mroczna_panna 28.01.05, 12:58 Ehhh, sesja...nawet nie ma czasu leciec kupić farbek, zeby troszkę pomalować..... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szmasz Re: heh...sesja... 31.01.05, 12:16 znam ten ból, mam juz trochę "więcej" lat i też mi się zachciało zdobyć wiedzę. Do tego pracuję, dom, dzieci i inne. Teraz tez mam sesję i właściwie od kiedy poszłam do "szkoły" to malowanioe odeszło w kąt. Czasem ściagnę jakieś wzorki na później i ciągle sobie obiecuję, że niedługo juz coś znów namaluję. Odpowiedz Link Zgłoś
mroczna_panna Re: heh...sesja... 31.01.05, 13:50 Ehhh....kurcze i ja narzekam?? Ty to masz dopiero....dzieci i wszystko..kurcze. podziwiam, szacunek oddaję i życzę powodzenia. Moja mama też studiuje...wiem ile pracy musi w to włożyć mimo tego, ze mnie już pieluszek nie musi zmieniać i tym bardziej Cię podziwiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
szmasz Re: heh...sesja... 02.02.05, 09:41 dzieki, lekko faktycznie nie jest. Do tego jeszcze dostałam stypendium naukowe za wyniki (naprawdę jestem z niego dumna - choc córki mówią że z kujonem nie rozmawiają) i teraz mam dodatkowy ból - nie tylko żeby zdać, ale żeby utrzymać średnią powyżej 4,5. Muszę przyznać, że mam satysfakcje. Trzymaj kciuki za mnie a ja będę trzymać za Ciebie. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mroczna_panna Re: heh...sesja... 02.02.05, 15:25 Heheh,to jesteśmy kujonki obydwie..ja też mam stypendium naukowe od początku studiów...choc Tobie na pewno było je trudniej zdobyc....No to trzymam kciuki:-) Odpowiedz Link Zgłoś