helka.na.zakrecie
26.08.24, 17:23
powoli czas na uporządkowanie spraw spadkowych po zmarłym Ojcu. Wydawało mi się, ze będzie proste, ale może jednak nie?..
Nie chciałabym miny na swoją rodzinę sprowadzić
Ojciec testamentem przekazał swoje mieszkanie na dziecko z 2 małżeństwa ( zona tez nie żyje). Ja jestem dzieckiem z pierwszego. oki. to wydaje się proste. testament- wskazany nowy właściciel. Testamentu nie widziałam, słyszałam od ojca i brata, ze taki jest.
jest jeszcze kolejna sprawa innego mieszkania- po zmarłej siostrze, tocząca się i nieukończona
(bałagan z nazwiskiem, literówki) -która nie została ukończona za życia Ojca. Spadkobierców miało być dwóch- pozostające przy życiu rodzeństwo zmarłe w tym właśnie mój ojciec.
rozumiem, ze skoro ojciec nie zdążył formalnie nabyć tego spadku, to prawo do spadku tej części dzielimy na poł z bratem? Przypuszczam, ze gdyby Ojciec dożył i tę część zapisałby bratu. ale skoro formalnie nie zostało to sądownie ustalone, to i ja jestem brana pod uwage?
w tej sytuacji myślicie, ze korzystniej jest robić to sądownie, czy notariusza? Czytam, ze notariusz szybciej, ale drożej. Ale boje się, ze podpisze coś niekorzystnego dla swojej rodziny. Żadnej walki o zachowek tego 1-go mieszkanie nie przewiduję.
Ktoś cos mogłby doradzić? czy od razu prawnik?