Dodaj do ulubionych

faktura fotki

23.11.02, 23:15
podam link
www.studio.atn.pl/?kat=2
kontaktu nie ma wiec u zrodla sie nie dowiem, wiec:

jak sie uzyskuje taka fakture papieru, chodzi mi o te "pociagniecia pedzlem"
wierze, ze nie jest to komputerowo robione.
myslalem nad wlasno recznie zrobionym papierze, ktory bedzie niedoskonaly i
bedzie widac pociagniecie pedzlem przy nakladaniu emulsji swiatloczulej.

Jesli dysponuje ktos z was jakims opisem(e-book,link ) to bede wdzieczny
Obserwuj wątek
    • mosteczek2 Re: faktura fotki 24.11.02, 01:15
      Szanowni Forowicze, i Pan, Panie Macieju, ghospodarzu tego Forum! Szanowny
      autorze tego listu!
      Pozwola Państwo, że tym razem (obiecuję, że do następego takiego listu będę
      cicho) stracę nerwy i zapytam wielkim głosem: dlaczego tak się dzieje, że dziś
      pytania o ingerencję w obraz musza od razu kończyć się na komputerze
      odmieniamym w siedmiu znanych nam przypadkach? Ostatnio, podczas mojej wystwy
      różni ludzie pytali mnie: jak osiągnął pan te tony na zdjęciu? A patrzyli po
      prostu na prawidłowo wykonaną czarno-białą odbitkę wykonana na wysokiej jakości
      papierze, sadząc, że maja do czynienia z wydrukiem. Nikt juz dziś nie umie
      patrzeć na fotografię widząc w niej rezultat szlachetnej ingerencji ludzkiej
      ręki? Czy wszyscy muszą pytać od razu o Szopa? A czemu nikt nie pyta malarza
      albo grafika, czy i jakim filtrem (pożądany ARTISTIC) osiągaja ślady pędzla
      albo pociągnięcia ołówka na swoich obrazach?
      Jest Pan w błędzie uważając, że ręcznie wykonany papier i jego "niedoskonałość"
      zrobi za Pana sztukę. Nie, drogi Panie. Jesli papier jest niedoskonały, to
      wywala sie go do kosza. Przypadek nie czyki sztuki. Sztuka jest kompozycja,
      nieustanną kompozycją. Wielcy piktorial;iści wywołujący swoje gumy pędzlem
      wkalkulowywali sile jego działania w ostateczny wygląd obrazu. Jesli szuka Pan
      sztuki w niedoskonałości, to jest Pan na manowcach. Sztuka jest poszukiwaniem
      doskonałości, walką z materią. A guma nie służy "postarzaniu" zdjęcia. Nie o to
      chodzi w całej tej zabawie.
      Czy są inne pytania?
      wściekły most
      • maciejkastner Re: faktura fotki 24.11.02, 10:51
        Szanowny most-cie tak właściwie to nikt z nas nie chce wykonywac gum, czy
        innych odbitek srebrowych przy użyciu komputera. To jest zupełnie inna bajka,
        nie dla gumistów, gdzie trzeba powrócić do korzeni i to w tym wszystkim jest
        najpiękniejsze.
        Jeżeli chodzi o mnie to do gum oprócz oglądania ich w necie, potrzebne są mi
