pierans 09.12.04, 13:42 Zapach zaparowano-gotowano-smażeninowy. Pulpety z kaszo, kompot/budyń z kleksem soku malinowego. Wieczne dekoracje ogólnoświąteczne wiszące smętnie podsufitem. Radiowęzeł chrypi dramatycznie zanim wykrztusi komunikat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anchan Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 13:50 na gwoździu odręczny jadłospis a w nim bepsztyk poznański na stołach obtłuczone kubki z grubą solą noże w niebycie Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 14:01 Palmy zamiast paprotek, ale też na 'py', okna nieotwieralne, krzesła tapicerowane (czy mozna tapicerować dermą? wg mojego nieistniejącego francuskiego, to nie) poprawka - obite (z) dermą, popękaną i zaszytą na okrętkę szpagatem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 14:06 Aha, ale poniewaz obite sa byle jak, to nie przylegaja i czasem je marszczy a czasem wydyma. I jak wydyma to jak czlowiek siada, to to powietrze musi znalezc ujscie wtedy tak nieestetycznie sapie to krzeslo. A do steku po poznansku oprocz warstwy cebuli jest podgrzewana morzona brukselka, a czasem do popicia zamiast kumpotu jest rozbeltany z woda kisiel. A widelce maja tylko niektore zeby. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 14:09 Ale za to jak wsadzisz taki wyłysiały widelec w radio, w tuleję po wywranej antenie teleskopowej, to odbiera nawet lepi niż z to anteno! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 14:13 pierans napisała: > Ale za to jak wsadzisz taki wyłysiały widelec w radio, w tuleję po wywranej > antenie teleskopowej, to odbiera nawet lepi niż z to anteno! Pod warunkiem ze nie ma plastikowej raczki, te importowane z DDR sie nie nadaja. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 14:20 One są od razu z zagłuszaczem ;-) Papierowe serwetki w serwetnikach, których nie możesz wyjąć jedną ręką ;-) Poza tym te serwetki są chyba gumowane z jednej strony... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 14:26 A w tej siermieznosci srebrni i pysznie blyszczy taki uchwytak na buteleczki do maggi i octu. Stoja w nim takie flakony z cudnie rzneitego krysztalu, z taka nakretka z bialego polietylenu, w kszatlcie scietego stozka. Ten od maggi ma te dziurki takie zarosniete tym hydrolizatem wyschlym, jak ta rurka igelitowa przy kranie. Z jakichs tajnym przyzczyn tego akutat nikt nie kradnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 14:30 Ale wykałaczek nie ma w pojemniczku. Pojemniczka zresztą też. Jest tylko miejsce nań na stojaczku. No i koronki gumiane na stołach. Czasem aż przyssane do blatów. Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 14:32 Maggi się jednak wylewa przez te zarośnięte dziurki, nakrętka też budzi, trudno toto schować w kieszeni. Oblizać się nie da, w przeciwieństwie do noża. P.S. Macie w gołębnikach podarunek noworoczny z funduszu socjalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 14:42 Yhyhyhy! Dobre! Zwierzątka wyszły na przeciw zapotrzebowaniu - miły konsensus, win2win strategy Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 14:46 No wlasnie, wiadomo ze swiniom jak sie doda to uszy parchami oblaza. A., dzieki, juz to ongi chyba widzialem. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 15:02 U bufetowej dostanie do odpisania dietę kapuścianą, ale trzeba przepisywać na miejscu. No chyba, że poprosi ktoś z kierownictwa dla małżonki, to można dać sekretarce do odpisania na maszynie. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 16:07 Rozmowy w drzwiach sala-kuchnia, wgląd w kuchnię poprzez kadr 'Zwrotu naczyń' Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 16:09 Koniecznie. I te ponetne gorsy nachylone na kotlem z pomidorowa lub nad arkuszem na ktorym sie wkleja wyciete mieso z kartki. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 15:32 pierans napisała: > One są od razu z zagłuszaczem ;-) -----> tu ryklam ze smiechu! > > Papierowe serwetki w serwetnikach, których nie możesz wyjąć jedną ręką ;-) > Poza tym te serwetki są chyba gumowane z jednej strony... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Stołówka i Radiowęzeł 09.12.04, 20:46 Tym z zagluszaczem to nie mozna tak ladnie w zebow zebrac w peczek jak naszym aluminiowym. Koronki plastikowe wgryzly sie w cerate w krate. Stoliki musza byc kulawe co najmniej na jedna noge. Tam, gdze serwetniki ukradli, stoja musztardowki z wetknietymi na sztywno serwetkami. Wazoniki porcelitowe z napisem Pamiatka z Kudowy z pojedynczymi plastikowymi kwiatkami (takimi, co sie je na wpych skladalo). Wokol roztacza sie powalajaca skisla won starej scierki i przypalonego mleka. Szczek saganow, zgrzyty fajerek i hurgot przesuwanych kotlow z zaplecza kochennego. Co jakis czas szczek metalowych drzwi i chlust pomyj na zewnatrz. jazgot klocacego sie personelu. Szare plastikowe koszyki na chleb bes serwetki. Na ustach posmak margaryny Palma z okrasy i dyskretne odbijanie sie soda dodana do szybszego zmiekczenia ziemniakow. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Stołówka i Radiowęzeł 10.12.04, 16:09 millefiori napisała: > Tym z zagluszaczem to nie mozna tak ladnie w zebow zebrac w peczek jak naszym > aluminiowym. > > Koronki plastikowe wgryzly sie w cerate w krate. Stoliki musza byc kulawe co > najmniej na jedna noge. Tam, gdze serwetniki ukradli, stoja musztardowki z > wetknietymi na sztywno serwetkami. Wazoniki porcelitowe z napisem Pamiatka z > Kudowy z pojedynczymi plastikowymi kwiatkami (takimi, co sie je na wpych > skladalo). > Wokol roztacza sie powalajaca skisla won starej scierki i przypalonego mleka. > Szczek saganow, zgrzyty fajerek i hurgot przesuwanych kotlow z zaplecza > kochennego. Co jakis czas szczek metalowych drzwi i chlust pomyj na zewnatrz. > jazgot klocacego sie personelu. Szare plastikowe koszyki na chleb bes serwetki. > > Na ustach posmak margaryny Palma z okrasy i dyskretne odbijanie sie soda dodana > > do szybszego zmiekczenia ziemniakow. ----> stolowka moja szkolna jak Lenin wiecznie zywa. A szkola Jego imienia wlasnie byla! Herbata na przerwie (w emaliowanym kubku) za zlotowke, a mleko za 50gr. Bulki z serem do nabycia. Troche gumowe, ale niezle. Jeszcze maslo bylo i polska zywa gouda. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Z memuarow NO 07.01.05, 08:23 'Jak mialam praktyke w Cegielskim, albo to byla Centra, to oddali do uyztku piekan nowa stolowke na wysoki polysk. I zachecano zeby tam jesc drugie sniadania w czasie przerwy sniadaniowej. Ale kobiety zbojktowaly, bo one wolaly dalej jesc w klopie. Jak jedna powiedziala - tylko pod ta umywalka to ja moge naprawde porzadnie nogi wyciagnac, a palic to i tak najbardziej lubie na kiblu'. No i co? Vrati se to? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Z memuarow NO 07.01.05, 08:27 Cos w tym musi byc. Podejrzewam urok mlodosci ze zmiekczajacym filtrem zapomnienia;) Odpowiedz Link Zgłoś