Dodaj do ulubionych

Pytanie do rodzicow

22.04.05, 19:41
Wiec tak: w niedziele (o ile nie bedzie zimno) mam kinder bal. Zakupilam w
zwiazku z tym prezent dla dostojnego 3-letniego jubilata. Jest to samochod, z
przyczepa, na pace ma jakies pojemniki, mlody bedzie mogl sobie zasuwac z tym
po dzialce i wozic kamyki z jednego konca w drugi.

Samochod ma tak na oko ok 80 cm dlugosci i to jest kawal grata. Juz w trakcie
wybierania mialam watpliwosci, bo na dzialce to sie moze walac, ale wiem ze w
Warszawie nie mieszkaja na salonach, tylko w srednim mieszkaniu. Po sezonie
wszsystkie zabawki dziecka beda musialy pojechac do domu. Prosze Was o
rozwianie moich watpliwosci lub ich potwierdzenie:
Mama dziecka zatlucze mnie czy nie?
Na obrone mam tylko jedno: ani przez chwile nie pomyslalam by obdarowac
dziecko trabka;)
Obserwuj wątek
    • habitus Re: Pytanie do rodzicow 22.04.05, 21:21
      Nie zatłucze. Po sezonie z autka zostaną smutne wióry i problem z głowy.
      :)
      • anahella Re: Pytanie do rodzicow 22.04.05, 21:49
        habitus napisała:

        > Nie zatłucze. Po sezonie z autka zostaną smutne wióry i problem z głowy.
        > :)

        :)))))) Mysle ze nie: jest dosc solidne
        • habitus Re: Pytanie do rodzicow 22.04.05, 21:53
          Pewnie mają piwnicę, nie przejmuj się. Takie zmartwienia gdzie schować stare
          zabawki to jest integralna część rodzicielstwa. A Ty możesz beztrosko dawać
          dziecku co Ci strzeli do głowy. Mają pociechę - niech się martwią. :))
          • anahella Re: Pytanie do rodzicow 22.04.05, 22:16
            habitus napisała:

            > A Ty możesz beztrosko dawać
            > dziecku co Ci strzeli do głowy.

            Nawet trabke?:)))))))))
            • habitus Re: Pytanie do rodzicow 22.04.05, 22:18
              Jak nie lubisz rodziców - DAJ! Niech mają za swoje! :)))
              • anahella Re: Pytanie do rodzicow 22.04.05, 23:35
                Eeeee lubie:) Nie zrobie tego. Ale przyznam sie, ze nie sprawdzilam czy
                samochod piszczy:>
                • piotr_c Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 22:52
                  Ech , przypomniał mi się mój "strażacz" Metalowy samochód, czerwony , z drabiną i wężem i SUPER WYJCEM!! Tylko nie wiedzieć czemu po kilku dniach wyjec się zepsuł a mój genialny w tych sprawach tato jakoś tym razem nie dał rady go naprawić :)
        • awee Re: Pytanie do rodzicow 22.04.05, 23:08
          anahella napisała:

          > (....) jest dosc solidne


          To się tylko tak wydaje ;)
          • anahella Re: Pytanie do rodzicow 22.04.05, 23:36
            Myslisz, ze ilosc zepsutych zabawek na Ziemi jest constans i nie zalezy od ich
            jakosci tylko do pomyslowosci dzieci? ;)
            • all2 Re: Pytanie do rodzicow 22.04.05, 23:53
              Z mojego doświadczenia, nie do zepsucia są tylko drewniane klocki :)

              Co do prezentu, to jeśli nie buczy, nie wyje i nie piszczy, to na wstępie masz u rodziców pierwszego dużego plusa. Jeśli nie ma baterii, które się co chwilę wyczerpują i jest wrzask bo nie działa, to drugi plus. Rozmiar w tym wypadku nieistotny. W domu też jest mnóstwo rzeczy, które można wozić ciężarówką, a w chwilach przestoju w przyczepie można trzymać na przykład klocki. A lepsza ciężarówka niż zgrzyt garnka ciągniętego na sznurku po terakocie :)
              • anahella Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 00:24
                all2 napisała:

                > A lepsza ciężarów
                > ka niż zgrzyt garnka ciągniętego na sznurku po terakocie :)
                >
                Trudne jest zycie matki Naczelnego Inzyniera III Rzeczypospolitej;)
            • awee Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 00:15
              anahella napisała:

              > Myslisz, ze ilosc zepsutych zabawek na Ziemi jest constans i nie zalezy od ich
              > jakosci tylko do pomyslowosci dzieci? ;)

              Constans to nie jest. Odnoszę wrażenie, że producenci wymyślają zabawki w taki
              sposób, aby w jednej znajdowało się jak najwięcej elementów do zepsucia :)
              • anahella Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 00:25
                awee napisała:

                > Constans to nie jest.

                A wiec rosnie? Tylko w jakim postepie: matematycznym czy geometrycznym?;)
              • all2 Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 01:43
                awee napisała:

                Constans to nie jest. Odnoszę wrażenie, że producenci wymyślają zabawki w taki
                > sposób, aby w jednej znajdowało się jak najwięcej elementów do zepsucia :)

                Oczywiście, że tak jest. Bo wtedy wyrzucasz zepsutą zabawkę i kupujesz nową.
            • ogabignac Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 00:19
              A ja bym jednak kupił trąbkę i jakiś składak jazzowych standardów np. w
              wykonaniu Luisa Armstronga.
              Bo to nigdy nie wiadomo;)
              • anahella Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 00:23
                Zabookmarkuje sobie Twoj wpis. Jesli doczekasz sie malych dzieci w rodzinie to
                wraz z gratulacjami podesle cos z Twojej listy;)
                • all2 Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 01:40
                  Ogi przechwyci i sam zacznie grać. Trąbki są dla dużych dzieci :)
                  • ogabignac Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 06:49
                    Uwielbiam instrumenty dęte i wszelką muzykę na nich wykonywaną.
                    Od marszów wojskowych i strażackich, przez szkockie piszczałki po
                    latinamerykańskie rytmy i jazz.
                    A sam? Był taki któtki okres na studiach, że grałem na saksofonie a konkretnie
                    Bogdan miał go i nauczał mnie. Grałem już "Ciszę".
                    • ralston Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 09:50
                      Czy "Cisza" to jest ten utwór grany czasem zamiast marsza żałobnego na pogrzebach?
                      • ogabignac Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 12:37
                        ralston napisał:

                        > Czy "Cisza" to jest ten utwór grany czasem zamiast marsza żałobnego na
                        pogrzeb
                        > ach?

                        Jestem pod wrażeniem bo nie wiedziałem, że grało się to na pogrzebach.
                        W kazdym bądź razie ja grałem to:
                        Tu-uuu, uhuu-uuu, uhuu - uhuu,
                        tu-uhu, uu-u, ooo-o!
                        Teraz już wiesz?;)
                        • ralston Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 12:55
                          ogabignac napisał:


                          > Tu-uuu, uhuu-uuu, uhuu - uhuu,
                          > tu-uhu, uu-u, ooo-o!

                          To bez wątpienia musi być to! :)))))
                          • anahella Re: Pytanie do rodzicow 23.04.05, 22:48
                            Utwor pt. Cisza znam tylko jeden i jest to tytulowy kawalek pochodzacy z plyty
                            Budki Suflera.
    • benia30 Re: Pytanie do rodzicow 24.04.05, 00:23
      anahella napisała:

      >
      > Mama dziecka zatlucze mnie czy nie?
      >

      Na pewno doceni - prezent duży, to wydatek spory. A jak wydatek spory tzn. że
      solenizant lubiany :-))
      • anahella Re: Pytanie do rodzicow 24.04.05, 02:29
        akurat moi znajomi wiedza ze ja z kasa mam tak: jak jest to rozpuszczam na
        wszystko jak leci. Jak nie ma, to wsuwam chleb z musztarda:)
        Chcialam kupic dzieciakowi maszyny Boba Budowniczego (maly jest fanem) ale,
        niestety w polskich sklepach tego nie ma. A szkoda, bo niedawno namowil mnie na
        czytanie i uwazam, ze historie sa super. Zwlaszcza to ich zawolanie:
        - Damy rade?
        - Damy rade!
        Edward Gierek zza grobu chichocze zlowieszczo:>
        • aand Re: Pytanie do rodzicow 24.04.05, 07:44
          anahella napisała:


          > - Damy rade?
          > - Damy rade!

          To jest po francusku: darade ;)
          • oka4 Re: Pytanie do rodzicow 27.04.05, 17:17
            Ojej, co to jest: jeden samochod! Jakos sie pomieszcza!
            Ja to dopiero mam biede: pomimo prosb i blagan ciocie i wujkowie kupuja pojazdy
            o metrowych gabarytach mojemu synkowi. W tej chwili mamy 8 takich
            samochodow/motocykli/ciezarowek,ze wszelkimi mozliwymi ryczacymi odglosami (np.
            policja, wywrotka) niektore na akumulator! I to wszystko jezdzi po naszym
            mieszkamiu! Mamy prawdziwy parking w domu!
            :)))
            • ralston Re: Pytanie do rodzicow 27.04.05, 17:19
              Ja co jakiś czas po cichu robię mały remanent - ale sza! - nie mówcie nic
              dzieciom ;)
              • piotr_c Re: Pytanie do rodzicow 27.04.05, 17:22
                O ile u mojej małej zniknięcie jakiegoś pluszaka czy samochodzika przechodzi
                bez echa to obawiam się że brak metrowego traktora może już zostać zauważony :)
                • ralston Re: Pytanie do rodzicow 27.04.05, 17:27
                  Fakt. O tym nie pomyślałem. Na szczęście rodzina w tym względzie okazała się
                  nad wyraz litościwa i nie obdarzyła nas szczęściem posiadania monstrualnych
                  zabawek.
                  • piotr_c Re: Pytanie do rodzicow 28.04.05, 16:02
                    Koleżanka opowiadała mi że dostała od rodziców taką wieeelką żyrafę , można
                    było na nią sie wspiąć ( choć pewnie jako przytulanka do spania się gorzej
                    sprawdzała :> )
    • dryla Re: Pytanie do rodzicow 27.04.05, 17:48
      samochód jest ok! Mnie się ugięły kolana kiedy mój rodzony ojciec mnie
      skrzywdził i kupił mojej córce bębenek - blaszany!
      • anahella Re: Pytanie do rodzicow 27.04.05, 21:47
        dryla napisała:

        > samochód jest ok! Mnie się ugięły kolana kiedy mój rodzony ojciec mnie
        > skrzywdził i kupił mojej córce bębenek - blaszany!

        W sumie zawsze to lepsze niz proca:)
        • ralston Re: Pytanie do rodzicow 27.04.05, 22:53
          anahella napisała:

          > dryla napisała:
          >
          > > samochód jest ok! Mnie się ugięły kolana kiedy mój rodzony ojciec mnie
          > > skrzywdził i kupił mojej córce bębenek - blaszany!
          >
          > W sumie zawsze to lepsze niz proca:)


          No nie byłbym tego taki pewny...
    • anahella Raport po kinderbalu 27.04.05, 21:49
      W leb nie dostalam, wszyscy sie cieszyli patrzac jak maly jezdzi kolumbryna po
      dzialce.

      Przy okazji nauczylam sie kilku nowych slow z dzieciecego slownika:

      majent i jebaki (to ostatnie to calkiem przyzwoite slowo).
      • ralston Re: Raport po kinderbalu 27.04.05, 22:52
        Czy "jebaki" to robaki?
        • anahella Re: Raport po kinderbalu 27.04.05, 23:28
          ralston napisał:

          > Czy "jebaki" to robaki?

          Bingo. A to drugie? Podpowiem: to ma zwiazek z urodzinami:)
          • ralston Re: Raport po kinderbalu 27.04.05, 23:34
            Tu sprawa trudniejsza. Obstawiam, że będzie to oznaczało to samo, co w języku
            mojej córki bizient. :)))
            • benia30 Re: Raport po kinderbalu 28.04.05, 00:01
              MAJENT???
              BIZIENT???

              Cóż to takiego moze być?! Skróćcież mą mękę...
              • ralston Re: Raport po kinderbalu 28.04.05, 00:08
                No jak to co? Twoje dzieci nie lubią bizientów? Moje uwielbiają!
                • benia30 Re: Raport po kinderbalu 28.04.05, 00:13
                  Dorośli też BIZIENTY/MAJENTY uwielbiają!!! Dzięki za podpowiedź i mąk mych
                  skrócenie :-)))
                  • anahella Re: Raport po kinderbalu 28.04.05, 10:22
                    :)))) no tak Rals zgadl:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka