Dodaj do ulubionych

Smutny wątek.

04.11.04, 16:54
Dziś dowiedziałem się, że jeden ze studentów mojego wydziału powiesił się w
sobotę w akademiku. Komentarz jednej z naszych prowadzących zajęcia: "To
niemożliwe, żeby ktoś chciał sobie odebrać życie. Musieli go odurzyć i zabić."
Obserwuj wątek
    • anka1 Re: Smutny wątek. 04.11.04, 17:11
      czasem to krzyk rozpaczy, ale nie ma w poblizu nikogo i ...
    • ralston Re: Smutny wątek. 04.11.04, 18:19
      Znałeś człowieka?
      • kotwicz69 Re: Smutny wątek. 04.11.04, 19:28
        Jednym slowem-straszne.

        kotwicz
      • wolny_wilk Re: Smutny wątek. 04.11.04, 22:31
        ralston napisał:

        > Znałeś człowieka?

        Nie znałem. I, prawdę mówiąc, jego śmierć jest dla mnie całkowicie obojętna.
        Liczyłem na komentarze na temat wypowiedzi prowadzącej laborki.
        • ralston Re: Smutny wątek. 04.11.04, 23:43
          wolny_wilk napisał:


          > Liczyłem na komentarze na temat wypowiedzi prowadzącej laborki.

          A co tu komentować? Środowisku naukowemu już się tu nieraz dostawało. Niech za
          komentarz posłużą słowa jednego gazdy z Murzasichla:
          "Niby takie łucone - a durne kieby moje łowce..."
    • habitus Re: Smutny wątek. 04.11.04, 19:29
      Boże, biedny dzieciak....
      • alex.4 Re: Smutny wątek. 05.11.04, 18:25
        na historii w Białymstoku powiesiła się na klatce schodowej studentka pierwszego
        roku. Była trochę dziwna. Ortodoksyjny metal. Zapowiadała się dobrze (dobrze
        zdała egzaminy wstępne).... Jak smomentowano zwolniła się z pracy na własna
        prośbę. O tym chłopaku słyszałem, że to był zawód miłosny... smutne...
    • alex.4 Re: Smutny wątek. 05.11.04, 18:26
      kiedyś miałem samobójcze mysli po rozpadzie jednego związku. Nie wiedziałem co
      zrobić i noc spedziłem z jej najlepszą przyjaciółką. Pomogło:)
      • ralston Re: Smutny wątek. 05.11.04, 18:30
        Rzeczywiście smutny wątek...
        • alex.4 Re: Smutny wątek. Coś zabawnego:) 05.11.04, 18:35
          Wątek jest smutny więc coś zabawniejszego. Ph. K.Dick postanoweił popełnić
          samobójstwo. Na ta okoliczność, aby się zabezpieczyć:
          - wziął smiertelna dawkę leku
          - rurę wydechową zatkał w samochodzie w którym siedział
          - podciął sobie zyły
          Przeżył. Pod wpływem tlenku wegla zwymiotował truciznę. Ponieważ zrobiło mu się
          niedobrze to wyszedł z samochodu. Z śmierci nici:)
    • alex.4 Re: Smutny wątek. 05.11.04, 18:39
      i jeszcze jedna smutna historia. Młoda para uprawiała seks w aucie. Ale coś się
      stało z rurą wydechową i zmarli w trakcie. To jedna z nagród Darwina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka