jan.kran 07.12.04, 23:48 Ja Kran chcialam Tobie podziekowac za otwarcie tego Forum Dostarcza mi ono wiele. Kran Wdzieczny. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly Re: Lodzka Przadko. 08.12.04, 07:58 Ano ano. Na czesc Lodzkiej Przadki kilkukrotne 'chip chip hurrra'! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Lodzka Przadko. 08.12.04, 10:14 Zeby nie bylo cototonie, 'chip chip' bo brawa elektryczne, no nie? Tak nawiasem to we Wrocku gazeta komputerna CHIP w zoologu hipopotama ongis wspierala sponsorsko? PS. Kurde, Alma Mater mi sie wczoraj palilo :-( Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Lodzka Przadko. 08.12.04, 10:22 No bardzo wam merci! Przadka zahasłowana na 4 spusty, zapomniałam klucza ;-( więc dziekuję wam jako awatar. Nic tak nie cieszy jak udane forum, nespa? A ono jest takie, właśnie jakie powinno być - nie rzucające się w oczy komu nie trzeba, acz treściwe. To ja wam dziękuję! Na waszą cześć hipcie www.ekologia.gemapro.vip.alpha.pl/hipop.html oraz trochę lata www.webcamplaza.net/index_files/beach.html już sami wybierzcie sobie gdzie Odpowiedz Link Zgłoś
brezly O hipopotamach 08.12.04, 10:27 Dwia klebki pseudowiedzy tkwia mi we lbie, jak idzei o hipopotamy. Jeden, z dawien dawna: ze sie okrutnie z krokodylami nie lubia i ze rzeczone tepia. Nigdym pozniej nie znalzal potwierdzenia tego, jak gdzie jest rzeka z jednymi to drugich nie uswiadczysz. Dwa, ze one podbno nie umieja plywac. Ktos cos na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: O hipopotamach 08.12.04, 10:38 One sie raczej pławią, wydaje misie. Z krokodylami, że nie interere, to dopiero ty zwrociles mi na to uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: O hipopotamach 08.12.04, 10:42 Zrobilem maly spacerek guglowy i wyszlo ze tak: Maly hipopotamek moze zostac zjedzony prze krokodyla, hiene albo lwa. Dlatego siedza z mama. Mamusia jest w stanie jednym klapnieciem podzielic trzymetrowego krokodyla na dwa mniejsze. Panowie hipopotamy sa terytorialne i gonia czasami wszystko co wlazi, krokodyle inkl. Duzy krokodyl moze czasem byc zagrozeniem dla mniejszych hipo. Plywa, nie plywa. Glownie nurkuje i siedzi na dnie. Porusza sie metoda 'moonwalking'. Jak jest w glebi to macha nogami jakby szedl, nie ma ekstra ruchow plywackich. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: O hipopotamach 08.12.04, 10:56 No, a jak polubic hiene? To mi wyglada na jakis szpinak w swiecie zwierzat. I ta rola samcow w stadzie... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: O hipopotamach 08.12.04, 11:17 Ale za to umysł na pełnym chodzie non stop! Inaczej niż ekstremalne predatory typu gepard - 5 minut biegu 23 godziny snu. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: O hipopotamach 08.12.04, 11:23 Ehehe, gepard to jest katastrofalny rezultat proby polaczenia w jedno psa z kotem. Bywa ze sie tak zmeczy gonieniem ze jak juz zlapie i zabije, to nie ma sily obronic zdobyczy przed przechodzacym obok zwierzatkiem typu dresiarz i zostaje przegoniony. Zaden kot by tego nie przezyl, godnosc by mu nie pozwolila :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: O hipopotamach 08.12.04, 11:29 Ale taka puma czy pantera... One (zawsze sa dla mnie jednostkami żeńskimi, trudno) jak pogonią i obronią to swoje jedzenie, to ha! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: O hipopotamach 08.12.04, 11:38 Nobokotokot, no nie?:-) A taki gepard? Widzial kto kiedy kota na takich patykowatych nogach jak z wywieszonym jezorem i durna mina goni, jakby mu kto patyk rzucil? Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: O hipopotamach 08.12.04, 12:02 No ale umaszczenie ma ładne, na mordce np. I ogon. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Lodzka Przadko. 09.12.04, 08:33 Powyzsze mialo sie wkleic pod postem Brezly'ego na temat pozaru w jego AlmaMateczniku. Lodzkiej Przadce Wyrazy skladam za koncept i realizacje. Nie ma zycia bez DM! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Lodzka Przadko. 09.12.04, 08:47 A, donosza z Alma Matecznika ze prasa wyolbrzymia. Nie cztery pietra, tylko kawalek jednego korytarza. No, radio Erewan:-) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Lodzka Przadko. 09.12.04, 08:54 Znaczy, nadymaja, zeby sie ludzie bardziej? Pamietasz film US o wojnie zrobionej prze media na zamowienie prezydenckie? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Lodzka Przadko. 09.12.04, 09:04 Jezu slodki, jakie to bylo smieszne :-) To dziewcze co zamiast kotka niosla pudlo z platkami. I Hoffman, ktory sie dziwi czemu wy na deszcze czekacie, ja bym wam deszcz zrobil. No normalnie, mnie starego chlopa ze smeichu na podloge z kanapy strzaslo :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Lodzka Przadko. 09.12.04, 09:25 Dziewczyna z kotkiem zastepczym poezja. Z Panem M obejrzelismy to w kontekscie afery rozporkowej i wybuchu wojny w Kosowie, a wlasnie wtedy siedzielismy w Skopje i tak nam bylo troche dziwnie, jakby ktos te wojne o 40 km od miejsca naszego aktualnego pobytu wyciagnal z fikcji. Warto by obejrzec jeszcze raz, Wag the Dog, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Lodzka Przadko. 09.12.04, 11:25 Wag the Dog, taktak. Całkiem niedawno oglądałam to, budzi jeszcze większy śmiech ale i silniejszy dreszcz zgrozy. Starcy z Agharty, normalnie Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Jeszcze raz 09.12.04, 11:31 jan.kran napisała: > Ja Kran chcialam Tobie podziekowac za otwarcie tego Forum > Dostarcza mi ono wiele. > > Kran Wdzieczny. > Wlasciwie to powinnismy przeciac jakas Pamiatkowa Wstege. Zdjecia sie powinny pojawic w 'Dziewiarzu Ojczystym'. Pomyslec o portrecie Przadki nad brama, takie rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Jeszcze raz 09.12.04, 11:58 Dzei umeirac jak tu nowe wyzwania i zadania. Nawiasem piszac, to kontekst Dziewiarstwa Maszynowego ciekawie wplywa u czytelnika wirtualnego na odbior zdania 'gdybys, Niedzwiedziu w mateczniku siedzial'. Odpowiedz Link Zgłoś