marat69
13.09.04, 14:58
Idzie sobie kromka chleba po Bukareszcie, rozgląda się wokoło i coraz mniej
zaczyna jej się podobać – naokoło pełno Rumunów!
Wytrzeszczają oczy, ślinią się na jej widok. A, że to była rozgarnięta kromka
chleba, skojarzyła szybko fakty i dawaj w długą!
Rumuni za nią!
To ona w boczna uliczkę!
Oni za nią! Wpadła miedzy podwórka, przemknęła wśród sznurów od bielizny,
przeskoczyła przez ogrodzenie, leci po jakimś dachu, zeskakuje, kluczy,
wreszcie wpada na jakieś podwóreczko.
Patrzy, a na leżaku leży schabowy i spokojnie się opala.
Kromka: - Stary, spierd..lamy stąd, gonią mnie Rumuni, zaraz tu będzie jatka
jak ch..j, zjedzą nas na bank, mówię ci, spadamy!
A schaboszczak rozparł się wygodnie:
- Spokojnie, to ciebie zjedzą, mnie tu qurwa nikt nie zna!