        negatywu i takowe właśnie zamierzam wykonać przy użyciu folii i drukarki (nie
        mam jeszcze pojęcia jaka to będzie folia i jaka drukarka). Wszystko pozostałe
        będzie robione ręcznie, gdzie zamierzam wykształcić i udoskonalać swój
        warsztat - będą też te pociągnięcia twardym pędzlem zrywające niekiedy fakturę
        (jeżeli zajdzie taka potrzeba).
        Co do komputera drogi most-cie nie zamierzam się na niego obrażać. Traktuję go
        jak normalne narzędzie pracy, ale bez przesady (chociaż zdanie mojej żony w tej
        kwestii jest zgoła odmienne). W przypadku gum mój pc służy do zbierania
        informacji na temat gum, oglądania ich przez szklany monitor, do wymiany
        postów, a także służyć też będzię do zrobienia dobrych NEGATYWÓW. No cóż czasy
        się zmieniają, jestem już tym pokoleniem, które wyrosło wraz z komputerem i żyć
        już bez niego nie może. Ale co ze sztuką? Komputer daje też wiele możliwości, a
        umiejętnie wykorzystany może w stosunku do do gum wnieść wiele, np. negatywy
        wykonane przy jego użyciu. Na pewno jeżeli będą drukowane na drukarce
        atramentowej pozostawią kropelki tonera. Jak to będzie wyglądać w przypadku
        gotowych już gum - pewnie efekt będzie też inny od tradycyjnych negatywów. I
        tutaj znowy mamy do czynienia z krokiem do przodu. Ale zawsze powtarzam gumy
        muszą być gumami, komputer OWSZEM ale bez przesady. Jeżeli zachowane będą takie
        proporcje będzie cool.
      • mosteczek2 Re: faktura fotki 24.11.02, 12:29
        Ależ Szanowny Panie!
        Ocywiście ma Pan rację. Ja sam taplam sie w komputerze jak spasny wieprz w
        błocie, ale wiem, kiedy skończyć. Zapraszam na gumiana stronę, nasz Wielki
        Lebmajster (Panie Januszu! Dziękujemy!) umieścił tam wczraj galerię poświęcona
        Mostowi Siekierkowskiemu. Te gumy powstały w dużej mierze dzieki komputerowi.
        Traktowanemu tylko jako retuszerska pomoc, żadnego przestawiania elementów,
        dorysowywania czegokolwiek. Po wykonaniu wydruku znów ruszłaem w wiat przełomu
        XIX i XX wieku. A już w głowie by mi nie postało, żeby komputerem naśladowac
        jakieś ślady uderzeń pędzla. Byłby to zły smak!
        Panie Macieju - na przyszłość: prosze pamięać, że pędzowanie nie może byc
        manieryczne. Siła obrazu leży po pierwsze w motywie, a technika jest tylko
        wsparciem wymowy tegoż motywu.
        Od pędzla sztuka się nikomu jeszcze nie zrobiła!
        most
        • maciejkastner Re: faktura fotki 24.11.02, 12:48
          mosteczek2 napisał:

