Dodaj do ulubionych

Natura rzeczy

20.11.11, 18:21
Pewien człowiek został zaproszony do domu przyjaciela. Miał się napić wina, które mu podano, kiedy wydało mu się, że w kielichu zobaczył małego węża. Pragnąc oszczędzić gospodarzowi wstydu, dzielnie go połknął. Po powrocie do domu poczuł silny ból żołądka. Podano mu wiele lekarstw, ale na próżno, i człowiek ten poważnie chory, czuł, że niedługo umrze. Jego przyjaciel, słysząc, w jakim jest stanie, zaprosił go ponownie do swojego domu. Posadził na tym samym miejscu, znów poczęstował kielichem wina, mówiąc mu, że to lekarstwo. Chory mężczyzna wziął do ręki kielich i znów zobaczył w nim małego węża. Tym razem jednak zwrócił na to uwagę swojemu gospodarzowi. Ten zaś bez słowa wskazał sufit nad głową gościa, na którym wisiał łuk. Chory mężczyzna natychmiast zdał sobie sprawę, że "mały wąż" to było odbicie wiszącego łuku. Mężczyźni spojrzeli na siebie i roześmiali się. Chory natychmiast przestał odczuwać ból i odzyskał zdrowie.
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Natura rzeczy 20.11.11, 19:05
      In vino veritas
      • modliszka61 Re: Natura rzeczy 20.11.11, 19:40
        et in spiriti
        • zbyfauch Re: Natura rzeczy 20.11.11, 19:44
          In spiriti to movęsy jeno. Do pewnej granicy, po której przekroczeniu immobilia jeno, morituri nawet. Bez salutowania.
          • brezly Re: Natura rzeczy 20.11.11, 19:48
            A Galia jest omnis? Dobry wieczor, niestety nie we Wroclawiu (neon taki).
            • modliszka61 Re: Natura rzeczy 20.11.11, 20:02
              ...divisa
              • brezly Re: Natura rzeczy 20.11.11, 20:04
                Dewiza?
              • brezly Re: Natura rzeczy 20.11.11, 20:05
                Bardzo lubie:

                www.youtube.com/watch?v=kL4XgCB5DYk
                • modliszka61 Re: Natura rzeczy 20.11.11, 20:10
                  brezly napisał:

                  > Bardzo lubie:
                  >
                  > www.youtube.com/watch?v=kL4XgCB5DYk
                  Ja też to lubię. :-}
                  A my ze Zbyfem co jakiś czas przypominamy sobie ; Latona dea cum liberos per agram migrabat ..:-}
                  • modliszka61 Re: Natura rzeczy 20.11.11, 20:11
                    mox liberi, via fessi..
                    • modliszka61 Re: Natura rzeczy 20.11.11, 20:11
                      ajajaj ! com narobiła ! ;-}}
                    • zbyfauch Re: Natura rzeczy 20.11.11, 20:38
                      modliszka61 napisała
                      > mox liberi, via fessi..

                      aquam desiderabant... :*
                      • modliszka61 Re: Natura rzeczy 20.11.11, 20:43
                        ...itaque dea liberos...
                        • zbyfauch Re: Natura rzeczy 20.11.11, 21:08
                          modliszka61 napisała:
                          > ...itaque dea liberos...

                          ad aquam ducit...
                          • modliszka61 Re: Natura rzeczy 20.11.11, 21:18
                            ...sed mali agricolae liberos deae ad aquam...
                            • zbyfauch Re: Natura rzeczy 20.11.11, 21:26
                              pellit et aquam turbant,
                              agricoale autem quamquam sunt sub aqua...
                              • zbyfauch Re: Natura rzeczy 20.11.11, 21:26
                                agricolae
                              • modliszka61 Re: Natura rzeczy 20.11.11, 21:40
                                no ale czekaj, ona tak za friko nie wpędziła ich do wody i jeszcze ją zmąciła. ;-}.
                                ...ad aquam prohibent et aquae turbant.
                                Latona autem ranos agricolas ina ranas mutat et in aquam pellit
                                agricolae quamquam sunt sub aqua ....
                                • zbyfauch Re: Natura rzeczy 21.11.11, 20:03
                                  Za friko czy nie ale skąd ci włościanie mieli auto?
                                  • modliszka61 Re: Natura rzeczy 21.11.11, 21:23
                                    a patrz, i nawet wypadek mieli, bo rany odnieśli...
                                    ...sub aqua maledicere temptant.
                                    ps. całkiem nieźle jest u nas z tymi chorymi sterolami ;-}
                                    • modliszka61 Re: Natura rzeczy 21.11.11, 21:23
                                      ile to już lat ?
                                    • zbyfauch Re: Natura rzeczy 21.11.11, 21:34
                                      modliszka61 napisała:
                                      > ps. całkiem nieźle jest u nas z tymi chorymi sterolami ;-}

                                      Mimo pewnego wysiłku nie poszedłem do gugla. :)
                                      Ile to lat?
                                      33,34...(Użyłem kalkulatorka bo w pamięci liczyć nigdy nie umiałem i się nie nauczę.:))
                                      • modliszka61 Re: Natura rzeczy 21.11.11, 22:00
                                        z moich obliczeń wynika, że to było przedszkole ;-D
                                        ps.
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,12233,130554505,130585138,Re_11_11_11.html
          • modliszka61 Re: Natura rzeczy 20.11.11, 20:04
            zbyfauch napisał:
            Do pewnej granicy, po której przekroczeniu immobilia
            pa,pa mobilia
            • lira_korbowa Re: Natura rzeczy 20.11.11, 23:15
              Czy immobilia to zastygła z otwartom paszczom (zzachwytu) Pani Immcia?
    • szubad Re: Natura rzeczy 23.11.11, 21:26
      Przez nieuwagę zniszczyłam sobie mentalnie Pani przypowiastkę. Przy pierwszych odwiedzinach przeczytalam "dużego węża" i potem pół godziny koaniłam dlaczego mały wąż wyleczył zgagę po dużym wężu i czego odbiciem był duży wąż. Stary Freud chichocze zza wieka. Pax cum ei (?). Pax vobiscum.
      • modliszka61 Re: Natura rzeczy 24.11.11, 11:48
        No tak to jest, jeśli się pozwoli umysłowi , że sobie może pobiegać jak dziki przez całe pół godziny. ;-D
        Skoro taką ścieżką to poszło, dokonać można pewnej korekty.
        Pewien człowiek został zaproszony do domu przyjaciela w celu spożycia alkoholu kupionego od handlarza zza wschodniej granicy. Nalany do kieliszka alkohol był nieklarowny i można było dostrzec liczne fuzle, które to gość wziął za węża. Chęć wypicia była silniejsza niż krytyka jakości trunku i wystąpiła tu elegancja Francja. Po powrocie do domu człowiek ten bardzo źle się poczuł i myślał, że umrze. Jego przyjaciel, słysząc, w jakim jest stanie, zaprosił go ponownie do swojego domu i poczęstował go kieliszkiem alkoholu, mówiąc mu, że to lekarstwo popularnie stosowane - klin. Chory mężczyzna wziął do ręki kielich i znów zobaczył w nim coś, co przypominało węża, którym to tak się struł. Tym razem zwrócił na to uwagę swojemu gospodarzowi. A gospodarz - dyskrecja Szwecja, bez słowa wskazał sufit nad głową gościa, w którym to przemyślnie , w czasie kładzenia na nim boazerii , zamontował sekretny luk na alkohol , który tam trzymał w tajemnicy przed swoją żoną Ceśką. Mężczyźni spojrzeli na siebie, puścili sobie perskie oczko i roześmiali się serdecznie. Chory natychmiast przestał odczuwać ból i odzyskał zdrowie, a gospodarzowi rzekł :"Dobrze, że jesteś :-}", bo to takie ogólne pozdrowienie wtajemniczonych w temacie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka