Dodaj do ulubionych

Urzędowy horror

30.11.04, 21:48

78-letnia szczecinianka zjadła w Urzędzie Miasta w Szczecinie jeden z
dokumentów. Kobiecie przedstawiono zarzut zniszczenia dokumentu, za co grozi
kara do dwóch lat więzienia.


Poinformował o tym rzecznik szczecińskiej policji Artur Marciniak.

W urzędzie doszło do awantury, gdy petentka przeglądała akta postępowania
administracyjnego związanego ze sprawami meldunkowymi. W pewnym momencie
kobieta wyrwała urzędnikowi jeden z dokumentów i zjadła go. Wówczas wezwano
policję.

Kobieta przyznała się urzędnikom, że jest to nie pierwszy zjedzony przez nią
dokument. Podobnie zrobiła podczas wojny, gdy dokumenty również nie były dla
niej korzystne.

Kobieta została przewieziona do komisariatu. Tam został jej przedstawiony
zarzut zniszczenia dokumentu. Starsza pani nie przyznaje się do zarzucanego
jej czynu.

Komentarz pod artykułem:
No i co!!! i co teraz powiecie na to przeciwnicy kary śmierci !!!
Dziś zjadła dokument - a jutro zje urzędnika !!!

:))))
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Urzędowy horror 30.11.04, 22:11
      A Janusz Korwin zjadł kiedyś swojego PIT-a. Moda jakaś nowa?
      • habitus Re: Urzędowy horror 30.11.04, 22:16
        Raczej wygląda na dość starą modę. Jeszcze z czasów wojny :)
        • ralston Re: Urzędowy horror 30.11.04, 22:17
          Ale staje się trendy ;)
    • all2 Re: Urzędowy horror 30.11.04, 23:45
      Fajne. A rachunki też można zjadać?
      • habitus Re: Urzędowy horror 01.12.04, 04:18
        all2 napisała:

        > Fajne. A rachunki też można zjadać?
        Mój pierwszy pomysł też był taki! Obawiam się jednak, że wierzyciele mają kopie...
        • ralston Re: Urzędowy horror 01.12.04, 08:59
          W dodatku rachunki mogą być wyjątkowo niesmaczne. Najczęściej są na papierze
          samokopiującym :)))
          • anka1 Re: Urzędowy horror 01.12.04, 09:05
            ja bym dokument zostawila a pogryzla urzedasa, przynajmniej wiedzialabym za co
            ide siedziec.
            • awee Re: Urzędowy horror 01.12.04, 11:41
              Nawet wtedy, kiedy nie byłby apetyczny?
              • ralston Re: Urzędowy horror 01.12.04, 12:11
                Jak tak dalej pójdzie to do urzędów będą wpuszczani jedynie ci petenci, którzy
                mają ważne szczepienia przeciwko wściekliźnie.
                • habitus Re: Urzędowy horror 01.12.04, 13:19
                  Albo bez uzębienia.
                  • anka1 Re: Urzędowy horror 01.12.04, 14:05
                    Awee urzedasow nie cierpie jak flakow, moge takiego pogryzc nawet jesli jest
                    paskudny :)
                    • ralston Re: Urzędowy horror 01.12.04, 15:03
                      anka1 napisała:

                      > Awee urzedasow nie cierpie jak flakow, moge takiego pogryzc nawet jesli jest
                      > paskudny :)

                      To znaczy - nawet mnie moja paskudność nie obroni w razie czego?
                      • habitus Re: Urzędowy horror 01.12.04, 15:11
                        A jaki tam z ciebie urzędnik... e tam... ;))
                        • ralston Re: Urzędowy horror 01.12.04, 15:12
                          No - niby w firmie prywtanej - ale zawsze gryzipiórek :)
                          • habitus Re: Urzędowy horror 01.12.04, 15:20
                            A co to za różnica: gryzipiórek, skoczydołek, krawężnik czy inny pracownik.
                            Najważniejsze, że nie biurokrata. Chociaż biurokrata brzmi arystokratycznie. To
                            pewnie z powodu "kraty". :))) Znacznie lepszym określeniem biurobaby jest
                            biur.a. Dla sprawiedliwości dla mężczyzn czyli biurochłopów powinno być
                            określenie biurfons. :)
                            • ralston Re: Urzędowy horror 01.12.04, 15:29
                              Biurfons. Też ładnie :)))
      • wojtekok Re: Urzędowy horror 01.12.04, 14:11
        > Fajne. A rachunki też można zjadać?

        Nie warto, rachunki maja o wiele miej skladnikow odzywczych, niz te wszystkie urzedowe papierki:)
        • all2 Re: Urzędowy horror 01.12.04, 16:53
          Czyli że taki rachunek za prąd albo za gaz to tylko puste kalorie? A za
          internet?
          • ralston Re: Urzędowy horror 01.12.04, 17:12
            all2 napisała:

            > Czyli że taki rachunek za prąd albo za gaz to tylko puste kalorie? A za
            > internet?

            A za internet, to insza inszość. Narkoman zapłaci każdą cenę za działkę ;)
        • awee Re: Urzędowy horror 02.12.04, 14:31
          wojtekok napisał:

          > Nie warto, rachunki maja o wiele miej skladnikow odzywczych, niz te wszystkie
          > urzedowe papierki:)


          Jeśli rachunki są zielone, można :)

          To Brytyjczycy planują oznaczać dostępne na rynku produkty żywnościowe
          odpowiednimi kolorami. Zdrowa żywność w zielonych, a niezdrowa w czerwonych
          opakowaniach.
          Zabawa bez sensu.
          • ralston Re: Urzędowy horror 02.12.04, 14:59
            Będę wybierał to w czerwonym. To, co niezdrowe najczęściej mi smakuje :)
    • max39 Re: Urzędowy horror 01.12.04, 15:42
      Niedlugo przed wejsciem do urzedu trzeba bedzie nalozyc kaganiec :)
      • ralston Re: Urzędowy horror 01.12.04, 15:48
        No to jest biznes do zrobienia. Wypożyczalnia kagańców dla petentów. Do Urzędu
        Gminy wystarczą skórzane, do Skarbowego - wyłącznie stalowe. Za dopłatą -
        gustowna smycz. W promocji - co dziesiąte wypożyczenie gratis. I program
        lojalnościowy - zbieraj punkty a dostaniesz plakat - tarczę do rzutków z
        podobizną Naczelnika ulubionego wydziału.
        • habitus Re: Urzędowy horror 01.12.04, 15:55
          I plastkowe etui na ponaglenia i windykacje z podniosłym hasłem "Urząd petenta
          nigdy nie opuści"
          • ralston Re: Urzędowy horror 01.12.04, 16:03
            A przy okazji wypożyczalni sprzętu możnaby również prowadzić sprzedaż
            bombonierek i innych przyspieszaczy podejmowania decyzji na niższych szczeblach
            urzędniczych ;)
            • habitus Re: Urzędowy horror 01.12.04, 16:13
              ralston napisał:

              > A przy okazji wypożyczalni sprzętu możnaby również prowadzić sprzedaż
              > bombonierek i innych przyspieszaczy podejmowania decyzji na niższych szczeblach
              >
              > urzędniczych ;)
              To byłaby istotnie znacząca zmiana;). Obecnie tę sprzedaż prowadzą kioski na
              terenie urzędów :)))
            • awee Re: Urzędowy horror 01.12.04, 16:14
              ...i czerwoną skrzynkę pocztową na białe koperty ;)
              • ralston Re: Urzędowy horror 01.12.04, 16:25
                No to jeszcze punkt rozmiany pieniędzy na używane, nie znaczone banknoty o
                niskich nominałach, różnych serii ;)
                A także dyktafonów - w kompletach po dwie sztuki ;)
      • all2 Re: Urzędowy horror 01.12.04, 16:55
        max39 napisał:

        > Niedlugo przed wejsciem do urzedu trzeba bedzie nalozyc kaganiec :)


        Będzie też wymóg wprowadzania niektórych szczególnie groźnych petentów w
        kolczatce.
        • ralston Re: Urzędowy horror 01.12.04, 17:10
          all2 napisała:


          >
          > Będzie też wymóg wprowadzania niektórych szczególnie groźnych petentów w
          > kolczatce.
          >


          Taa... a wyprowadzać będą już w kaftanie. :)
          • czarnajagoda Re: Urzędowy horror 16.09.05, 12:16
            to chyba prościej, żeby urzędnicy siedzieli w klatkach ze szkła pancernego z
            niewielkimi otworami umiżliwiającymi przyjęcie i wydanie papieru...
    • awee Re: Urzędowy horror 06.12.04, 10:38
      W B. kiedyś była ulica Urzędnicza. Przemianowali na Pracowniczą....
    • habitus Re: Urzędowy horror 08.06.05, 22:04
      A w Warszawie urzędnicy dostali prikaz, ze mają być mili. I cały czas się
      szczerzą. Ale rzeczywiście są uprzejmi i pomocni. Świat się kończy... A może
      leczenie ukąszeń wychodziło drogo :))
      • ralston Re: Urzędowy horror 08.06.05, 23:05
        Ja to też zaobserwowałem. Tzn. to że urzędnicy są mili. Jakoś w ogóle nie jak w
        urzędzie się człowiek czuje. Nawet jeśli władze miasta załatwiły to prikazem, to
        i tak trzeba docenić.
        • habitus Re: Urzędowy horror 08.06.05, 23:06
          Ależ doceniam. Nawet jak niczego nie załatwią to chociaż miło było :))
          • wdv Re: Urzędowy horror 09.06.05, 10:29
            A jak pachnieli? - To też było w prikazie.
            • habitus Re: Urzędowy horror 09.06.05, 18:15
              Ojejku, to nie do mnie pytanie. Aż tak się nie spoufalałam :))
    • habitus Re: Urzędowy horror 16.09.05, 09:24
      Nowa historyjka urzędowa. Munio poszedł załatwić coś w urzędzie na Ursynowie.
      Urzędniczka pyta go o adres pracowni więc Munio odpowiada:
      - Baletowa 2a
      Dostał formularz do podpisu i tam ujrzał adres : Baletowaa

      :)))))))))
      • zewsi Re: Urzędowy horror 16.09.05, 12:50
        :-)
      • awee Re: Urzędowy horror 16.09.05, 12:58
        To i tak szczęście, że nie mieszkał na Baletowej 2c.
        • anka1 Re: Urzędowy horror 16.09.05, 13:30
          hi hi, pewnie urzedniczka innym petentom pisze np. 4 you :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka