09.04.06, 08:05
Podbijam urlop. Odlatuje w rejony pustynne kontynentu zamorskiego. A to
rizona jest. Lany Poniedzialek suchy jak pieprz sie zapowiada ;-)
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Wakacje 09.04.06, 09:22
      Więcej Vaudy w Arizonie!
      Tylko nie biegac tam w sensie jogging bo brak spocenia zdradliwy w tamonejszym
      suchym bezvaudnym (chlip, chlip) klimacie i potem taki meklemburczyk
      średniodystansowiec polata między kaktusmi (a gruenkohlu w promieniu 200m mil
      nie uswiadczysz, najbliższy w sklepie towarów kolonialnych pana Gupty, w
      puszkach, z Dithmarschu)) i nawet sie, Gott sei Dank, nie spoci, ale za to
      suchutki mdleje w publicznym klopie od odsolonia nieuświadomionego, w Tucson,
      Arizona, jak śpiewali Beatelsi.
      • annabellee1 Re: Wakacje 09.04.06, 09:38
        Miłych arizona dream!
        • brezly Re: Wakacje 09.04.06, 09:41
          No, u mnie to mnie jest bezvaudnie, a nawet wręcz przeciwnie. Z szansą na
          podvaudnie. "Arizona dreamer" nonormalnie. Cześć, Zielona:-)
      • vaud Re: Wakacje 13.04.06, 07:32
        brezly napisał:

        > Więcej Vaudy w Arizonie!
        > Tylko nie biegac tam w sensie jogging bo brak spocenia zdradliwy w tamonejszym
        > suchym bezvaudnym (chlip, chlip) klimacie i potem taki meklemburczyk
        > średniodystansowiec polata między kaktusmi (a gruenkohlu w promieniu 200m mil
        > nie uswiadczysz, najbliższy w sklepie towarów kolonialnych pana Gupty, w
        > puszkach, z Dithmarschu)) i nawet sie, Gott sei Dank, nie spoci, ale za to
        > suchutki mdleje w publicznym klopie od odsolonia nieuświadomionego, w Tucson,
        > Arizona, jak śpiewali Beatelsi.

        ---->poszlim do botanicznego ogrodka z kaktusyma, sukulentyma i agwyma i
        aloesyma. Kapelutki, parasole ( ja ), butle napojow i slone paluszki. Piekarnik
        kwitnie rajsko, a grzeje piekielnie.
        • brezly Re: Wakacje 13.04.06, 09:40
          Ehem, jakby brzmail ten kawalek Tuwima ze Grechuta spiewa, o peku czerwonych
          melancholii ("smutek moj a pani zal", a tu trza keep smiling, przyp. BreslY) co
          lekkomyslenie dal on slowo ze kwiat ich kwitnie ksiezycowo**, gdyby tak Tuwim w
          tyj Arizonie wsrod sukulentow i agawow, tak sobie usiluje wystawic, no tylko.

          --
          **
          a liscie mra srebrzyscie
          • vaud Re: Wakacje 13.04.06, 09:46
            brezly napisał:

            > Ehem, jakby brzmail ten kawalek Tuwima ze Grechuta spiewa, o peku czerwonych
            > melancholii ("smutek moj a pani zal", a tu trza keep smiling, przyp. BreslY)
            co
            > lekkomyslenie dal on slowo ze kwiat ich kwitnie ksiezycowo**, gdyby tak Tuwim
            w
            > tyj Arizonie wsrod sukulentow i agawow, tak sobie usiluje wystawic, no tylko.


            ------> "Sloneczniki" by napisal. Przeciez. Li i jedynie.
            >
            > --
            > **
            > a liscie mra srebrzyscie
            • brezly Re: Wakacje 13.04.06, 09:49
              Ze na moj entuzjam i pani zapal
              Na wiachem slonecznikow siem zalapal
              I po kupiecku daje slowo
              Ze olej z nich jesc odlotowo ?

              Tak mniej wiecej by to brzmialo? Scen a dzieje sie na Fat Farm, czy jak?

              • vaud Re: Wakacje 13.04.06, 09:51
                Grande Valse Vaudgetarienne
                • brezly Re: Wakacje 13.04.06, 10:03
                  Piers cherlawa, o niskim poziomie cholesterolu wyteza?
                  • vaud Re: Wakacje 13.04.06, 10:07
                    Cherlawa, ale huzar. Jeszcze jeden huzar dzisiaj...
                    To juz chyba bylo...
                    Jak huzary, to damy... albo nie: sprze-damy. Liczy sie przedsiebiorczosc.
                    Pan mi poda szlafrok z wieszaka, bo nie mam sily wstawac w tym upale?
                    • brezly Re: Wakacje 13.04.06, 10:09
                      Podam, choc przy tej roznicy wilgotnosci powietrz, to powinien sam przeleciec.
                      Jakas sila higrotropowa, czy co?
                      • vaud Re: Wakacje 13.04.06, 10:26
                        To jest suchy szlafrok... Jest takie prawo?
                        ...Albo ze mam wieksze stezenie roztworu? Toooooooo by mi tu zaraz chluplo od
                        pana chmurkou gradowou....
                        • brezly Re: Wakacje 13.04.06, 10:27
                          Tak sie zastanwiam czy by nie mgolo byc. Ale mi wychodzi ze to sie pogoda
                          nazywa, co wychodzi. Ciekawe, jakby rozpatrzyc stezenie szalfrokow.
                          • vaud Re: Wakacje 13.04.06, 10:33
                            brezly napisał:

                            > Tak sie zastanwiam czy by nie mgolo byc. Ale mi wychodzi ze to sie pogoda
                            > nazywa, co wychodzi. Ciekawe, jakby rozpatrzyc stezenie szalfrokow.

                            ----> w roztworze? to mokrosc szafrokow miala byc versus suchosc arizonska.
          • annabelle1 Re: Wakacje 13.04.06, 13:00
            No prosze ja juz wywalilam melacholie a pan Br je wspomina .Cos w powietrzu moze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka