Dodaj do ulubionych

młody i bezrobotny

28.05.04, 09:50
od dłuższego czasu facet (mój brat)
był załamany i wpadł w depresje-leki nie pomagają
przez długi czas rodzina stosowała wobec niego okres ochronny gdyz temat
praca wywoływał jeszcze gorsze skutki niż chcieliśmy
on ucieka od problemów zajmując się wszystkim tylko nie szukaniem pracy
kiedy teraz próbujemy z nim o tym rozmawiać-reaguje agresją, jest
rozgoryczony bo niby nikt go nie rozumie,
opcja większości członków rodziny jest taka aby jeszcze okres ochronny
stosować bo w przeciwnym razie on zrobi sobie krzywde i takie tam.
nie wiemy tak naprawdę co z nim zrobić, jak zmotywować. Poradźcie coś
ludziska.
Obserwuj wątek
    • alfika Re: młody i bezrobotny 28.05.04, 10:18
      nie znamy Twojego brata i na każdego działa coś innego

      o ile wiem, na dorosłego faceta, który na dodatek chce być dorosły
      działa z reguły facet, który ma u niego autorytet - kumpel albo inny trener -
      albo siostra, albo ktokolwiek konkretny - i powie mu krótko i po męsku,
      żeby wziął tyłek w troki i przestał się nad sobą użalać, tylko zabrał się za
      pracę
      - też nad sobą

      innemu pomoże opieka mamy

      innemu psychoanaliza i leki

      innemu opieka rodzinna i okres ochronny do konca życia

      innemu kobieta, która popuka się w czoło po okresie przytulania i powie wprost,
      czego oczekuje

      ale każdy jest inny i nie ma stałych przepisów na rozruszanie, naprawdę
    • kwieto Re: młody i bezrobotny 28.05.04, 10:24
      Okres ochronny slabo sie sprawdza, lepiej dziala rzucenie na gleboka wode.
      Moze stopniowe ograniczenie praw i nalozenie obowiazkow? (np. nie pracujesz to
      gotuj, pierz, sprzataj, etc, bedziesz za to dostawal kieszonkowe i nic wiecej).
      Innymi slowy, poki on czuje sie bezpiecznie w obecnej sytuacji, raczej nie
      bedzie chcial zaczac pracowac - po co?
      • huntington on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłopak 28.05.04, 10:34
        nie prauje od stycznia, ma wyższe wykształcenie i jest calkowicie bezradny,
        rzeczywiście-matka mówi, że w domu na okrągło coś robi, ale najgorsze jest to
        że on jest coraz bardziej zamkniety w sobie,praktycznie niedostępny
        • kwieto Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop 28.05.04, 11:07
          Co rozumiesz przez "calkowicie bezradny"?
          Nie szuka pracy?
          Nie wie jak?
          Jak znalazl poprzednia?
          • blanchet Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop 28.05.04, 11:55
            poprzednią- dowiedział się do kolegi że w jego firmie szukają pracownika
            jest bezradny bo ogranicza się do przeglądania stron z ogłoszeniami, kiedy
            wyśle jedno CV czeka na telefon,, takie działania sa beznadziejne, czuje się
            bez przerwy zmęczony, bezsilny coś w rodzaju neurastenii, na każde pytanie
            odpowiada-pomyślę o tym jutro
            • kwieto Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop 28.05.04, 12:02
              Pisalas ze w domu cos robi - co? Jakiego rodzaju sa to zajecia?
              Czy spotyka sie z ludzmi, czy chodzi na spacery, do kina?
              Czy ogranicza sie jedynie do siedzenia w domu i przegladania ofert?
            • huntington Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop 28.05.04, 12:03
              nie - on wogóle nie szuka, nie robi nawet tego
              • kwieto Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop 28.05.04, 12:34
                Ponawiam pytanie - jak wyglada jego reszta dnia?
                Co robi, czym sie zajmuje?
                • huntington Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop 28.05.04, 12:38
                  remontuje dom, jeździ na "łono natury" , ma wrażenie że czas ucieka mu przez
                  palce bo ciągle na niego narzeka. dokładnie nie wiem-tyle co mówi nasza matka
                  • kwieto Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop 28.05.04, 12:45
                    Hmmm... Skoro cos robi, organizuje sobie czas, to taki do konca bezradny nie
                    jest.
                    A jak z jego zapleczem finansowym? Nie musi sie martwic co do garnka wlozyc?
                    • huntington Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop 28.05.04, 12:50
                      on to robi zamiast szukac roboty
                      a kto w dzisijszych czasach-mający wsparcie rodziny-musi się martwić o garnek-
                      prędzej już o po prostu mozliwości samorealizacji etc. co nie łącze z pracą ale
                      bez tego ani rusz z resztą.
                      Powiedzcie ludzoe co z nim zrobić Jak zmotywować go do dzialania?
                      • kwieto Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop 28.05.04, 13:01
                        Niestety ja nie znam innych metod niz silowe - cos w stylu wykopanie z domu z
                        tekstem "radz sobie sam".
                        Mysle ze on nie byl zachecany do tego by sam sobie zalatwial pewne rzeczy, zeby
                        musial sie rozliczac z pieniedzy ktore wydaje (i nie dostawal ich na kazde
                        zawolanie) itd.
                        Ciezko to teraz odkrecic, kiedy jemu jest w pewnym sensie po prostu wygodnie, a
                        z drugiej strony pewnie nie wie jak do tego szukania sie zabrac.

                        A tu troche jak z nauka plywania - mozesz przymierzac sie tysiac razy, ale poki
                        nie wskoczysz do wody, to nic z tego nie bedzie.

                        Ja wiem? Osmielac z jednoczesnym stawianiem wymogow?
        • j_ar Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop 28.05.04, 11:46
          od stycznia? toz to tyle co nic, takie dluzsze wakacje....kwestia czy zamierza
          pracowac wogole ;)
          • Gość: Halina Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop IP: *.ip-pluggen.com 28.05.04, 12:20
            A jaki byl wczesniej? Jako dziecko, mlodzieniec? Czy tez taki pozbawiony
            inicjatywy?
            Jesli tak, to nic go nie zmieni, taka ma nature. Mam identyczna osobe w
            najblizszym otoczeniu.

            Moze gdyby sie zakochal, dziewczyna stawiala warunki...
            Ale rezultatu bym nie gwarantowala, bo milosc mija a stawiane warunki znow
            zaczelyby go irytowac... przegrana byloby tu dziewczyna.
            • huntington Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop 28.05.04, 12:27
              ma partnerke od wielu lat-ale nie są jeszcze małżeństwem W pracy był bardzo
              aktywny Byc moze za łatwo mu sie udalo poprzednią "znaleźć"-bo tak się
              szczęśliwie złożyło że osoba taka jak on była potrzebna i trafił-teraz pierwszy
              raz musiałby szukać tak na serio
              • j_ar Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop 28.05.04, 13:06
                za latwo znalezc, za trudno znalezc- to nie to, albo ma sie checi do pracy albo
                nie ma..poza tym co ty widzisz w tym zlego, ze on siedzi w domu, przeciez
                remontuje mieszkanie, to tez praca, a ze nie taka jak to sie przyjelo, ze u
                kogos za pieniadze?.. moze w waszej sytuacji pieniadze nie sa najwazniejsze?...
                • Gość: Halina Re: on ma 27 lat-mogłem napisać facet a nie chłop IP: *.ip-pluggen.com 28.05.04, 21:09
                  Teraz przeczytalam, ze Twoj brat JEST CHORY. Ma stwierdzona depresje,
                  bierze leki, ktore powoduja sennosc i zobojetnienie, wiec jest wytlumaczenie
                  jego zachowania.
    • Gość: Basia Re: młody i bezrobotny IP: *.2city.net 30.05.04, 01:55
      zaprowdz go do hurtowni ,mrożonek tam łatwiej o prace np.sezonową .Pomóż mu ją
      znależć mów że znajdzie bo jest porządnym człowiekiem ,juz pracował .Skoro
      znalazł
      jedna znajdzie druga...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka