Dodaj do ulubionych

Portiernia II

24.01.05, 08:25
Wymalowalim na nowo i an drugie drzwi dalim nowa kartke ze stszaukom: 'Wejscie
drugimi drzwiami'. Nawet znalezlim klucz do tej klodki co lancuch spina wokol
kalmki na nich. Ale gdzie on to tylko zaufani wiom, bo przecie jakby otworzyc
drugie drziw, to jakby rewolucje zrobic, a jakby wtedy wialo po nogach, to
kazdy wie. A tak to juz tym zyjatka szpary biomasom wypelnini i tak nie
dmucha. Biooptyka taka.
Przy okazji znalezlim stry termos z jablem z czasow stanu wojennego, co wielce
szlachetengo smaku z czasem nabral, wiec teraz w kotlowni spia, lepiej se
elektryczny piecyk wlaczyc. Tylko wtedy juz nie grzac zupy na maszynce bo
korki pojda, a drtu miedziany wyszedl. Czesc pracy!
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: Portiernia II 24.01.05, 08:29
      Krowie to ja proponuje dac Eureka.
      Bo tu wszystko sie miesci. I Europa, i wynalazczosc na Hali i zapleczu
      administracyjnym.

      Weterynarz ma przyjsc dzis krowie dokumenty unijne wystawic i zaszczepic chipa
      w uchu.
      • vaud Re: Portiernia II 24.01.05, 08:35
        to mam byku powiedziec, ze tak, czy czekac na Lede?
        • millefiori Re: Portiernia II 24.01.05, 08:49
          No chociaz zdjecie byka postawic Eurece przed nosem, zeby nie byla to taka
          randka calkiem w ciemno.
          • vaud Re: Portiernia II 24.01.05, 08:52
            czeba bedzie Eureke wykapac. W wannie. Na okazje tej rantki. Nie bedzie f
            ciemno (tam jest reszta tulowia), bo od Eureki blask po kompieli za-bije.
            Straci na wadze. Pozornie. Wazne, zeby myslala, ze straci. Zyska wiare w
            siebie. Bilans zerowy. Cieplny nie wiem, bo moze nie bedzie cieplej wody.
            • millefiori Re: Portiernia II 24.01.05, 08:55
              Pani Fodowa, niech Pani, zlociutka, powie palaczowi, niech pod bojler podrzuci,
              bo ja juz musze leciec.
              A Eureke ktos niech zapyta o zdanie, czy ona tego byka bedzie chciala, a pani
              Leda niech komorka zdjecie zrobi.
              • millefiori Re: Portiernia II 24.01.05, 09:27
                No, to juz naprawde ide sobie. Napieklam dzis w nocy pasztetu na zapas, wyszlo
                jak dla wojska, 3 duze blachy, to jedna zostwiam, stroz ma przykazane wydawac
                po kawalku.
                Mleko swieze stoi w sloju, jeszcze cieple. Eureka i koty nakarmione.
                To pa!
                • ewakurz Re: Portiernia II 24.01.05, 10:27
                  Wpadam na sekunde. Eureke mozna wykapac w kotlowni, w tej wiejkiej balii co ja
                  przyjaciel palacza wyrychtowal dla labedzia, jak sie inspirowal. To od razu
                  bilans cieplny bedzie pozytywny.
                  Uciekam, bo Zebraniuk sie szwenda.
                  • millefiori Re: Portiernia II 24.01.05, 18:55
                    Pani Kurzowa: jaska z pierza zostawiam do paninego golebnika, bo podobno mroz i
                    snieg idzie. Niech Pani dobrze ogaci.

                    I co, byla pani Leda? A weterynarz?

                    Ide na chalture, ale ciiii.... sza, z wlasnych materialow.
                    • ewakurz Re: Portiernia II 26.01.05, 23:42
                      Golebnik ogacony pani Fiurciu, ptaszyska dziekuja wdziecznym gruchem. Tylko jak
                      z drabinki zchodzilam to sie troche poslizglam i jak gruchlam, tak teraz trza
                      bedzie lizawke na nowo stawiac, bo runela jakby chciala,nie przymierzajac,
                      stary swiat pogrzebac. I Eureka sie chyba troche obrazila.
                      Pani Wudce na nocna zmiane przynioslam kisielu malinowego i domowego soku z
                      porzeczek. Pani Wudzienko, sie pani nie pomyli: w politrowce po Wyborowej jest
                      sok z porzeczek, a w karnisterku plastikowym nalewka dla kotlowni.
                      Te ludzie to serca nie majo. Jakas chudzina chciala mi zapalki sprzedac na tym
                      sniegu, z chlopaczkiem jeszcze chudszym stala, a jak spytalam, cz cos jedli
                      dzisiaj, to mi chlopaczek odpowiedzial, ze skorki od gruszki...
                      Zgarnelam i siedzo teraz i zajadajo pasztet od pani Fiurci. Palacz im
                      czyta "Kapitana Klossa".
                      No to sie troche ogarne, dolne plecy nasmaruje i wroce.


    • cyber_moose kanka po zlewem 25.01.05, 09:24
      zostawił ja tam samogon, com go od gajowego w sobote dostał. Dobry, jeno uważać
      przy otwartym ogniu - kaszelek pożarem może się skończyć!
      • brezly Re: kanka po zlewem 25.01.05, 11:16
        To samogon byl? Bo jakby woda kolonska "Dziewiarz" lecialo. Z socjalnego
        przyszli i zabrali, teraz butelkuja bo 8 marca blisko. Fakt, w kotlowni jakby
        letkie poruszenie bylo.
        Aha, jeszcze pytali czy chcemy na portiernie akwarium bo w laboratorium tyle
        gupikow sie porobilo ze muszo sie ich jakos pozbyc. Chcecie?
        • olo53 Re: kanka po zlewem 25.01.05, 14:26
          Akwarium tak, ilosc gupikow ograniczyc do mninimum!
          • millefiori Re: kanka po zlewem 25.01.05, 16:25
            A kto zajmie sie dostawa suszonej dafni?
            • brezly Re: kanka po zlewem 25.01.05, 16:27
              W stolowce majom, jeszcze od czasu jak kryl mial byc zrodlem pelnwoartosciowego
              bialka dla ludnosci. Z radoscia odkopia to pomieszczenie.
              • millefiori Re: kanka po zlewem 25.01.05, 16:30
                Gupikom nie zaszkodzi aby???
                • brezly Re: kanka po zlewem 25.01.05, 16:36
                  Gupik wszystkozerny jest. Wybredny nie jest byle mu sie dac mnozyc.
              • vaud Re: kanka po zlewem 26.01.05, 18:25
                brezly napisał:

                > W stolowce majom, jeszcze od czasu jak kryl mial byc zrodlem
                pelnwoartosciowego
                > bialka dla ludnosci. Z radoscia odkopia to pomieszczenie.

                ----> a ja myslalm, ze to kryll byl. Co sie byl okazal toksyczy dla ludu
                pracujacego miast i wsi. Dafnie mniejsze.
                • ewakurz Re: kanka po zlewem 26.01.05, 23:28
                  vaud napisała:

                  > > ----> a ja myslalm, ze to kryll byl. Co sie byl okazal toksyczy dla ludu
                  > pracujacego miast i wsi. Dafnie mniejsze.
                  > -----> Dafki mniejsze. Nikt sie z tym nie kryl byll.

                  >



                  • vaud Re: kanka po zlewem 28.01.05, 03:28
                    ewakurz napisała:

                    > vaud napisała:
                    >
                    > > > ----> a ja myslalm, ze to kryll byl. Co sie byl okazal toksyczy
                    > dla ludu
                    > > pracujacego miast i wsi. Dafnie mniejsze.
                    > > -----> Dafki mniejsze. Nikt sie z tym nie kryl byll.

                    ----> duze dafki dafac obiecywali wlasnie!
                    >
                    > >
                    >
                    >
                    >
                    • ewakurz Re: kanka po zlewem 28.01.05, 11:48
                      vaud napisała:
                      > ----> duze dafki dafac obiecywali wlasnie!
                      -----> obiecanki cacanki a gupikowi dafnie.

                      Dobra mysl akwarium, moze koty przestana wreszcie lowic ogorki ze sloika.
                      Trza bedzie wytlomaczyc strozowi, zeby nie podgrzewal wody grzalka. I ze wogole
                      jak reke wlozy to artetyzm murowany na dozywocie.
                      Moze by algi na salatke pochodowac za jednym zamachem?
    • anchan Re: Portiernia II 08.02.05, 11:15
      starojapońskim zwyczajem przynoszę smakołyk z podróży - schab po żydowsku
      akurat na ostatki
      • pieranka Re: Portiernia II 08.02.05, 11:31
        A chrzanik jest?
        • baloo Re: Portiernia II 08.02.05, 13:51
          aha, to ja dodam moze wolowine po hindusku. Z curry.
          • olo53 Re: Portiernia II 08.02.05, 22:05
            moge s kury ale bez oczek z kryla
          • vaud Re: Portiernia II 10.02.05, 00:20
            baloo napisał:

            > aha, to ja dodam moze wolowine po hindusku. Z curry.

            ---> ludozerstwo? Wlasna core zjadasz? Ty modliszku!
            • olo53 Re: Portiernia II 10.02.05, 09:26
              nonie ta kura to kogut
            • ewakurz Re: Portiernia II 10.02.05, 10:47
              vaud napisała:

              > baloo napisał:
              >
              > > aha, to ja dodam moze wolowine po hindusku. Z curry.
              >
              > ---> ludozerstwo? Wlasna core zjadasz? Ty modliszku!
              >
              >--------> No cos ty, Vaud. Z curry by nie byla wolowina, ale co najwyzej,
              uczcifszy uszy, cielecina.
              (Baloo, o wiek chodzi, ze tak z uporem podkresle)
    • brezly Swiezo malowane 16.02.05, 12:10
      Uwaga, zeby was nie olsnilo. Wszystko taka farba w kolorze okretow marynarki
      wojennej, popiel z nuta granatu. Znaczy do wyskosci lamperii, bo wyzej na zolto.
      Przy okazji wszystko wysprzatane, blat portierski tez na okretowo, szybka z
      dziura umyta, PCV na podlodze tez pociagniete na lamperie, okna usczelnione
      swiezymi gazetami, no jak w domu. Ale nie ma kwiatkow, nic miedzy szybami,
      troche krupniku grzeje sie na maszynce. Zostalo farby, to koltownie tez
      pociagneli. Palacz zaczal hodowac dzdzownice w sloikach.
      Zaczynam nowe zycie, znaczy.
      • pieranka Re: Swiezo malowane 16.02.05, 12:19
        8-O
        A nawet pierwszych oznak wiosny nie ma!
        • millefiori Re: Swiezo malowane 20.02.05, 21:10
          Zalezy gdzie: w miescie P wykonalam wiosenne porzadki ogrodnicze bo: kamelia
          zbiera sie do kwitnienia, cala w bialych pąkach; hiacynty zakwitly, pelargonie
          tez, takie cos zolte i puchate na zupelnie lysych galeziach (nie mimoza! raczej
          podobne do janowca), ostrzyglam hortensje i zlotokrzew, Delfina przywlokl wor
          torfu, podsypalam, gdzie trzeba, zeby wszystko co zamierza rosnac mialo sie
          dobrze, a Opatrznosc nagrodzila mnie jeszcze dodatkowo za nadgorliwosc w
          wyrzucaniu smieci po nocy dwumetrowej wysokosci przepieknym fikusem
          beniaminem, ktorego jakis becwal wystawil na smietnik w ceramicznej donicy.
          Ledwie sie w drzwi z nim zmiescilam.

          Zasypany sniegiem ogrod w Budzie kontrolnie obeszlam dzis rano. Krokusy i
          przebisniegi zbieraja sie w sobie pod krzakami.
          • millefiori Swiezo upieczone 20.02.05, 21:16
            golabki w lisciach kapusty kiszonej zostawiam dla tych, co na nocnej szychcie.
            Taka balkansko-kresowa wersja. Sos pomidorowy z koperkiem w sloiku. Obok zurek
            slaski.
            Znowu Pieranka mi bedzie wypominala, ze tego narobilam jak dla wojska;) coz
            poradze...
            • vaud Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 06:32
              millefiori napisała:

              > golabki w lisciach kapusty kiszonej zostawiam dla tych, co na nocnej szychcie.

              -----> Nocna Szychta melduje sie na rozkaz. Cale takie liscie sie kisi?ie
              trzeba szatkowac?Czy raczej kazdy golabek zwiazany nitka kapustna ukiszona?


              > Taka balkansko-kresowa wersja. Sos pomidorowy z koperkiem w sloiku. Obok zurek
              > slaski.
              > Znowu Pieranka mi bedzie wypominala, ze tego narobilam jak dla wojska;) coz
              > poradze...
              • millefiori Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 07:37
                vaud napisała:

                > millefiori napisała:
                >
                > > golabki w lisciach kapusty kiszonej zostawiam dla tych, co na nocnej szyc
                > hcie.
                >
                > -----> Nocna Szychta melduje sie na rozkaz. Cale takie liscie sie kisi?ie
                > trzeba szatkowac?Czy raczej kazdy golabek zwiazany nitka kapustna ukiszona?
                >
                >
                > > Taka balkansko-kresowa wersja.
                Chyba kiedys na DM pisala na temat granic zasiegu kiszonek i marynat w Europie.
                Zasieg kapusty kiszonej w glowach (kapuscianych) pokrywa sie mniej wiecej z
                najdalej wysunietymi rubiezami Imperium Otomanskiego w Europie, a na
                pograniczach walczy o lepsze z kapusta kiszona poszatkowana.

                PS Kapusta kiszona w glowie, z wyluskanym glabem robi sie calkiem
                plaskata.Serio-serio.
                • vaud Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 07:40
                  cos mi sie jakby przypomina... A smak sie zgadza?
                  • millefiori Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 07:54
                    vaud napisała:

                    > cos mi sie jakby przypomina... A smak sie zgadza?

                    Smaku to sie nie da opisac! Wcinamy z Delfinem az nam sie uszy trzesa; Panu M
                    zawiozlam do miasta P, a Pan M uznak, ze nawet lepsze niz w kapuscianym
                    standardzie.
                    • vaud Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 08:01
                      Bede smetnie zazdroscic. ;-(
                      • millefiori Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 08:04
                        vaud napisała:

                        > Bede smetnie zazdroscic. ;-(

                        W Oj. w obecnych granicach tez juz nie ma... na Kresach bywala.
                        W domu chalupniczo sie nie da zrobic, bo kiszenia kapusty w glowach jest
                        potrzebna beczka, niestety...
                        • vaud Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 08:05
                          Troszke saie tego domyslalm... No nic. zjem se cos innego, choc jeszcze nie
                          wiem co, tak o drugiej rano.
                          • millefiori Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 08:20
                            Losos wedzony zamiast bigosu.
                            • vaud Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 08:21
                              Nie dowiezli. Sa bulki i ser. Que sera, sera.
                              • millefiori Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 08:24
                                Ser samobiezny? Bo mnie juz jeden taki camembert zaczyna wychodzic z dyzurnej
                                donicy serowej na klatce schodowej.
                                • vaud Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 08:31
                                  Otoz Brie dla odmiany. Tez raczej spacerowy. Na tej bulce. Do tego dojrzala
                                  gruszka. Wcinam i jest mi blogo.
                                  • millefiori Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 08:32
                                    Tez w donicy poza czescia mieszkalna trzymasz?
                                    • vaud Re: Swiezo upieczone 24.02.05, 08:38
                                      Juz w brzuszku. Ale przedtem w koszyczku specjalnmym w lodowce. No by mi sie
                                      rozlazlo po pietrach inaczej.
          • anchan Re: Swiezo malowane 21.02.05, 08:53
            czy to żółte puchate to oczar?

            www.pinus.net.pl/opis.php?id=791
            • millefiori Nie-oczar:( 21.02.05, 14:47
              To w miescie P ma kwiatki dosc podobne, ale: dlugie, dosc wiotkie, miotlowate,
              proste lodygogalezie, tak do 2 i pol m, w kolorze ciemnej zieleni parkanowej i
              jest niemal zupelnie bezlistne, niezaleznie od pory roku.
      • vaud Re: Swiezo malowane 24.02.05, 06:34
        brezly napisał:

        > Uwaga, zeby was nie olsnilo. Wszystko taka farba w kolorze okretow marynarki
        > wojennej, popiel z nuta granatu. Znaczy do wyskosci lamperii, bo wyzej na
        zolto
        > .
        > Przy okazji wszystko wysprzatane, blat portierski tez na okretowo, szybka z
        > dziura umyta, PCV na podlodze tez pociagniete na lamperie, okna usczelnione
        > swiezymi gazetami, no jak w domu. Ale nie ma kwiatkow, nic miedzy szybami,
        > troche krupniku grzeje sie na maszynce. Zostalo farby, to koltownie tez
        > pociagneli. Palacz zaczal hodowac dzdzownice w sloikach.
        > Zaczynam nowe zycie, znaczy.


        ---> kolorek palce lizac! A na co te dzdzownice? Bedziecie z palaczem karpie z
        hodowlanego stawu odlawiac?
        • millefiori Re: Swiezo malowane 27.02.05, 22:22
          Podrzucam pasztet i ide doprawic pomidorowa na jutro. Pa!
          • anchan Re: Swiezo malowane 01.03.05, 09:35
            Placek z wiśniami na obtłuczonym talerzu z Włocławka i sałatka z indyka w
            słoiku po ogórkach, czyli pozostałości obchodów rocznicy legalizacji.
            Czy na połączenie kaca z katarem dostanę L4?
        • brezly Wycieczka zakladowa 03.03.05, 08:32
          Jest taka oddolna propozycja, zeby np. w peisrzy dzien wiosny wycieczke
          zakaldowo zrobic. Kosze piknikowe, stroje zwykle lub wycieczkowe i udajemy sie
          zbiorowo gdzies o dwa klikniecia stad. CO wy na to? I dokad, jakie propozycje?
          • millefiori Re: Wycieczka zakladowa 03.03.05, 08:43
            Ide!
            • anchan Re: Wycieczka zakladowa 03.03.05, 09:16
              znaczy co? zamieniamy się z równoległą klasą?

              też idę
              • millefiori Re: Wycieczka zakladowa 03.03.05, 09:52
                Golabki zrobie. I pasztet.
            • vaud Re: Wycieczka zakladowa 03.03.05, 13:52
              millefiori napisała:

              > Ide!

              --> ja tez!
              • brezly Re: Wycieczka zakladowa 04.03.05, 08:19
                To gdzie? Mozemy do Uosia, na Nude, stamtad nas chyba nie przegonia, gdzie
                jeszcze? Chyba ze bawimy sie w jaki paintball, wtedy kamuflaz 3D i np. na Plaze.
                Jakie macie propozycje?
                • vaud Re: Wycieczka zakladowa 04.03.05, 13:54
                  Desant na Plaze? Nie ma jakichs nowych smiesznych forow?( Albo starych
                  smiesznych?)Kamuflaz koniecznie, bo lubie . Moze jakos tematycznie - jak do
                  Losia - to zwierzyna lowna. Jak na Plaze, to takie tam: Wiaderko,
                  Lopatka ,Kocyk, zeby jakies uniformy byly rozpoznawalne.
                  • brezly Re: Wycieczka zakladowa 14.03.05, 17:39
                    No, to ja przypominam ze mielismy ustalic co i jak. Ide, popatrzyc jak ssaki z
                    cieplych krajow przylatujo. Pa!
    • cyber_moose Re: Portiernia II 03.03.05, 09:29
      te robaki, co je palacz hoduje mogo mieć coś wspólnego ze zniknięciem słonej
      lizawki. Pewnikiem jakąś rybe morskom hodujo!
      Znów musze się udać na wycieczke do kopalni po lizawke, psia mać!
      • millefiori Re: Portiernia II 03.03.05, 10:02
        Wyjasniam, ze sol z powodu nieobecnosci Losiej zostala wykorzystana przed
        roztopami i deszczami jako pumeks.
        • brezly Re: Portiernia II 03.03.05, 10:05
          Do pylyngu?
          • cyber_moose Re: Portiernia II 03.03.05, 10:07
            masz ci los! Jeno chwilke mnie nie było, a juz mi lizawke roztarli na
            Dziewiarskich ciałach!
            • millefiori Re: Portiernia II 03.03.05, 10:10
              Tak, oczywiscie. Z soli swietny, a z fusow od kawy jeszcze lepszy. Fusy od kawy
              zuzyto do wrozenia, to sie tylko sol do pylingu ostala w trakcie wczorajszej
              beauty hour Dziewiarek.
            • brezly Re: Portiernia II 03.03.05, 10:12
              Dostanie Uos' nowa, jeszcze wzbogacona o olej z watroby tasmanskiego rekina
              glebinowego trzyglowego, ktory moze dozywac 400 lat, prosto Grenlandii.
              Zadowolony Uos'?
              • cyber_moose Re: Portiernia II 03.03.05, 10:16
                no nie wiem, czy mi się potem nie będzie rybo odbijać?
                • brezly Re: Portiernia II 03.03.05, 10:23
                  Tranem, ale w mikroilosciach. Ale za to jakie korzysci dla zdrowia, sie zaraz
                  Uos'iowi Jingi i Jangi dobrze poukladaja i lopaty beda mialy wlasciwe feng
                  szuji, i wylinka bedzie ekologczniejsza.
                  • cyber_moose Re: Portiernia II 03.03.05, 10:31
                    przemyślę to. Nie wiem, jak zapach ryby wpłynie na moje relacje z Panterko - w
                    końcu to drapieżnik! Młody i przeze mnie wychowany, ale jednak..
                    • brezly Re: Portiernia II 03.03.05, 10:34
                      Pantery lowia ryby?! Rozowe? Zadnych szans, kazdy wedkarz wie ze ryba to od
                      zywych kolorow wieje az sie kurzy.
                      • cyber_moose Re: Portiernia II 03.03.05, 11:08
                        przecie ryba kolorów nie rozróznia!
                        • brezly Re: Portiernia II 03.03.05, 11:18
                          To po co ubranka maskujace sprzedaja, albo sztuczne rybki przynetowe w roznych
                          robio. Ze marketing?
                          • cyber_moose Re: Portiernia II 03.03.05, 11:21
                            a te kolorowe muchy z piórek? jak się ryby kolorowego bojo?
                            a maskujące ubranka to po to, zeby sie przed gajowym chować, albo inszym
                            straznikiem...co stawów i strumieni w parkach narodowych pilnujo
                            • brezly Re: Portiernia II 03.03.05, 11:41
                              Anenene, to so dwie rozne rzeczy. Na male kolorowe co sie suwa w/po wodzie sie
                              taki szczupak czy sandacz rzuca podkorowo i bezwarunkowo. Podobnie zwiewa przed
                              duzym jaskrawym co jest na brzegu. Ryba, panie Uos' to taka jest sprytna ze ma w
                              softwarze mozgowym wbudowane "late" w oprogramoanie, co bierze poprawke na
                              roznice wspolcznnikow zalamania miedzy wodo a powietrzem, przez co jest w stanie
                              prawidlowo ocenic odleglosc takiej Pantery siedzacej na lezaku nad wodo od siebie.
                              • cyber_moose Re: Portiernia II 03.03.05, 11:50
                                no, no
                                widze Panie Brezli, że zna sie pan na rzeczy. Ja nie.
                                • brezly Re: Portiernia II 03.03.05, 12:05
                                  Scislej, znam takich co sie znajo, wiec przez zasluchanie.
                                  • cyber_moose Re: Portiernia II 03.03.05, 12:32
                                    czyli, że wiedza w teorii silna
                                    • brezly Re: Portiernia II 03.03.05, 12:54
                                      Taka wiedza po silowni, powiedzmy. Ale bez suplementow zdobyta.
                                      • vaud Re: Portiernia II 03.03.05, 13:55
                                        cze Brezly po silowni!
                                        • brezly Re: Portiernia II 03.03.05, 13:59
                                          cze Vo!
                                          Wlasnie ci majla kajalla wysylam za chwile.
                                          • vaud Re: Portiernia II 03.03.05, 13:59
                                            no bo juz sie czulam zapomniana...
                                            • vaud Re: Portiernia II 03.03.05, 14:03
                                              dziecie na autobus szkolny odprowadze. Zimno. Minus osiem od wiatru. Snieg
                                              zlodowacial na chodnikach. Grudowate lodowisko. Ktos posypuje solami
                                              kapielowymi: na rozowo. A moze to byla lizawka dla Losia od Panterki???
      • brezly Zeszyt 07.03.05, 08:48
        W tym w linie, 16-to kartkowym sie wpisywac na przydzialowy gozdzik i rajstopy.
        Za rajstopy moze byc ekwiwalent, ale placa dopiero pod koniec kwietnia. Socjalny
        wydal na zyletki dla stroza i palacza, Derektor wliczy w fundusz reprezentacyjny.

        Lece po zabke, ale taka hydrauliczna, bo trzeba cos w orurowaniu zrobic.
        Hydraulik O'Rurka poszedl w tango a to zajmie mu pare tygodni i teraz ja musze
        biegac za Pogotwie Wodne. Pani Wudko, bede teraz cedzil przez zeby zeby mi zas
        nie wpadlo, dobrze.
        No to lece, pa!
        • ewakurz Re: Zeszyt 07.03.05, 09:21
          A wie pan moze panie Brezly, w jakim kolorze rajstopy w tym roku?
          • brezly Re: Zeszyt 07.03.05, 09:53
            Podobno jeszce nie wiadomo. Idzie wymiana w wielokacie. My Rozprzejmowi Zachod w
            Koszalinie berety z dzianiny na socjalny, oni wpisuja w stale i plantuja spychem
            z socjalnego przed hala do siatkokwi Scierskoru w Plonsku, Scierskor zrzuca
            importowane za wsad ciernidla na rozwojowy KAKLOiBDziU w Otmuchowie, oni maja z
            wymiany z socjalnej z Czechami Lentilky za salate z przyzakladowej, Lentilky ida
            na FWP "Kransalek" Miedzywodzie do Fornalskiej w Lodzi oni to rzucaja na
            prywatny za bezakrtkowa baranine, ale o tym cicho, a z Fornalskiej nam spadaja
            te rajstopy, ktore nie mieszcza sie na eksport do Iranu, bo ichnia obyczajowka
            kwalifikuje jako za smiale. I co zleci do to od mullow zalezy, wiec. Fornalska
            zawsze jedna partie przed 8 marca na Iran leci mocno smialym krojem i potem ma
            na wymiane. Rozumie pani, nie?
            • ewakurz Re: Zeszyt 07.03.05, 11:09
              Tak!
              No to jak smialy kroj, to sie zapisuje. Dziewiarki, ktora sie pisze na wymiane
              gozdzik-rajtuzy?
              I jeszcze jedno: Pani Madzia mowi, ze z "Polskich Nici" w Nowej Soli przyjdzie
              naddzial gumki do majtek. w razie czego, to do tego samego zeszytu?
              • brezly Re: Zeszyt 07.03.05, 11:57
                A skad Nici maja gumke? Wiem ze Elektrody Weglowe od nich braly szpulki dla
                Centrozlomu, ale nie wiem dla kogo i za co.
                Uwierze w nadzial jak zobacze, nie mozna zyc marzeniami, pani Kurzowa.
                • ewakurz Re: Zeszyt 07.03.05, 16:31
                  ---> Ano przeciez maja kontrakt o przyjazni i braterstwie z Frankfurter Reifen?
                  • brezly Re: Zeszyt 07.03.05, 16:40
                    Ale tam jest teraz szlaban na przyjazn z nami, przeciez. Nie dadza nawet guzika.
                    • ewakurz Re: Zeszyt 07.03.05, 16:46
                      No to nici z gumek. Aj-waj.
                      • ewakurz Re: Zeszyt 07.03.05, 16:48
                        A tak wlasciwie, to skad ten szlaban? Bo ja chyba nie w tej epoce zyje.
                        • brezly Re: Zeszyt 07.03.05, 16:55
                          Pani Kurzowa to pani nie zauwazyla ze czas na naszej portierni to taki troche
                          jak nasz stroz i palacz: nieruchawy, do tylu zawsze i zatacza sie jak idzie?
                          Byli kiedys jacy w bialych fartuchach nawet tu, mierzyli, cos im tam piszczalo,
                          zagraniczynch slow uyzwali i poszli. I pytali o te paprotke kolo szafy czy
                          zawsze taka byla. I czy palacz tak na serio pod nia zyletki do naostrzenia sie
                          kladzie.
                          • millefiori Re: Zeszyt 07.03.05, 19:19
                            Zapisuje sie na rajstopy, jesli zielone, bo jak bede ostrokrzew i cisy w ogrodku
                            przycinac, to nie bedzie widac, jak oczka leca. Moga byc od razu azurowe.

                            Panie Brezly, pan spyta Pania Nocie, co dalej z tymi krolami. Bo sie tak
                            namnozyly, ze musialam regaly na stryszku porobic i krole za pulkowniki robia.
                          • ewakurz Re: Zeszyt 08.03.05, 09:29
                            > Pani Kurzowa to pani nie zauwazyla ze czas na naszej portierni to taki troche
                            > jak nasz stroz i palacz: nieruchawy, do tylu zawsze i zatacza sie jak idzie?
                            > Byli kiedys jacy w bialych fartuchach nawet tu, mierzyli, cos im tam
                            piszczalo,
                            > zagraniczynch slow uyzwali i poszli. I pytali o te paprotke kolo szafy czy
                            > zawsze taka byla. I czy palacz tak na serio pod nia zyletki do naostrzenia sie
                            > kladzie.
                            ----> No tak. To by wyjasnialo dlaczego pani Madzia sie coraz mlodsza robi.
                            A po co palacz oszczy zyletki?
                            • millefiori Re: Zeszyt 08.03.05, 10:41
                              Wlasnie idac na drugie sniadanie wyjrzalam przez okno hali. Nic nie chce
                              sugerowac, ale pojawili sie gorale i buduja z bali piramide za portiernia.
                              • ewakurz Re: Zeszyt 08.03.05, 11:06
                                O! To moze bedzie wieczorek zapoznawczy? Czyzby inicjatywa derekcji zeby
                                uczcic? A rajtuzy kiedy beda wydawac???
                                • ewakurz Re: W sprawie organizacji wieczorku 08.03.05, 11:18
                                  to moze by
                                  www.locoloboevents.com/?source=google ?
                                  • millefiori Re: W sprawie organizacji wieczorku 08.03.05, 15:38
                                    To ide, sie nie doczekawszy przydzialu rajtuz azurowych w kolorze zielonym.
                                    Mimo to zostawiam polmisek z tarta morelowa (ostatnia paczka zamrozonych w
                                    sezonie moreli wyszla na to z ukrytych rezerw w zamrazarce), jedzcie na zdrowie.
        • vaud Re: Zeszyt 08.03.05, 15:41
          brezly napisał:

          > W tym w linie, 16-to kartkowym sie wpisywac na przydzialowy gozdzik i
          rajstopy.
          > Za rajstopy moze byc ekwiwalent, ale placa dopiero pod koniec kwietnia.
          Socjaln
          > y
          > wydal na zyletki dla stroza i palacza, Derektor wliczy w fundusz
          reprezentacyjn
          > y.
          >
          > Lece po zabke, ale taka hydrauliczna, bo trzeba cos w orurowaniu zrobic.
          > Hydraulik O'Rurka poszedl w tango a to zajmie mu pare tygodni i teraz ja musze
          > biegac za Pogotwie Wodne. Pani Wudko, bede teraz cedzil przez zeby zeby mi
          zas
          > nie wpadlo, dobrze.

          ----> alez panie Brezly, moj garnuszek stoi zawsze otworem na panskie zeby, no.

          > No to lece, pa!
          • millefiori Re: Zeszyt 09.03.05, 06:31
            Na tle wschodzacgo slonca pietrzy sie piramida z bali zlocistych. Uszczelniona
            sznurami w ze slomy. Jacys ludzie sie kreca po terenie. Gdzie stroz?
            • brezly Re: Zeszyt 09.03.05, 07:37
              Pani Fiurko pani sie nie martwi. Ma byc wieczornica typu "swiatlo i dzwiek" to
              dekoracje montujom.
              • millefiori Wieczornica 09.03.05, 23:27
                Kiedy, panie Brezly? Na przelom wiosenny?
                A, przy schodach portierni warowalo takie dziwne stworzenie, bo pysk ma taki
                ludzki i zagadkowo w oczy patrzylo. Nakarmilam reszta makaronu z kolacji i
                aprowadzilam do kotlowni, zeby sie ogrzalo przy piecu.
                • brezly Re: Wieczornica 10.03.05, 08:04
                  Nie wiadomo na kiedy.
                  To zwierze to chcialo bialego sera do makaronu? Jak tak, to ja je znam. Jak sie
                  ogrzeje, to bedzie chcialo zeby mu pomogac krzyzowki i szarady rozwiazywac.
                  • millefiori Re: Wieczornica 10.03.05, 08:22
                    Taktak, zjadlo z bialym serem, ktory mialam w planie na sniadanie. I mruczalo,
                    jak sie najadlo i poszlo warowac przy piecu. Lagodne stworzenie, choc te lapy ma
                    podejrzanie duze i pazurzaste.
                    • brezly Re: Wieczornica 10.03.05, 08:31
                      No, to teraz jak sie wyspi to bedzie ukladu krzyzowki i wszelkie wirowki,
                      anagramy, rebusy i szarady. Jak ulozy to zacznie meczyc innych. Przyniose mu
                      Baranczaka, bo o mowilo ze o palindromaderach nie slyszalo, to sie soba zajmie.
                      Lubi tez kaszanke i zeby mu grzywe czasem przeczesac. Pani Fiurko, ma pani jakis
                      pmysl zeby ten podszerstek na produkcji do czego uzyc? Bo bedzie liniec na
                      wiosne, jak nic.
                      • millefiori Re: Wieczornica 10.03.05, 21:45
                        Panie BrezlY kochany, skad ja mu wezme kaszanki? Sama bym chetnie zjadla,
                        przysmazonej, na smalcu ze skwarkami i cebulka, juz widze, slysze skwierczenie,
                        zapach czuje, eeeeeeeeee, pomarzyc... Tu jest tylko ryzowka, paskudnie
                        doprawiona na gorzko-ostro, z wierzchu wyglada przyzwoicie, ale przepraszam,
                        stworzeniu bym nie dala. Fasolki za to dostalo, zjadlo, siedzi teraz na stole i
                        ma dwa duze znaki zapytaia w oczach, i nie wiem, jeszcze by co zjadlo, czy co?

                        Uczesalam ladnie, bo troche bylo skudlacone. Jeszcze nie linieje, znaczy, zima
                        sie trzyma.
                        Podszerstek, Panie Brezly, to ja mysle, na poduszeczki takie polaureolowate, co
                        dobre pod kregoslup szyjny. Albo wsad do nausznikow na przyszla zime. Bo upszasc
                        sie nie da, no chyba, ze z panterkowym puchem zmieszac. Co Pan na to?
                        • brezly Re: Wieczornica 11.03.05, 08:28
                          Pani Fiurko, kaszanki to ja pani podesle bo tu u nas co piatek buda jest. I
                          Prince Polo i Kasztanki pani zalacze i troche twarogu, to do makaronu mu dodpac.
                          Krowek mu nie dawc, bo sie zeby psuja mu od tego.

                          Pani sprobuje zmieszac z puchem panterekowym i losiowa wylinka. Mysli pani jakie
                          wstazeczki mu w grzywe wplesc i apaszke pod szyje dac? Tylko niech mu pani
                          dreadow nie robi bo gotowe na Syjon uciec.

                          Pani Fiurko, co ludzie zagrancizne z kaszanko zrobic potrafio, to jest skaranie
                          boskie i gasronomiczna Sodomia i Gomoria. Tutejsze moje to na slodko
                          doprawiajom, Nociowa mowi ze cynamon i rodzynki wyczula. Mnie receptory na
                          bumelkie poszly, mowiac ze BHP nie takie. A z kolei Hiszpan, co to na kazdy
                          dzien tygodnie ma inne imie, jak ich tam milicja szuka (ktory Gonzales i ktore
                          imie ojca?), to ja nie wiem, to kaszanke na ostro z papryko i ziolami ichnimi
                          afrykanskimi daje, ze czerwona jest w kolorze.
                          • millefiori Re: Wieczornica 11.03.05, 09:04
                            Panie Brezly, bardzo Panu dziekuje za dobre checi, ale lepiej nie. Bo jak ta
                            kaszanka dojdzie, to chyba o wlasnych silach. List od kumy z Andrychowa doszedl
                            wczoraj po 3 i pol tygodnia, a to wszystko w ramach jeszcze jedenej CK austrii
                            przeciez, a co dopiero z takiej zagranicy jak Pan. Od Matki Zalozycielki zreszta
                            poczta idzie juz 12 dzien.
                            Papiery najwyzej rozmokna, ale trzytygodniowa kaszanka...
                            Ser bialy mamy na miejscu.
                            Przy zyciu gastronomicznym slowianskich kubkow smakowych trzyma nas fakt
                            posiadania odebranych wczoraj biletow do Oj. na 2. kwietnia, wiec sie zaopatrzymy.


                            Ale, panie Brezly, nie ma co narzekac, jest lepiej. Bo: juz nie musze wozic
                            kaszy gryczanej, maki kartoflanej, herbaty czarnej lisciastej i soku z marchwi,
                            ani burakow, ani ryb wedzonych i sledzi, bo sa na miejscu.

                            Krowek nie dam, bo sie supply w Budzie skonczylo. No bylo i ni ma, jak za
                            komuny. Dredow robic nie mam zamiaru, przede wszystkim z braku czasu. A, w koncu
                            zaplotlam w korone i bardzo dostojnie wyglada.

                            Panie Brezly, jak widac, co kraj to nieobyczajnosc. Tu tez, papryka i papryka.
                            Sprobuj pan cos kupic, co nie jest spapryczone. Jak nie od srodka, to na
                            zewnatrz. I co nie ocieka tluszczem.
                            Jak pan by szukal mocnych wrazen, to prosze przy okazji pobytu w Budzie zajrzec
                            na Moszkwa ter, do rzeznika, gdzie rostbef kupuje raz na tydzien. Tam tez jest
                            snackbar. W snackbarze: takie kielbasy na tluszczu smazone, jak Tuwim w
                            Lokomotywie opisal, gesi smalec w skwarkach, do tego pajda chleba gruba na dwa
                            palce i tlum szczesliwych konsumentow - pachnie zabojczo, ale widok -
                            wstrzasajacy. Watroba zwija sie w klebek ze strachu.

                            Dobrze, z wprawie mieszanki wlosa, ale nie do konca. Losiowa wylinka za krotka i
                            bedzie albo drapac, albo sie mechacic. Sfilcuje na probe.
                            • brezly Kol. Rystani! 16.08.05, 08:44
                              Nowi pracownicy zawsze chyba szli przez to portiernie z obiegowko ale moze mnie
                              sie myli.
                              • rystani Re: Kol. Rystani! 16.08.05, 09:27
                                Przeszedłem przez dziurę w płocie
                                Przewróciłem się na styropianie
                                i portier uznał że jestem odmrożeńcem
                                Ominęły mnie formalności nowoprzyjętego
                                • brezly Re: Kol. Rystani! 16.08.05, 09:40
                                  No to teraz to wspoldziania. Wydajnego, rytmicznego i z przestrzeganiem zasad
                                  BHP (przed BHPwocem).
                                  • vaud Re: Kol. Rystani! 17.08.05, 20:59
                                    Noooo, to chlebem i wodou!, chlebem i wodou! Tj. , chcialam powiedziec:"
                                    chlebem i solou!", oczywiscie. Kolego Rystani, czujcie sie powitani!
                                    • rystani Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 00:31
                                      Czuję sie dowitany i dowitaminizowany
                                      Jednak ze względu na niedoczas nieuobecniony byłem
                                      W kadrach powiedzieli że tylko na okres próbny
                                      i na półetatu
                                      ale walonki dali oba i inne akcesoria tyż
                                      Odmeldowuje się, do snu , hymn odśpiewany
                                      • brezly Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 15:49
                                        No, fakt, od czasu jakesmy zaprzestali neoliberalnych porzadkow to poletatowcy
                                        dostaja oba walonki. Palacz zas przestal sie uczyc francuskiego.
                                        • anchan Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 16:07
                                          Ale rękawic ochronnych dają po pół pary. Dlatego połowa pracowników to
                                          leworęczni.
                                          • brezly Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 16:15
                                            No bo przecie nie mozemy tak od razu w jakies inne doktryny isc, nie?
                                            • rystani Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 20:50
                                              No to lewą marsz
                                              Wchodzę na nocną zmianę
                                              Ściskam wszystkim prawicę
                                              bez rękawicy
                                              • millefiori Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 21:01
                                                Witam na nocnej zmianie. Kawe przynioslam i pierogi ruskie; kawe zostawilam na,
                                                pierogi w lodowce, w pomsocu.

                                                Jednoczesnie skladam powtornie wniosek o przydzial obuwia zdrowotnego, gdyz
                                                zamiast obuwia zdrowotnego dostalam w ramach deputatu trzy pletwy meskie marki
                                                Neptun rozmiar 47, na dodatek wszystkie prawe.

                                                Z powazaniem,
                                                • rystani Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 21:08
                                                  Odwijam "Trybunę Ludu" i dzielę się kaszanką. Świeżutka.
                                                • rystani Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 21:11
                                                  Witam oczywiście
                                                  Tak wlazłęm z tą kaszanką
                                                  i ani me ani be ani kukuryku
                                                  przepraszam
                                                • millefiori Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 21:15
                                                  PS. W zalaczeniu uzasadnienie: wyjasniam, ze pletwy, mimo wypchania odpadami
                                                  produkcyjnymi sa nadal za duze. Poza tym wyjatkowo trudno wchodzi sie w nich po
                                                  schodach, nie mowiac o schodzeniu, tudziez o halasie i potykaniu sie o wszystkie
                                                  sprzety w promieniu 2 metrow.
                                                  (Przypiety kawalek tasmy magnetycznej z zarejestrowanym mlaskaniem, co sie rozlega.)
                                                  • millefiori Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 21:19
                                                    A, nie szkodzi. Kaszanke pan przyniosl, panie Rystani? Mozna kawalek? Dziekuje.
                                                    O, to dobrze, ze pani Kurzowa nie wyrzucila tej patelni zza lodowki, a w sloiku
                                                    mam boczek z cebulka do pierogow, podsmazymy:)
                                                  • rystani Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 21:27
                                                    Ja myślę, że taka roszczeniowa postawa kolezanki
                                                    może nie zostać dobrze przyjęta w dyrekcji
                                                    Życzliwy

                                                  • millefiori Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 21:35
                                                    To mam zrobic foke, jak Pan Piotrus???
                                                  • rystani Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 21:39
                                                    Myślę że to by się spotkało ze zrozumieniem,
                                                    miłe klaskanie dla uszu dyrekcji
                                                  • millefiori Re: Kol. Rystani! 18.08.05, 21:47
                                                    eee... nie sadze. Choc pamietam staropolski taniec z przyklaskiwaniem do wtoru
                                                    slowom: "...Klaszczmy rekami wszyscy zgodliwie,..."
                                                • vaud Re: Kol. Rystani! 19.08.05, 05:56
                                                  millefiori napisała:

                                                  > Witam na nocnej zmianie. Kawe przynioslam i pierogi ruskie; kawe zostawilam
                                                  na,
                                                  > pierogi w lodowce, w pomsocu.
                                                  >
                                                  > Jednoczesnie skladam powtornie wniosek o przydzial obuwia zdrowotnego, gdyz
                                                  > zamiast obuwia zdrowotnego dostalam w ramach deputatu trzy pletwy meskie marki
                                                  > Neptun rozmiar 47, na dodatek wszystkie prawe.

                                                  -----> w kwestii pletw, to chyba dostaly sie panie te, ktore zamowilam w
                                                  Stomilu dla Mlodziezowego Kola Nurkarskiego w zamian za cieple gacie dla ich
                                                  zalogi (oraz rodzin i sasiedztwa). Czemu tylko 3 sztuki przyslali, jak
                                                  zamowilam 15 par, to juz naprawde nie wiem.
                                                  Pni uwaza rzeczywiscie na tych schodach, bo sie komus smalec ze skwarkami wylal
                                                  ( grzejo, jak wsciekli) i wlasnie przed chwila zjechalam do kotlowni jak
                                                  torpeda kamikadze. Zdzerzylam sie z palaczem i tylko tu uratowalo mnie przed
                                                  wpadnieciem do pieca. jak Baba JaKa, czy co.

                                                  >
                                                  > Z powazaniem,
                                                  >
                                                  • millefiori Re: Kol. Rystani! 19.08.05, 07:41
                                                    Pani Wudko kochana, co tu duzo gadac, widac 15 par podzielili na trojnogi w
                                                    kadrach, tzn na 5 po 3.
                                                    Juz wiem, ze pani przezyla, ale czy palacz...? Moze go znow do rzezb lodowych
                                                    przerzucic, bo zaiste, hajc niemilosierny. Ma ktos jakis obchod w najblizszym
                                                    czasie, zeby palacza dekoracja okolicznosciowa zajac?

                                                    A, tluszczyk z boczku to sie chyba koledze Rystani chlupnal, jak biegl z
                                                    odgrzana kaszanka, zeby nie wystygla.
                                                  • millefiori Re: Kol. Rystani! 19.08.05, 08:17
                                                    czy juz nie czas na nowa ksiege portierni?
                                                  • brezly Re: Kol. Rystani! 19.08.05, 08:26
                                                    Tak tak. I to bedzie juz "czworka". Powinnismy tez otworzyc pokoj w kadrach dla
                                                    nowoprzyjetych, tak sadze.
                                                  • anchan Re: Kol. Rystani! 19.08.05, 09:12
                                                    I założyć im teczki (no co?)
                                                  • brezly Re: Kol. Rystani! 19.08.05, 09:18
                                                    Tornistry i plecaki sa zgodniejsze z przestrzeganiem BHP (no co?). A w zegludze
                                                    worki.
                                                  • anchan Re: Kol. Rystani! 19.08.05, 10:39
                                                    ale teczki są zgodniejsze z etosem kadrowca, znaczy HR managera
                                                  • brezly Re: Kol. Rystani! 19.08.05, 10:58
                                                    A wymagania wspolczesnosci, jako to mobilnosc (a nawet mobilisinmobilizm
                                                    nemiczny, tak po poszukwiany na rynku nieruchomosci) fleksybilnosc, dynamiczna
                                                    elastycznosc, podtrzymywanie relacji z i wszystko to co kierownikom opowiadali
                                                    na szkoleniu w Rykach, ze z taaakimi glowami przyjechali? Jak to z teczkami
                                                    pogodzic? Jak bedzie alarm z Obrony Cywilnej, bo o to tu chodzi, jakesmy z
                                                    palaczem ustalili po znalezieniu w slowniku slow "target", "launch", "focus" i
                                                    "task group", to bedziem teczki ukladac? A tak, kazdemu po plecaku z kadr i do
                                                    bunkra. Palacz sie zastanawial czy bunkry bedo koedukacyjne, a ja mu na to czy
                                                    stroje robocze widzial, bo przeca w naszych to o zadnej niekoedukacyjnosci to
                                                    mowy nie ma. Sie nie rozrozni, jakby co, chyba ze panna Andzelika, albo
                                                    derektor, ale oni chyba majo swoj bunkier. Palacz zna slow "koedukacyjny" bo
                                                    kiedys palil w oswiacie, to wie.
                                                    Czy kto byl ostatnio w schronie, od czasu jak Nociowa tam kroliki dala?

                                                    PS. Nociowej dzis dyplom wreczam za dlugoletnie, bo rocznica nam wyszla.
                                                  • gradufka Głos Nudy- post pościgowy-wybaczcie,nie na temat 19.08.05, 11:15
                                                    Brezly!. Juz dawno u nas nie przynudzałeś. Dlaczego? Jakim prawem?
                                                  • brezly Re: Głos Nudy- post pościgowy-wybaczcie,nie na te 19.08.05, 11:21
                                                    Mam juz we lbie kontyuulke. Wpisze siem dzis.
                                                    Dzuldingung :-)
                                                  • gradufka Re: Głos Nudy- post pościgowy-wybaczcie,nie na te 19.08.05, 11:25
                                                    Bardzo się cieszę, bo ufam,żeś człowiek słów dotrzymanych.
                                                  • gradufka Re: Głos Nudy- post pościgowy-wybaczcie,nie na te 19.08.05, 11:25
                                                    Bardzo się cieszę, bo ufam,żeś człowiek słów dotrzymanych.
                                                  • vaud Re: Głos Nudy- post pościgowy-wybaczcie,nie na te 19.08.05, 16:33
                                                    sie okazuje,ze juz wiadomo, gdzie sa ci, co ich nie ma. Taka na ten przyklad
                                                    Panterka zniknieta od czasu pizzy i biletow do kina( do Kinia). A pan Brezly o
                                                    nich ani mru mru, tylo cichcem przez plot do sasiadow, ze tak powiem ,z
                                                    zardrosci robiac sie zielona.
                                                  • millefiori Re: Głos Nudy- post pościgowy-wybaczcie,nie na te 19.08.05, 19:33
                                                    A pani do twarzy zieleni, pani Wudko zlociutka? Bo jak tak, to nie ma sie o co
                                                    martwic.
                                                  • vaud Re: Głos Nudy- post pościgowy-wybaczcie,nie na te 19.08.05, 21:18
                                                    Jako bladawej blondynce w zielonym mi marnie. Chorowicie zaraz wygladam.
                                                    Dlatego szukam ciagle tej puderniczki po szlafrokach, ale chyba zostalaw tym,
                                                    co go Pani Kranowa dostala na okazje blizszych z p. Brezlym rozmow.

                                                    Pani Kranowa, jakby sie puderniczka znalazla, pani zostawi na portierni
                                                    zlociutka, to sobie na nocnej szychcie odbiore.
                                                  • millefiori Re: Głos Nudy- post pościgowy-wybaczcie,nie na te 19.08.05, 21:53
                                                    Pani Wudeczko, a w takiej zieleni ciemnobutelkowej albo intensywnie pistacjowej
                                                    to nie? Co do seledynu, to sie domyslam... tak samo jak mnie, znaczy
                                                  • jan.kran Re: Głos Nudy- post pościgowy-wybaczcie,nie na te 19.08.05, 22:49
                                                    Pani Wudeczko , nie znalazłam puderniczki ale na targu koło Hali sprzedawali
                                                    puder ciemny bronz z dużym pedzlem.
                                                    Francuski , napisane Szanel.

                                                    Więc podzrzucam na portiernię,tam gdzie Pani wie po prawej stronie.
                                                    Kran.
                                                  • millefiori Re: Głos Nudy- post pościgowy-wybaczcie,nie na te 19.08.05, 22:53
                                                    Czarna dziura zezarla Vaudowi pudernice?
                                                  • vaud Re: Głos Nudy- post pościgowy-wybaczcie,nie na te 20.08.05, 04:41
                                                    dzieki, zaraz nabralzm rumiencow, pani Kranowa niezastapiona!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka