lira_korbowa
20.01.12, 00:03
Poszła dziś Lira do lekarza. Ma on mnóstwo atutów (i nie mamy tu na myśli li i jedynie dwóch metrów bieżących szczupłego faceta) i ogólnie, choć może wywierać wrażenie groźne, Lirę rozczula. No bo jak inaczej?... "No ja Pani opowiadam te DYFTERYJKI o pacjentach, ale przecież nie zdradzam danych"...
PS. Jest specjalistą chorób zakaźnych ;-)