anahella
20.06.04, 22:19
Dzisiaj wracajac do Wawy pomyslalam sobie, ze wczesnie sie poloze i poczytam
cos do poduszki. Ale z przerazeniem stwierdzilam ze nie mam nic nowego do
czytania.
Jestem juz po fascynacji Koontzem, Cookiem i Dickiem.
Lubie powiesci mroczne, z dreszczykiem i z wieloma zagadkami w fabule oraz
zeby zawsze zwyciezal czlowiek.
Tzw. literatura babska w ogole nie wchodzi w gre (Maslowska, Gretkowska i
inne takie)