          > Panie Macieju - na przyszłość: prosze pamięać, że pędzowanie nie może byc
          > manieryczne. Siła obrazu leży po pierwsze w motywie, a technika jest tylko
          > wsparciem wymowy tegoż motywu.
          > Od pędzla sztuka się nikomu jeszcze nie zrobiła!
          > most

          Zgadza się! Mi tylko chodziło o to, że wykorzystam pędzel jak będzie potrzebny
          i to wszystko. Na początku wcale nie zamierzam pędzlować, chyba, że będzie taka
          konieczność, ale dzieki za radę. Już zapisuję ją sobie w mojej główce.
      • miloszpawel Re: faktura fotki 24.11.02, 12:50
        mosteczek2 napisał:

        > Szanowni Forowicze, i Pan, Panie Macieju, ghospodarzu tego Forum! Szanowny
        > autorze tego listu!
        > Pozwola Państwo, że tym razem (obiecuję, że do następego takiego listu będę
        > cicho) stracę nerwy i zapytam wielkim głosem: dlaczego tak się dzieje, że
        dziś
        >
        > pytania o ingerencję w obraz musza od razu kończyć się na komputerze
        > odmieniamym w siedmiu znanych nam przypadkach? Ostatnio, podczas mojej
        wystwy
        > różni ludzie pytali mnie: jak osiągnął pan te tony na zdjęciu? A patrzyli po
        > prostu na prawidłowo wykonaną czarno-białą odbitkę wykonana na wysokiej
        jakości
        >
        > papierze, sadząc, że maja do czynienia z wydrukiem. Nikt juz dziś nie umie
        > patrzeć na fotografię widząc w niej rezultat szlachetnej ingerencji ludzkiej
        > ręki? Czy wszyscy muszą pytać od razu o Szopa? A czemu nikt nie pyta malarza
        > albo grafika, czy i jakim filtrem (pożądany ARTISTIC) osiągaja ślady pędzla
        > albo pociągnięcia ołówka na swoich obrazach?
        > Jest Pan w błędzie uważając, że ręcznie wykonany papier i
        jego "niedoskonałość"
        >
        > zrobi za Pana sztukę. Nie, drogi Panie. Jesli papier jest niedoskonały, to
        > wywala sie go do kosza. Przypadek nie czyki sztuki. Sztuka jest kompozycja,
        > nieustanną kompozycją. Wielcy piktorial;iści wywołujący swoje gumy pędzlem
        > wkalkulowywali sile jego działania w ostateczny wygląd obrazu. Jesli szuka
        Pan
        > sztuki w niedoskonałości, to jest Pan na manowcach. Sztuka jest
        poszukiwaniem
        > doskonałości, walką z materią. A guma nie służy "postarzaniu" zdjęcia. Nie o
        to
        >
        > chodzi w całej tej zabawie.
        > Czy są inne pytania?
        > wściekły most

        chyba zadalem pytanie nie tam gdzie trzeba bo technika, o ktora sie pytalem
        chyba nie jest szlachetna. Pytalem "jak to sie robi?" jesli robi sie to na
        doskonalym papierze to chce to wiedziec i chcialem wiedziec co nakladac
        pedzlem. Mysle ze po kilkudziesieciu probach wiedzial byc mniej lub wiecej jak
        mocno, jak duzo itp aby miec jakis porzadany efekt . Nadinterpretuje mnie Pan,
        czy ja pytalem o sztuke? Moze jestem zwyklym rzemieslinikiem i chce wciskac
        takie fotki klientom? Nigdzie nie twierdzilem, ze postarzanie zdjecia to guma.
        nie pytalem o szopa, zaznaczylem tylko wiare w nie obrabianie tych fotek w
        kompie bo wtedy bym sie nie pytal tylko robil. Co do doskonalosc i jej braku. A
        moze wlasnie wykorzystac niedoskonalosc materialu do robienia doskonalych
        zdjec?? czy tylko doskonaly negatyw z doskonalym papierem i chemia tworza
        doskonale zdjecia?? (pomijam to co i jak na samej fotce).

        prosze czytac post a potem sie wsciekac a na koniec odpowiedziec. mam wrazenie,
        ze zapytalem sie gumistow o jakas pierdole i tym samym dalem Panu Gumiscie
        policzek w twarz, obrazajac jego sztuke, osobe i Bog wie co jeszcze.

        Pozdrawiam
        zycze wiece luzu
        • mosteczek2 Re: faktura fotki 24.11.02, 15:06
          Czcigodny Panie,
          Dziękuję za ten - jak to teraz się mówi - post.
          Moim celem nie był atak na Pana - przecież nawet sie nie znamy, tylko refleksja
          nad pewna postawą, mnie dośc obcą. Jeśli robie gumy, to dlatego,że uważam, że
          jest fajnie, i mogę tą technika coś powiedzieć o otaczającym mnie świecie.
          Pańskie pytanie wywołało moja irytację, bo te ciągłe kwestie komputerowe
          świadcza o tym , że fotografowie powlim traca rozum - jesli tylko zetknęli sie
          z komputerem. Błagam, prosze tego nie brac do siebie. Ja przez chwile miałem
          taki właśnie okres, ale potem szybko sie z tego wyzwoliłem. Powtarzam - dla
          mnie ważny jest motyw i jego ujęcie, a nie pytania o komputer czy inne takie.
          Odsyłam dot ekstu Demachy'ego na www.guma.powernet.pl
          Było poważnie, a teraz chwila figlów.

          >Nadinterpretuje mnie Pan,
          >czy ja pytalem o sztuke? Moze jestem zwyklym rzemieslinikiem i chce wciskac
          >takie fotki klientom?

          No wie Pan, ja z kolei jestem skromnym amatorem i jeśli czasem zdarza mi się,
          że sprzedaję jakąś swoja fotografię, to nie traktuje tego jako "wciskanie
          fotki", tylko jako fragment międzyludzkich stosunków. Jako amator chętnie
          dzielę sie z innymi swoją wiedzą. Od czasu do czasu - wiedza to dar cenny,
          wiedza jest rewolwer. W niepowłanych rekach czyni straszne szkody.
          Ale (hi hi!) jeśli jest Pan rzemieślnikiem - to okazuje się, że w tym momencie
          chce Pan wykorzystać naszą wiedzę do celów zarobkowych. Proszę bardzo, no
          problem. Ale uprzedzam - nie jest tani. Chętnie udzielę korepetycji, zwłaszcza,
          że mam ostatnio wydatki.
          (Prosze to oczywiście potraktować jako żart - wygłoszony z kamienną powagą.)
          Życzę wszystkiego dobrego
          wyluzowany most
          PS. w sprawach technicznych jeszcze rqaz odsyłam do stronki www guma itd, nasz
          Zacny Łebmajster umieścił na niej przemysłowe ilości wiedzy na te temat.
          • miloszpawel Re: faktura fotki 24.11.02, 17:18
            jakies kompletne nieporozumienie
            jestem amatorem rzemieslnik to byl tylko przyklad nie wazne.
            czy pan wogole kliknal w link kotry podalem?? chyba nie wiem, ze ta grupa
            dotyczy technik alternatywnych z naciskiem na gume, ale ja nie pytam o gome
            tylko o tamta niedoskonalosc jak to nazwalem. zastrzeglem komputer nie dlatego
            ze podejrzewam kogos o ciagle mieszanie w kompie ale tylko poto zeby obronic
            sie za wczasu od rady typu zrob sobie w ptakoszopie.

            to tyle
            prosze a wlasciwie prosilem o lekcje z jakiejs tam techniki a dostalem jakis
            zupelnie oderwany od tematu wywod
            • mosteczek2 Re: faktura fotki 24.11.02, 17:54
              No, chyba że tak...
              Nie drażnic wariatów! JA robię w ptakoszopie, ale najbardziej cenię sobie
              ręczne robótki. ost
    • kordianp Re: faktura fotki 24.11.02, 19:41
      Co do tych aktów, to jeśli nie jest komputer, to bardzo banalny sposób ręczny.
      Mianiowicie zdjęcie nie jest wywoływane tradycyjnie w kuwecie zanurzone w
      wywoływaczu, tylko przy pomocy pędzla maczanego w wywoływaczu. Kordian
      • miloszpawel Re: faktura fotki 24.11.02, 21:06
        no i akurat robi inaczej tj naklada emulsje na papier
        • maciejkastner Re: faktura fotki 24.11.02, 22:55
          Sorki ale to nie jest żadna nowość, te metody sa powszechnie znane.

          A ten sie znowu czepia.
          • miloszpawel Re: faktura fotki 25.11.02, 17:35
            nie jest to nowosc?? super ale jakos nikt nie mogl odpowiedziec na tej grupie.
            BTW to ze nie nowosc to zle?? guma tez nic nowego:)
            • maciejkastner Re: faktura fotki 25.11.02, 17:42
              miloszpawel napisał:

              guma tez nic nowego:)
              I to jest szczera prawda, pod którą sie mogę podpisać, tylko kwestia jej
              wykonania> Robiłeś kiedys gumy? Bo ja nie i troche długo się zbieram żeby to
              zacząć. No cóż ale początki są jak sie domyślasz trudne.
              A może masz kolejną zagadke dla nas?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka