Dodaj do ulubionych

Poszlam do szkoly

12.01.05, 19:20
i bede sie mniej udzielac, za co serdecznie przepraszam i postanawiam sie
poprawic.
Portierni takiej na ten przyklad postanowilam nie zaniedbac, bo wazkie rzeczy
sie tam dzieja. Dziejowe. To przynajmniej z krzakow czasem poszpieguje.
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Poszlam do szkoly 12.01.05, 19:31
      Do szkoły poszłaś? Przebije cię. Wczoraj dowiedzialem sie że ząbkuję :-) Od
      dentysty.
      • millefiori Re: Poszlam do szkoly 12.01.05, 19:59
        Vaud?
        Tak szybko? Mundurek masz?
        Nie zaniedbuj Braci i Siostrzenstwa Dziewiarzy!


        Czy Sily Sprawcze obdarowaly Cie juz wcieleniem krzyzowki Maroli z Mary Poppins?

        Tradycyjna tyte sloonskom z serdecznym kopniakiem na szczescie (zawsze dziala!)
        niniejszym przesylam.
        • vaud Re: Poszlam do szkoly 12.01.05, 22:32
          millefiori napisała:

          > Vaud?
          > Tak szybko? Mundurek masz?
          ----> nie mam, bo zapomnialam. Cos wymysle.

          > Nie zaniedbuj Braci i Siostrzenstwa Dziewiarzy!
          >
          >
          > Czy Sily Sprawcze obdarowaly Cie juz wcieleniem krzyzowki Maroli z Mary
          Poppins
          > ?
          >
          > Tradycyjna tyte sloonskom z serdecznym kopniakiem na szczescie (zawsze
          dziala!)
          > niniejszym przesylam.
          • millefiori Re: Poszlam do szkoly 12.01.05, 22:41
            vaud napisała:

            > millefiori napisała:
            >
            > > Vaud?
            > > Tak szybko? Mundurek masz?
            > ----> nie mam, bo zapomnialam. Cos wymysle.
            >

            To dopisz do listy worek z juniorkami i woreczek czystosci;)
            • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:33
              millefiori napisała:

              > vaud napisała:
              >
              > > millefiori napisała:
              > >
              > > > Vaud?
              > > > Tak szybko? Mundurek masz?
              > > ----> nie mam, bo zapomnialam. Cos wymysle.
              > >
              >
              > To dopisz do listy worek z juniorkami i woreczek czystosci;)

              ----> o yeh, i drugie sniadanie w pergaminie. Mydelko mam lawendowe.
      • millefiori Re: Poszlam do szkoly 12.01.05, 20:00
        brezly napisał:

        > Do szkoły poszłaś? Przebije cię. Wczoraj dowiedzialem sie że ząbkuję :-) Od
        > dentysty.


        Trzecie???!
      • vaud Re: Poszlam do szkoly 12.01.05, 22:31
        brezly napisał:

        > Do szkoły poszłaś? Przebije cię. Wczoraj dowiedzialem sie że ząbkuję :-) Od
        > dentysty.

        ---> prosze nam o tym DOKLADNIE opowiedziec. Ile tych zabkow?
        • millefiori Re: Poszlam do szkoly 12.01.05, 22:40
          I czy prawidlowo sie aby wyzynaja?
          • brezly Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 07:39
            millefiori napisała:

            > I czy prawidlowo sie aby wyzynaja?

            No wlasnie nie. Musialem wziac szalwii w dziaslo. Kto to wogole nazwal zebami
            madrosci? Zeby megalomanii chyba.
            • millefiori Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 08:03
              Brezly, to masz szcescie, ze Ci sie udalo wykrecic szalwia:)
              Pociesze Cie, ze inni miewali gorzej:
              Znajomej tak glupio zab madrosci zaczal rosnac, ze nacisnal na jakis zasadniczy
              nerw, skutkiem czego znajoma dostala szczekoscisku jak bullterier i trzeba ja
              bylo operacyjnie...
              • brezly Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 08:14
                Pewnie ze mam szczescie. Ale jakos tak mi glupio. Wlasnie mam z kadzi opus
                magnawum spuscic (jak spust surowki) a tu mi zeby madrosci rosna. Nie lubie jak
                rzeczywistosc mi kalamburzy, to w niedobrym stylu, n'est pas?
                • millefiori Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 08:16
                  Wzdychajac ciezko zgodzic sie z Toba musze: w naszym wieku juz zeby powinnismy
                  byli zjesc na roznych opusach.
                  Brezly, a moze to druga mlodosc?
                  • brezly Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 08:19
                    Jak druga? :-)
                    Przypomina mi sie ten dziwny witz z okresu kiedy tow. Gierek uchwalal nowa
                    konstytucje, ta z wpisaniem przyjazni z Brezniewem jako artykulu.

                    Dialog w Jerozolimie:
                    -Slyszales ze w Polsce sprawili sobie nowa konstytucje?
                    -A po co? Przeciez stara byla nieuzywana!
                    • millefiori Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 08:25
                      Dobre;) no tak, masz racje, mlodzi my przeciez caly czas. Cos glupio palnelam,
                      pewnie to przez te Balzaki, co je Vaud slusznie wyrzucala.
                      Z drugiej zas strony Balzak przesunal granice mlodosci kobiety powyzej 30.
                      Powiedzialabym - rewolucyjne to bylo.
                      • brezly Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 08:32
                        millefiori napisała:


                        > Z drugiej zas strony Balzak przesunal granice mlodosci kobiety powyzej 30.
                        > Powiedzialabym - rewolucyjne to bylo.

                        Tak tak, z wieku dzieciecego , na dzisiejsze czasy.
                        Dobra, Fiori, niestety musze sie oddalic do kadzi, zebrac sitkiem kolejna porcje
                        kartezjanskich miazmatow i szumowin.
                        Ale sprawa jest smieszna, bo druga kadz mam na pol celtycka i tam zadnych
                        problemow. Brak zludzen co jasnosci i wielka radosc jak sie da powiedziec
                        cokolwiek.
                        • brezly Yhyhyhyhyhyhy, przyganial kociol 10.03.05, 14:26
                          Ihihihihi, Kartezjanczycy :-)

                          Przygladam sie Bylej Zawartosci Kadzi tuz przed finalnym malowaniem. I co widze.
                          Frankofoni podali swoj adres bez podania kraju. Do tej pory pomijanie kraju
                          pochodzenia w adresie Firmy to widzialem w produkcji z takich krajow jak
                          Nebraska, Floryda, Arizona i inne Zjednoczone Antyemiraty.

                          Ale jak mowi z pragermanska zlosliwoscia, zagranica to jest jak nie jest Od Nas.
                      • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:43
                        millefiori napisała:

                        > Dobre;) no tak, masz racje, mlodzi my przeciez caly czas. Cos glupio
                        palnelam,
                        > pewnie to przez te Balzaki, co je Vaud slusznie wyrzucala.
                        > Z drugiej zas strony Balzak przesunal granice mlodosci kobiety powyzej 30.
                        > Powiedzialabym - rewolucyjne to bylo.

                        ----.> pamietam, jak moj pan z polskeigo o tym mowil. Jako 16latka wyobrazalam
                        sobie 30letnie kobiety, jak ogromne, nadjedzone przez slimaki grzyby. Uznalam
                        Balzaka za chorego czlowieka, no.
                    • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:39
                      brezly napisał:

                      > Jak druga? :-)
                      > Przypomina mi sie ten dziwny witz z okresu kiedy tow. Gierek uchwalal nowa
                      > konstytucje, ta z wpisaniem przyjazni z Brezniewem jako artykulu.
                      >
                      > Dialog w Jerozolimie:
                      > -Slyszales ze w Polsce sprawili sobie nowa konstytucje?
                      > -A po co? Przeciez stara byla nieuzywana!

                      ----> dobre
                • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:39
                  brezly napisał:

                  > Pewnie ze mam szczescie. Ale jakos tak mi glupio. Wlasnie mam z kadzi opus
                  > magnawum spuscic (jak spust surowki)

                  -----> lubie surowke. Najchetniej z kiszonej kapusty, z jablkiem, marchewka i
                  cebula. Jak w szkolnej stolowce. No powrot do szkoly jest calo gembo.


                  a tu mi zeby madrosci rosna. Nie lubie jak
                  > rzeczywistosc mi kalamburzy, to w niedobrym stylu, n'est pas?
              • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:37
                millefiori napisała:

                > Brezly, to masz szcescie, ze Ci sie udalo wykrecic szalwia:)
                > Pociesze Cie, ze inni miewali gorzej:
                > Znajomej tak glupio zab madrosci zaczal rosnac, ze nacisnal na jakis
                zasadniczy
                >
                > nerw, skutkiem czego znajoma dostala szczekoscisku jak bullterier i trzeba ja
                > bylo operacyjnie...
            • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:35
              brezly napisał:

              > millefiori napisała:
              >
              > > I czy prawidlowo sie aby wyzynaja?
              >
              > No wlasnie nie. Musialem wziac szalwii w dziaslo. Kto to wogole nazwal zebami
              > madrosci? Zeby megalomanii chyba.

              ---> z poslizgiem 2-3 letnim sie wyzynaja. :-) Nie dostac szalu od szalwi,
              prosze, jak nie daj boze od szaleju, sie smieju.
    • brezly Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 08:23
      Niemniej jednak wizualizacja Vaud w warkoczykach i podkolanowkach, jak podnosi
      paluszek na lekcji religii, jak jako dyzurna z powaga wyrzuca wszystkich z klasy
      w czasie przerwy, jak rowniez pana Vaud noszacego za nia teczke...Nonono....

      www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=p&nazwa=666
      • millefiori Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 08:27
        Och tak, i przynoszaca dziennik z pokoju nauczycielskiego i deputat kredy od
        pani woznej, a na przerwie grajacej w gume...
        Nozesz, do klaudynizmu zblizamy sie w wielkim pedzie:))))
        • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:49
          millefiori napisała:

          > Och tak, i przynoszaca dziennik z pokoju nauczycielskiego i deputat kredy od
          > pani woznej, a na przerwie grajacej w gume...
          > Nozesz, do klaudynizmu zblizamy sie w wielkim pedzie:))))


          ----> i japonskiej mody na duze dziewczyny przebrane za male dziewczynki.
      • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:48
        brezly napisał:

        > Niemniej jednak wizualizacja Vaud w warkoczykach i podkolanowkach, jak podnosi
        > paluszek na lekcji religii, jak jako dyzurna z powaga wyrzuca wszystkich z
        klas
        > y
        > w czasie przerwy, jak rowniez pana Vaud noszacego za nia teczke...Nonono....

        ---> tak wlasnie, tylko wszyscy zapomnieli o TYTCE! I prosze bez skojarzen, bo
        ja o rogu obfitosci. Oj, ten tego rog obfitosci tez symbolicznie szlafroczkowy
        przeciez jest, jak wlasnie siem we wtorek na historii sztuki upeewnilam.
        No o tytce ze slodyczami mowie. Mi nikt nie kupil. Nawet takiej maciupenkiej!
        Ciezkie jest zycie pierwszoklasisty.... ;-)


        >
        > www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=p&nazwa=666


        -----> to jest prze-kochanienkie, jak mowi Kluska. Ona tez swoich malych
        Dreptakow miewa.No.
        • millefiori Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 19:19
          vaud napisała:

          >
          > ---> tak wlasnie, tylko wszyscy zapomnieli o TYTCE! I prosze bez skojarzen,
          > bo
          > ja o rogu obfitosci. Oj, ten tego rog obfitosci tez symbolicznie
          szlafroczkowy
          > przeciez jest, jak wlasnie siem we wtorek na historii sztuki upeewnilam.
          > No o tytce ze slodyczami mowie. Mi nikt nie kupil. Nawet takiej maciupenkiej!
          > Ciezkie jest zycie pierwszoklasisty.... ;-)

          VAUD! Ja rozumiem, ze u Ciebie gmla za oknem, ale zeby w domu?
          Okulary rąbkiem szlafroczka przetrzyj i czytaj uwaznie, bo nie bede dwa razy
          powtarzac. Post nr 3, od gory, o czym jest m.in., no o czym? Zebys nie
          scrollowala, wklejam:


          "millefiori 12.01.2005 19:59 + odpowiedz
          >Vaud?
          >Tak szybko? Mundurek masz?
          >Nie zaniedbuj Braci i Siostrzenstwa Dziewiarzy!

          >Czy Sily Sprawcze obdarowaly Cie juz wcieleniem krzyzowki Maroli z Mary
          Poppins?

          >Tradycyjna tyte sloonskom z serdecznym kopniakiem na szczescie (zawsze dziala!)
          >niniejszym przesylam."

          I przepchalam Ci te tyte na przez kable, a Ty NIE ZAUWAZYLAS! DUZA BYLA, TA
          TYTA!
          Buuuu... ide sie zaplakac:.((((
          • jan.kran Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 14:30
            Vaud:-))) Posylam Ci wirtualnie worek na papcie z wyhaftowanym napisem WO ,
            piornik drewniany z zawartoscia , pergamin sniadaniowy i duzo dobrych fluidow.
            Sorry ze nie pisze , ale mysle. Sciskam. Kran.
            • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 15:43
              jan.kran napisała:

              > Vaud:-))) Posylam Ci wirtualnie worek na papcie z wyhaftowanym napisem WO ,
              > piornik drewniany z zawartoscia , pergamin sniadaniowy i duzo dobrych
              fluido
              > w.
              > Sorry ze nie pisze , ale mysle. Sciskam. Kran.

              ---> Kranie, to ja sobie zaraz papucie z futerkiem do tego worka wkladam i
              wymachujqc nim radosnie do szkoly papucie w worku poniose. :-) Piornik sie
              przyda, bo musialam dzieciu skonfiskowac jeden, papier sniadaniowy tez
              niezbedny, bo tu tylko jakis taki workowaty. Fluidy wdmuchnelam do sloika i
              postawilam na widoku, na oknie. :-) Tez mysle. caluje.
              • jan.kran Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 15:49
                Pioro jest wazne, najlepiej na pompke z atramentem fioletowym. Zeszyty A cztery
                w twardej okladce. A jak ze szlaczkami i marginesem? K.
                • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 15:58
                  jan.kran napisała:

                  > Pioro jest wazne, najlepiej na pompke z atramentem fioletowym. Zeszyty A
                  cztery

                  ----> pioro na naboje, atrament fioletowy ( z importu. piora sa tu nieznane),
                  zeszyty prawie A4
                  >
                  > w twardej okladce. A jak ze szlaczkami i marginesem? K.

                  -----> marginesy, czerwone, juz wudrukowane, to nie musze wieczorami z linijko
                  siedziec i rysowac. Szlaczki rysuje w kwiatki i pszczolki.
          • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 15:40
            millefiori napisała:

            > vaud napisała:
            >
            > >
            > > ---> tak wlasnie, tylko wszyscy zapomnieli o TYTCE! I prosze bez skoj
            > arzen,
            > > bo
            > > ja o rogu obfitosci. Oj, ten tego rog obfitosci tez symbolicznie
            > szlafroczkowy
            > > przeciez jest, jak wlasnie siem we wtorek na historii sztuki upeewnilam.
            > > No o tytce ze slodyczami mowie. Mi nikt nie kupil. Nawet takiej maciupenk
            > iej!
            > > Ciezkie jest zycie pierwszoklasisty.... ;-)
            >
            > VAUD! Ja rozumiem, ze u Ciebie gmla za oknem, ale zeby w domu?
            > Okulary rąbkiem szlafroczka przetrzyj i czytaj uwaznie, bo nie bede dwa razy
            > powtarzac. Post nr 3, od gory, o czym jest m.in., no o czym? Zebys nie
            > scrollowala, wklejam:
            >
            >
            > "millefiori 12.01.2005 19:59 + odpowiedz
            > >Vaud?
            > >Tak szybko? Mundurek masz?
            > >Nie zaniedbuj Braci i Siostrzenstwa Dziewiarzy!
            >
            > >Czy Sily Sprawcze obdarowaly Cie juz wcieleniem krzyzowki Maroli z Mary
            > Poppins?
            >
            > >Tradycyjna tyte sloonskom z serdecznym kopniakiem na szczescie (zawsze dzi
            > ala!)
            > >niniejszym przesylam."
            >
            > I przepchalam Ci te tyte na przez kable, a Ty NIE ZAUWAZYLAS! DUZA BYLA, TA
            > TYTA!
            > Buuuu... ide sie zaplakac:.((((

            ---> yhy, tego, siem rozpendzilam nieutulona. Dzienki!
            Marioli z Mary Poppins nie ma. Na paszport czeka, a potem nie wiadomo czy ji
            wize dadzo...
            >
    • baloo Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:41
      aha. a takija to wpółczuję. Za nic nie chciałbym już do szkoły, nawet jśli
      byłoby tam poddostatkiem warkoczykuf i kolanuwek . Wystarczy mi szkoła
      szakali . Brrrr.....
      • brezly Vaud! 13.01.05, 16:42
        Czesc, VAudo zywa!

        A wuef masz? I rosyjski?
        • vaud Re: Vaud! 13.01.05, 16:51
          brezly napisał:

          > Czesc, VAudo zywa!
          >
          > A wuef masz? I rosyjski?

          ----> no szukam sali gimnastycznej i znalezc nie moge!!!
      • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:50
        baloo napisał:

        > aha. a takija to wpółczuję. Za nic nie chciałbym już do szkoły, nawet jśli
        > byłoby tam poddostatkiem warkoczykuf i kolanuwek . Wystarczy mi szkoła
        > szakali . Brrrr.....


        ----> Baloo, Ty przeciez uczniem pjontkowym byles, to zle to fspominasz?
        • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:52
          Naprawde, Brezly, powiadam Ci, sala do cwiczen treningowych, albo jakis
          skromny, ale kryty basenik, bardzo bylyby pozadane...
          • brezly Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:54
            Ale basenik, jak u mnie pierwszym roku. Kuniecznie na 6.45 w poniedzialek. A jak
            my przychodzili to tam juz ktos konczyl :-(
            • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:55
              brezly napisał:

              > Ale basenik, jak u mnie pierwszym roku. Kuniecznie na 6.45 w poniedzialek. A
              ja
              > k
              > my przychodzili to tam juz ktos konczyl :-(

              ----> u nas tak bylo lodowisko w zimie. 7 zero zero. Raz dotarlam.
              • brezly Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 16:57
                A nie musialas tak kolo trzeciego roku, jak pewien moj koelga jak go Studium
                podsumowalo, a dziekanat egzekwowal? Biedakowi wyszlo ze ma 15 godzin zegarowych
                odbiegac i 8 odplywac. A on mial slub za dwa tygodnie...
                • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 17:00
                  brezly napisał:

                  > A nie musialas tak kolo trzeciego roku, jak pewien moj koelga jak go Studium
                  > podsumowalo, a dziekanat egzekwowal? Biedakowi wyszlo ze ma 15 godzin
                  zegarowyc
                  > h
                  > odbiegac i 8 odplywac. A on mial slub za dwa tygodnie...

                  ----> zalatwilam se zwolnienie generalne, po tym, jak 2 razy zemdlalam ( z
                  glodu) na wuefie. Nie mogli mje docucic i sie przestraszyli. A ja bylam chuda i
                  niedozywiona.
                  • brezly Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 17:07
                    vaud napisała:

                    > ----> zalatwilam se zwolnienie generalne, po tym, jak 2 razy zemdlalam ( z
                    > glodu) na wuefie. Nie mogli mje docucic i sie przestraszyli. A ja bylam chuda i
                    >
                    > niedozywiona.

                    Jak chlop panszczyzniany? 'Blady jak nedza, a tak jeszcze maly, ze mogl
                    rozplakac sie i wolac "matko!!" '?

                    • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 17:11
                      brezly napisał:

                      > vaud napisała:
                      >
                      > > ----> zalatwilam se zwolnienie generalne, po tym, jak 2 razy zemdlala
                      > m ( z
                      > > glodu) na wuefie. Nie mogli mje docucic i sie przestraszyli. A ja bylam c
                      > huda i
                      > >
                      > > niedozywiona.
                      >
                      > Jak chlop panszczyzniany? 'Blady jak nedza, a tak jeszcze maly, ze mogl
                      > rozplakac sie i wolac "matko!!" '?


                      ----> nie mialam sily na wolanie matko ;-)
                      >
                      • brezly Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 17:14
                        No papatki. Ide isc sobie won.
                        • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.01.05, 17:21
                          no to szesc i siedem!
                          • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 15:36
                            A uczysz się ładnie? Zeszyty obłożone?
                            pamiętam, jak paninauczycielka wychodziła z klasy, to zawsze kazała swojemu
                            pieszczoszkowi (zupełanie jak w 'Mikołajku...) lub dyżurnemu zapisywać, kto
                            wariował.
                            • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 15:55
                              pierans napisała:

                              > A uczysz się ładnie?

                              ----> podkreslam tematy, a definicje ujmuje w ramki. Zeszyty oblozone. Jeden
                              podpisany. Piornik z myszko Mickey. Guma myszka w nim, oufki i pjuro. Za
                              Plastusia "robi" Stich.

                              Zeszyty obłożone?
                              > pamiętam, jak paninauczycielka wychodziła z klasy, to zawsze kazała swojemu
                              > pieszczoszkowi (zupełanie jak w 'Mikołajku...) lub dyżurnemu zapisywać, kto
                              > wariował.
                              • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 15:56
                                A pamiętasz SKO?
                                • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:00
                                  Szkolna Kasa Oszczednosci. Ales mi wspomnienia rozbudzila!!! ZAraz mi sie z
                                  kawa zbozowa i bulkami z sereem skojarzylo. Okienko SKO bylo kolo kuchni.
                                  • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:06
                                    takie ruziowe składane książeczko oszczędnościowe, ale procentu nie było! Nawet
                                    nie składanego, oszuści!
                                    • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:09
                                      pierans napisała:

                                      > takie ruziowe składane książeczko oszczędnościowe, ale procentu nie było!
                                      Nawet
                                      >
                                      > nie składanego, oszuści!

                                      ----> nie wiem kiedy umarlo smiercia naturalna
                                      • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:14
                                        Też nie! Miało się oszędzać przez podstawówkę i na koniec mieć wręczoną całą
                                        uzbierana kwotę. I ja np. nie dostałam!
                                        • baloo Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:26
                                          aha. Ja też nie. Nikt nie. Oprócz Eskao, to wiszą mi pieniądze również Lop i
                                          Tepepeer, co to nas Babaodruska zapisała hurtem w szustom kłasje. Z procentami
                                          za ostatnie dwaśsiapińć lat, to bym teraz miał jakznalas na domek-podpuszczyk.

                                          Ciekawe, kto te grosiki utylizował, czy były sprawiedliwie dzielone między całe
                                          ciało gogiczne czy też tylko godzy-akwizytorzy się w ten sposób dokarmiali ?
                                          • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:54
                                            Komitet Rodzicielski, a kto?
                                        • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:30
                                          ja tam wycofalam wklad
                                          • mmpm Re: Poszlam do szkoly 15.01.05, 20:01
                                            Ja również. W najlepszym momencie. :-)

                                            M. bogacz przez chwilę
                                            • vaud Re: Poszlam do szkoly 16.01.05, 05:22
                                              i tez nabywszy lizaka?
                                              • mmpm Re: Poszlam do szkoly 16.01.05, 19:16
                                                A nene, całkiem sporo naoszczędzałem. I zdążyłem wypłaćić tuż przed inflacją. :-
                                                )
                                                • vaud Re: Poszlam do szkoly 17.01.05, 00:12
                                                  i wplacic do PKO? ;-)
                                                  • mmpm Re: Poszlam do szkoly 17.01.05, 00:31
                                                    A nie pamiętam, co z nimi zrobiłem... Chyba rodzice zagospodarowali... ;-)
                                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly 17.01.05, 01:14
                                                    ja to za oszczednosci albo ksiazki albo slodkosci.
                              • anchan Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 15:58
                                A umiesz robić ozdobne marginesy? Takie co to się nacina w jodełkę i zagina?

                                Kiedy wywiadówka?
                                • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:02
                                  Nie umiem takich marginesow. Nie wiem, czy pani mnie nie pokrzyczy. Wywiadowka,
                                  to po ezgaminach, a egzaminy co 2 tygodnie. No cza sie uczyc, nie ma jakos to
                                  bedzie. ;-)
                                  • anchan Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:10
                                    Grunt to dobra ściągawka. Nie trzeba mieć, wystarczy zrobić.
                                    Czy 2 z pisemnego zwalnia z ustnego?

                                    • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:13
                                      anchan napisała:

                                      > Grunt to dobra ściągawka. Nie trzeba mieć, wystarczy zrobić.
                                      > Czy 2 z pisemnego zwalnia z ustnego?


                                      ---> nie wiem! nic nie wiem! i ktos wiesza plaszczyk na moim haczyku f
                                      szatni!!!!
                                      >
                                • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:08
                                  Jacie! Jak to się robi? Nie znałam zupełnie.
                                  Ja osobiście lubiłam groszkowy papier do obkładania zeszytów i książek - czerń
                                  granat, rzadziej brąz. Nie to co teraz, te landrynkowe segregatorki...
                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:16
                                    A ja mam segregator z Rozowo Pantero, ale jest niekompatybilny z tutejszym
                                    papieram przedziurkowanym: segregator 2 dziurki ma ( jeszcze jewropiejski), a
                                    papier tu ma 3. Jak se "dodziurkuje" to se bede mogla odrywac kartki jak
                                    znaczki... ;-(
                                    • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:19
                                      Znam to, i papier innego formatu, w dziurki kopany!
                                      • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:25
                                        i nie ma zeszytow w kratkie, na ktorych sie lepiej notatki komponuje ( rozne
                                        opcje odstepow i oszczednosc papieru, hyhy). Nie ma tez zeszytow w kolka, ani
                                        globusow Nowego Jorku ( prezydent wszystkie wykupil). No i wcale nie maja
                                        atramentu do piatej klasy. :-(
                                        • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:26
                                          Zrób sobie z plasteliny!
                                          • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:34
                                            pierans napisała:

                                            > Zrób sobie z plasteliny!

                                            ---> ten zeszyt? A pisac tam bede czym rylcem? To juz wole gliniane tabliczki;
                                            se wypale w piekarniku i se bede miec.
                                            • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:44
                                              Z masy solnej barwionej plakatówką - ja laurki robiłam mamie z ms, cieszyła się
                                              i dzięki sprzątała kuchnię po tej masie w dobrym nastroju ;-)
                                              • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:51
                                                pierans napisała:

                                                > Z masy solnej barwionej plakatówką - ja laurki robiłam mamie z ms, cieszyła
                                                się
                                                >
                                                > i dzięki sprzątała kuchnię po tej masie w dobrym nastroju ;-)

                                                ---> ja robilam kafelki plastelinowe ( na sklejce), pociagniete bezbarwnym
                                                lakierem dla trwalosci. Przetrwaly. Straszne!
                                                • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:52
                                                  wtedy to była plastelina, bura taka, trwała, ech..
                                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 17:00
                                                    Ja mialam pol na pol z Zachoooodniou. Mi kolezanka dala. Sie cieszylam, jak
                                                    dziecko.
                                                  • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 17:01
                                                    pachniała ładnie. Ta z Zachodu ;-)
                                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly 15.01.05, 17:12
                                                    i blyszczala
                                  • anchan Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:26
                                    Tego się nie da opisać słowami, ale spróbuję. Zaginasz margines i nacinasz po
                                    skosie, odginasz. Powinnaś mieć coś w rodzaju kolumny ponacinanych V. Co drugie
                                    V zaginasz do góry i podkładasz pod spód niezagiętego. Jak zlot gwiaździsty
                                    dziewiarzy dojdzie do skutku , to pokażę.

                                    Granatowy groszkowany papier był niezły, ale szybko się przecierał. Wolałam
                                    kartki z kalendarza. Jedną okładkę, z ropuchą w trakcie połykania myszy
                                    przekładałam po kolei na wszystkie zeszyty. Żaden nauczyciel nie wziął tego do
                                    ręki.

                                    • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:29
                                      Kartki z kalendarza, tak!! Mi to wychodziło zawsze tak, że na wierzchu miałam
                                      ciferki dni, a nie chciałam!
                                      Zawsze tak wychodziło, choćby nie wiem jaki to był kalendarz. Ale się złościłam!
                                      A, i NIE ZNO-SI-ŁAM drewnianych piórników a la zakopiańskie pudełeczko. Nie i
                                      już!
                                    • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:30
                                      Chyba wiem, taki ażur we Vki wychodzi, tak?
                                      • anchan Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:37
                                        Uhm. Śliczne to było do bólu.

                                        Drewniane piórniki miały największy potencjał bojowy, ot co.
                                    • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:36
                                      juz wieeeem, widzialam takie. Ja mialam zeszyt z kalendarzowa okladka z
                                      Serolandii. Jeszcze mi sie nie snilo, ze tam zamieszkam...
                                      • anchan Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:39
                                        Może to jakiś sposób wpływania na przyszłość. Ja miałam japońskie widoczki.
                                        • pierans Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:40
                                          A ja te ciferki!
                                        • vaud Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 16:52
                                          anchan napisała:

                                          > Może to jakiś sposób wpływania na przyszłość. Ja miałam japońskie widoczki.

                                          ---> a co Ty z Japoniou? Zamieszkiwalas? Podrozowalas?
                                          • millefiori Re: Poszlam do szkoly 14.01.05, 17:19
                                            A szlaczki ladne rysujesz?
                                            Czy fartuszek masz z plisowanom falbanka i motylkami? Czy zwykly, taki z
                                            podszewki?
                                            • vaud Re: Poszlam do szkoly 15.01.05, 17:16
                                              fartuszek mam taki "podomkowy" z sinego niebieskiego. Jak sie spoce, to zaraz
                                              wszyscy wiedzo. Bialy kolnierzyk odpinany. Nie trzeba prac calego fartuszka. W
                                              kieszeniach pamiatki z drugich sniadan, ulamki kredek, scinki, okruchy,
                                              paprochy. Jest tez szklana kulka, (cat's eye) i "brylantowy" klips.
                                              • millefiori Re: Poszlam do szkoly 15.01.05, 19:49
                                                Stilonowy ten fartuszek jest, z lamowka?
                                                • vaud Re: Poszlam do szkoly 16.01.05, 05:26
                                                  bez lamowki, swiszcze przy ruszaniu, ale ciszej niz ortalion. Zapachy zen
                                                  niewywabialne; ale tylko brzydkie: zapach proszku do prania mija bez sladu.
                                                  zapaszki podpachowe, stolowkowe, wychodkowe, blotno-smolowe trwaja na wieki
                                                  wiekow amen.
                                                  • millefiori Re: Poszlam do szkoly 16.01.05, 10:28
                                                    Fartuszek spiewajaco - zzapachowy jednym slowem.
                                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly 16.01.05, 17:25
                                                    wielofunkcyjny
                                                  • ewakurz Re: Poszlam do szkoly 17.01.05, 00:41
                                                    Niniejszym dosylam gumki do warkoczykow (nigdy nie za duzo), gumke chinskou
                                                    pachnacou w piorniku chinskim z wielkookim dzieckiem na wieczkui zamykanym na
                                                    magnes, oraz skarpetke jedna z Tazem na wuef, co mi sie ostala.

                                                    PS: i plik falszywych zwolnien od zaprzyjaznionego pediatry.
                                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly 17.01.05, 01:17
                                                    ewakurz napisała:

                                                    > Niniejszym dosylam gumki do warkoczykow (nigdy nie za duzo), gumke chinskou
                                                    > pachnacou w piorniku chinskim z wielkookim dzieckiem na wieczkui zamykanym na
                                                    > magnes, oraz skarpetke jedna z Tazem na wuef, co mi sie ostala.

                                                    ---> a wiesz ze to JEST MOJA skarpetka? Zostawilam ja u Ciebie latem. Dlatego w
                                                    pierwszy dzien szkoly mialam dwie rozne skarpetki: jedna z TAzem i jedna w
                                                    paski. Bylam taka przejeta, ze nie zauwazylam, ze lapnelam z klebka -skarpetek -
                                                    bez -pary.

                                                    >
                                                    > PS: i plik falszywych zwolnien od zaprzyjaznionego pediatry.
                                                  • ewakurz Re: Poszlam do szkoly 17.01.05, 16:46
                                                    Vaudzie no wezno. "Co mi sie po Tobie ostala".
                                                    Przeciez jakby pamiatkowa nie byla, to bym nie trzymala w szufladce na wszelki
                                                    wypadek.

                                                    A w pierwszy dzien szkoly to obowiazkowo skarpetki rozne i bielizna na lewa
                                                    strone.

                                                    W amokach rozmaitych nie spytalam jeszcze o rozmaite sprawy XL wagi, czyli
                                                    czasoprzestrzen:

                                                    -nachylenie terenu miedzy domem i almamaterem: czy aby wlasciwe.
                                                    -warunki klimatyczne na tymze terenie: w szczegolnosci zas w co wiatr.
                                                    -jutrzenka czy zmierzch towarzyszyc Ci beda?
                                                    -jacy chlopcy sa u ciebie w klasie?

                                                    -
                                                  • ewakurz Re: Poszlam do szkoly i doszlam 17.02.05, 00:03
                                                    Niniejszym chcialam pogratulowac wynikow i zaznaczyc mimochodem, ze bylam
                                                    pewna, ze bedzie az tak dobrze :-)

                                                    (tutaj nastepuje aplauz i amok wiwatujacych tlumow)

                                                    :-) :-) :-)
                                                  • brezly Re: Poszlam do szkoly i doszlam 17.02.05, 08:26
                                                    Kujon z tej pani Vaud, ze az gwizdze. Na pewno najladniej zeszyty prowadzi, bo
                                                    nic a nic sie na podworku nie udziela.
                                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly i doszlam 24.02.05, 05:50
                                                    brezly napisał:

                                                    > Kujon z tej pani Vaud, ze az gwizdze. Na pewno najladniej zeszyty prowadzi, bo
                                                    > nic a nic sie na podworku nie udziela.


                                                    ---> tak, i dostalam jedno A+ ( juz chwile temu)i jedno A. ( dzisiaj). Zeszyty
                                                    mam piekne i kredkami rysuje, a olowki zawsze zaostrzone na szpic (Bergen).
                                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly 24.02.05, 05:48
                                                    ewakurz napisała:

                                                    > Vaudzie no wezno. "Co mi sie po Tobie ostala".
                                                    > Przeciez jakby pamiatkowa nie byla, to bym nie trzymala w szufladce na
                                                    wszelki
                                                    > wypadek.
                                                    >
                                                    > A w pierwszy dzien szkoly to obowiazkowo skarpetki rozne i bielizna na lewa
                                                    > strone.
                                                    >
                                                    > W amokach rozmaitych nie spytalam jeszcze o rozmaite sprawy XL wagi, czyli
                                                    > czasoprzestrzen:
                                                    >
                                                    > -nachylenie terenu miedzy domem i almamaterem: czy aby wlasciwe.

                                                    ------> s parkinga do szkoly pod gorkie

                                                    > -warunki klimatyczne na tymze terenie: w szczegolnosci zas w co wiatr.

                                                    ----> wiatr ZAWSZE studentowi w oczy

                                                    > -jutrzenka czy zmierzch towarzyszyc Ci beda?

                                                    ----> wczesne popoludnie

                                                    > -jacy chlopcy sa u ciebie w klasie?

                                                    -----> za mlodzi.Jeden to taki sliczny Bambo, ze hej. Niestety, wnuczkow nie
                                                    poczebuje, jeszcze.

                                                    >
                                                    > -
                                                  • millefiori Re: Poszlam do szkoly 10.03.05, 21:01
                                                    I nie wrocilam?
                                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly 10.03.05, 22:16
                                                    Wrocilam. Przeciez pisze, az iskry leca.
                                                  • millefiori Re: Poszlam do szkoly 10.03.05, 22:21
                                                    Nadrabiaj! Tem-po, tem-po! czworka ze sternikiem.
                                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly 10.03.05, 22:26
                                                    mi sie kwas mlekowy robi! Siem niedotleniam w tym tempie!
                                                  • millefiori Re: Poszlam do szkoly 10.03.05, 22:30
                                                    Na zsiadle odstaw. Nie mysl o tym.
                                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly 10.03.05, 22:33
                                                    Musze, bo wlasnie sie ucze o metabolizmie komorkowym do egzaminu. Kwas mlekowy
                                                    sie robi, jak nie ma tlenu. Wkuwalysmy to dzis rano z Jennifer ( nie: Yennefer)
                                                    az sie nam z glow dymilo.
                                                  • millefiori Re: Poszlam do szkoly 10.03.05, 22:40
                                                    To Cie zostawiam z metabolizmem, a poki co przeniose moj zespol komorek na
                                                    pietro i tam padne w sposob zorganizowany. Jutro od 6 znow, a potem, przez 4 dni
                                                    moge pospac dluzej! Swieto narodowe i obowiazek szkolny zniesiono na
                                                    poniedzialek i f-torek.
                                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly 10.03.05, 22:46
                                                    Spij owocnie!
                                                  • brezly Re: Poszlam do szkoly 11.03.05, 11:05
                                                    Stroz kazal powiedziec ze przyjmuje to haslo za swoje!
                                                  • vaud Re: Poszlam do szkoly 13.03.05, 05:22
                                                    brezly napisał:

                                                    > Stroz kazal powiedziec ze przyjmuje to haslo za swoje!

                                                    ---> to sie ciesze i tez ide spac owocnie.
                                                  • brezly Re: Poszlam do szkoly 13.03.05, 10:44
                                                    Rytmicznie i w sposób dobrze zorganizowany? Śpiąc dla kraju śpimy dla siebie?
                                                  • millefiori Re: Poszlam do szkoly 13.03.05, 11:08
                                                    W sposob zorganizowany znaczy,, ze sie przez sen nie rozlazi. Dakota np rozpycha
                                                    sie strasznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka