brezly 22.07.04, 21:03 Wcielo mnie w upař w Delfinacie, o Milefioracie nikt tu nie slyszal :-( Chociaz Vaud dosc blisko, bo Kanto i Republika Genowefy o rzut serem. Ledwie dycham z goraca. Dookola slychac glownie rosyjski. WaszBY Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vaud Re: Donoszem ze 22.07.04, 22:00 Ile tego upalu w Delfinacie? Oni tam teraz robia topione serki? Ach, zjadloby sie splesnialego smierdziucha... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Donoszem ze 22.07.04, 22:07 Bedzie ze 30 stopni o 20.00. I zadnej bryzy od morza. Nie wiem co robia bom dopiero przylecial, jeszcze mi katar przeszedl w samolocie. Dodatkowa korzysc. Acha, szlifuje moj frencz:-)) Podbno mam teraz niemeicki akcent w nim, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Donoszem ze 24.07.04, 04:30 o prosze, a ja podobno mowie po niemiecku z francuskim akcentem. Zjedz duzy kawal brie w mojej intencji. Tutaj brie drogi i/albo paskudny. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Donoszem ze 24.07.04, 08:20 Sie zrobi (brie). Chociaz tu jem glownie kozi. Nauczylem sie jak sie nazywa zeby o konski nie poprosic jak mi sie to kiedys zdarzylo i teraz jestem prawdziwa poliglota fromazowa. "Serek Fromage" mi sie przypomnial, nagle, chlip, chlip... To se ne vrati... Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Donoszem ze 24.07.04, 16:32 brezly napisał: > Sie zrobi (brie). Chociaz tu jem glownie kozi. --------> na cielo na salacie? Polecam! Nauczylem sie jak sie nazywa zeb > y > o konski -------> a konine jadasz? Ihaaaa! Bo Fhrancuzi i owszem. nie poprosic jak mi sie to kiedys zdarzylo i teraz jestem prawdziwa > poliglota fromazowa. "Serek Fromage" mi sie przypomnial, nagle, chlip, chlip... ------> a ludziska mowili:"serek fromasz" > To se ne vrati... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Donoszem ze 24.07.04, 17:01 vaud napisała: > -------> a konine jadasz? Ihaaaa! Bo Fhrancuzi i owszem. I Romandzi tez. Nie probowalem. Pizze z reniferem owszem, ale kunia nie. Mam upory. Co do brie, to kiedys w Szwecji (nie wiem czemu ale wszelkie najgorsze paskudztwa spozywcze to ja tam probowalem, oprocz oczywiscie smakowitosci a la Oboz Postepu i Pokoju) kupilem takowy. Dziwny byl, smaku mial niewiele, a konsystencja taka gumiana bardziej. Dopiero jakem spojrzal blziej na nalepke to wyszlo ze to byl brie light, 8% tluszczu w suchej masie, chyba sie nie zapdal tylko od srodkow pianotworczych abo czego tam. Miejsowy katerin strasznie podupadly. Place dzis w kasie, madame mnie pyta czy chce kawe, ja ze i owszem, dostaje jakies takie plaskie cos do reki, ni to klucz elektroncizny do drzwi, nie to karte bankowa, nit pudelku zapalek. Siem okazuje, ze kawa instant, trza isc do machiny, wsadzic to w slot (no co?) , podstwaic plastikowy kubek (!! sic) i juz leci. Nofuuj. Kozi ser, najchetniej na toscie, a jak na goraco na salacie?, daj znac. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Donoszem ze 24.07.04, 18:04 brezly napisał: > vaud napisała: > > > > -------> a konine jadasz? Ihaaaa! Bo Fhrancuzi i owszem. > > I Romandzi tez. Nie probowalem. Pizze z reniferem owszem, ale kunia nie. Mam up > ory. -------> Sie nie jada przyjacol, co nie? > > Co do brie, to kiedys w Szwecji (nie wiem czemu ale wszelkie najgorsze > paskudztwa spozywcze to ja tam probowalem, oprocz oczywiscie smakowitosci a la > Oboz Postepu i Pokoju ----> konserwa turystyczna? ) kupilem takowy. Dziwny byl, smaku mial niewiele, a > konsystencja taka gumiana bardziej. Dopiero jakem spojrzal blziej na nalepke to > wyszlo ze to byl brie light, 8% tluszczu w suchej masie, chyba sie nie zapdal > tylko od srodkow pianotworczych abo czego tam. ----> E-134/R-594838/39055 > > Miejsowy katerin strasznie podupadly. Place dzis w kasie, madame mnie pyta czy > chce kawe, ja ze i owszem, dostaje jakies takie plaskie cos do reki, ni to kluc > z > elektroncizny do drzwi, nie to karte bankowa, nit pudelku zapalek. Siem okazuje > , > ze kawa instant, trza isc do machiny, wsadzic to w slot (no co?) -------> pasuje to do madame...:-))) , podstwaic > plastikowy kubek (!! sic) i juz leci. Nofuuj. -----> szczyty elegancji w kraju, gdzie sie wybrzydza na McDo. > > Kozi ser, najchetniej na toscie, a jak na goraco na salacie?, daj znac. -----> wersja 1. Bierzesz serek kozi caly i go sobie panie, rujesz. Nastepnie na tluszczyk i obsmazyc ze stron obu. wersja 2. J/w, ale bez panierowania wersja 3. do nagrzanego piekarnika na 2-5 min Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Donoszem ze 24.07.04, 18:30 vaud napisała: > brezly napisał: > > > vaud napisała: > > > > > > > -------> a konine jadasz? Ihaaaa! Bo Fhrancuzi i owszem. > > > > I Romandzi tez. Nie probowalem. Pizze z reniferem owszem, ale kunia nie. > Mam up > > ory. > > -------> Sie nie jada przyjacol, co nie? > > > > Co do brie, to kiedys w Szwecji (nie wiem czemu ale wszelkie najgorsze > > paskudztwa spozywcze to ja tam probowalem, oprocz oczywiscie smakowitosci > a la > > Oboz Postepu i Pokoju > > ----> konserwa turystyczna? Wolowina z makaronem w sosie grzybowym (w puszce). Opisywalem Anchan to kiedys. Mozan w to bylo wrzuci paczke pieprzu i dalej nie mailo smaku. Kulinarna antymateria na kartki. > > ze kawa instant, trza isc do machiny, wsadzic to w slot (no co?) > -------> pasuje to do madame...:-))) Aha, ale dodam ze nie palce gotowka tylko karta plastikowa zaladowana punktami:-)) Jak kurcze, ment na amerykanskim socjalu. Dodatkowo przez pomylke dali mi chyba karte dla kogos innego, kto tu na dluzej, ale kazali sie nie przejmowac. Wiec mam tu do przezarcia 130 punktow w cztery dni, po obiedzie za 8 punktow trudno wstac. Kiedys mozna bylo tu kupic wino we flaszkach, wiec wykorzystuajc umiejetnie roznice cen miedzy dniem a wieczorem (dejeune roznych rozmiarow), ze srodzienne taniej na wieczor, to kiedys na piec flaszek bordeaux mi starczylo. A teraz wina niet (a palcza ze spada im popyt na wino i ze beda wylewac). A z taka iloscia cydru we flaszkach po 0.2l to mnie na samolot nie wpuszcza. A ma sie, kurcze zmarnowac, jak tam ludzie z glodu umieraja i tylko ojciec dyrektor ich przy zyciu nadziei trzyma?! Przeciez nie bede ostatniego dnia sera do reklamowki pakowal!!! > > , podstwaic > > plastikowy kubek (!! sic) i juz leci. Nofuuj. > > -----> szczyty elegancji w kraju, gdzie sie wybrzydza na McDo. > > > > > Kozi ser, najchetniej na toscie, a jak na goraco na salacie?, daj znac. > > -----> > wersja 1. > Bierzesz serek kozi caly i go sobie panie, rujesz. Nastepnie na tluszczyk i > obsmazyc ze stron obu. > wersja 2. > J/w, ale bez panierowania > wersja 3. > do nagrzanego piekarnika na 2-5 min To sie NO ucieszy! Dzieki. Jakis sosik do tego? Boroweczki abo lingony? Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: kozi ser 24.07.04, 19:43 blad tkacki wlasnie . Do tego sera lingony jak znalazl! Ale jak na salacie, to vinaigrette z czosnkiem, albo do tej salaty jeszcze gruszka i orzechy wloskie, a wtedy vinaigrette na occie jablkowym najlepiej i bez czosnku. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: kozi ser 24.07.04, 19:45 Dzieki. Wlasniem przyszedl z koalcji za 8 punktow. Odpowiedz Link Zgłoś