29.07.05, 01:08
Zamierzenia były cytrynowe, promienne, rozświetlone, z kroplą rozwojowej zieleni. Nadciągnęło jednak zagrożenie w postaci nijakiego beżu. Szczęśliwie w opanowaniu sytuacji dopomógł pomarańcz, który jednak rozprzestrzenił się nad miarę, a w dodatku zaczął z niego wychodzić zdradziecki róż. Eukaliptus z błękitem przygotowują się do ofensywy... o cytrynie chwilowo słuch zaginął, niewykluczone jednak, że pojawi się znienacka jako V kolumna.
Obserwuj wątek
    • aand Re: Kolory 29.07.05, 07:31
      Ewentualnie jako tajna broń, V-kolor...
    • ormond Re: Kolory 30.07.05, 03:46
      • all2 Re: Kolory 31.07.05, 12:23
        Tak naprawdę to glizdą :)
    • juliettamasina Re: Kolory 30.07.05, 18:28
      all2 napisała:

      > Zamierzenia były cytrynowe, promienne, rozświetlone, z kroplą rozwojowej zielen
      > i. Nadciągnęło jednak zagrożenie w postaci nijakiego beżu. Szczęśliwie w opanow
      > aniu sytuacji dopomógł pomarańcz, który jednak rozprzestrzenił się nad miarę, a
      > w dodatku zaczął z niego wychodzić zdradziecki róż. Eukaliptus z błękitem przy
      > gotowują się do ofensywy...


      czarno to widzę ;))) chciałam powiedzieć - fioletowo


      o cytrynie chwilowo słuch zaginął, niewykluczone je
      > dnak, że pojawi się znienacka jako V kolumna.
      >


      do fioletu jak ulał czyli skontrastował :)
      • all2 Re: Kolory 31.07.05, 12:34
        juliettamasina napisała:

        > czarno to widzę ;))) chciałam powiedzieć - fioletowo

        Purple rain? Tego jeszcze nie było... ale wszystko jest możliwe :)

        Tymczasem błękit rozpłynął się w zapomnieniu, a mściwa cytryna (a mówiłam!) okazała się prawie równie ekspansywna jak pomarańcz. Jedynie eukaliptus utrzymuje się na zaplanowanych pozycjach i wygląda na to, że już tam pozostanie. Twarde sztuki te australijskie mieszańce. Pozostawiając mroźny błękit białym misiom z innych części świata, oczekujemy na przybycie wspierających elementów negocjacyjnych liściastej zieleni, które, miejmy nadzieję, wyprą dotychczasowe szare eminencje. Tym samym ład i porządek zbliżają się wielkimi krokami.
        • juliettamasina Re: Kolory 31.07.05, 13:29
          pozwól cytrynie dojrzeć i stać się sierpniowym słopnecznikiem, zawsze żyła w
          cieniu miejscowych, wytykano jej pochodzenie i smak.
          Błękit wróci, zawsze wraca, wraz z listopadową depresją.
          • aand Re: Kolory 31.07.05, 23:39
            The pale cast of thought... ;)
          • all2 Re: Kolory 05.08.05, 23:16
            juliettamasina napisała:

            > pozwól cytrynie dojrzeć i stać się sierpniowym słopnecznikiem, zawsze żyła w
            > cieniu miejscowych, wytykano jej pochodzenie i smak.
            > Błękit wróci, zawsze wraca, wraz z listopadową depresją.


            Nawet przejrzała cytryna nie stanie się słonecznikiem :) Ale w towarzystwie eukaliptusa czuje się chyba całkiem nieźle. Pochodzenia nikt im nie będzie wytykał, w końcu wszystkie urosły na tej samej półce. Co do blue, to już było, w tym cyklu zupełnie wystarczy mi sky.
    • anahella Re: Kolory 01.08.05, 00:13
      hm... tak sobie kombinuje All.. malujesz dom w zacierki?
      • freewolf Re: Kolory 04.08.05, 12:00
        anahella napisała:

        > hm... tak sobie kombinuje All.. malujesz dom w zacierki?

        I wpadła na półkę w Castoramie. :)
        • all2 Re: Kolory 05.08.05, 23:09

          Chyba półka spadła mi na głowę... :( Ale już jestem po zabiegu!
      • all2 Re: Kolory 05.08.05, 23:10
        anahella napisała:

        > hm... tak sobie kombinuje All.. malujesz dom w zacierki?

        Zacierki to takie kluski? Na to nie wpadłam, kupiłam zwykłe farby... :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka