vaud 17.12.04, 21:27 bo ide na przystanek, odebrac Kluske z autobusu. Zaraz wracam pani Helenko. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vaud Re: Przystanek 17.12.04, 21:42 wrocilam. Mam 2 paczki do odebrania w administracji na dole, ale chyba wysle starsze dziecie, bo dosc sie nabiegalam. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Przystanek 17.12.04, 21:50 nic nie wiem, ale mysle, ze zamowione u Anilka prezenty dzieciowe. Ksiazek polskich albowiem zamowilam tony w Chicagu. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Przystanek 17.12.04, 21:54 W Jackowie, znaczy? Tym razem ja, pani Jolu, mam przerwe na kolacje. Bo zemdleje przy krosnie i wstyd bedzie, jak pogotowie przed hale zajedzie i w protokole zapisza, ze dziewiarka niedozywiona. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Przystanek 17.12.04, 21:57 Juz gdzies wrzucialm pani instrukcje obslugi kolscji. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Przystanek 10.01.05, 16:52 Sobie przystanelam na trasie praca, placa i sprawy socjalne i gapie sie na lud miast i wsi w rozmaitych pojazdach w swietle sunseta. Autobus na tej trasie nie kursuje od 2giej wojny, zdarza sie ze jakas pani, na oko z Kambodzy z buta (szpilki) sie przemieszcza, radosci wszystkim swym egzotycznym strojem przysparzajac. O! Wszystko zniklo za mglanou watou, tylko zapach petrolu z pobliskiej rafinerii przypomina, ze to nie sen... No to opuscilam przystanek na rzecz pracy, placy i cetery. Czolem przodownikom. A czym tylownikom? Potylicou? Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Przystanek 11.01.05, 22:58 Pamietam, ze u Was w Nowym Kasztelu, to jak przyjdzie mgla, rowno z brzegiem jeziora wisi nad woda. Jest nadbrzeze, a potem nicosc, bialosc, mlekosc i watosc. To tam nie wpadnij, spacerujac nad- brzezem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Przystanek 12.01.05, 08:38 Tak wlasnie mgliscie jedwabiscie sie dzieje. W strzegolnosci zas z Ermitazu, na ktory sie nie udam, a szkoda bo strasznie fajnie jest z niego popatrzyc na koniec swiata. Prawie widac lapy zolwi podtrzymujacych ziemska plaskosc. Dalej bede ogladac przecudny budynek, z lekka tylko odrapany i na prawie nie zardzewialym rusztowaniu noszacy dumny napis "Caravan". A ja wdycham Kasztelu grypogenne opary i terroiru kosztuje zgnilowonny roquefort... Ech, serolandzka zima.... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Przystanek 12.01.05, 08:44 ewakurz napisała: > A ja wdycham Kasztelu > grypogenne opary > i terroiru kosztuje > zgnilowonny roquefort... Moje dziecko po wysluchaniu katem ucha utworu, ktory tu pastizujesz (???) zachcialo lososia :-)) > > Ech, serolandzka zima.... U mnie 11 stopni i slonce. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Przystanek 12.01.05, 09:21 brezly napisał: > > Moje dziecko po wysluchaniu katem ucha utworu, ktory tu pastizujesz (???) > zachcialo lososia :-)) ---> A! Pewnie mu sie skojarzylo z "Europa sie wedzi niczym"? > > > > > Ech, serolandzka zima.... > > U mnie 11 stopni i slonce. ---> Pfy! A 80% lodowatej wilgoci zmieszanej z petrolem z pobliskiej rafinerii tez posiadasz? Hahaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Przystanek 12.01.05, 09:41 ewakurz napisała: > > ---> A! Pewnie mu sie skojarzylo z "Europa sie wedzi niczym"? Znaczy: mi sie skojarzylo. > ---> Pfy! A 80% lodowatej wilgoci zmieszanej z petrolem z pobliskiej rafine > rii > tez posiadasz? Hahaaa! Anenene. Naszym kawalkiem swiata rzadzi pani socjaldemokratka co ma na gospodarke pomysl taki: podniesc podatki (od spadkow) i za to tworzyc nowe miejsca pracy dla tych co sie starymi i chorymi opiekuja. Ubocznym skutkiem tego jest ze tu nijakiego przemyslu nie uswiadczysz, z wyjatkiem gastronomiczengo, turystycznego i ubezpieczeniowego. Caly zwial, a ostatnie dwa co zostaly (marcepan z dodatkami do ciast i maszynki dla medycyny) caly czas groza odejsciem, co nadaje miejscowej prasie troche dreszczyku i napiecia. Ekologiczni jestesmy w zwiazku z powyzszym nie do wyobrazenia. Odpowiedz Link Zgłoś