Dodaj do ulubionych

I stało się

03.02.12, 10:47
Dziś o 6.30 rano -30.Masakra!!!
Obserwuj wątek
              • se_nka0 Re: I stało się 04.02.12, 06:49
                Znów tylko u Lelli... ;) Masz chody :)
                Ponoć była to ostatnia, tak mrożna noc. Oby - w tej chwili -20 na wysokości 4 piętra, a w powietrzu biało od mrozu.
                Popołudniami jestem w domku jednorodzinnym i - nie ukrywam - biegiem wracam do swojego ,,blokowego,, mieszkania. Tu tak cieeepło.
                • dorkasz1 Re: I stało się 04.02.12, 08:28
                  A ja jestem w domku (teraz dwurodzinnym :)) i ciepło mi. Całe futrzane towarzystwo w domu śpi snem sprawiedliwego, posapując wdzięcznie. Wróciliśmy ze spaceru, wyjątkowo krótkiego dzisiaj. Na dworze -25 stopni. Nadal nie patrzę na róże.
                • leloop Re: I stało się 04.02.12, 10:01
                  bo ja Wam powiem, komuna nas rozpuściła, wszystkim się wydaje, ze społeczeństwo zima ma być dogrzane. w bogatej Szwajcarii, nie zważając na temperatury na zewnątrz ogrzewanie w blokach komunalnych wyłączane jest na noc, budzisz się w lodowce. nie dogrzejesz się farelka bo Cie sprawdza i bulisz mandat. we Francji tez bloki są niedogrzane, jeżeli chcesz mieć ciepło to płać (ogrzewanie jest drogie). i jeżeli przyjdzie prawdziwe zimno to nikt się nad nikim nie lituje ;)
                  • bakali Re: I stało się 04.02.12, 11:18
                    O jeżu, u mnie znów śniezyca! Wczoraj wpakowałam się w powrót do domu podczas śniezycy, teraz znów sypie jak głupie i zasypuje ziarno ptakom, a te cwaniaki tylko czekają az wyjdę i porozgarniam śnieg. Miałam dzisiaj jechac 50 km do rodziny w większym mieście, ale nie wuiem teraz czy jest sens. Na szczęscie cieplej, tylko -9.
                        • yoma Re: I stało się 04.02.12, 11:59
                          -15. Zimniej niż wczoraj.

                          Ale. Mam okna ociupineczkę porozszczelniane, nie chcę robić z chałupy komory wysokiego ciśnienia, i dzisiaj chłop odkrył przy dolnej krawędzi balkonowych dwa wielkiej urody sople, wewnątrz. Chyba przesadziłam...

                          Boje się jechać na Wieś.
                                  • hesperia1 Re: I stało się 04.02.12, 15:57
                                    Dziś byliśmy na działce.Sarny noclegownię sobie urządziły i przy okazji stołówkę.Trudno,jakoś żyć trzeba.Najgorsze jest ze jakiś ciul wybrał nam prawie całą wodę z kręgu.Nie wiem czy z nudów czy miał jakiś cel.Karasie już na pewno w rybim raju:(
                                          • hesperia1 Re: I stało się 04.02.12, 16:33
                                            A nie mógł bo w tej resztce lodu jaki został dziura wyrąbana.Myślimy sobie ze może to pan Albin po wodę dla gołębi sobie przychodził.A może i mógł i pękł,sprawdzimy wiosną.
                                            • se_nka0 Re: I stało się 04.02.12, 17:45
                                              Pod naszą altanką ,,coś,, sobie ładnie ubite wejście zrobiło. Niech sobie mieszka, zobaczymy co to, jak się cieplej zrobi. Ubiegłej wiosny mieliśmy w środku altany gustowne kopczyki pestek słonecznika i pestek śliwek. Śliwkowe z idealnie okrągłą, malutką dziurką. Coś się pożywiało w ciszy i spokoju ;)
                                              • dorkasz1 Re: I stało się 04.02.12, 20:23
                                                Dobrze, że nie narkomany albo jakie inne brudasy.
                                                A ja psy moje osobiste dzisiaj szczotkowałam. No i dziwnie było. Tyyyyle sierści z nich leciało, jakby wiosna szła. Z Milki po prostu sypał się biały tuman. Nie wiem całkiem co o tym myśleć... Choć mój M. mówi, że może jak te tumany z Milki wyleciały, to jej dobrze zrobi na inteligencję? Jeśli wiosna idzie, to dlaczego ja nic o tym nie wiem Droga Redakcjo? Znów coś się przede mną ukrywa. Niedobze.
    • hesperia1 Re: I stało się 05.02.12, 10:59

      Pada śnieg, resztę świata pomniejszając doszczętnie.
      W taki czas Pinkertonom się wiedzie
      i sam sobie co chwila następujesz na pięty
      własnych śladów, tłoczących się w przedzie.
      Nikt nie żąda nagrody za odkrycie tych tropów;
      pejzaż wokół pojaśniał i zamilkł...


      I jest tylko -10:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka