Dodaj do ulubionych

beaujolais nouveau

18.11.05, 20:25
... i jak ...
Obserwuj wątek
    • pinkpanther Re: beaujolais nouveau 18.11.05, 20:30
      a gdzie w krakowie mają??
      • broton Re: beaujolais nouveau 18.11.05, 20:55
        ... ja kupiłem w żancie - trzy rodzaje ( 13 , 16 i 18zł bez grosza ) ...

        ... sikacz ... ale bożole nuvo 2005 ...
    • mrug Re: beaujolais nouveau 18.11.05, 20:47
      Tak w sumie, to sikacz jest...;)
      • marzena.sa Re: beaujolais nouveau 18.11.05, 21:03
        kurde, Broton!
        trza było do Rzepci sie wybrać ...
        a nie jakies markety ... oj, oj, Brotonku ...
        • broton Re: beaujolais nouveau 18.11.05, 21:08
          ... zapytaj Rzepci ile u niej flaszka stoi ...
          • marzena.sa Re: beaujolais nouveau 18.11.05, 21:13
            no przestań, jedna flaszka na rok, ...
    • mrug Porto, nie takie nuwo... 18.11.05, 21:22
      TAK!
      • marzena.sa Re: Porto, nie takie nuwo... 18.11.05, 21:25
        tak, tak !
        • broton Re: Porto, nie takie nuwo... 18.11.05, 21:27
          ...jedna .????..
          • marzena.sa Re: Porto, nie takie nuwo... 18.11.05, 21:33
            a potrzebujesz więcej ..., coby się dowalić ??
            ................
            :)))
            • mrug Re: Porto, nie takie nuwo... 18.11.05, 21:35
              Jak się powiedziało aaa...;)
              • marzena.sa Re: Porto, nie takie nuwo... 18.11.05, 21:43
                no cóŻ ...
                a tak wogóle, to, ...
                Broton, do domu !
                ...............
                Ja wiem, gorsza niż własna,
                (mozesz na mnie psy, i te inne, ...)
                wiem, ale, kurde, Broton,
                to w końcu Twoje ...!!
                • broton Re: Porto, nie takie nuwo... 18.11.05, 21:52
                  ...gorsza niż własna ....
                  • marzena.sa Re: Porto, nie takie nuwo... 18.11.05, 22:00
                    sprawdzasz czasem pocztę ?
                    Broton,
                    wiem, jestem potworem!
                    ................
                    a Ty,
                    nie powiem ...
                    • cezar8 Re: Porto, nie takie nuwo... 19.11.05, 03:53
                      bylo w Paparazzi ( chyba )
                      • pinkpanther Re: Porto, nie takie nuwo... 19.11.05, 10:34
                        bo bym sobie w jakies knajpie wypiła
                        może w Kolorkach??
                        • mmmal Re: Porto, nie takie nuwo... 21.11.05, 10:13
                          pozostanę wierna pani zosi melnik, butla półtoralitrowa za 13 zeta w makro
                          jesu, doskonale ekonomiczna
                          jesu, i nawet nie kwas
                          jesu, można się przyzwyczaić ;)
                          • pinkpanther Re: Porto, nie takie nuwo... 21.11.05, 10:27
                            o nie
                            żadnej zosi
                            • mmmal a cubanito? ;) 21.11.05, 10:36
                          • mrug Re: Porto, nie takie nuwo... 21.11.05, 16:02
                            Tak jest!
                            Półtora lytra melnika
                            i serce mi z radości kwika!
                            • mmmal Re: Porto, nie takie nuwo... 21.11.05, 16:13
                              wątróbka z marskości też drży
                              gdy łykniesz lyterki trzy
                              • brezly Re: Porto, nie takie nuwo... 21.11.05, 16:17
                                Zagledze starczo: shirazniej sie robi, to milo jest. TO Bozole to taka cepelia
                                winiarska jest i napakowana marketingiem. A taki Jacobs Creek do gory nogami
                                niczego nie udaje, a nie jest cienki Bolek Bozolek.
                                Dlugo jeszcze moge o tym nudzic.

                                A Melnik bedzie sie polepszal, bo warunki to oni maja, tylko musza troche
                                porzadnych szczepow uzyc i bedzie winko jak trzeba.
                                • mmmal no to chlup 21.11.05, 16:40
                                  w ten gupi dziób!
                                  Dziś Havana Club ;)
                                  [sprytnie shavana na czarną godzinę;)]
                                  • brezly Re: no to chlup 21.11.05, 16:43
                                    We believe that there is always rum for improvement? :-)

                                    Rymujemy, Mmmal? Mam pare kwadransow jeszcze.
                                    • mmmal Re: no to chlup 21.11.05, 16:56
                                      Niestety, o Nadobny, Mmal pędzi
                                      skręcic sobie kark na siłowni ;)
                                      • brezly Re: no to chlup 21.11.05, 17:00
                                        Aha, to czego mam zyczyc na te okolicznosc? Udanego czego?
                                        Notopa.
                                        • mmmal Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 22.11.05, 15:55
                                          Na zakwasy ratunku
                                          Mmal szuka dziś w tRUMku.

                                          Hop, hop, Panie BreSly, jest Pan tam?
                                          • brezly Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 22.11.05, 16:21
                                            Jakas nedzna pozostalosc, mozna zwizualizowac jak mokra szmatke przepelniona
                                            nienawiscia. W szkocka kratke.
                                            • mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 22.11.05, 16:28
                                              Totalny brak synchronizacji.
                                              Niniejszym udaję się ku źródłom złocistego trunku spożywanego w
                                              niejednostkowych pajntowych jednostkach.
                                              Pańskie zdrowie, Panie BreSly.
                                              Do następnego :)
                                              • mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 09:30
                                                Jednak jednostki okazały się być litrami.
                                                Co polecam gorąco, nie trzeba się tak często męczyć zamawianiem kolejnego
                                                koofla ;)
                                                • brezly Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 11:54
                                                  Znamy, znamy. Piwo wogole to zdrowe jest. I dobre na wszystko. Jak ten przyklad
                                                  z Kopenhagi pokazuje ze szkorbutem.
                                                  • mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 12:06
                                                    A jaki przykład - bo po morzach pływałam, profilaktycznie żując cebulę (też
                                                    antyszkorbutna)?
                                                  • brezly Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 12:55
                                                    Znaczy taki ze lat temu pare/parenascie w Krolestwie Dunskim przypadki
                                                    szkorbutu nagle stwierdzono, co od lat stu rzadkim tam niezmiernie bywalo
                                                    zjawiskiem. Odpowiednia komisja uczencow plci obojga populacje pacjentow pod
                                                    lupe wziawszy, bez watpliwosci ustalila iz wylacznie o mezczyzn, mieszkancow
                                                    Kopenhagi, w browarze Carlsberga zatrudnionych chodzilo. A precyzjniej rzecz
                                                    umjujac, pracownikow produkcji, gdyz z dzialu finansow, marketingu, R&D etc.
                                                    nikogoz tam nie bylo. O JE Managemencie nie wspominawszy wogole. Szczegolowsze
                                                    inwestygacje wykazaly iz panowie owi, przy instalacjach z trunkiem zatrudnieni,
                                                    za cale pozywienie dzienne piwo mieli, w ilosoi do 30-40 butelek, w pracy i po
                                                    pracy wypijanych, co koszta utrzymania minimalizowalo bez popadania w asceze.
                                                    Zbieglaz sie owa erupcja szkorbutu ze zmiana w technologii piwa produkcji, gdy
                                                    kwas askorbinowy, alias witamine C, innym srodkiem o wlasnosciach redukujacych
                                                    (antyutleniajcych) zastapiono, ktory siarczkiem olowiu bedac witamina C byc juz
                                                    nie mogl, bo atomy nie te i nie tak poukladane (to chemia jest co niszczy i
                                                    truje, a atomy sa wszedzie, nawet w piwie). I wtedy dopiero piwo przestalo miec
                                                    PELNE wlasciwosci odzywcze (nutrition values), gdyz jakkolwiek wszelkie bialka,
                                                    weglowodany, moze niekoniecznie tluszcze ale moze i tez, oraz sole mineralne
                                                    dostarczaly, to posrod witamin tylko tej C zabraklo co do szkorbutu
                                                    doprowadzilo. Przedtem sila robocza lata calemi tylko pwiem zyla i bylo dobrze.
                                                  • mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 13:14
                                                    Herbatkę (no niestety, herbatkę) sobie popijając przy lekturze postu Twego,
                                                    zaobserowawałam, iz myśli moje swawolne zaczęły krążyc wokół tematu zmiany
                                                    miejsca pracy.
                                                    Nawet browar mam ci ja w pobliżu, choć Wielkopolanie zaciekłą go darzą teraz
                                                    niechęcią.
                                                  • brezly Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 13:31
                                                    No ja nie wiem, wiesz...:-( Technologia piwna poszal naprzdo niestety. W Brzesku
                                                    warzy sie dzis zarowno Dortmundera jak Piasta (wroclawskiego). Sa podejrzenia ze
                                                    w jednej kadzi. Potem sie go albo juz rozbutelkowanego albo w cysternach, zalezy
                                                    jak taniej, wiezie do Dortmundu albo do Wroclawia, tam wielki huk marketingowy
                                                    sie urzadza, jako nasze tradycyjne, dlugo warzone, od 400 lat, niezmiennie,
                                                    rycerze, mieszczanie, beczki debowe po piwnicach lezakuja, ktos wasaty w
                                                    fartcuhu probuje, rekawem wasate gebe obciera z piany i paluchem w gore pokazuje
                                                    ze "jak trzeba", a bractwo tym marketingiem upojone saczy te Mac'ciecz zeby sie
                                                    upic. Jak cholery nie dodaza jakiej kukurydzy albo czego tam, to szczescie.
                                                    Idealem jest paksudztwo pod nazwa Budweiser ("czy ten kon ma cukrzyce?!"), ktory
                                                    zda sie juz skaldac wylacznie z sily marki, marketingu, shareholder value i
                                                    stock performance'u (i genetycznie modyfikowanej kukurydzy), za to oglupiala
                                                    ludzkosc za ocenem zasysa to w rure jakby nie wiem co to bylo.
                                                    Tylko jeszcze jakies produkcje z malych, niezaleznych, niedobitych browarow,
                                                    albo wrecz cos jak ze Lwowka Slaskiego, robione wg technologii sprzed 150 lat
                                                    jest poza podejrzeniami. Swiat psieje ale w tej dziedzinie szczegolnie szybko.

                                                    Z pewna przesada
                                                    B-Y_pozbawiony_zludzen
                                                  • mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 13:49
                                                    Ileż niebezpieczeństw czyha w tak niewinnie wyglądającej flaszy! ;)
                                                    Lecz i my - dzieci Czarnobyla etc., z pęcherzykami płucnymi systematycznie
                                                    napełnianymi mieszanką znacznie bogatszą niźli w przypadku przodków naszych -
                                                    zmutowani już jesteśmy, śmiem nawet pokusić się o stwierdzenie, że życie moje i
                                                    Twoje, Nadobny, i tak skończy się śmiercią, więc lepiej za powrotem do natury
                                                    niemożliwym nie tęsknić, raczej na smaków smakowaniu się skupić i by w obłęd
                                                    przedwczesny nie popaść, gardziel napełnić tym, co barman z pipy w kufel
                                                    naleje :)
                                                    Tym bardziej że jednak standardowe trunków spożycie mniejsze niźli w
                                                    przytoczonej przez Cię opowieści.
                                                    ps A Obolonka z czystym sumieniem można? ;) Pytam, gdyż przepadam za.
                                                  • mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 13:53
                                                    Choć zniesmaczenia rozmaitego typu rozumiem. Jako i odruchy makwomitu miewam ;)
                                                  • mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 13:56
                                                    a teraz na słów swych potwierdzenie powinnam sobie dożylnie zaaplikować
                                                    megahamburgera, hehe ;)
                                                  • mrug Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 14:01
                                                    A kto zacz Obolonka?
                                                    I czy aby nie kwaskowym jest za bardzo?
                                                  • brezly Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 14:33
                                                    Tak jak i drug Mrug nie wiem co Obolonka. Musiala sie pojawic po moim wychodztwie.

                                                    Z tymi plucami dzieci Czarnobyla. W sumei to nie jest takie jasne. Zludzeniem
                                                    jest ze przodki nasze czysciej i zdrowiej zyly. A gdziez tam. Tylko jakby na co
                                                    inego cierpialy. Ukochane konserwanty jednak deko zdrowsze sa od toksyn
                                                    bakteryjnych z zepsutego jedzonka.

                                                    Co jednakze w niczym nie umniejsza twojej tezy ze trzeba zycia uzywac. Jezeli
                                                    jednak krotkie, choc jak na Mammalia zyjemy dlugo dosyc, to tym bardzej szkoda
                                                    czasu tracic na faszerowanie sie czyms watpliwym, co ma w konsekwencji zarobic
                                                    na czyjas (niewykluczone ze i na nasza) emeryture. Producent tego watpliwego,
                                                    znaczy. Niedlugo zaczna warzyc Zywca w Chinach, bo im wyjdzie taniej. Beze mnie.
                                                    Howgh!
                                                  • mrug Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:05
                                                    Ranisz żółte piwowarnictwo, które już o tysięcy lat murem, nomen omen, chińskim
                                                    stoi!;)
                                                    Tsingtao Beer lepsze od niejednego wygazowanego Żywca. Co prawda, może to
                                                    świadomość picia chińskiego piwa, lub poręczność i kształtność buteleczki 0,33
                                                    to czyni, niemniej liczy się wszak końcowy efekt smakowy. Muszę się zastanowić
                                                    nad tym zagryzając jakiegoś McHama.
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:16
                                                    Piłam ostatnio żółte pyfko. Hm, musiałabym się przyzwyczaić albo nie nazywać
                                                    piwem - smakuje zupełnie niepiwnie ;)
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:11
                                                    Obolon to piwko z Ukrainy.
                                                    Chyba się o nim któregoś wieczora rozpisywałam, konsumując z zachwytem ;)
                                                    Szczerze polecam w wersji jasnej i ciemnej!
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:12
                                                    www.obolon.ua
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:14
                                                    www.obolon.ua/ua/production/
                                                  • brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:28
                                                    Ciekawe czy moim "ruskim sklepie" jest. Jak tam adzika (czyt. adrzika), to tez
                                                    moze byc. Ale nawiasem piekne jest haselko a propos Mundialu. "Na Berlin!".
                                                    Yhyhyhy:-)

                                                    Moze by sie tam kiedys wybrac na te Ukraine? Jakos mnie nie ciagnie, cos czemus.
                                                  • mrug Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:28
                                                    mmmal napisała:

                                                    > Obolon to piwko z Ukrainy.
                                                    > Chyba się o nim któregoś wieczora rozpisywałam, konsumując z zachwytem ;)
                                                    > Szczerze polecam w wersji jasnej i ciemnej!

                                                    Kiedyś pewien Jurij namówił mnie na Lvivskie. Oczywiście, najlepsze piwo na
                                                    Ukrainie. Taak...
                                                    Ale to może specyfika tamtejszego rynku. Pewnego razu, chcąc ugasić pragnienie,
                                                    udałem się do sklepu ogólnospożywczego i zamówiłem butelczynę kapslowanej
                                                    oranżadki, koloru pinkblue. Po pierwszej chwili niczym nieuzasadnionego szoku,
                                                    doszedłem do wniosku, że jednak dobrze jest sobie tak, od czasu do czasu,
                                                    odkazić gardło 25-procentowym alkoholem...;)
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:32
                                                    a mnie ciągnie
                                                    bicyklem się tam wybiorę :)))
                                                    będzie okazja oranżadki spróbować ;)
                                                  • brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:36
                                                    Ehem, do anegdot rodzinnych nalezy historia o tym jak to ktos gdzies w warunkach
                                                    jakiegos kurortu bulgarskiego, za nieboszczki PRL jeszcze, napatoczyl sie na
                                                    jakiegos przyjaznie nastawionego kuracjusza z ZSRR, ktory jako pulkownik kiedys
                                                    tam stacjonowal w lasach lubuskich, w jakims Swietoszowie czy gdzie tam. Owze z
                                                    wielka estyma Polske wspominal a szczegolnie zeby sie napil czegos co okreslal
                                                    jako "kriepkije piwo z bykom". Dluzsza dyskusja pozwolila wyjasnic ze szlo mu o
                                                    Zubrowke.
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:43
                                                    czyli jak zaproszą na wódkę, to brac nogi za pas ;)
                                                  • brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:55
                                                    Chyba ze sie lubi drinki na bazie paliwa rakietowego. Albo o podobnych
                                                    wlasciwosciach.
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:00
                                                    no proszę, a zaczęło się tak niewinnie od bożola ;)
                                                  • brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:14
                                                    Ale ciagnelo na wschod.
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:31
                                                    na wschód od edenu ;)
                                                    qrcze, auto muszę kupić.
                                                  • brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:34
                                                    mmmal napisała:

                                                    > na wschód od edenu ;)
                                                    > qrcze, auto muszę kupić.

                                                    Drugie a propos pierwszego? Ze rowerem sie nie da na wschod od edenu?

                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:42
                                                    okolice edenu - owszem - exploruję bicyklem
                                                    lecz na 100 km codziennej tułaczki wolę dwuślad
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:43
                                                    to może faktycznie nie na temat, ale fucktyczny mętlik w głowie się mej zalągł
                                                    w tym temacie już po krótkiej wizycie na Allegro
                                                  • brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:46
                                                    Ale, nie zebym sie czepial, ale cos mi kolacze ze ty jestes posiadaczka dwusladu?
                                                    Zreszta, co mi do tego, moze chcesz miec dwa, albo ci stary nie pasuje do butow.

                                                    Ze co na Allegro?
                                                    Obawiam sie ze przestaje nadazac :-) Praca czyni sennym.
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:53
                                                    po kolei ;)
                                                    jestem użytkowniczką, lecz nią być przestanę
                                                    co mnie zmusi do zmiany statusu na posiadaczkę, co nastąpi w momencie zakupu
                                                    stary, owszem, do butów nie pasi ani do paznokci jako i wizji świata również ;)
                                                    a na Allegro szukam, bo na nówkę się nie szarpnę
                                                    marzy mi się takie ckliwo-banalne cacuszko, garbusek, morisek, 2cefałek ze
                                                    skunksim pasem... ;)
                                                    i żeby się nie psuł, mało palił i był tani
                                                    jak zawsze mam skromne wymagania...
                                                  • brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:00
                                                    Aaaaa, no, nie wpadlem na to ze na Allegro mozna kupic samochod :-)
                                                    Kapewu, ckliwo-banalne cacuszka typu garbus zacnosc w sobie maja, ale czy malo
                                                    pala? Tam juz o tym calym, jak mu tam, aaaa, wyposazeniu, ABSach i innych
                                                    klimach nie wspomne.
                                                    No ale, jak do butow pasuje to OK. W sumie sa jakies pryncypia, zgoda.
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:06
                                                    8 l gazu na trasie to chyba niedużo ;)
                                                    aaaa o innych nie wspominaj...
                                                    [od klimy można się przeziębić, a poduszka będzie w paski]
                                                    Priorytet zaś nie w postaci dopasowania do obuwia, myslę, że zniosłabym
                                                    eklektyzm w tej materii, tu raczej chodzi o kompromis między chciejstwem a
                                                    chwilową impotencją kieszeni ;)
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:07
                                                    zresztą wraz ze zgłębianiem tematu pewnie zmienię zdanie,
                                                    póki co nawet nie wiem, ile nie wiem ;)
                                                  • brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:13
                                                    Aaaaa, gaz! Zapomnialem, zapomnialem ze w pl. sie jezdzi na gazie, ktorego zdaje
                                                    sie Rzadulo nie zdazyl jeszcze czule a erotycznie objac akcyza. A moze juz.

                                                    Mmmal, impotencja kieszeni nie ma charkateru chwilowego. To niewidzialna reka
                                                    rynku zbyt duzy ma temperament (cos tu nei gra z plciami, ale niech tak
                                                    zostanie bo sie zaplatam bez wyjscia). To jest stala kosmiczna, niezalezna od
                                                    poziomu PKB na glowe w danym kraju.

                                                    Poduszka powietrzna w paski mi sie podoba. Moze sobie na rower sprawic?
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:21
                                                    No to nazwijmy to wzmożoną impotencją ;)
                                                    Odgrażałam się niebiosom i politykom przy kazdej kolejnej podwyżce, że
                                                    przesiądę się na rower. Ale próg tolerancji mojej najwyraźniej zmienia
                                                    położenie. Do czasu ;)
                                                    Poduszka na rower, jak najbardziej + kombinezon a la Michelin. Gorzej z klimą...

                                                    ps Ta zmysłowa metaforyka, gdy dotyka polityki, strasznie zgrzyta, nie
                                                    sądzisz? ;)
                                                  • brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:29
                                                    Podwyzce cen, nie swojego wynagordzenia, jak blyskotliwie domniemywam?

                                                    Klima na rower jest niejako defaultowa:-)

                                                    PS. Jak idzie o metaforyke, to zgrzyta jak diabli. chyba ze sie stosuje
                                                    metaforyke zmyslowa rodem z Ludowego Wojska Polskiego czy genaralaie koszarowa.
                                                    Choc nie wiem czy mozna tam mowic o zmyslowosci, ot ktos kogos, ktos komus, etc.

                                                    Oki, oki. Bede sie powoli ewakuowal. Na-ra.
                                                  • mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:30
                                                    A teraz postaram sie, by zużycie paliwa mi nie spadło i znikam.
                                                    Na razie :)
    • pinkpanther Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 21:33
      podnoszę specjalnie dla Brotonka coby nie narzekał
      • roborobi Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 21:53
        no tak nie ma to jak historia nudy :)
        P.S. Twoje zdrówko Kiniu, trzeba trenować przed Twoimi imieninami :)
      • broton Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 22:02
        ... to jeszcze raz - Panterko - to może z tej okazji właśnie ...
        • eexx Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 22:11
          zaladki rozciagnac aby sie duzo plynu zmiescilo
          • pinkpanther Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 22:13
            a będzie jeszcze?
            swoją droga chętnie się spotkam
            • broton Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 22:16
              ... dopiero się zaczęło - dzisiaj ...
              ... no to jak piątek , sobota ... kto chętny ...propzycje lokalowe jakieś ..??
              • eexx Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 22:23
                nie interesowalem sie w tym roku gdzie leja ten napoj
              • pinkpanther Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 22:43
                broton napisał:

                > ... dopiero się zaczęło - dzisiaj ...
                > ... no to jak piątek , sobota ... kto chętny ...propzycje lokalowe jakieś ..??

                jutro idę w tango więc jeżeli przeżyję do soboty to ,może dotrę do miasta
                • broton Re: beaujolais nouveau 17.11.06, 20:18
                  ... to popijam sam ...
                • momo_jedno Re: beaujolais nouveau 18.11.06, 14:26
                  no, co prawda juz sobota, ale czemu nie?
                  • pinkpanther Re: beaujolais nouveau 18.11.06, 16:59
                    dzisiaj nie moge niestety bo najpierw ide do kjapy potem do kina a potem znowu
                    do knajpy ;)
    • mmmal to bylo 20.11.06, 09:09
      rok temu
      • mmmal Re: to bylo 20.11.06, 09:10
        mmal pelna nadziei
        empty pocket mimo
        • mmmal wracajac do tematu 20.11.06, 09:12
          jak smakuje w tym roku nieulubione bożole?
          • pinkpanther Re: wracajac do tematu 20.11.06, 11:03
            ja nie wiem w ogóle jak smakuje bo nigdy nie piłam
            ponoć nie jest to nic ciekawego
            • broton Re: wracajac do tematu 20.11.06, 22:07
              ..... trzeba wypić ...
              • pinkpanther Re: wracajac do tematu 20.11.06, 22:39
                może4 next week
                chociaż w sobotę znowu idę na clubbing

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka