Dodaj do ulubionych

Blizniakowi

08.02.05, 09:25
Cos , co pozwoli Ci kultywowac swoja sympatie dla tzw. Sluzb ;o)

“… Policjanta, który sporządził te dokumenty, szczególnie oburzyło, że
małoletni „próbowali wymyślać swoje prawa, a zarazem wskazywać moje
obowiązki”…

Calosc tutaj :

polityka.onet.pl/162,1213983,1,0,artykul.html

Sie dziwia potem :o(
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Blizniakowi 08.02.05, 14:42
      Siekurczesmiej ....
      Mnie siem zdarzylo siedzeic z LO kumplem na lawcee w czasach MO, w stanie
      zawieszenia miedzyprywatkowego. Jak podszedl patrol to jakesmy zaczeli podwac
      personalia to wyszlo zesmy z kumplem urdozeni tego samego dnia w tym samym roku.
      Patrol poczul sie dotkniety niewybrednym dowcipem i zaproponowal do wyboru
      palowanie na miejscu albo na komendzie. Wyjecie legitymacji szkolnych wprawilo
      patrol w jescze wieksza konfuzje, bo widac "dowcipkowanie z wladzy bylo
      uprzednio przygotowane". Ratujac tylki zaproponowalismy udanie sie wraz nami na
      impreze co sie miala zaczac za pol godziny u kolezanki. Propozycja zostala
      przyjeta i udalismy sie na obrzeza O. radiowozem, budzac sensacje wsrod
      uczestnikow tej osiemnastki. Przedstawilismy obu panow jako "znanjomych
      napotkanychw parku". Na szczescie nikt gupio nie zachichotal, panowie odsluchali
      Deep Purpli i oddalili sie do pracy.
      • baloo Re: Blizniakowi 08.02.05, 15:59
        No tak. Kazdy Edek jest szczegonie "wrazliwy" na usmiech lub niedajbuk smiech.
        A Edek umundurowany w szczegolnosci. Fuj.
        Najgorzej bylo w czasach, gdy zmuszano ich do zapinania paskow pod broda. te
        paski chyba jakies witalne czesci mozgu uwieraja, siemizadaje.
        • brezly Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:06
          Witalne czesci czego?
          • pieranka Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:07
            ja bym raczej powiedziała, że odcinają dopływ krwi do mózgoczaszki ;-)
            • baloo Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:09
              raczej twarzoczaszki, idac tym tropem
              ;o)

              echno, Blizniakowski, wy cos tacy zapiekli jestescie ;o)
              • brezly Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:15
                Trałma, wicie rozumicie.
                • baloo Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:17
                  aha. tra£ma i przezycia pokoleniowe. a propos : bylem na "Jezyku".
                  W sprawie "Sluchajcie mysza, nie utrudniajcie" - brak porozumienia IMHO ma
                  podloze wlasnie pokoleniowe. Wicie rozumicie, Blizniakowski.
                  • brezly Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:20
                    Moze im tlumaczyc to przez "koniecznosc obnizania kosztow" albo "zwiekszanie
                    szelchoderwalju", albo inne "zwiekszanie konkurencyjnosci"?
                    • baloo Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:31
                      no, ale moim skromnym,koniecznie nalezy uzyc "czelyndz" i "target".
                      • brezly Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:35
                        I mysza powinna zrozumiec "stickholder value"?
                        • baloo Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:39
                          I powinna miec zabezpieczone "team working facilities".

                          O wlasnie. najfajowiej jest laczyc. takii pomost miedzy starymi a nowymi laty.
                          byly sekretarz powiatowego szczebla jako Akunt Ki Menedzer albo Senior Proudakt
                          Menedzer na przyklad albo cos w tym stylu co tez nie rozumiem.
                          • baloo Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:39
                            hehehe. "Zabezpieczylismy nowy target" na przyklad . No mjut.
                            • pieranka Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:46
                              powiem wam jedno - wszystko to jest śmiszne itd, ale bardzo trudno jest
                              funkcjonować w anglojęzycznym środowisku, w fachu, którego jeszcze nie opisuje
                              język polski (a tak już powoli jest z informatyką) i szybko się porozumieć po
                              polsku.
                              Z dwojga złego więc, rozmawiam po angl z polskimi współpracownikami.
                              Jestem w innej sytuacji niż wy, bo wy mozecie po polsku powiedzieć, co robicie.
                              Ja nie.
                              • baloo Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:53
                                No to masz gorzej ;o)

                                ale tez nie bierz do siebie naszego blizniaczego marudzenia ;o)
                              • brezly Re: Blizniakowi 08.02.05, 16:57
                                OK, jasne. Ale co innego jak sie rozmawia wewnetrznynm jezykiem fachowym miedzy
                                soba, a co innego jak sie tego zaczyna uzywac do komunikacji publicznej.
                                Zwlaszcza jak idzie o rzeczy naprawde istotne. Pare dni temu sluchalem pana
                                Ackermana, szefa instytucji o sentymentalnie brzmiacej nazwie Deutsche Bank.
                                Ktory mial w krotkich zolnierskich slowach wytlumaczyc publicznosci miejscowej,
                                nieanglosaskiej, w jaki sposob z tego ze zarobili w zeszlym roku pare miliardow
                                euro (sukces dosc nieoczekiwany) wynika ze nalezy z firmy zwolnic pare tysiecy
                                ludzi (znowu!). Bylo to mowione po niemieckawemu z uzyciem licznych "walju" i
                                "kompitingow", dodatkowo ze szwicerskim zaspiewem, po pan A. Helweta
                                Szwicerdiczem jest. Nie brzmialo to.
                                • pieranka Re: Blizniakowi 08.02.05, 17:02
                                  Nie biorę do siebie, co wy! Po prostu trudno wyzbyć się tego tak ot. A
                                  najprościej jest wyśmiać.
                                  Większość 'spalszcza', co jest naturalne jako odruch. Rodzą się potworki, które
                                  potem przekują się w pełnoprawne słowa. Jest to normalny proces.
                                  Nikt już nie pamięta wielkiego labidzenia na temat sfrancuzienia polszczyzny
                                  przez kilka pokoleń, a teraz żyrandol i żardiniera nikogo wielce nie dziwi.
                                  • baloo Re: Blizniakowi 08.02.05, 17:10
                                    eno. gdy nie istnieje odpowiedni termin, nikt sie nie czepia. Nikt nieczepial
                                    sie komputera ani innych takich (aha, nie, jednak Francuzi musieli stworzyc
                                    odrynatora ;oD). Ale gdy istnieja terminy uzywane w potocznej polszczyznie, no
                                    to ... ?

                                    A poza tym : acoto? pomarudzic juz nie mozna nawet ? ;oD
                                    • pieranka Re: Blizniakowi 08.02.05, 17:11
                                      niby mozna, ale tak da capo al fine?
                                      • baloo Re: Blizniakowi 08.02.05, 17:18
                                        da capo al fine. Bo musi byc ktos, kto to wysmiewa ;o)
                                        Inaczej nie byloby miary.
                                  • brezly Re: Blizniakowi 08.02.05, 17:11
                                    Alez ja doskonale cie rozumiem! Tez tkwie w slangu ingliszowym, jescze
                                    operujacym akronimami, jak cos tam plodze to w ingliszu i mam klopoty z
                                    wytlumaczeniem rodzinie co robie. Juz tytul mojego mgr byl przyczyna drwin,
                                    docinek i temu takich tam. Malo tego, furia mnie ogarnia jak widze jak ktos
                                    usiluje z przczyn patritotycznych cos nadawac we frenczu albo dojczu. Tyle
                                    tylko ze jakos tak sie dzieje i w pl. i tu ze jezyk sfer gospodarczych przenika
                                    do jezyka publicznego jak zaden inny. Wiec i reakcja jest burzliwa. Zawsze tak
                                    bylo zrezsta. Nie zapomne jak gdzies kolo 1980 jak wyszlo ile to winnismy
                                    zapalcic Zachodowi wzieli jakiegos myszowatego z Ministerstwa Finansow zeby sie
                                    wypowiedzial. I ten mowil ze nalezy wykorzystac "kredyty rewolwingowe". Cala
                                    rodzina i sasiedzi zrozumieli przez to ze chyba trzeba sie zastrzelic.
                                    • brezly Re: Blizniakowi 08.02.05, 17:14
                                      To wam powiem, jako ze traba slonia sluzy jak wiadomo do zmieniania tematu ze
                                      zglebiamy z P. Ksiege Dzungli. "Kotik", "Toomai od sloni" i takie tam. Jakim
                                      dziwnym ale pieknym jezykiem to tlumaczone. Moge wam zaczac przynosic przyklady,
                                      chcecie.
                                      • baloo Re: Blizniakowi 08.02.05, 17:17
                                        chcemy.
                                    • pieranka Re: Blizniakowi 08.02.05, 17:21
                                      pif paf ;-)
    • brezly Baloo! 14.02.05, 13:31
      A to czytales?
      polityka.onet.pl/162,1215043,1,RA,artykul.html
      Instrukja reakcji na cuda i talon na kalesony zimowe dla emeryta MSW,
      przynajmniej w wersji papierowej. Unioslem sie i dlugo nii moglem trafic na
      powierzchnie Ziemi :-))
      • baloo Re: Baloo! 14.02.05, 14:10
        Ano, walka z cudami jest rzeczywiscie ql ;-)

        ale cala reszta, choc nie dziwi, jest siakas taka, no .. przygnebiajaca jednak.

        te 100.000 w latach '80 - niezly wynik ;o(
    • baloo Re: Blizniakowi 17.02.05, 10:35
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2555732.html

      No miodzio. Beda specjalne sklepy z kielbasa z kryla ? Wszystko ponoc dzieje
      sie w mozgu. W czym ?
      • brezly Re: Blizniakowi 17.02.05, 10:38
        I pomyslec ze oni z wojskowa determina(n)cja zwalczali idealizm subiektywny:-))
        Popoludniem dzis do skrzynek zajrzec.
        • baloo Re: Blizniakowi 17.02.05, 10:49
          hehe, taki pomysl mialem kiedys, zeby tych z amnezja wybiorcza po prostu
          zainstalowac co jakis czas w takich skansenach. Nie tylko z kielbasa z kryla,
          ale przede wszystkim z cala otoczka "survivalowa" ;o)
          Bo do Korei to jednak zbyt okrutne ...
          • brezly Re: Blizniakowi 17.02.05, 10:58
            Obawiam sie ze chcialbys walczyc z czyms nieusuwalnym, co gleboko w ludzkiej
            psychice tkwi. Jak kto nie ma w glowie pewnych procedur czy algorytmow,
            mechanizmow selekcji i takich tam innych, to mu nic nie pomoze. W takim
            skansenie to by tylko lkanie i westchnienia bylo slychac, tak mniemam. Oprocz
            zlosliwego posykiwania tych, co im to jako terapia do niczego nie potrzebne, oni
            raczej kompulsywnie z wizyta, tak "na rotweilera".
            • baloo Re: Blizniakowi 17.02.05, 11:05
              Nie chce z niczym walczyc tylko zaspokoic potrzeby bliznich ;o)
              • brezly Re: Blizniakowi 17.02.05, 11:12
                Bo ich kochasz jak siebie samego? Ja bym jaka smazalnie otworzyl :-))
                • baloo Re: Blizniakowi 17.02.05, 11:29
                  o tak o tak ! kieubaska z kryla na oleju uniwersalnym (uniwrsalnym z powodu ze
                  i do smazenia i do traktorow)
                  ;o)
                  • brezly Baal-oo? 17.02.05, 17:18
                    Przyjrzyj sie temu, to odlotowe jest:
                    www.taraka.most.org.pl/pogan/7_pols_3.htm
                    • baloo Re: Baal-oo? 17.02.05, 17:25
                      Tja, juz w osiemdziesiatych latach dzialali. Szpital, normalnie.
                      Ja akurat wtedy znalem roznych podobnych pokreconych (na rozne strony). Jak sie
                      sluchalo, to czasami sie czlowiek zastanawial, czy nie lepiej, zeby komuna
                      zostala. Zgroza, mowie Ci. Teraz juz nie znam, ale zaraz na poczatku, 89-91,
                      tocala ta psychuszka strasznie aktywna byla.
                      :o(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka