ogabignac
07.01.05, 07:21
Mam takie dziwne wrazenie, ze kiedys jeszcze za PRL-u Dostojnik Panstwowy to
byla dopiero szycha. Czuje, ze dzis juz nie to, ze przez te wszystkie lata od
transformacji nie paralizowal mnie zaden dostojnik czy to z lewa czy z prawa
swoja powaga. Czy to byla tylko propoganda? Nie sadze.
Taki Gierek na przyklad; przyjezdzal kiedys do Bialegostoku gdy jeszcze
studiowalem na PB, odwiedzal nasza uczelnie; sale dydaktyczne i akademiki.
Potem w wejsciu do budynku A przy Wiejskiej byly takie wielkie fotografie jak
Pierwszy wizytuje panie w dziekanacie, jak usmiecha sie do kolezanki z
naszego roku Grazynki co go kwiatami witala. Czulo sie te dostojnosc
Pierwszego. Jak to odbieraja inni?