Gość: agas
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.12.10, 14:34
w 2000r wziąłem kredyt w dawnym Kredyt Banku dla znajomej przez pośrednika podpisałem umowę , zabezpieczeniem był weksel na kwotę 4000zł. Kobitka miała spłacać ale wpłaciła tylko 4 raty i koniec, ja w tym czasie wyjechałem za granicę, wróciłem po 2 latach i odnalazł mnie windykator z w/w banku, poszłem na ugodę i wpłacałem mu miesięcznie 200 zł z czego 160 szło na zadłużenie a 40 dla Pana windykatora.spłacałem uczciwie i regularnie przez ponad 2 lata. Po tym okresie przyszło mi pisemko że mój dług przejęla firma BEST z Elbląga wkurzyłem się bo kwota którą wykupili od kredyt banku to 3750 więc napisałem do firmy BEST skąd takie zadłużenie, w między czasie zdobyłem kopię umowy którą podpisywałem z kredyt bankiem i nie było w niej ani słowa abym płacił windykatorowi za jego usługi. wysłałem pisemko do BESTU i przez rok czasu czekałem na odpowiedź po roku przyszło mi że rzeczywiście nie powinienem płacić windykatorowi i z kwoty 3750 zrobiło się 1880, w piśmie nie było wyszczególnione dlaczego tak się stało tylko kwota z nieba i taką kazali mi spłacać. niestety straciłem pracę i nie wpłacałem rat więc podali mnie do sądu i mam teraz 2 tyg. aby się odwołać od wyroku nie chcę im popuścić bo moim zdaniem wykupili oni zawyżoną wierzytelność od Kredyt Banku i teraz szukają kozła do spłacenia. dodam również że cała kwota należności głównej jest spłacona a to są odsetki od tej kwoty, pomóżcie