ewakurz 10.01.13, 14:36 Piekny ten recyklowany papier. Jak czerpany poniekad :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
modliszka61 Re: LXI opasla, w cielecej skorze, ale z recyklin 10.01.13, 15:17 O ! Pasła w cielęcej skórze ? To pewnie ta gęsiareczka w przebraniu. Do takich czasów dopuściliśmy, że nawet cielęce skóry są z recyclingu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: LXI opasla, w cielecej skorze, ale z recyklin 10.01.13, 18:07 Pasla w cielecej skorze, bo byla w cielecym wieku. Jak dorosla, to pasla won. A z recyklingu ino papier w srodku, natomiast aspekt zewnetrzny jak spod igly, inkrustowany nawet tym i owym. Litery i cyfry LXI tloczone jak sie patrzy. A jak sie nie patrzy to nie wiem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: LXI opasla, w cielecej skorze, ale z recyklin 10.01.13, 18:32 ewakurz napisała: > Pasla w cielecej skorze, bo byla w cielecym wieku. Jak dorosla, to pasla won. A to taka pewnie współczesna wersja , że są z księciem po rozwodzie pewnie ? Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: LXI opasla, w cielecej skorze, ale z recyklin 10.01.13, 23:31 ewakurz napisała: > Pasla w cielecej skorze, bo byla w cielecym wieku. Jak dorosla, to pasla won. > > A z recyklingu ino papier w srodku, natomiast aspekt zewnetrzny jak spod igly, > inkrustowany nawet tym i owym. Litery i cyfry LXI tloczone jak sie patrzy. > A jak sie nie patrzy to nie wiem :)) jak się nie patrzy to udają że to XXXI? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: LXI opasla, w cielecej skorze, piątkowa 11.01.13, 07:40 Ciemno jakby. Wszystko jakieś takie bez przekonania. I tylko Radio rano z upodobaniem rozważania konsumenckie o AGD nadaje. Na ulicach pomarańczowe ekipy wyrzucają bez szacunku ostatnie choinki. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: LXI opasla, w cielecej skorze, piątkowa 11.01.13, 08:39 A w moim, służbowym radioodbiorniku pani z panem opiewają jakąś kąsającą żupę, cokolwiek miałoby to oznaczać. Pani Effcia wiedziałaby lepiej. Zdrwawstwujtie tawariszczi! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Ściemniałek 14.01.13, 07:51 Z widoków porannych: schodkami z przjeścia między równoległymi uliczkami schodzi w ciemności człowiek z zapakowanym w futerał kontrabasem i usiłuje wieźć na kółkach po lekko oblodzonym chodniku. (Literówką mi się napisało "chłodniku"). Co to za świat, w którym kontrabasiści muszą wstawać przed siódmą rano? W porządnym świecie kontrabasiści o tej porze kładą się spać, według mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ściemniałek 14.01.13, 09:26 Helou Halou! 1) Pan z Kontrabasem: nie jest, mam nadzieje, wykluczone, ze szedl spac?... 2) Kasajaca zupa mi sie kojarzy z tak wieloma rzeczami, ze w sumie z zadna ;) Ale chyba najbardziej z (jupe = spodnica) vagina dentata... 3) Germanskie pomaranczowe ekipy nie maja wyjsc alternatywnych 4) Udaja 31 i rozwazaja lifting :))) 5) No wlasnie :) Rozwiedli sie z ksieciem i oboje rozwazaja, tak teraz modne, zwiazki homoseksualne, ech. A tu znowu pada. Przeprowadzka nabiera ostrosci i kolorow. A skarpeta z zelazna rezerwa nieznosnej lekkosci. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ściemniałek 14.01.13, 11:18 Nie, paniEffciu, wyglądał na kogoś kto szedł na pociąg a nie spać. A nawet na kogoś kto szedł na pociąg, a chciał iść spać. Pani mi wierzy, znam się na tym. Nie wiem dlaczego ale rzeczywistość jest najbardziej oniryczna kiedy na całej połaci śnieg. Połowa tych dziwnych zjawisk się nie pokaże pani kiedy już wiosna czy jesień, chociaż przemieszczanie się kontrabasistów na pociąg nie powinno być bardziej prawodopodobne kiedy śnieży. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Ściemniałek 14.01.13, 11:51 a prześlicznej wiolonczelistki nie było do kompletu? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wciórnościorek 15.01.13, 07:27 Kontempluję następującą informację: 1. Można spotkać cętkowane zwierzę z ogonem w paski, ale nigdy odwrotnie. 2. Wszystkie ssaki, od ryjówki do wieloryba, żyją przez czas ok. dwóch miliardów skurczów serca. 3. Oba zjawiska wyjaśnia ten sam model matematyczny, tzw. niestabilność Turinga. Chyba sobie chcę kupić tę książkę. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Wciórnościorek 15.01.13, 11:52 dzię dobry! Nigdzie zwierzaka z ogonem ani w paski ani w cętki. Zresztą może po prostu zza tych zasp ich nie widać? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wciórnościorek 15.01.13, 12:05 Sześć, Imm. Tu też sypie. Rano nie sypało to można było rowerkiem. Wieczorem się okaże czy można dodom. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Wciórnościorek 15.01.13, 12:12 Siedem, Brez. O rowerku to można pomarzyć. Nawet autem miejscami trudno. Normalnie nas przywaliło! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wciórnościorek 15.01.13, 12:22 Nie, no my już w miarę blisko morza. Mam limerymękę... :-(((( Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wciórnościorek 15.01.13, 12:46 A w instalacji już drugi płynie i czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wciórnościorek 15.01.13, 13:30 Jest na blogasie. Miejscowości są tam mniej ważne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Mimośródka 16.01.13, 07:32 Zasnieżyło, odrowerzyło. Jedne ulice czarne, drugie białe. Ciagnę się tym blackandwhitem i ngale mi się wystawił "utrzymanek czwartej kolejności odśnieżania". Smutek antytropików. Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Mimośródka 16.01.13, 11:58 Piekne ,panie Brezly ,uwagi. A na to pojawia sie video yodlujacych alpejskich narciarzy z pochodniami w rekach. I smorgasbord na szwedzkiej drodze i krazace po necie zdjecie granicy polsko-niemieckiej ,gdzies pod Szczecinem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Mimośródka 16.01.13, 13:38 Zdjęcie granicy pod Szczecinem jest ładnym przykładem BW. Kanuku, dla ciebie: www.strangehistory.net/2010/11/02/the-parrots-of-the-atures/ Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Mimośródka 16.01.13, 13:53 Wlasnie takie tematy mnie bardzo interesuja . Dzieki ,przyjacielu ! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Mimośródka 16.01.13, 13:56 Dobrą miałem intuicję :-) By reszcie kolektywu streścić: było plemię ze swoim językiem i zostało wybite. A językiem mówiły już potem tylko papugi, które eksterminatorzy plemieniu zrabowali. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Bezżartek 17.01.13, 07:44 Jakby się nazywały naukowo rządy ciemności? Melachiokracja, podpowiada internet. Czy jakoś, dodaje po chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Bezżartek 17.01.13, 08:03 Melancholiokracja www.3dm3.com/forum/f200/melencolia-chliszcz-14159/ Dzien DoBrY, Panie Prezliku i Pusta Halo. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Bezżartek 17.01.13, 08:57 To chyba lepsze niż cholerykracja, co, paniEffció? Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Bezżartek 17.01.13, 09:08 Mniej efektywne, niemniej bezpieczniejsze chyba. Flegmarchia nada sie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Bezżartek 17.01.13, 09:10 Jak na temperament władzy to chyba najlepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Bezżartek 17.01.13, 09:11 A tak globalnie to zimno, zimno, zimno. Koty zapragnely zamieszkac z nami na stale, bez opcji wychodek na dwor za potrzeba. Zasygnaliwowaly to wiadomo jak. Osiagnely efekt wprost prezciwpolozny. Teraz wietrzymy, wietrzymy. Minus 6 jakies. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Bezżartek 17.01.13, 09:15 Zataczajac przez eksterminacje bidnych kotkow wracam do papug. Mniemam, ze w swietle powyzszych wnioskow w rezimie flegmokratycznym plemie by jeszcze zylo. Byloby jak u Mrozka: - ... a moze by kogo wyeksterminowac?.... - ....iiii-taaam.... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Bezżartek 17.01.13, 09:24 -Albo i coś tam reformować.... -Iiiiiiii.... Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Bezżartek 17.01.13, 09:40 Ddybry :-} A ja w obronie papug trochę, bom przypomniała sobie te stada z "Wyspy' Huxleya i one tam skrzeczały bardzo mądre rzeczy , i napędzały mieszkańców ku mądrości i obecności. Co prawda to fikcja, ale wyjątkowo użyteczna, bo Gdańskie Tow. Psych. wydało tę książkę Czyli, że jest mondra i uczy. :-} Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Bezżartek 17.01.13, 10:21 Panie Kierowniku, czy bezżartek oznacza, że zaczął Pan już Wielki Post? Dziędobrey wszystkiemu, co się rusza, i co skute lodem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Bezżartek 17.01.13, 10:25 modliszka61 napisała: > i obecności. Co prawda to fikcja, ale wyjątkowo użyteczna, bo Gdańskie Tow. Psy > ch. wydało tę książkę Jak to się czasy zmieniają. Kiedyś słowa "Gdańskie Tow. Psych." by cenzura wycięła. Nawiasem, jak oni dobrze rozumieli co się dzieje, ci cenzorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Bezżartek 17.01.13, 10:31 wyborcza.pl/1,75517,2176389.html Sezara zamowie wezmne. I siemi ( Ociec mawial, na odwrot, "misie" ) znow przeprowadzka i kartony poslizgna w czasie. Ach, ta rozpusta i luksuria czytelnicza i rozpasanie. Dekadencja. Ha ha, haha, Pani Liro, sie pani fajnie skojarzylo, haha :) Od razu sobie pomyslalam, ze obywanie sie bez paliwa to powazna sprawa. Wychodek melduje, w celu "wyrzucenia starych ubranek" oraz nabycia nowych, slicznych :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: paniEffciu 17.01.13, 17:12 O,Imma. A kawy juz i ciasteczek ni ma ;-( w dzbankierstwo wszystko poszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: paniEffciu 18.01.13, 13:05 kanuk napisał: > O,Imma. A kawy juz i ciasteczek ni ma ;-( w dzbankierstwo wszystko poszlo. Kanuku, nieładnie tak wszystkie ciasteczka wyjeść! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: panImciu! 17.01.13, 17:20 Poszlam, skorzystalam zeby sie obsmiac retro :) Tyrion bardzo! Tego lata noc jedna cala zarwalam, zeby go nie zostawiac w niepewnosci. Neda lubilam. I Arye. Rozwloke sie nad rozmaitymi aspektami, jak nie bede musiala isc do szkoly a przedtem przekladac Rzeczy na Wlasciwe Miejsca. Z dzieciectwa przy zakurzonych polkach: www.gandalf.com.pl/a/bunsch-karol/ lubimyczytac.pl/autor/19374/waclaw-sieroszewski I jeszcze Encyklopedia Powszechna PWN, bo byly w niej na przyklad kolorowe tablice z owocami, rowniez egzotycznymi. Echchchch... Dziekuje bardzo PanImciu za odeslanie mnie do ksiegi onej :)) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wątek 18.01.13, 07:40 Dziś klasie niższej, czarnoroboczej nie wystaje z butów słoma. Jej z butów ścieka solanka. P.S. -Baco, baco, a jak wy to robicie że w każdej wsi w gminie dziecko mocie? -Ano, mom rower. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Wątek 18.01.13, 10:18 Grunt to sprawna pompka, dziędobrypanekerowniku. U nasz dziś zamkli eskapadę nad główną ulicą. W gazecie napisali, że będzie tak, dopóki nie przejadą "paskarki". To rozpętało burzę spekulacji wśród komentatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wątek 18.01.13, 10:25 A GW donosiło przed chwilo na Guwnej żę "Mszą się na sędzi Tulei". Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Wątek 18.01.13, 10:39 Ale to się zgadza jak najbardziej. Mszą go i egzorcyzmą go. I berettką go. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wątek 18.01.13, 11:13 Ale mszyć się na nim to chyba od północy zaczynają. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Wątek 18.01.13, 13:03 paskarkę, Pani Liro zwizualizowałam sobie jako maszynę, która robi pasy, znaczy zebry na ulicy. chyba, że to szło o piaskarkę, hę? ach, Pani Effciu, aż mię zatchło! Sieroszewski rzecz jasna - z wypiekami czytałam dawno, dawno, dziewczęciem będąc! Bunscha, się Pani przyznam nie czytawszy i to nie wiem dlaczego, bo obficie w niego biblioteczka Rodziców była zaopatrzona. Natomiast ciągle mam nadzieję, że Tyrion w końcu spotka Tyshę, choć nie wiem czy by z tego coś dobrego wynikło :-/ a co Pani sądzi o Jonie Snow? Czyim jest synem? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wiadomo którałek 21.01.13, 07:55 Dalej ciemno i deszczowo-marznąco. Refleksja NO znad gazety: "Problemy życiowe opisywane w prasie kobiecej zależą od tego co się w tej prasie reklamuje". A poza tym rechocę nad tą ksiażką: www.krytykapolityczna.pl/SeriaHistoryczna/IrinaGluszczenkoSowietyodkuchniMikojanosowieckagastronomia/menuid-285.html Scena, w której głównodowodzący radzieckim przemysłem spożywczym tow. Mikojan usiłuje za pomocą telegramów (pozbawionych dla oszczędności przyimków) wysyłanych z Moskwy do Ałma-Aty ustalić dlaczego nie da się określić liczby baranów w jakimiś Ügünacie - niedościgniona. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Wiadomo którałek 21.01.13, 10:48 brezly napisał: Refleksja NO znad gazety: "Problemy życiowe > opisywane w prasie kobiecej zależą od tego co się w tej prasie reklamuje". Parę lat temu p.NO , przy okazji wizyty w Oj, zauważyła, że dominującymi programami w Tv są wiadomości przeplatane gęsto reklamami medykamentów na zgagę, wzdęcia i zaparcia, i inne sensacje trawienne, i mnie od razu ta zależność psychosomatyki od podawanej karmy się nasunęła (;]). Ciekawam bardzo, jakie sytuacje są teraz problemami dla kobiet w kraju wysoko rozwiniętym. Utrzymanie BMI ? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wiadomo którałek 21.01.13, 13:01 Chyba te same, bo to te same wydawnictwa, mają umowy z tymi samymi reklamodawcami. W Europie my som i się globalizujem, to i problemy się unifikują. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wiadomo którek 22.01.13, 08:10 Nienadzwyczajnie, rano czerń podchodzi do okien i tak w ogóle. Radio zajmuje się przedłużaczami o więcej niż jednym gniazdku, w sensie że nie powinno więcej niż 3000 watów jednocześnie. W pracy, jak przyrodzie widać atmosferę intensywnych przygotowań do rozpoczęcia rozmyślań nad początkiem procesu rozpoczęcia zmian stanu obecnego. Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: Wiadomo którek 22.01.13, 09:53 ale na jedno gniazdko, czy na sume summarum gniazdek?a to chyba ptasie radio bylo, Brezlus? :-) dziendobry Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wiadomo którek 22.01.13, 10:33 Na sumę summarum. Nie całkiem ptasie. Pfalskie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Wątek 22.01.13, 18:32 immanuela napisała: > paskarkę, Pani Liro zwizualizowałam sobie jako maszynę, która robi pasy, znaczy > zebry na ulicy. > chyba, że to szło o piaskarkę, hę? > > ach, Pani Effciu, aż mię zatchło! Sieroszewski rzecz jasna - z wypiekami czytał > am dawno, dawno, dziewczęciem będąc! > Bunscha, się Pani przyznam nie czytawszy i to nie wiem dlaczego, bo obficie w n > iego biblioteczka Rodziców była zaopatrzona. > Natomiast ciągle mam nadzieję, że Tyrion w końcu spotka Tyshę, choć nie wiem cz > y by z tego coś dobrego wynikło :-/ > a co Pani sądzi o Jonie Snow? Czyim jest synem? Pani Imciu, przyznam sie ze jestem, niespodziewanie dla samej siebie, na etapie ponownego rozwazania postaci Jaimiego Lannistera. A co do Jona, to czytala juz Pani Stal i snieg?Albowiem tam jestem wlasnie, znowu rozmaitymi niemocami nekana i przez to czytajaca :-I Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Wątek 22.01.13, 23:16 o tak, o tak! Zupełnie inaczej patrzę na Jaimiego od tego momentu mniej więcej, od kiedy zaczął zadawać się z Brienne. Natomiast do Cersei nikt i nic mnie nie przekona, zresztą nawet wątpię, czy ktokolwiek miałby taki zamiar. Ja zaczęłam Taniec ze Smokami ale z powodu Nawału musiałam przerwać, po przerwie doszłam do wniosku, że muszę odświeżyć i teraz jestem znowu w Starciu Królów. czytając korzystam z tego, coby się nie pogubić z kretesem: www.piesnloduiognia.com/wordpress/uniwersum/postacie/ Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Środowisko 23.01.13, 07:54 Ziew mgły jako alternatywa dla zewu krwi. Zew kawy, co najwyżej. Radio donosi w ramach porad konsumenckich żeby nie przejmować się za bardzo bardzo pozytywnymi i bardzo negatywnymi opiniami klientów na stronach internetowych oceniających takowych sprzedawców. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Środowisko 24.01.13, 09:50 brezly napisał: > Ziew mgły jako alternatywa dla zewu krwi. Zew kawy, co najwyżej. Radio donosi w > ramach porad konsumenckich żeby nie przejmować się za bardzo bardzo pozytywnym > i i bardzo negatywnymi opiniami klientów na stronach internetowych oceniających > takowych sprzedawców. Zen brwi, panie Brezliku Mily. Tak mi sie jakos podniosly i utkwily w pozycji Pogodzenie ze Swiatem. Co do agory konsumenckiej, to sobie, metoda Adasia Slodowego, wlasnie produkuje nalepke dumna na samochod w stylu "konsumowac niezbedne minimum/produkowac intelektualne maksimum/a nade wszystko nie lepic mi sie do zderzaka". A Pan Zlota Raczka zrobil nam lekcje o amperach FR-CH i wytlumaczyl, jaka jest maksymalna ilosc wtyczek do wetkniecia do kabla CH zainstalowanego w gniazdku FR. I nie ma ze boli :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Wątek 23.01.13, 16:05 Ano tez mysle, ze Cersei jest mocno stuprocentowa. Bez wahania :) Skonczylam Nawalnice ( tez pod nawalem :)))i podjelam rozsadna decyzje niezaczynania Uczty dla Wron. Jak nic wessie. Gorzej niz magiel. Jest jakas taka gra swiatla i cieni w tej ksiazce, ze sie ja czyta tak, jak sie rozpala kominiek: wielka gora grubych szczap, trzy papierki, kupeczka patyczkow i sie dmucha, dmucha, dmucha, bo sie chce zobaczyc wielki, jasny ogien na miejscu mokrego zimna. I tak godzinami, zasilanymi czasem plomyczkiem-zwodniczkiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Wątek 23.01.13, 20:43 pienknie to Pani ujęła, nic dodać nic ująć. Bo wsysa jak cholera. Szczerze mówiąc dawno mnie tak nie wessało :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Wątek 23.01.13, 20:52 Co nie Pani Imciu? George Wsysacz po prostu. Igra z naszymi uczuciami. Nasza nadzieja, ze jeszcze ciut-ciut a dobro zwyciezy i przestanie systematycznie okazywac sie zlem :)) Jak w tej piosence Jaskra o Wiecznym Ogniu poniekad ;) I sie jeszcze przyznam, ze wole byc wessana z Pania niz bez. No. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Wątek 23.01.13, 21:02 a wie Pani, że na Wichry Zimy, czy też Wiatry Zimy cza czekać aż do grudnia 2013? :-( Chyba, że Pani oryginalnie czyta Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Wątek 23.01.13, 21:14 Etam oryginalnie. Zwyczajnie, jak kazdy :) Czekanie mi absolutnie nie przeszkadza, wrecz przeciwnie, wychodzi naprzeciw moich postanowien. Jak ta czekolada, co jej w szafce nie ma. Braci Rosjan bede sobie nadrabiac w miedzyczasie. Prosze sie nie wahac z radami i polecaniem <3 Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Wątek 23.01.13, 21:29 jest coś na rzeczy, Pani Effciu, w tym czekaniu. Ja na ten przykład mam całą masę nieprzeczytanych książek na półce i się cieszę na myśl, że w każdej chwili mogę po nie sięgnąć. Inaczej się sprawa ma z tymi z biblioteki. One mają Termin. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Wątek 23.01.13, 21:49 To chiba ta Os Czytelnicza, Pani Imciu. Na jednym koncu ksiazki, na ktore czekamy. Na drugim te, ktore czekaja na nas. A my posrodku, zawieszone na szeleszczacych bialych skrzydlach ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Wątek 23.01.13, 22:00 pachnących świeżą farbą drukarską. Ach! ja jako najszczęśliwszy okres dzieciństwa wspominam czas, kiedy byłam chora na świnkę. Leżałam wtedy bite dwa tygodnie w domu a mama donosiła mi książki z biblioteki. Bo poza tym to byłam nieprzyzwoicie zdrowa i zawsze musiałam do szkoły ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Wątek 23.01.13, 22:08 Oj to strasznie Pani tego zdrowia wspolczuje ;)) Jak bylam zdrowa i snulam sie do szkoly, to na przerwach robilam Mine i zaszywalam sie w bibliotece. Panie bibliotekarki tak sie przyzwyczaily ze nawet przymykaly oczy na Bulke z Serem :)) Musze isc wymietosic Psa, bo sie Domaga. Slonecznych snow, PanImciu slodka! Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Wątek 23.01.13, 22:22 Psu nie Należy Odmawiać pod Żadnym Pozorem! ale się Pani wkradła w ich łaski! Żeby Bułkę z Serem! Niewiarygodne! :-))) Dobrej nocki, Pani Effciu, no chyba, że Pani wróci? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 dies lovis - łaciński czwartek 24.01.13, 09:50 Ddybry. Z pieśnią wchodzę. www.youtube.com/watch?v=3X7PvU6qYEA Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: dies lovis - łaciński czwartek 24.01.13, 17:07 dobry, dobry. Brez się odpalił w delegację zatem my tu musimy pełnić Honory, azaliż. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Piatek samych, a nawet z plusem 25.01.13, 09:25 Jak honory to honory, nie ma Zartow. Ciagne dzban kawy marki "Podkasane Rekawy". Albowiem, co tu kryc, Dziewiarska Braci (jak by bylo w rodzaju zenskim?), plan tygodniowy nie calkiem wykonany a tu Ostatniek galopuje po tarczy zegara. Szarlotki w zwiazku z powyzszym nie ma, tylko razowy z salcesonem oraz pomidory. Moge jajecznicy jak ktos w hypoglicemii, ewentualnie sliwek suszonych, jesli sami wiecie. No to do roboty! Niech sie dzieje! Trzeba zatkac to i owo! Ho-ho-ho, az milo popatrzec na tyle wlasnych wykrzyknikow. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piatek samych, a nawet z plusem 26.01.13, 21:28 wchodzę zziębnięta a nawet zlodowacona. A tu Palacz znowu zaniedbał. Jak to szło? Huhu ha huhu ha... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Początkałek 28.01.13, 07:47 Letka frustracja pracowa, bo Pewna Rzecz dalej Nie Chce. Jakieś przedkawowe zbitki półsenne w postaci kosntatacji że "jesteśmy tylko małymi śrubkami w oceanie istnienia". Refleksja że może trzeba poczytać trochę tekstów poprawnie napisanych. W pociągu niemieckim w piątek powiedzieli że "niestety nasze opoźnienie przeciągnęło/odwlekło się o dalsze dziesięć minut". Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Początkałek 28.01.13, 11:19 Panie Szefie, Pan masz te same intuicje, co pewien szwajcarski poeta (Pierre Imhasly), któren swój wiersz raczył był zatytułować "Bist im Quasarenstaub ein Wurm, dazu im Eimer". PS. Przeczytałam "lekka frustracja prawicowa" i trochę się poczułam zmartwiona. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Początkałek 28.01.13, 12:07 He he he, pani Liro, pracowitowa raczej. Nawiasem, w niedzielę był spęd rodzinno-urodzinowy i miałem okazję pogadać ze szwagrem Alojzem. Szwagier uświadomił mi że większość tych niezależnych publicystów spod znaku salonu24 i inszych Uwarzam Rze to z wykształcenia teatrolodzy. Dało mi to zupełnie nową perspektywę ich całej działalności. Co do cytatu Helweta, wydaje mi się że liczba (moc zbioru) poetyckich metafor jest skończona i przeliczalna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Koniec Początkałku 28.01.13, 22:11 Co do Szwaga Alojza - Zycie to nie tylko kolorowa maskarada, heeeej!... Co do PaniLirowego cytatu - nie mialam zaszczytu, nawet w szkole CHelweckiej mnie nie nauczyli - to niedobrze? Co do Poczatkalku - na pewnym etapie egzystencji chya trzeba pogodzic sie z faktem, ze juz wiecej toyotyzmu dorzucic nie mozna. Szlaban. Dobraaaanoooc! (Ziew. Szeroki :)) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 08:10 Staje dziś na światłach, koło mnie stoi pieszy niosący naręcze takich samych koszul na wieszakach. Na chodniku leży mu koło nóg jakby jeszcze jedna koszula. Uprzejmie mu zwróciłem na to uwagę, on równie uprzejmie podziękował podniósł, po czym on oddalił się w swoim kierunku w mrok, ja w swoim. A że na odcinku paru metrów tek kierunki były takie same - zobaczyłem że jego koszule miały naszyte na rękawie odznaki miejscowej policji. Lubię kiedy państwotwórczość jest oniryczna. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 08:42 Der Himmel über Berlin :) A zas ja nie zatrzymalam sie na swiatlach, tylko w korku. Korek polegal na tym, ze przed moja bramka stal samochod - betoniarka Wielka, a przed nia Pies Sasiada, maly spanielek. Spanielek czekal, ze Wielka Gora Metalu sie posunie, zeby mogl on sie pobawic z Naszym Psem, a my, zeby jechac do szkoly. A Pan w Szoferce rozkladal bezradnie rece i usmiechal sie sympatycznie. Odkupil tym grzechy dostawczego samochodu mleczarskiego z grudnia 1981. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 09:55 A co zrobił samochód mleczarski w grudniu 1981, paniEffciu? Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 10:22 brezly napisał: > A co zrobił samochód mleczarski w grudniu 1981, paniEffciu? Brrrmmmm, brrrmmmm? Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 11:15 zatarasował! Tylko nie wiem co? Taras? Zbyfie, masz krwiożercze myśli ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:18 brezly napisał: > A co zrobił samochód mleczarski w grudniu 1981, paniEffciu? Wehikul ten zrobil z mojego Psa jedna z pierwszych ofiar Stanu Wojennego. Bylo to 15go, kiedy jedni Pukali po Domach a drudzy Zmyslnie Chowali Lektury. Przez 2 pierwsze dni siedzialam w kacie Z Psem, a przez nastepne Bez Psa. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:22 o Boże, Pani Effciu! :-(((((( Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:54 immanuela napisała: > o Boże, Pani Effciu! :-(((((( Z duszy serca dziekuje, Pani Imciu <3 Stare dzieje, ech... :) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:59 to musiało straszne być, nawet nie chcę sobie wyobrażać :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 11:51 brezly napisał: Lubię kiedy państwotwórczość jest oniryc > zna. No proszę, jak Pan umi zadbać o higienę psychiczną :-} To bardzo dobra technika. Można ją rozszerzyć na inne sytuacje, a zobaczy Pan jak wtedy , przy obserwowaniu różnych sytuacji w kategoriach snu, koncepcja ego gdzieś się wymyka. Bo we śnie największe absurdy traktuje się bez specjalnego zdziwienia i uznaje jako normalkę. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 11:58 ale swoja droga fajna ta wizja. facet pcha wieszak z koszulami przez pokryte błotem pośniegowym skrzyżowanie, jedna z koszul upada, życzliwy przechodzień zwraca życzliwie uwagę, a tu tymczasem Pchający podnosi swe czarne, niesamowite oczy i wpija się świdrującym spojrzeniem w Życzliwego. ho, ho, Pambucek jeden wie jak to mogło się skończyć... nonie, Modliszko? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:12 Imm, nie przechodzień tylko przejedzień :-) Modli, myślę że to jest w miarę naturalne w budynkach urzędowych, że człowiek widzi to jak sen. Wyjątkiem tu jest NO, co się w gmachach i gmaszyskach potrafi tak nakierować że: a) albo wchodzi i natychmiast wychodzi, chcąc niechcąc znajdując drugie wyjście. b) w ciągu kilku minut jest w stanie zawędrować tam na strych, przeciskając się koło szafy co zastawia drogę na schody, albo wejść do najtaniejszej kancelarii, do której drzwi akurat są otwarte, bo Pan Kanapkowy z wózkiem tam wlazł, ewentualnie przedostać się na wewnętrzny podwórzec i obserwować np. ekipę antyterrorystów ładujących się do samochodów. Że akurat przyszła na policję zeznać w 30 sekund jako świadek stłuczki - nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:17 znaczy jechałeś? Czym? Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:21 NO ma to samo DNA co Potomek, znaczy sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:33 Imm, no rowrem przecież. Effcia, a co Potomek? Bo tak np. ja, to już pisałem - w każdej metropolii wejdę z planem w ręku w ziemniaki. Nie żebym się zgubił, ale ziemniaki mnie przyciągają. A w Paryżewi to się mi za studenckich czasów udało wyjść (z planem) spod Turdefla na zjazd na autostrade. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:39 brezly napisał: > Wyjątkiem tu jest NO, co się w gmachach i gmaszyskach potrafi ... Oj, to ja mam bardzo podobnie. Nie posiadam się ze szczęścia, gdy okazuje się że TE drzwi, przez które miałam wejść, by coś załatwić, okazują się być na głucho zawarte. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:35 immanuela napisała: > ale swoja droga fajna ta wizja. Bardzo, Pani Immo, bardzo :-} Często takie coś praktykuję, przechodząc przez moją wieś, a zwłaszcza latem kiedy różne dziwne sytuacje mają miejsce. robię tak dla zdrowotności :-} Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:44 ten rower psuje moją koncepcję, Brezu. Powinieneś byc pieszo. Ciemna ulica i tak dalej. Rower zwiększa Twoje szanse! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:52 Anene, Imm, dzieło literackie w którym ja bym się pojawiał jako postać, choćby trzecioplanowa ma ściśle określoną konwencję. Żaden horror ani thriller. To musi być coś przypominającego Szwejka :-)) I nawet jak coś będzie wyglądało jak pojazd Obcych - okaże się po paru stronach bimbrownią. Albo zakamuflowaną wytwórnią podróbek. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 12:53 no tak, taka wizja też mnie przekonuje :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 13:11 A to ci temat :) Mozna juz powoli podsumowac badania konkluzja ze Brac Dziewiarska sie nie nadaje do Chodzenia Po Urzedach :) A jak plan, to lepiej piecioletni. Potomek ma tak, ze jak na przyklad uczestniczy w wiejskim maratonie, to przybiega dlugo po zakonczeniu calej imprezy, kiedy nagrody sa rozdane a kielbaski zjedzone. Gubi sie w lesie wsrod strzalek i choragiewek. Nie wiem, co robi jak juz sie zgubi, ale podejrzewam ze to samo co Mortimer w Praczecie - kwiatki wacha, kamyczki oglada, ptaszkow slucha. Przyklad klasyczny to pranie. Gdy mowie "Potomku, tu stoi kosz z rzeczami wypranymi ktore masz wlozyc do szafy", Potomek grzecznie znosi pelen kosz do pralni. A kiedy wolam "doloz swoje pranie do kosza i znies do pralni", systematycznie zastaje go wkladajacego rozmaita brudna bielizne wszystkich domownikow do jego prywatnej szafy. Natomiast, kiedy jestesmy oboje w terenie, to z czasem okazuje sie, ze lepiej gdy on jest przewodnikiem, a nie np. taka ja... Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 13:37 Pani Eff, uważam, że tylko się cieszyć z Potomka, co swoje ścieżki sam wydeptuje i nie baczy wytycznych :-} Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 17:35 modliszka61 napisała: > Pani Eff, uważam, że tylko się cieszyć z Potomka, co swoje ścieżki sam wydeptuj > e i nie baczy wytycznych :-} Dziekuje, Pani Modli :) A i owszem, ciesze sie ze samodzielnie Dziecie mysli i kombinuje bez pomocy zbyt wielu stereotypow :)) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 18:17 ewakurz napisała: ciesze sie ze samodzielnie Dziecie mysli i > kombinuje bez pomocy zbyt wielu stereotypow :)) A tak, tak, dało się wysnuć wnioski po przeczytaniu o zmaganiach z upiorem [Majster wymyślił : upiór (dzienny) w pralnictwie] Dla młodych dżentelmenów wszelkie operacje z ciuchami to prawdziwy upiór ;-}} Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 21:11 modliszka61 napisała: > A tak, tak, dało się wysnuć wnioski po przeczytaniu o zmaganiach z upiorem [Maj > ster wymyślił : upiór (dzienny) w pralnictwie] > Dla młodych dżentelmenów wszelkie operacje z ciuchami to prawdziwy upiór ;-}} :)) A w dodatku zwykle matki dzentelmenow jak zmory stoja z uporem nad tym upiorem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 30.01.13, 07:49 Tzw. upiór na umór. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 30.01.13, 11:52 No właśnie. Wypada się tylko nadziejować, że Potomek będzie w przyszłości dzielił życie z równie kreatywną istotą. Bo jak niedajboże trafi na taką poukładaną na półkach z ciuchami, to ona już mu zapewni upiór na umór ;-]] Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Koniec Początkałku - Początek Popoczątkałtku. 29.01.13, 13:11 brezly napisał: . Albo zakamuflowaną wytwór > nią podróbek. :-) To w takiej wersji wydarzeń pewnie by Pan nie zwrócił uwagi niosącego koszule policmajsterskie, bo miałby Pan co do tej leżącej na śniegu, zdecydowany i misterny plan. Odpowiedz Link Zgłoś