Gość: Grzegorz Re: Magisterka za kółkiem IP: *.limes.com.pl 24.05.06, 18:59 haj!!moja opinia na temat tej pracy jest wyjotkowo pozytywna:))Moj ojciec tez jezdzi tirami,ja sam juz tez jezdze i jestem pelen podziwu.dla tego co zrobila:))widac ze chyba musi kochac jezdzic!!Bo ten zawod nie jest latwy,ale jest zajebiscie,jak dlamnie,to trzeba kochac:))pozdrawiam Suchy z gdanska:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ememe Re: Magisterka za kółkiem IP: *.gdynia.mm.pl 24.05.06, 19:00 A na autobus kierowcy TIR-ów mówią "akwarium" Odpowiedz Link Zgłoś
spin68 Austriacy - Kasztany 24.05.06, 19:07 I ile wiem, to Austriacy sa nazywani kasztanami od pieczonych kasztanów, które sie tu (przynajmnej w Wiedniu) sprzedaje na ulicy w porze chłodnej. Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 19:44 moje ulubione z jezyka kierowcow to "kret ryje"- pojawiająca się potrzeba oddania stolca oraz "miśki z suszarkami"- policja drogowa z radarem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PKS Magisterka za kółkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 16:16 Przynajmniej znalazł sie ktoś kto to opisał. Tak na marginesie to dużo osób używa słowa "TIR" niewiedząc co to dokładnie znaczy, mówiąc "jechał tir" co tak naprawde to był Star 200 z przyczepą. TIR to jest oznaczenie miedzynarodowe "Transport International Road", który upoważnia do używanie na samochodzie nieprzekreślonej tablicy TIR oznaczając iż towar jest przewożony na karncecie - w większości przewożnicy zza wschodu, więc nazywanie stara albo jelcza tirem to jest z lekka nieporozumienie. Wybaczyć jeszcze można jeśli to jedzie np. Renata z naczepą, albo daf tandem. Jeśli chodzi o wulgaryzm to w szczególności można tu wymienić przejscie graniczne PL-D Jędrzychowice po stronie niemieckiej. Zawsze na 28 kanale był jazgot, wyzywanie itp. przez to, że co niektórzy "chamy" wymijali kolejke lewym pasem i sie wwalali na poczatek. Takie zachowanie trzeba tępić, chamów nauczyć porządku poprzez "prostowanie" ich na drogach. -- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Magisterka za kółkiem IP: *.slowianin.pl 16.06.06, 23:39 Tutaj się zgadzam z kolegą PKS. Cieszy fakt, że ktoś postanowił to opisać - w dodatku kobieta. Czytając niektóre Wasze wypowiedzi dochodze do wniosku, że zachowujecie się jak dzieci w piaskownicy. Język opisany w w/w magisterce jest językiem pięknym samym w sobie, jest to pewnego rodzaju "slang" jak to nazwał mój synek. W jednej z ripost znalazłem inf., że ktoś tam nienawidzi 2 kierowców tirów i tirów na drodze (odsyłam do postu kolegi PKS aby się dowiedzieć czym jest tak naprawde TIR). Ja podchodze do tego w inny sposób, nie ważne czy truck czy mobil, ma bata to trzeba mu pomóc, zachowuje się fair to Ty też się tak zachowaj, jeśli nie to olej lub daj do zrozumienia ' facet ja sie z Tobą nie bawie, zabieraj klocki i uciekaj '. Odpowiedz Link Zgłoś