka wróżyła - komary nie lubią witaminy A i nalezy ją łyknać
      przed skokiem w chaszcze, a i po skoku nie zaszkodzi.
    • freewolf Re: Maj 05.05.04, 22:48
      ralston napisał:

      > Na zapobiegawczo - już za późno. Pozostałych specyfików w domu nie mam. Póki
      > co pozostaje sprawdzone już drapanie się :)

      A ja sugeruję gencjanę. Może i nie pomoże, ale jakie fajne ślady zostawi.
      Ewentualnie metoda wikingów - wsadzasz nóż do ogniska, i gdy już się rozgrzeje
      do białości, wypalasz nim ugryzienia.
      • aanneett Re: Maj 05.05.04, 23:56
        .... znam przyjemniejsze metody:) ... spirytus, tylko spirytus:) najpierw
        zewnętzrnie, a jak nie pomoże to doustnie :))
        ___________________________________________________________________________
        * po zabawie jest przed zabawą
        • freewolf Re: Maj 06.05.04, 10:50
          aanneett napisała:

          > .... znam przyjemniejsze metody:) ... spirytus, tylko spirytus:) najpierw
          > zewnętzrnie, a jak nie pomoże to doustnie :))

          To chyba powinno być odwrotnie?
          Choć podobno najlepszy jest spirytus w czopkach. Szybciej się wchłania. :)
          A propos, ktoś to testował?
          • aanneett Re: Maj 07.05.04, 01:42
            ... w czopkach? to do stosowania w szerszym gronie chyba się nie nadaje :)
            ... hmm libacje czopkowe? wolę sobie nie wyobrażać... :)
            _____________________________
            * delete me
            • freewolf Re: Maj 07.05.04, 16:12
              aanneett napisała:

              > ... w czopkach? to do stosowania w szerszym gronie chyba się nie nadaje :)
              > ... hmm libacje czopkowe? wolę sobie nie wyobrażać... :)

              Ale przynajmniej jaki dyskretny.
              Implementujesz sobie taki w ustronnym miejscu, wychodzisz i nikt się nie
              czepia, że pijesz w miejscu publicznym. :)
              • aanneett Re: Maj 08.05.04, 10:23

                ... a wznoszenie toastów? :)
                _____________________________
                *zimny maj, zimny kraj...
                • freewolf Re: Maj 08.05.04, 14:35
                  aanneett napisała:

                  > ... a wznoszenie toastów? :)

                  No cóż, każde pionierskie metody na początku trafiają na trudności.
                  Trzeba by zrobić odpowiednie testy i badania.
                  Zgłaszam się na obserwatora.
                  Kto chce być moim króliczkiem doświadczalnym?
                  • ralston Re: Maj 08.05.04, 22:33
                    Toast, toastem - ale jak tu brudzia wypić?
                    :))))
      • ralston Re: Maj 06.05.04, 08:58
        Gencjana jest istotnie bardzo fajna. Niedawno miałem za jej sprawą Biedroneczkę
        w domu - jak Ula na ospę chorowała :)
        • aand Re: Maj 06.05.04, 09:24
          ralston napisał:

          > Gencjana jest istotnie bardzo fajna. Niedawno miałem za jej sprawą
          >Biedroneczkę w domu - jak Ula na ospę chorowała :)


          Fioletowa Biedronka? Ralston to nawet z własnych dzieci potrafi zrobić
          performance... ;)
          • ralston Re: Maj 06.05.04, 09:36
            Oczywiście. Syn nie chciał być biedronką. Został tygrysem :)
            • freewolf Re: Maj 09.05.04, 11:13
              ralston napisał:

              > Oczywiście. Syn nie chciał być biedronką. Został tygrysem :)

              Tygrys w centki?
              • aanneett Re: Maj 09.05.04, 11:51
                .... nie, michalczewski :)
                _____________________________
                *zimny maj, zimny kraj...
              • ralston Re: Maj 09.05.04, 22:06
                freewolf napisał:

                >
                > Tygrys w centki?

                No co Ty? Jakie cętki? Powątiewasz w mój profesjonalizm? Były paski - jak
                trzeba! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka