Dodaj do ulubionych

I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wejdzie?

IP: *.kolonianet.pl 08.08.06, 23:10
prawdziwe cacka, no no. pozdrawiam kreatywnego rolnika i jego Rozstawione Cyce :)
www.porysunki.blox.pl
Obserwuj wątek
    • badjuk Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 09.08.06, 19:55
      Nikt lepiej nie zdefiniuje i nie zargumentuje zaistniałego problemu jak rolnik.
      Nazewnictwo krówek... po byku :)
    • Gość: student Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 20:13
      Najwyższy czas,żeby rolnicy byli tak samo prawnie traktowani ja
      kprzedsiebiorcy-podatki,deklaracje,składki /w wysokości zus/itpJeden produkuje
      skarpetki a rolnik np marchew-i co to za róznica?
      • Gość: drzezi Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: *.atm2-0-1081072.0x50a0fff2.arcnxx15.customer.tele.dk 09.08.06, 21:30
        różnica, jak wynika z artykułu, że rolnicy nie potrafia czytac i pisac....
        • dobrotka06 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 09:48
          Wiecie co, ja też mieszkam na wsi i mam zwierzęta. I sporo ostatnio do
          czynienia z ARiMR. Umiem czytać i pisać, mam "doświadczenie urzędowe" więc nie
          powinnam mieć problemów z wypełnianiem przepisów o hodowli zwierząt. A jednak
          mam. Czemu? Bo kiedy idę do ARiMR rejestrować kozy to oni mi tłumaczą, że nie
          wiedzą jak mam to zrobić bo oni się zajmują tylko bydłem. Bo jak zamawiam
          kolczyki dla kóz to też jest problem bo koza to nie bydło! Bo dostać z ARiMR
          jakąkolwiek pomoc merytoryczną równa się chyba przeniesieniu Giewontu na plażę
          nad Bałtykiem! A to są urzędnicy, którzy teoretycznie powinni być przygotowani
          do swojej pracy, bo powinni mieć materiały pomocnicze dla rolników i powinni im
          udzielać jasnych informacji.
          Ale najlepiej się śmiać, cholerne dupki, z tego, że ktoś nie miał czasu na
          wbijanie do głowy rozległej i niezwykle uzasadnionej wiedzy teoretycznej bo od
          najmłodszych lat zapie..ł w polu żebyście mieli czym zapchać swoje
          inteligenckie żołądki! Ciekawam jak wyglądałyby wnioski wypełnione przez
          stolicznych machaczy lopatą gdyby musieli na idiotycznych wnioskach rejestrować
          swoje łopaty, ich zmianę miejsca pobytu, zakup nowej, sprzedaż starej i
          właściwie pierdnąć by nie mogli bez wypisania wniosku o zezwolenie na
          zanieczyszczenie środowiska!
          Czepiacie się ludzi. A to są starzy ludzie, przeżyli wojnę w czasie której
          edukacja praktycznie nie istniała, urabiali sobie ręce po łokcie przez całe
          życie zeby jakoś przetrwać. Do tej pory funkcjonowali bez tych wszystkich ton
          papierów, bez sterczenia co chwila w kolejce do urzędasów i marnowania tym
          samym czasu i wszystko było dobrze. Mleko było dobre, krowy zdrowe i jakoś
          każdy żył. Teraz każą im radzić sobie z niepojętym wręcz przerostem biurokracji
          i zamiast im pomóc to tylko najłatwiej się śmiać....
          Życzę każdemu temu przedsiębiorcy co tak się rzuca żeby go zrównać z rolnikami
          żeby musiał tak jak oni utonąć w górze papierów i musiał pracować z ARimR,em.
          Zobaczymy...
          • jorn Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 10:16
            Kolejna mądra się znalazła. Nie zauważa tylko, że "stołeczni machacze łopatą"
            swoich łopat nie muszą rejestrować, bo sami (lub ich pracodawcy) muszą na te
            łopaty zarobić. Dobrotka chciałaby oczywiście, żeby pieniądze z budżetu
            spływały do niej bez jakiejkolwiek kontroli, bo "wnioski są idiotyczne". Taka
            właśnie chłopska mentalność - DAĆ MI TU KASĘ! I NIE BĘDĘ ŻADNYCH PAPIERÓW
            WYPEŁNIAĆ.
            • dobrotka06 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 10:25
              A ty myślisz, że rolnik krowy to dostaje w prezencie czy jak? Też sam, za
              własne pieniądze, musi je kupić. Nikt mu ich nie daje....
              Wcale nie uważam, że pieniądze powinni dostać bez wniosków, nie wiem skąd Ci to
              wyszło. Uważam, że skoro na wszsytko są wnioski i papiery (nie tylko na
              pieniądze) to urzędnicy, którzy je zbierają zamiast się wyśmiewać powinni pomóc
              je wypełnić. Tymczasem na przykład ja, rejestrując zwierzęta, zostałam zbyta bo
              pani stwierdziła, że oni się takimi zwierzętami nie zajmują. Jakbym hodowała
              larwy z marsa! I o tym mówię! Trzeba czytać ze zrozumieniem....
              • lucusia3 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 11:43
                Dobrotko06, nie denerwuj się. Wiele osób wie, jak wygląda zatrudnienie w ARMiRach i jaki poziom wielu jego pracowników prezentuje.
                Ja miałam okazje dokładniej to obejrzeć, bo brałam udział w szkoleniach dotyczacych funduszy unijnych dla rolnictw, gdzie głównie uczestniczyli aktualni i przyszli pracownicy ARMiRu. Były tam ćwiczenia, gdzie trzeba było cos podliczyć. Ja umiem dzielić w "słupku " na kartce, bez kalkulatora więc "pani to pewnie ekonomistka, bo tak to dobrze pani idzie" - usłyszałam i prawde mówiąc zbaraniałam.Rozejrzałam się i co - okazało się, że znakomita wiekszośc albo próbuje liczyć na komórkach, albo czeka co uzyskają ci próbujacy. Nie próbowali nawet liczyć w głowie, czy na kartce. Może trafiłam na jakąś specjalną grupę...
                Z kolei miałam okazje pomagac kilku rolnikom w wypełnieniu ich wniosków o dopłaty i inne środki unijne i tu mi szczęka opadała,np gość, który wyglądał na takiego, co to podpisac się nie umie liczył podatki, oprocentowanie itp. w głowie, mnie było wstyd, bo zawsze był pierwszy i nie zdarzały mu sie pomyłki.
                Oczywiście zdarzają się ostatnie młotki, ale pracownicy ARMiRu to ostatni, którzy powinni się z tego śmiać.
                • Gość: marianek norma IP: *.devs.futuro.pl 10.08.06, 17:36
                  takie nam takze teraz rośnie młode pokolenie

                  studiuje na kierunku inżynieryjnym i wierz mi ale problemy tego typu (gimnazjalne) ma chyba z polowa "studentow" :)

                  wiekszosc doroslych pewnie nie zdaje sobie nawet sprawy (ich wyobraznia nie siega tak daleko) jak niski jest obecnie poziom ksztalcenia i "wyksztalcenia"
                  • abcd111 Re: norma 10.08.06, 19:33
                    obecnie ten poziom jest niski, a jaki będzie po "maturze Giertycha" ?
              • jorn Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 16:11
                Wiesz co, skończmy tę dyskusję, bo przypomina ona namawianie złodzieja, żeby
                dobrowolnie łupy oddał. I wy na wsi, i my w mieście musimy wypełniać różne
                formularze, od których zależą przepływy finansowe. Różnimy się tym, że po
                pierwsze nam nikt nie pomaga ich wypełniać (chyba, że urzędnik z dobrej woli
                pomoże petentowi, ale nie ma takiego obowiązku), a po drugie, my je wypełniamy,
                żeby podatki ZAPŁACIĆ, a wy, żeby pieniądze DOSTAĆ i jeszcze marudzicie.

                A ze zrozumieniem tekstu ty masz problem - nie napisałem, że krowy dostajesz za
                darmo, ale z tymi krowami, hektarami itp. wiąże się fakt, że dostajesz NASZE
                pieniądze. Z faktem posiadania łopaty żadne dopłaty się nie wiążą, więc nie
                trzeba jej rejestrować.
                • dobrotka06 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 11.08.06, 10:10
                  Sprostowanie: najgłupsze wnioski, sprawiające najwięcej problemów wypełniam w
                  celu rejestracji zwierząt, na które NIE DOSTAJĘ żadnych pieniędzy, które muszę
                  kupić, zapłacić za paszport i utrzymywać zanim cokolwiek lna nich zarobię
                  sprzedając na przykład mleko. I też nie mam gwarancji ,że zarobię bo jak krowa
                  da za dużo mleka to albo wyleję je do szamba albo ZAPŁACE KARĘ za przekroczenie
                  limitu produkcji.
                  I nikt w całym ARiMR NIE MA OBOWIĄZKU mi pomagać. Jest to taka sama dobra wola
                  jak w twoim przypadku....
                  A skoro uważasz, że tak cudownie jest na wsi i tyle kasy można DOSTAĆ ZA NIC to
                  czemu jeszcze siedzisz w mieście?
              • Gość: drzezi Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: *.atm2-0-1081072.0x50a0fff2.arcnxx15.customer.tele.dk 10.08.06, 16:53
                Dobrótko, nie karmisz mnie i reszta rolnikow tego nie robi, to ja i cala Polska
                doklada do was, zebyscie mogli larwy z Marsa rentownie hodowac!
                Nauczcie sie byc oplacalni! A po to, żeby to zrobic - trzeba sie troszke
                doksztacic, wtedy problem z pisaniem czy czytaniem sam odpadnie! Poza tym, to ze
                komuna was nauczyla sielanki, to moze przyjdzie czas kiedy przejrzycie na oczy,
                ze cala gospodarka krojowa pracuje wylacznie na utrzymanie hodowcow larw!!!
                • dobrotka06 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 11.08.06, 10:27
                  Ciekawe, to gdzie ta cała żywność znika? Sama ją zjadam czy jak?
                  Rozumiem, że siedzę sobie na tarasie mojej wiejskiej willi, czekam na
                  listonosza który przyniesie WIELKĄ KASĘ z rządowej kieszeni i patrzę jak SAMO
                  ROŚNIE, SAMO SIĘ ZBIERA A POTEM SAMO ZNIKA skoro nikt tego nie je. Gdzie to
                  jest, ta wyspa szczęśliwości?
                  Ja znam przynajmniej kilka osób które korzystają z mleka moich kóz i są
                  szczęśliwe, że znają taką, której się chce mieć kozy bo mleko to wypić fajnie
                  ale żeby nad nim popracować... o, co to to nie. I dobrze. Niech każdy robi
                  swoje. Tylko skoro ja ryję w ziemi bo powiedzmy, że sprawia mi to frajdę nawet
                  jeśli nie mam z tego wiele to czepta się tramwaja.
                  Mnie komuna nie nauczyła sielanki. Po pierwsze nie przypominam sobie żebym żyła
                  w komunie. Jakiejkolwiek. Poza tym w okresie jaśnie panującego nam realnego
                  socjalizmu żyłam w mieście, w stolicy i miałam co żreć tylko dzięki temu, że
                  mój ojciec pracował w okolicach wsi, z której owo żarcie przywoził. Potajemnie.
                  Pod siedzeniem wyżebranego malucha. Dla Twojej wiadomości - skończyłam studia.
                  Ekonomiczne. Na wsi mieszkam od kilku lat. I zdążyłam się zorientować jak
                  wygląda to wiejskie "bogactwo". I ja, w przeciwieństwie do ciebie WIEM CO
                  MÓWIĘ.
                  Powiem ci jak rolnicy mogą być rentowni - kiedy pośrednicy przestaną narzucać
                  sobie gigantyczne marże... Prosty przykład... Za kilo mięsa, które Ty kupujesz
                  za 15 zł (mówię o surowym, nie przerobionym mięsie) rolnik dostaje niecałe 3
                  zł. Koszt wyprodukowania tego kilograma oscyluje w okolicach właśnie tych
                  trzech cłotych, czasem je przekraczając a czasem nie, ale nie spada poniżej 2
                  zł. Spróbuj być rentowny w takich warunkach....

                  I po raz kolejny powtarzam - JEŚLI TAK CUDOWNIE I BOGATO JEST NA WSI, SKORO ZA
                  NIC_NIE_ROBIENIE DOSTAJE SIĘ KUPĘ KASY TO DLACZEGO JESZCZE WAS TAM NIE MA?

                  "
      • Gość: zdzisiek Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: 212.160.172.* 10.08.06, 12:20
        Student, ciekawe jak by Ci się zarządzało firmą gdybyś z każdym papierkiem
        musiał jechać na pocztę 10 km rowerem? Dziwię się że ktoś to uważa za śmieszne.
        • Gość: marianek rowerem? IP: *.devs.futuro.pl 10.08.06, 17:39
          to niech osiodła konia albo odpali traktor i jedzie
    • Gość: Maciej Byłoby tego więcej ale ARiMR blokuje internet IP: *.viknet.pl 09.08.06, 20:46
      Rzecz jasna urzednik z biura powiatowego ARiMR nie powinien siedziec w pracy
      przeszukując internet, blogując i komentując (i NIE robi tego), ale to to czasem
      musi czytać w pismach rolników woła o pomstę do nieba i warto byłoby to
      przekazac wszystkim - ktoś to zrobił po 3-ch latach. Niestety bardzo często
      wynika to (podobne wyjaśnienia jak w artykule) z lekceważenia przepisów i często
      są to kpiny. A dlaczego? Ponieważ nauczono rolników, że w jakiś sposób nie musza
      stosowac się do ogólnie przyjętych zasad i są lepsi. Nie płaca podatku
      dochodowego (odpada wypełnianie PIT), nie płacą za ubezpieczenie (bo trochę
      powyżej 10% tego co płaci inny przedsiębiorca składką nazwać nie można), paliwo
      sami sobie (tanie) zrobią, itd. Państwo w państwie. Wiadomo - wielu wyborców
      trzeba łechtać i łechtać. Są silniejsi (mocą głosów woborczych)nawet niż
      jacyś-tam górnicy.
      Przychodzą więc i często mówią że "CHCĘ". Nie sa przygotowani ale "chcą, bo im
      się należy". Zrób za nich wszystko i daj (bo sądzą, że to UNIA daje a nie inni
      podatnicy). Czysta komuna pielęgnowana przez polityków, którzy liczą na ich głosy.
      • Gość: Wojtek [...] IP: *.swps / 82.160.110.* 10.08.06, 13:04
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Byłoby tego więcej ale ARiMR blokuje internet 10.08.06, 18:20
        Cały czas ten sam błąd. Rolnika to ma dobrze bo nie musi Pitów wypełniać. Trzeba
        walczyć o to aby wszyscy nie musieli pitów wypełniać. Przecież to paranoja.
        Dawniej zakład pracy się martwił o podatki a nie obywatel. Kto zmusił 30 mln ludzi
        do wypełniania pitów. Jeszcze jak zachęcal jak to będzie dobrze. tak samo jak
        zachęca teraz twórców do Vatu.
    • Gość: Quosek Plagiat !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 20:50
      jezeli przepisuje sie fragmenty artykulu, to nalezaloby chocby podac zrodlo !!!!
      wszsytkie wymienione wyzej "autentyczne" pisma rolnikow zostaly juz dawno temu
      zamieszczone na www.joemonster.org. jak zwykle dziennikarz sie nie popisal i w
      sezonie ogorkowym przepisal cos z innego serwisu i sam sie pod tym podpisal.
      wstyd (ciekawy jestem, czy chociaz ma konto na joe lub sie z nim podzielil
      zaplata - czy tez cala gaze wzial dla siebie)
      • Gość: ARiMR_GUY Re: Plagiat !!! IP: 82.139.30.* 09.08.06, 21:14
        one SĄ autentyczne - na joe monster wrzucili je pracownicy ARiMR
        • Gość: Quosek Re: Plagiat !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 21:25
          nawet jezeli autentyczne, to nie pracownicy, a pracownik.
          dodatkowo nie zmienia to faktu, ze zostaly wrzucone na joego, zas tutaj jest plagiat
    • Gość: niekompetentni Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 20:51
      podziwiam szeroki światopogląd piszącego artykuł i rzeczywiście artykuł wielce
      zabawnym jest; co polecę? ukłon w stronę wszystkich rolników grafomanie, wąski
      musi to byc umysł który nie pojmuje jak ciężko taki człowiek pracuje na swoje
      utrzymanie- zasieje i samo rośnie??? spróbuj sam kolego lub koleżanko (i nie
      podejrzewaj mnie o PeeS czy Samoo... ponieważ wręcz przeciwnie) jeszcze raz moje
      gratulacje!
      • Gość: ? Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: 82.139.30.* 09.08.06, 21:15
        Problemy ze skleceniem jednego logicznego zdania? Tez rolnik?
      • jorn Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 09.08.06, 21:24
        Jak jesteś takim chłopomanem ,to sam im dopłaty i przywileje z własnego dochodu
        finansuj! Się chłopstwo przyzwyczaiło, że "im się należy" i nawet wniosków o
        dopłaty nie chce im się samodzielnie wypełniać! A w wyciąganiu kasy z budżetu
        (czyli w okradaniu współobywateli) są nawet lepsi od górników.
        • Gość: MichalM [...] IP: *.prospect.pl / 82.115.76.* 09.08.06, 21:51
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dobrotka06 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 10:01
          Tak? Ciekawe kto według ciebie wypełnia za nich te wnioski? Święty Mikołaj?
          Owszem, agencja ułatwiłą sobie życie i z roku na rok powiela te, które dotyczą
          dopład gruntowych. No i logiczne, chociaż ostatnio usłuszałam, że nie mogę
          zmieniać przeznaczenia działek rolnych bo nie dostanę dopłaty! Bo śmiałam
          zmienić to, co agencja w moim wniosku wpisała automatycznie....
          Najgorsze jest to, że czepiacie się rolników kompletnie nie mając wiedzy jak to
          wygląda naprawdę. Z prasy można się dowiedzieć, że rolnicy dostają do ręki
          grube miliony złotych, że powinni właściwie leżeć na kasie, a że pewnie
          wszystkoo przepijają to dalej żyją w biedzie.... Zapraszam na wieś!
          Pozapie..j sobie w polu, żeby ci "samo wyrosło" i zobaczymy jak ci się to
          kokosowe życie spodoba!
          A jeśli chodzi o kasę - mam trzy hektary ziemi (V i VI klasa). Z racji
          beznadziejności tej ziemi (kamienie i piasek) dostaję najwyższe dopłaty (ok 500
          zł za h) z tym, że tylko za dwa hektary z dodatkiem bo na pozostałych mam dom,
          trochę drzew... Czyli do ręki dostaję ok 1300 zeta rocznie. No po prostu żyć
          nie umierać! Powinnam sobie pewnie kupić porche.... A na tej ziemi powinno
          rosnąć żarcie dla ciebie młocie! Wiesz ile kosztuje nawóz? Żeby z takiego
          piachu cokolwiek wyrosło to wiesz ile trzeba w niego włożyć? Nie. Bo po co to
          wiedzieć. Lepiej się wściekać z zawiści, że ktoś coć dostaje "darmo"...
          Chcesz zrównać chłopów z mieszczuchami? Proszę, ja też chętnie skorzystałabym z
          zasiłku dla bezrobotnych, z pomocy społecznej... A może spróbujesz przeżyć za
          te niesamowite kokosy z dopłat unijnych?
          • yavorius Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 10:07
            dobrotka06 napisała:
            > A na tej ziemi powinno rosnąć żarcie dla ciebie młocie!

            Bardzo proszę bez wycieczek osobistych.
            • dobrotka06 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 10:14
              Bo co, nieprawda?
              No nie.... przecież można sciągać żarcie z chin, tam się płaci miską ryżu...
          • jorn Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 10:22
            Dostajesz ok. 1300 złotych ZA NIC, tylko za to, że masz niecałe trzy hektary
            ziemi rolnej. Jak myślisz, skąd się biorą te pieniądze? Dodam do tego, że nie
            płacisz podatku dochodowego, tylko kilkadziesiąt złotych rocznie podatku
            rolnego. Zamiast kilkuset złotych miesięcznie składki na ZUS, płacisz
            kilkadziesiąt złotych na KRUS. Jak myślisz, kto dopłaca resztę? Tych swoich kóz
            pewnie też nie ubezpieczyłaś, bo jak ci powódź zagrodę zaleje, to państwo ci
            pomoże. Jak myślisz, skąd weźmie na to pieniądze? Jak się piekarzowi piekarnia
            spali, to jedyne pieniądze, jakie może potem zobaczyć mogą pochodzić z
            odszkodowania wypłaconego przez ubezpieczalnię, jeśli wcześniej składki ZAPŁACI.

            A tego żarcia, jak je nazywasz, też za darmo nie oddajesz.
            • dobrotka06 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 10:31
              Dostaję za to, że chce mi się tam na tym piachu siedzieć i urabiać sobie ręce
              po łokcie, żeby potem sprzedać to żarcie o którym mówisz poniżej kosztów jego
              wyprodukowania.... Skoro tak ci się wydaje różowo to czemu sam się na wieś nie
              przeniesiesz?
              Jeśli o mnie akurat chodzi to płacę ZUS bo muszę pracować "normalnie" żeby
              wyżywić siebie i zwierzęta. Płacę podatek dochodowy i mnóstwo innych podatków
              (VAT, w paliwie, we wszystkim w czym są tak jak Ty). Nie ubezpieczyłam stada bo
              stawka ubezpieczenia zwierząt jest powalająca po prostu. Ubezpieczyłam
              gospodarstwo mimo, że nie jest na terenach zalewowych...

              Rozumiem, że jeśli powódź zalewa miasto to też pomoc idzie tylko od
              ubezpieczycieli? Nie ma żadnej dodatkowej pomocy "pańśtwowej"? Ciekawe, to skąd
              te informacje w prasie i telewizji o środkach przeznaczonych na pomoc
              powodzianom, z księżyca?
              Super jak wypowiada się ktoś w temacie, o którym nic nie wie....
              • Gość: dr inż. Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: 156.17.95.* 10.08.06, 12:50
                Skoro pracujesz na tym piachu "za karę" to rzuć to w cholere! Nikt!, na prawdę
                NIKT nie każe Ci być rolnikiem! Znajdź sobie inną pracę!
                • dobrotka06 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 13:05
                  Gdybym nie chciała tam siedzieć to, wierz mi, już by mnie tam nie było...
                  • jorn Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 16:14
                    Z twoich (i innych rolników) wypowiedzi można by wysnuć wniosek, że rolnictwo,
                    to wasze hobby, bo wyżyć się z tego nie da. Tylko dlaczego JA mam TWOJE hobby
                    finansować?
                    • dobrotka06 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 11.08.06, 10:35
                      A dlaczego ja mam finansować służbę zdrowia, z której ty korzystasz? Albo twoją
                      przyszłą emeryturę? Bo taki jest gó..any system.
                      Nie, nie chcę żebyś finansował moje hobby. Nie chcę płacić na lekarzy, z
                      których nie korzystam i na emeryturę, którą ktoś mi da z łaski na uciechę. A
                      czy ktoś się mnie o to pyta?

                      Moi sąsiedzi mają trójkę dzieci. Żadne z nich nie będzie miało szans na studia
                      bo 1. wtedy kiedy miejskie dzieci spędzają czas na zajęciach dodatkowych
                      kształcąc dodatkowe umiejętności i szykując się do walki o siebie w przyszłości
                      wiejskie dzieci tyrają w polu bo rodziców nie stać na wynajmowanie pomocy
                      2. kiedy już dorosną do szkołly średniej, nawet jeśli ktoś ma talent do nauki
                      musi walczyć dziesięc razy bardziej o dostęp do studiów bo rodziców na to nie
                      stać.
                      Dlaczego, skoro dostają rokrocznie takie grube miliony? Pewnie przepijają...
                      Herbatą. Bo akurat ci alkohol oglądają tylko z okazji slubów i innych podobnych
                      imprez. Jeszcze raz pytam: skoro takie grube miliony rolnicy dostają tylko za
                      wypełnienie głupiego świstka to skąd na wsi tyle nędzy?
              • jorn [...] 10.08.06, 16:20
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • dobrotka06 Odpowiedz mu się nie spodobała... 11.08.06, 10:48
                  W skrócie - oddam ci te 1300 zlotych żebyś się dokształcił. Przydałoby się
                  żebyś choć raz przeczytał (ze zrozumieniem) ustawę o podatku dochodowym dla
                  osób fizycznych i ustawę o podatku VAT. Potem możesz się wypowiadać...
        • lucusia3 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 12:41
          A widziałeś te wnioski? Stawiam pół litra dobrego alkoholu, że bez co najmniej 5 pytań pomocniczych do fachowca (w wypełnianiu tego wniosku) nie dasz rady wypełnić bezbłędnie.
          Przykład, juz nawet nie techniczny, ale logiczny: masz sad za domem od wielu lat, pod drzewami rośnie trawa. Drzewa są "dawnego chowu" to znaczy duże i sadzone co duży kawałek. Czy powinieneś wpisac to do papierów, tak jak uważasz :sad?
          Opdpowedź :nie, bo odstępy między drzewami nie są wystandaryzowane jak wymaga przyjęta definicja sadu. Czy to jest łąka, skoro tam rosnie trawa? Nie, bo rosną też drzewa i cały kawałek nie składa się z jednolitej uprawy i są w trawie "dziury" pod drzewami.
          Normalny człowiek albo kłamie, przyjmując, że to sad, albo łąka, albo nie może dostać na to dopłat. Od biedy mozna uznać, że to łaka, jesli powycina się te kawałki pod drzewami i poda mniejszy obszar, ale nie ma żadnej gwarancji, że ta panienka w agencji z którą rozmawiasz uzna to za dobre rozwiązanie.
          • Gość: JOndrasz Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: *.ists.pl / *.ists.pl 10.08.06, 18:58
            A po kiego grzyba starać się wyciągać od tego dopłaty? Że co, że wychapać ile
            można obojętnie czy się należy, czy nie?
    • Gość: GOŚĆ To żadna rewelacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 21:46
      Te teksty odzwierciedlają poziom naszego społeczeństwa. Czytałem wiele pism
      kierowanych do sądów przez pozwanych powodów, oskarżonych a nawet prokuratorów i
      adwokatów. Tam są jeszcze ładniejsze "kwiatki"
      • Gość: zella_ziege Re: To żadna rewelacja IP: *.aster.pl 09.08.06, 23:48
        Moim zdaniem poziom ignorancji polskiego społeczeństwa odzwieciedlają nie cytaty
        z rolniczych dokumentów, ale wypowiedzi "oświeconych" czytelników na forum. Otóż
        przykładowo:

        student napisał: Najwyższy czas,żeby rolnicy byli tak samo prawnie traktowani ja
        kprzedsiebiorcy-podatki,deklaracje,składki /w wysokości zus/itpJeden produkuje
        skarpetki a rolnik np marchew-i co to za róznica?

        -Różnica polega na tym, że rolnictwo jest dotowane przez państwo na całym
        świecie. Otóż - wraz z rozwojem ekonomicznym, ceny żywności w stosunku do innych
        towarów spadają. Opłacalność ich produkcji maleje. Jednocześnie żywność nie
        przestaje być towarem niezbędnym (ludzie zawsze będą jeść...)W związku z tym
        dopłaty ze strony państwa są niezbędne, aby utrzymać odpowiedni poziom
        produkcji. Słowem, abyś drogi studencie mógł spożywać bułkę z masłem po takiej
        cenie, jaką spożywasz.

        jorn napisała: Się chłopstwo przyzwyczaiło, że "im się należy" i nawet wniosków
        o dopłaty nie chce im się samodzielnie wypełniać!

        Aby napisać coś takiego, trzeba nie mieć minimalnego pojęcia o realiach pracy
        rolnika, o rozlicznych umiejętnościach, obejmujacych wiele dziedzin, niezbędnych
        do prowadzenia gospodarstwa. Rolnik musi znać się nie tylko na uprawie ziemi i
        hodowli zwierząt, ale być i po trochu weterynarzem, i mechanikiem (maszyny...),
        i ekonomistą, a współcześnie i księgowym...

        Że rolnikom "nie chce się wypełniac wniosków"? Hm, ciekawa jestem ile z osób
        udzielających się na forum, posiadających zapewne wysoki poziom formalnego
        wykształcenia, potrafiłoby wypełnić te wnioski bez problemu. Rolnicy są osobami
        słabiej wykształconymi w tym rodzaju umiejętności, potrzebnym do wypełniania
        formalnych druków. Co nie znaczy, że nie posiadają mnóstwa innych umiejętności,
        nieznanych zapewne wcale szanownym forumowiczom.

        Ale cóż, lepiej opublikować w dziale "Deser" kolejny artykuł obśmiewający
        "ciemnego wieśniaka", ku uciesze oświeconej gawiedzi.
        • Gość: ala Dziekuję za komentarz. IP: *.icpnet.pl 10.08.06, 01:51
          Chociaż jedna osoba nie widzi powodów do śmiechu.
          Najgorsza jest ta chora zawiść u wszystkich tu piszących. Zawiść i zazdrość, że
          ktoś inny coś dostanie a nie ja. A ciekawe ile osób chciałoby znaleźć sie na
          miejscu rolnika.

          Ludzie, czy wy naprawdę nie zdajecie sobie sprawy jaka jest sytuacja na wsi?
          Czy wy widzicie tylko tych kilkusethektarowych farmerów, co to maja ludzi do
          roboty a sami kombinują jakby tu jeszcze cos wyciagnac z państwa? A przecież
          nie wszyscy są na tyle zdolni i wykształceni. Fakt, wiekszosć rolników ma
          podstawowe lub śrenie wykształcenie. A mimo to potrafia zarządzać swoimi
          hektarami, znają sie na hodowli zwierząt, na uprawie róznych roślin. A jakimi
          musza byc logistykami! To, że nie potrafią składnie pisać i wypełniać
          urzędowych dokumentów to nie jest powód, żeby sie z nich wyśmiewac. Dlaczego
          nie wysmiewacie sie ze sprzątaczek, woźnych, "ochroniarzy",itp., którzy pewnie
          nie lepiej wypełniają dokumenty. Są lepsi od rolnika bo mieszkają w mieście? A
          co potrafią robic? Dobrze sprzątać, naprawic kran, bic się?
          Żałośni są ludzie, którzy oceniają ludzi takimi kategoriami. Naprawdę żałośni.
          • Gość: ala I nie mam nic do sprzątaczek, woźnych czy stróżów IP: *.icpnet.pl 10.08.06, 01:58
            Każdy ma swoje miejsce w społeczeństwie.
          • profes79 Re: Dziekuję za komentarz. 10.08.06, 03:00
            Dzieki takiemu mysleniu mamy bodajze najwiekszy odsetek ludnosci pracujacej w
            rolnictwie w calej UE.
            • Gość: I slusznie Nie chodzi o pogardę dla ludu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 07:24
              Chodzi o przyzwyczajenia PRLowskie .Niech mi nikt nie wmawia, że rolnik jest
              weterynarzem, zna sie na hodowli i tp, bo wiem jak wygląda ta hodowla : co
              zachoruje, to zdycha a weterynarza się wzywa tylko raz na 100 lat.Często stoją
              zwierzęta w gnoju, pole niezaorane, bo sie nie oplaca.A jak już zasieją, to
              żądają potem więcej i więcej za tonę. A rolnik chleje z sąsiadem z nudów wódę ,
              bo co mozna innego robić na wsi. Tak niestety wygląda życie przeciętnego rolnia
              a nie jak to opisywala pani wyżej, wzruszając się nad losem pracującego ludu. Że
              pracy jest duzo, wiem, ale ile z tej pracy jest robione? Ludzie w mieście
              pracują znacznie ciężej.
              • Gość: ze wsi Re: Nie chodzi o pogardę dla ludu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 08:51
                stuknij sie w leb! co zachoruje to zdycha?? weterynarz co 100 lat?? niezaorane
                pola?? picie wodki?? czlowieku! na jakiej ty wsi byles!! zapraszam do mnie!!
                wtedy sie NAPRAWDE dowiesz, jak wyglada prawdziwa hodowla! to, co wygadujesz to
                kompletne bzdury! i mi nie wmawiaj ze ludzie w miescie pracuja ciezej, bo jest
                cala masa tych, co nie robia nic! mam 25 lat, ale doskonale wiem co to jest
                ciezka praca na wsi i wcale wodki nie pije!! wypraszam sobie takie chore
                mieszczanskie gadanie!
              • dobrotka06 Re: Nie chodzi o pogardę dla ludu 10.08.06, 10:13
                Ciekawe, a gdzie ty tak ciężko pracujesz co?
                Owszem piją, owszem w przerwach w robocie bo na roli nie zawsze jest tak samo
                dużo pracy. Owszem bywają zacofańcy, którzy trzymają zwierzęta w gnoju i dają
                im zdychać, ale na szczęście jest ich coraz mniej... Nie jest weterynarzem? A
                jak myślisz kto po nocy siedzi przy krowie i pomaga jej się wycielić?
                Marsjanin? A może urzędnik? Myślisz, że jak są problemy z cieleniem to
                weterynarz ruszy dupę o drugiej w nocy? Żaden, którego znam. Zbiera się
                sąsiadów do pomocy i to oni muszą wiedzieć jak pomóc krowie się ocielić. Nawet
                jeśli to tylko z "ekonomicznego" punktu widzenia (żeby nie stracić dochodowej
                krowy czy cielęcia) a nie z wielkiej miłości do tych zwierząt... A młodsze
                pokolenie rolników potrafi się zbuntować przeciw złemu traktowaniu zwierząt.
                Mają już inne podejście. Ale na to potrzebny jest czas. Dzieci kiedyś też
                wychowywano "dyscypliną"....
                Faktycznie weta wzywa się rzadko. Z większością problemów rolnicy radzą sobie
                sami. Ale nie przez ciemnotę bynajmniej wszechwiedzący przedmówco. Tylko ze
                zwyczajnego braku kasy bo każda wizyta weta to rujnacja dla budżetu więc wzywa
                się go w ostateczności...
                Dziwne, że chcą więcej za tonę zboża? Ja się nie dziwię skoro ciągle podnosi
                się ceny paliwa (ciągnik), elektryczności (maszyny i normalne życie), podatki.
                A cena zboża nie rośnie... żebyś mógł żreć i nie płakać, że nie stać cię na
                chleb.
                • Gość: I slusznie Zapraszam na podkarpacką wiochę oburzonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 14:27
                  Pracuję bardzo ciężko, dojeżdżam do pracy bardzo dlugo.Jedzenia za darmo nie
                  mam, za mieszkanie placę cholernie dużo. Znam realia na poludniu. Wiem, że na
                  zachodzie jest inaczej, ale nikt nie zmieni mojej opinii o wiesniakach
                  z malopolski i podkarpacia. Widzialam krowy po kolana w gnou, konie tak samo, w
                  dużych i malych gospodarstwach. Zdychające źrebaki, bo "szkoda na weterynarza
                  jak to slabe", znam ludzi, którym sie nie chce zasiać marchewki, bo lepiej kupić
                  w mieście, chociaż narzekają , że drogo.To nie są historie przeczytane w
                  gazecie, tylko wzięte z życia. Jak mam pojechać na wieś, to sie robię chora.
                  • dobrotka06 Re: Zapraszam na podkarpacką wiochę oburzonych 10.08.06, 14:56
                    I wszyscy mają cierpieć bo kilku ciemniaków na wsi mieszka...?
                    To jakby powiedzieć, że w mieście same pijaki, nieroby, damscy bokserzy
                    mieszkają. Znam takich. Warszawiaków.... To znaczy, że każdy w Wawie taki jest?
                    • Gość: xxx Re: Zapraszam na podkarpacką wiochę oburzonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:11
                      Nie znam żadnego damskiego boksera z wawy. Znam jednego, który tu mieszka, ale
                      jest ze wsi. Nie znam też nikogo z wawy, kto naduzywa alkoholu, ale tu moge
                      mówić o szcześciu. NIE twierdze, że wszyscy ludzie na wsi, to psychopatyczni
                      dręczyciele zwierząt, brudasy i lenie, ale nie moja wina, że akurat tych znam, a
                      znam nie malo i to przekrojowo . Wiem, że się wzywa do dziś znachorów na
                      podkarpaciu do chorych (!), znam wielką stadninę, gdzie koniom można policzyć
                      żebra ( stadnina ciągnie z Unii kasę ,bo kto sprawdzi, że piekne konie stoją w
                      gnoju az im kopyta gniją?),znam też wielu mieszczuchów, którzy leją swoje dzieci
                      kablem od żelazka.Wojna miasto : wieś nie ma sensu. Tym bardzie przepychanki:
                      kto lepszy. Wszędzie są ludzie i ludziki. Z tym, że ja nie szanuje pracy rolnika
                      za to tylko, że to jest praca rolnika, tak samo jestem uczulona na hasla o
                      trudzie górnika. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Jest XXI wiek, granice
                      otwarte, nauka bezplatna, szanse wyrównane(pochodze z malego miasta i nikt mi
                      nie wmówi, że moja szkola mi dala lepsze wyksztalcenie niż wiejska, uczyć się
                      musialam sama). Mnie nie przekonuje potrzeba dofinansowania rolnictwa. mozna
                      naprawdę sprowadzić z Chin, Afryki itp., skoro się nikomu nie oplaca ani
                      rolnikom ani nam. Po co plakać?
                      • Gość: 4bani Analogicznie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:19
                        zatrudnijmy białoruskich nauczycieli, ukrainskich lekarzy,chinskich
                        górników.Cóz za uzasadnienie niechęci.To tak jaby stwierdzic:nie lubie
                        Giertycha wiec i wszystkich polityków, piłki noznej to całego sportu etc.
                        • Gość: I slusznie Re: Analogicznie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:27
                          Chiny to taki sobie przyklad, może nie najszczęśliwszy, ale zmierzam do tego, że
                          nierentownych rzeczy nie warto utrzymywać.
                          • dobrotka06 Re: Analogicznie: 10.08.06, 15:29
                            Też prawda, ale w przypadku rolnictwa to trzeba by wywrócić do góry nogami cały
                            system. I wcale nie mówię, że byłoby to złe...
                          • Gość: 4bani Alez warto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:30
                            Chocby wojsko.
                            • Gość: I slusznie Re: Alez warto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:34
                              A po cholerę mi wojsko? ja bym dawno rozwiązala armię.Może by nas zaatakowala
                              Szwecja albo Niemcy?:P Wszystko to razem komuną smierdzi.A najbardziej
                              przymusowy pobór.
                              • Gość: 4bani Tu zakoncze dyskurs, bo schodzi na psy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:36
                                • Gość: I slusznie I slusznie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:37
              • Gość: 4bani Samo wyrośnie,zaorze się,ocieli etc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:01
                Wtedy mozna pić wódę , która się sama zrobi.
            • dobrotka06 Re: Dziekuję za komentarz. 10.08.06, 10:05
              A co w tym złego? Czy wszyscy muszą pracować w fabrykach albo biurach?
              • jorn Re: Dziekuję za komentarz. 10.08.06, 10:24
                dobrotka06 napisała:

                > A co w tym złego? Czy wszyscy muszą pracować w fabrykach albo biurach?

                Nie, ale bobrze by było, żeby wszyscy SAMI zarabiali na siebie i byli przez
                władze RÓWNO traktowani.
                • Gość: ala Re: Dziekuję za komentarz. IP: *.icpnet.pl 10.08.06, 10:29
                  Wiesz co? Żal mi ciebie. "Żeby sami zarabiali na siebie" - chyba nic głupszego
                  nie mogłes powiedzieć.
                  • jorn [...] 10.08.06, 10:31
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • jorn Re: Dziekuję za komentarz. 10.08.06, 16:24
                    Gość portalu: ala napisał(a):

                    > Wiesz co? Żal mi ciebie. "Żeby sami zarabiali na siebie" - chyba nic
                    głupszego nie mogłes powiedzieć.

                    Wskaż mi proszę, co w tym głupiego, mądralo!
                • dobrotka06 Re: Dziekuję za komentarz. 10.08.06, 10:31
                  Z tym akuratnie się zupełnie zgadzam :)))
            • Gość: ala no i z tego? IP: *.icpnet.pl 10.08.06, 10:26
              Po pierwsze: kikadziesiat lat żelaznej kurtyny zrobiło swoje i nie wyrównamy
              naszych gospoarek państwowych w ciagu kilku lat bycia w unii.

              Po drugie: dziwne, że rolnicy unii otrzymują od państwa o wiele wieksze
              dotacje. Ciekawe z czyich pieniędzy te dotację powstają. Nie przyszło Ci do
              głowy, że przeciętny unijczyk płaci więcej na rolnika niz Ty?

              Po trzecie: a co zrobic z tymi naszymi rolnikami? Powybijać tych co się nie
              rozwijają? Macie jakieś pomysły? Nie każdy ma przecież predyspozycje i
              możliwosci, żeby zdobyc dobre wykształcenie. To i tak lepiej, że ci
              niewykształceniu ludzie pracują na roli niz gdyby mieli siedzieć pod blokiem z
              butelką w rece.
              • Gość: Aga A po co doplaty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 14:37
                Wlaściwie Unia jest do kitu. Daje nam prawo spieprzyć do dowolnego kraju w
                Europie, ale przez glupie zakazy drozeje nam zywność. Rolikom się w Unii nie
                podoba: wyjdźmy z Unii. Chrzanić doplaty, niech sie utrzymają sami albo posadza
                las i wyjadą do miasta,a my sobie sprowadzimy jedzenie z Chin be z glupiego
                doplacania i utrzymywania nierentownego sektora.Mnie to pasuje. Rolnikom już
                mniej, bo nikt ich urobionych rąk nie doceni.
                • dobrotka06 Re: A po co doplaty? 10.08.06, 15:00
                  Myślisz, że rolnicy tak skaczą z radości na te dopłaty? Na unię, która
                  ogranicza produkcję żywności, wprowadzając na przykład idiotyczne "kwoty
                  mleczne" i każąc przewidywać ile dana krowa w roku da mleka?

                  Taaak, sprowadzajmy żarcie z chin. A zdajesz sobie sprawę jakie są koszty tej
                  żywności? Wiesz jak tam żyją ci co ją produkują? Myślisz, że dlaczego jest taka
                  tania?

                  A ja bym była za uwolnieniem zarówno wsi jak i miasta od biurokratycznych
                  ograniczeń. Nareszcie byłoby jasne kto na czym stoi...
                  • Gość: Aga Re: A po co doplaty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:13
                    W Chinach jest tańsza sila robocza po prostu. Europa jest droga. Ale nikt tam
                    chlopów nie bije pejczem po plecach. Wlasnosc prywatną zalegalizowano i komus
                    się to oplaca. Opowieści o dzieciach zmuszanych w obozach pracy do sklejania
                    dlugopisów, to mity.
                    • dobrotka06 Re: A po co doplaty? 10.08.06, 15:17
                      Owszem, europa jest droga i nie tylko żarcia i rolnictwa to dotyczy. Po części
                      wynika to ze znacznie wyższego standardu życia w europie niż w chinach. A za
                      każdy "luksus" trzeba płacić.....
                      Pewnie można by to zmienić, ale nie sądzę aby za pomocą chin akurat...
                • Gość: 4bani [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:06
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: 4bani Oswiadczam,ze zadnego regulaminu nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:20
                    złamałem.Nie mam zamiaru chwalić głupoty.
                    • Gość: Aga Oświadczam, że to nie ja poprosilam o skasowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:36
                      postu chociaż to mnie obrazileś:P
            • Gość: ja Re: Dziekuję za komentarz. IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 16:46
              Czekałem na taki komentarz. Owszem może na tle innych krajów europy mamy
              najwiekszy procent zatrudnionych w rolnictwie, ale zastanawiające jest, dlaczego
              w tych krajach haruje mnóstwo Polaków i innych (Turków, Rumunów)własnie w
              rolnictwie, jako pracownicy sezonowi. Raczej nie są oni wliczani do statystyk w
              tych państwach.
          • Gość: monia Re: podziekowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 08:44
            jedna z niewielu osob, ktore rozumieja realia zycia na wsi. prawda jest taka, ze
            wiekszosc ludzi z miasta kompletnie nie rozumie, co to jest wies! juz nie
            wspominajac o ich opinii na temat ludzi tam zyjacych. musze przyznac, ze
            idealnie odzwierciedlilas moje wlasne mysli na temat ludzi ze wsi i miasta. brawo!
          • jorn Re: Dziekuję za komentarz. 10.08.06, 10:12
            Jak są tacy świetni w tym, co robią i tak na wszystkim się znają, to po co im
            te wszystkie przywileje podatkowe, dopłaty, skupy interwencyjne itd. itp.?
            Przecież mogą dzięki tej swojej fachowej wiedzy i wszechstronnym umiejętnościom
            zarabiać duże pieniądze na takich samych zasadach, jak piekarze, szewcy,
            producenci zabawek i wszyscy inni. A oni jeszcze ciągle płaczą, że nic im się
            nie opłaca i bieda straszna!

            A krytyka tych wszystkich dopłat i przywilejów rolniczych wynika nie z
            zazdrości, tylko ze świadomości (której panna Ala najwyraźniej nie ma), że te
            pieniądze nie biorą się z nieba, tylko z naszych podatków zabranych nam przez
            aparat państwowy z naszych ciężko zarobionych pieniędzy. Dlatego właśnie budżet
            państwowy jest taki dziurawy, że ogromna część przedsiębiorców (rolnicy
            właśnie) nie tylko go nie zasilają, ale jeszcze wyciągają z niego, co się da
            (kosztem współobywateli) i krzyczą, że im mało!

            A załosny, Alu, jest twój poziom wiedzy o otaczającym cię świecie.
            • dobrotka06 Re: Dziekuję za komentarz. 10.08.06, 10:21
              Być może daliby radę zarabiać "duże pieniądze" o których mówisz gdyby w
              przypadku produkcji rolniczej obowiązywał wolny rynek, a nie decyzje państwowe.
              I wtedy dopłaty nie byłyby potrzebne tylkko, że jadłbyś chlem nie za 1,5 a za
              10 złotuch. I wszystko by się wtedy każdemu opłacało tylko nie wiem jakbyś się
              ty z tym czuł. A rolnicy też, wbrew przekonaniom, ponoszą koszty, płacą
              podatki. A że inne niż mieszczuchy? Too chyba normalne. Bo prowadzą zupełnie
              inne życie.
              • jorn Re: Dziekuję za komentarz. 10.08.06, 10:30
                dobrotka06 napisała:

                > Być może daliby radę zarabiać "duże pieniądze" o których mówisz gdyby w
                > przypadku produkcji rolniczej obowiązywał wolny rynek, a nie decyzje
                państwowe.

                Jadłbym wtedy pewnie chleb za 99 gr (bo wolnorynkowa konkurencja prowadzi do
                obniżenia cen). Rolnicy stanowiliby wtedy pewnie 5% procent procent
                pracujących, a nie 20%, jak teraz, ale dzięki niższym podatkom bezrobocie
                byłoby o wiele mniejsze, niż teraz, a budżet byłby zrównoważony, bo w Polsce
                opłacałoby się prowadzić legalną działalność gospodarczą, w przeciwieństwie do
                pracy na czarno.

                > A rolnicy też, wbrew przekonaniom, ponoszą koszty, płacą
                > podatki. A że inne niż mieszczuchy? Too chyba normalne. Bo prowadzą zupełnie
                > inne życie.


                Jakie płacicie podatki, to już napisałem wyżej. I wcale nie jest to normalne,
                że są one inne, niż w przypadku innych zawodów.
                • dobrotka06 Re: Dziekuję za komentarz. 10.08.06, 10:37
                  Jesteś strasznie męczący. Jak chcesz to weż kałasza i powystrzelaj rolników bo
                  ich za dużo... Albo zgłoś do rządu projekt zrobienia z Polski jednego
                  wielkohektarowego gospodarstwa, na tkórym pracowałoby kilka osób i maszyb=ny.
                  Pewnie byłoby najtaniej, a jako duże przedsiębiorstwo jeszcze musiałoby płacić
                  do kasy państwa.... Masz rację.

                  Obniżenie podatków, zmniejszenie biurokracji i opłat dodatkowych w działalności
                  gospodarczej niestety nie zależy od rolników. Szkoda, że nikt tego nie
                  wprowadza bo fakt że wtedy w naszym kraju żyłoby się lepiej. I masz rację, że
                  byłoby mniej rolników bo podjęliby się działalności gospodarczej zamiast
                  walczyć z suszą i powodziami na przemian. Dużo osób pocałowałoby cię w rękę
                  gdybyś dał im taką szansę. I z uśmiechem na ustach wypięliby się na te
                  wspaniałe, kokosowe dopłaty, które dostają teraz.... Tylko spraw aby to się
                  stało zamiast jeździć na rolnikach....
                  • jorn Re: Dziekuję za komentarz. 10.08.06, 16:27
                    To wy głosujecie na Leppera i jego bandę! Ja swój głos oddałem na partię, która
                    właśnie to miała w programie.

                    Tylko spraw aby to się
                    > stało zamiast jeździć na rolnikach....
                    • dobrotka06 Re: Dziekuję za komentarz. 11.08.06, 10:49
                      Byłeś ze mną przy urnie, że wiesz na kogo głosowałam?
                • Gość: nuka Re: Dziekuję za komentarz. IP: *.uml.lodz.pl 10.08.06, 11:18
                  Co do chleba, to pewnie bys jadl i owszem chleb za 99 gr, ale ten tostowy
                  kupiony w Lidlu albo Biedronce. Z normalnym pieczywem byloby tak jak np w Danii
                  czy Hiszpanii - za normalny chleb płaciłbyś krocie.
                  • yavorius jasne 10.08.06, 11:25
                    to powiedzcie mi, gdzie w Warszawie mogę kupić właśnie taki normalny chleb,
                    chętnie zapłacę za niego nawet 5 zł...
                    • dobrotka06 Re: jasne 10.08.06, 11:32
                      Jest taki co chleb przypomina... Kosztuje nawet 5 zł. :))
                      Na stacji metra Natolin można go dostać.... Czasem nawet pachnie jak chleb...
                      • yavorius o, dzięki :) /nt 10.08.06, 13:33
                  • jorn Re: Dziekuję za komentarz. 10.08.06, 16:30
                    Gość portalu: nuka napisał(a):

                    > Co do chleba, to pewnie bys jadl i owszem chleb za 99 gr, ale ten tostowy
                    > kupiony w Lidlu albo Biedronce. Z normalnym pieczywem byloby tak jak np w
                    Danii
                    >
                    > czy Hiszpanii - za normalny chleb płaciłbyś krocie.

                    Nie jadłbym prawdziwy, dobry chleb, tyle, że mąka na niego zrobiona byłaby ze
                    zboża, które rośnie np. w Kongu. Ja bym miał ten zysk, że jadłbym tańszy chleb,
                    Kongijczycy mieliby dochód z eksportu zboża lub maki. Straciłyby tylko pasożyty
                    w rodzaju Dobrotki żyjące z naszych pieniędzy.
                    • jorn Przecinek mi się zgubił. Powinno być: 10.08.06, 16:31
                      Nie, jadłbym prawdziwy, dobry chleb ... itd.
              • Gość: Pi bezrobotna Dorotka - dorabia na necie IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 10.08.06, 10:45
                Rolnicy z gospodarstwem do 3 ha to BEZROBOTNI. Państwo żeby nie popsuć sobie
                statystyki bezrobocia uważa Was za rolników. Zamiast zasiłków dla bezrobotnych
                (przyznawanych na bardzo krótki czas) macie różne tzw. dotacje. Gdyby
                zlikwidować fikcję to żywność w Uni i Polsce byłaby tańsza. Większość budżetu
                uni pochłaniają różne dziwacznie nazwane dopłaty do rolnictwa - dzięki temu
                unia zostaje w tyle za usa i resztą świata /brak pieniędzy na rozwój innych
                dziedzin gospodarki/.
                p.s.
                Sam mam w rodzine kilku nibyrolników ale oni nie silą sie na udawanie i ne każą
                się nazywać "żywicielami narodu".
                • dobrotka06 Re: bezrobotna Dorotka - dorabia na necie 10.08.06, 11:30
                  Jakoś nie zauważyłam, żebym była bezrobotna, a dotację dostaję jedną. A nie
                  różne dziwaczne....
                  Taaa, najlepiej zlikwidować rolników, przepraszam BEZROBOTNYCH, przerobieniem
                  ich na posiadaczy sporych ogrodów. Potraktować podatkiem od nieruchomości
                  przeznaczonych pod zabudowę (odrolnić hurtem wszystko) i przenieść na zasiłek
                  dla bezrobotnych. Potem wydawać kupę kasy na szkolenia i zmianę kwalifikacji
                  i... modlić się o jakiegoś inwestora, który korzystając z rajów podatkowych,
                  pokrętną drogą utworzy w Polsce miejsca pracy.... zakłady zajmujące się
                  wytwarzaniem półproduktów dla chin, z których będziemy ściągać wszystko....
                  Niech żyje cywilizacja..\
                  A te wszystkie ogromne pieniądze, dotacjie przeróżne które teraz idą na
                  BEZROBOTNYCH-rolników przeznaczyć na rozwój... czegokolwiek. Ponieważ wszelakie
                  dziedziny w Polsce są zacofane wybór jest wielki.... Może coś się rozwinie...
                  poza papierem toaletowym...
                  • Gość: Gość Jedno pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 12:44
                    Mam tylko jedno pytanie do zwolenników obecnego stanu uprzywilejowania
                    rolnictwa. Czym różni się szewc, robotnik budowlany, kierowca, piekarz, mechanik
                    samochodowy od rolnika i to nie właściela 200 ha gospodarstwa, ale mającego 15 -
                    20 ha. Poziom życia takich rolników jest często zdecydowanie wyższy od
                    wymienionych grup, gdzie średnie zarobki to ok 1000 - 1300 zł. Więc DLACZEGO
                    rolnicy są jedyną grupą nie płacącą podatku dochodowego od osób fizycznych i
                    DLACZEGO nie płacą normalnych jak całe spoleczeństwo składek ZUS. Ale za to są
                    JEDYNĄ grupą otrzymującą dopłaty bezpośrednie???? Moim zdaniem te przywileje są
                    logicznie NIE DO OBRONY. Jedyna odpowiedź to to że są liczną grupą wyborców...
                    • Gość: 4bani Smiac sie czy płakac!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:14
                      Napisałes:Moim zdaniem te przywileje są
                      logicznie NIE DO OBRONY. Skoro są logiczne to w czym masz problem? A jesli nie
                      do obrony to dlaczego logiczne?Moze dla Ciebie czarne jest białe?
                      • Gość: Jindraszek Re: Smiac sie czy płakac!? IP: *.ists.pl / *.ists.pl 10.08.06, 19:32
                        a może załóż sobie okulary?
                • Gość: 4bani Skąd taka niewiedza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:09
                  Pewnie z bycia mieszczuchem.Spiesze wyjasnic;aby zostac rolnikiem nalezy miec
                  odpowiednie wykształcenie, oraz gospodarstwo rolne ( 1 ha
                  przeliczeniowy).Wnoszę o poczytanie ustawy o ustroju rolnym.
              • Gość: Aga wolny rynek? no to z Chin a nie od Was:D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 14:39
            • Gość: ala Re: Dziekuję za komentarz. IP: *.icpnet.pl 10.08.06, 10:46
              Pieniadze dla rolników tak sami pobierane są z twojej pensji jak i z mojej. A
              wiesz skąd sie biorą piniądze dla rolników w unii? Z nieba czy może też z
              podatków innych grup społecznych? Wszędzie jest tak samo. Tylko dajmy naszym
              rolnikom troche czasu, zeby mogli wyrównać sie z rolnikami z zachodu.

              Co do naszych podatków, to płacimy je również na inne grupy zawodowe. I za
              kazdym razem psy wieszacie na osobach, które z tego korzystają: policjanci,
              nauczyciele, itp. Czy zawiść to jakas nasza choroba narodowa? Czy jestem
              wyjatkiem, że mi to nie przeszkadza? Mieszkam w mieście, mam wyzsze
              wykształcenie (moze tu jest szkopuł? choć chyba nie), zarabiam bardzo
              przeciętnie. Nie narzekam, że ktos coś dostał a ja nie.
              • jorn Re: Dziekuję za komentarz. 10.08.06, 16:35
                Tu nie chodzi o to, że ktoś dostał ,a ty nie. Tylko o to, że część TWOJEGO
                zarobku przeznaczana jest na dopłaty dla Dobrotki. Jeśli tak ją kochasz, to
                sporządź na jej rzecz darowiznę, nikt ci tego nie zabroni. Ale dlaczego innych
                do tego zmuszać?
        • jarek.kucypera Re: To żadna rewelacja 10.08.06, 16:59
          > Otóż - wraz z rozwojem ekonomicznym, ceny żywności w stosunku do innyc
          > h
          > towarów spadają. Opłacalność ich produkcji maleje. Jednocześnie żywność nie
          > przestaje być towarem niezbędnym (ludzie zawsze będą jeść...)W związku z tym
          > dopłaty ze strony państwa są niezbędne, aby utrzymać odpowiedni poziom
          > produkcji.

          ROTFL ! Od kiedy to państwo musi dotować produkcję towarów na które jest stały
          popyt ? Toż to czysty socjalim ;) Poza tym na dotacje zrzucają się podatnicy,
          więc nie prawda, że "student" mało zapłaci za bułkę - on zapłaci dokładnie tyle,
          ile ona kosztuje, cześć przy kasie, a część w urzędzie skarbowym. A
          redystrybucja dochodu zawsze pochłania dodatkowe koszty (opłacenie aparatu i
          nieefektywne wydawanie pieniędzy), więc ten student przez to zapłaci więcej,
          niżby płacił w sytuacji, gdyby rolnik nie był dotowany.
          Rolnictwo jest dotowane w wielu miejscach, ale tak na prawdę z przyczyn
          pozaekonomicznych, nazwijmy to historyczno-społecznych. Z powodów, które
          zasygnalizowałeś (wydajniejsza produckcja, niższe ceny zbytu) po prostu więcej
          ludzi powinno ODEJŚĆ z rolnictwa, a nie być tam trzymana przez "uporczywą
          terapię" dotacji.

          > o rozlicznych umiejętnościach, obejmujacych wiele dziedzin, niezbędnyc
          > h
          No nie rozśmieszaj mnie, bo mam zajady. Do prowadzenia innej firmy niż farma to
          wystarczy być zwykłym głąbem, ha, ha, ha !

          J.K.

          • myslacyszaryczlowiek1 Re: To żadna rewelacja 10.08.06, 18:46
            Dotacje do rolnictwa powodują
            - tania żywność. Przeciętna rodzina by przeznaczała nie 40% dochodów na żarcie
            a o wiele więcej.
            - samowystarczalność,czyli bezpieczeństwo że nam głód nie grozi.Proponuję
            poczytać trochę historii. Z czymś takim jeszcze parę pokoleń wstecz mieliśmy do
            czynienie, a w Chinach zdaje sie w latach 60 ubieglego wieku. I dlaczego tam nie
            było importu? A dlaczego nie było importu na Ukrainie w latach 30. A niech
            transport zdrożeje i na tą żywność z importu będzie stać tylko najbogatszych. A
            nowoczesne państwo powinno gwarantować że nikt z głodu nie zdechnie nawet
            więzień, leń, czy inny obibok.
            - w USA też są dotacje dla farmerów, właśnie po krachu giełdowym gdy ludzie nie
            mieli co jeść, interwencja państwa.
            - a rewolucje to skąd się brały i do władzy dochodzili różne Staliny , Hitlery
            itd. Proponuję poczytać historię i trochę się wgłębić w temat.
            - kwoty mleczne są po to aby nie bylo "palenia kawy" czy wylewania mleka do
            rowów. Wolny rynek nie zawsze jest dobry. A tak i rolnik zarobi, i mleka będzie
            tyle co trzeba lub troszeczkę więcej.
            -zamiast zasdrościć rolnikom że nie muszą wypełniać pitów lepiej dążyć do tego
            i zwykły obywatel też nie musiał. Przecież to paranoja aby zmusić 25 mln ludzi
            do wypełniania bzdurnych kwitów. Niech zakłady pracy to robią. Jakie to
            marnotrawstwo czasu ludzi i papieru.

            • heluvald Re: To żadna rewelacja 10.08.06, 18:52
              myslacyszaryczlowiek1 napisał:

              > Dotacje do rolnictwa powodują
              > - tania żywność. Przeciętna rodzina by przeznaczała nie 40% dochodów na żarcie
              > a o wiele więcej.

              Żywność mój drogi nie jest tania.Tania żywność jest w Afryce i Azji a nie możemy
              jej sprowadzić przez zakazy unijne.Przecietna rodzina wydawalaby znacznie mniej,
              bo nie dotowalaby rolnictwa kilka razy i placilaby za przenicę kilka razy tańszą
              a Afryka podnioslaby sie z kryzysu.
              • heluvald Re: To żadna rewelacja 10.08.06, 18:54
                Zapomnialam dodać, że nawet jakb nie bylo zakazów unijnych, to rolnicy by z
                Lepperem na czele zatrzymali pociągi z żywnością na granicy i je podpalili żeby
                te polskie rodziny o które sie tak troszczysz jednak taniej nie zjadly.
          • dobrotka06 Re: To żadna rewelacja 11.08.06, 10:52
            Akurat to ostatnie zdanie to prawie ci się udało w dziesiątkę trafić...
    • Gość: dziobas Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: *.chello.pl 10.08.06, 07:29
      A może by tak przynajmniej źródło podać??? Czy też GW nie obowiązuje prawo
      autorskie?
      • Gość: wk Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 08:33
        no po to są urzędnicy w gminach,żeby pomóc rolnikowi wszystko wypełnić, żyją z
        podatków rolniczych, którzy płacą podatek rolny.
        • Gość: wk Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 08:35
          pracownicy gminy powinni wiedzieć, że są dla rolników i tam poinni z usmiechem
          na twarzy przyjmować swoich petentów.
        • jorn Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 10:35
          Gość portalu: wk napisał(a):

          > no po to są urzędnicy w gminach,żeby pomóc rolnikowi wszystko wypełnić, żyją
          z podatków rolniczych, którzy płacą podatek rolny.

          Ten "podatek rolny" pewnie nawet nie pokrywa kosztów jego egzekucji. Zauważ, że
          w przeciwieństwie do miastowego przedsiębiorcy, który sam musi sobie wyliczyć
          podatki, rolnik dostaje decyzję z gminy, gdzie ma napisane, ile ma zapłacić.
          Ktoś to musi policzyć. Rolnicy są też jedyną grupa zawodową, dla której
          zatrudniono urzędników mających im pomagać w wypełnianiu dokumentów, dzięki
          którym maja dostać pieniądze podatników. Tak są dyskryminowani, proszę państwa!
          • dobrotka06 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 10:43
            O Boże! Człowieku, skąd ty się urwałeś? Urzędnicy ARiMR nie są specjalnie po to
            by pomagać rolnikom. Oni są po to by obsługiwać wymyśloną w Unii machinę
            biurokratyczną. A przy okazji żeby sobie uprościć pracę mogliby uprzejmie
            pomagać wypełniać wnioski zamiast się nabijać w internecie.
            A przedsiębiorca miastowy jak idzie do skarbówki wypełnić kolejny druk albo
            druk po zmianie to co, nie korzysta z pomocy siedzących tam urzędników?!
            Korzysta. Tylko to jest "normalne". A dla kogo są ci urzędnicy tam, co? Dla
            księdza prałata?
            I co cię boli że podatek rolny jest wyliczany przez gmnę? Dokładnie tak samo
            jak podatek od nieruchomości który ty płacisz, a to jest jego swoista odmiana -
            w końcu dotyczy to płatności za ziemię...
            • jorn Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 16:39
              Nie rozumiesz prostego tekstu, czy głupią udajesz? W skarbówce urzędnik nie ma
              obowiązku pomagać wypełniać druki, chociaż wielu z nich, to porządni ludzie i
              takiej pomocy udzielają. W ARMiR urzędnik ma OBOWIĄZEK pomagać rolnikowi w
              wypełnieniu wniosku. Chociaż logicznie powinno być odwrotnie, bo my PŁACIMY, a
              wy DOSTAJECIE pieniądze.

              A co do podatku od nieruchomości, to ja go płacę nie ZAMIAST (jak ty), ale OBOK
              podatku dochodowego.
              • dobrotka06 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 16.08.06, 10:56
                Ciekawe gdzie napisali, że w ARMiRze mają taki obowiązek?
                Podaj źródło chętnie je tam zaniosę żeby sobie przeczytali...

                Skoro tak ci źle w mieście to nie rozumiem czemu jeszcze na wsi cię nie ma...
                Takie kokosy za nic dostajemy.....
    • Gość: wychowana na wsi co za bzdurny artykul ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 08:38
      poziom samego artykulu wcale nie odbiega od poziomu bohaterow artykulu. ludzie
      mieszkajacy w miescie nie maja zielonego pojecia o realiach zycia na wsi, a
      zachowuja sie tak, jakby byli specjalistami w tej dziedzinie. czy czlowiek z
      miasta jest lepszy od tego, co mieszka na wsi?? podaje sie przyklady ludzi ze
      wsi, ktore osmieszaja nie samych bohaterow artykulu, ale cala wies! nie uwazam,
      abym ja, ktora wychowala sie na wsi, odbiegala poziomem inteligencji od ludzi z
      miasta! ukonczylam studia na renomowanej uczelni, mam swietna prace, ale nigdy
      nie bede sie wstydzila swojego pochodzenia i bede o tym mowic z duma! bo zyc na
      wsi nie jest zadna ujma dla czlowieka! osmiele sie swierdzic, ze rowniez w
      miescie zyja ludzie, ktorzy z biurokracja nie umieliby sobie poradzic, tak, jak
      i ten rolnik z artykulu. dlaczego przedstawia sie i osmiesza tylko ludzi ze
      wsi?? czy podobnych przykladow nie ma w wielkich miastach??
      • Gość: JK Re: co za bzdurni ludzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 11:57
        Ja też jestem rolnikiem. Mam 3 ha. Wypełniam naprawdę mnóstwo
        formularzy. Mnie to już powoli zalewa. Krus płacimy razem z żoną
        około 12 000 zł rocznie. Podatku rocznie około 140 000 zł.
        Dotacji w życiu nigdy nie otrzymałem żądnej. Ńic od Unii. Ani od państwa.
        Odszkodowania NIGDY ZADNEGO. Ani też np. kredytu preferencyjnego.
        Mam ponad 60 lat. Ngdy nie leczyłem się w Państwowej Służbie Zdrowia.
        Nigdy w życiu nie byłem na zwolnieniu lekarskim.
        Czy to WY mnie utrzymujecie do cholery?????
        Zajmuję się jedynie rolnictwem i niczym więcej.
        Renta niedługo. A otrzymam jej około 700 zł.
        • Gość: Lesław Re: co za bzdurni ludzie ! IP: *.radio.hd.pl 10.08.06, 12:22
          Czy naprawdę 12 tyś za KRUS, dla dwóch osób dawałoby to
          500 zł miesięczniem ? Ponadto podatek 140 tyś wydaje się
          przesadzony, bo skąd takie dochody? To pewnie żart.
        • jorn Re: co za bzdurni ludzie ! 10.08.06, 16:40
          > Czy to WY mnie utrzymujecie do cholery?????

          Tak, my, bo to MY płacimy podatki na utrzymanie państwa, które tobie pomaga
          bardziej, niż nam!
      • Gość: Aga Re: co za bzdurny artykul ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 14:50
        Ale tu nie chodzi o pochodzenie ze wsi tylko wsiowość. "Wieśniakiem" może być
        warszawiak i znam takich.Tak się nieladnie utarlo , że wieśniak, to glupek, ale
        określenie się przenioslo na szersze kręgi i nie dotyczy pochodzenia.Przecież
        nie funkcjonuje w swoim oryginalnym znaczeniu juz wcale.Na wsi budują przeciez
        domy ludzie, którzy odniesli sukces a chca mieszkać w ladnym otoczeniu. Ale znam
        też wiejska mentalność nieróbstwa, na którą czlowiek w mieście sobie pozwolić
        nie może, bo zdechnie z glodu na ulicy, co już leniwemu wieśniakowi nie grozi. A
        skoro skonczylaś renomowana uczelnię i masz świetną pracę, to masz z "wsiową
        mentalnością" tyle wspólnego co ziemniak z bananem, bo lenistwa Ci przeciez nikt
        nie zarzuci.
    • Gość: asia Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: *.metronet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 13:26
      pracownicy ARMiRu, zamiast wysmiewac rolnikow to sami powinni przejsc solidna
      edukacje bo to chyba najmniej kompetentni ludzie jakich znam - ostatnio jedna
      wmawiala moim rodzicom ze nie moze przyjac wniosku o doplaty bezposrednie
      wypelnionego w generatorze sciagnietym ze strony ARMiR bo trzeba recznie
    • the_cause brawo dobrotka i zella_ziege 10.08.06, 14:20
      Brawo. Artykuł chamski, w sam raz po to, żeby banda mieszczuchów mogła się
      ponabijać z ciemnych chłopów.

      PS Mieszkam w mieście, jestem dziennikarzem.
      • Gość: 4bani Sa tez i jaśni chłopi i dziennikarzyny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 15:46
    • Gość: miastowy Z innej beczki: podatki IP: *.icpnet.pl 10.08.06, 16:37
      Wiele osób oburza się, że rolnicy żyją z ich podatków. A kto wam broni tak sie
      gospodarować, zeby tych podatków nie płacic. Wszyscy wiedzą, że ludzie
      inteligentni, radzący sobie w życiu podatków nie płacą albo płacą tyle, że nie
      jest im ich szkoda. Kto wam broni założyc swoją działalność i korzystać z
      wielu przywilejów. No wiadomo, trzeba jescze wiedzieć jak z nich korzystać. Ale
      pewnie dla wielu bariera biurokracji jest nie do pokonania.

      A tak przy okazji. Czy to nie jest tak, ze rolnik prowadzi właśnie taką
      działalnosć gospodarczą?
      • jorn Re: Z innej beczki: podatki 10.08.06, 16:42
        > A tak przy okazji. Czy to nie jest tak, ze rolnik prowadzi właśnie taką
        > działalnosć gospodarczą?

        Różnica jest taka, że my, aby uniknąć opodatkowania musimy kombinować.
        Niektórzy z nas są po prostu na to za uczciwi. Chłopi są w lwiej części
        opodatkowania ZWOLNIENI i jeszcze dopłaty dostają.
        • Gość: miastowy Re: Z innej beczki: podatki IP: *.icpnet.pl 10.08.06, 17:01
          A kto tu mówi o byciu nieuczciwym? A że trzeba sie natrudzic, to prawda.
          A z tymi dopłatami to przesadzacie. Po pierwsze to nie są z twojej kieszeni, bo
          to są dopłaty z zachodu, wiec to jest zazdrość, ze ktoś dostaje a ja nie, a po
          drugie to te dopłaty nie są wieksze niż zasiłki dla bezrobotnych, których tylu
          jest w miescie. Weźcie pod uwage, ze dopłat nie dostaje sie co miesiąc tylko
          raz na rok. Słysząc o kwocie 2-3 tysięcy bulwersuje, ale podzielcie to sobie
          przez 12 miesięcy.
          • heluvald Re: Z innej beczki: podatki 10.08.06, 18:48
            Gość portalu: miastowy napisał(a):
            Po pierwsze to nie są z twojej kieszeni, bo
            to są dopłaty z zachodu...

            Co za bzdura!!!! A z zachodu to znaczy skąd, panie ekonomisto?ZE SKLADEK
            UNIJNYCH, CZYTAJ : Z PODATKóW OBYWATELI UNII , CZYTAJ : Z NASZYCH PODATKóW,
            CZYTAJ : Z MOICH!!!!!!!!!
            • Gość: MichalM Rolnicy placa podatki !!! IP: *.prospect.pl / 82.115.76.* 11.08.06, 20:06
              Jak w temacie. Tyle ze jest to ryczalt wylicza sie dochodowosc ha i na tej
              podstawie palci sie podatek grontowy, dlatego wlasnie istnieje cos takiego jak
              hektar przeliczeniowy. Na podobnej zasadzie rozlicza sie duza czesc "zwyklych
              przedsiebiorcow".Ponadto podatek grontowy placa tak naprawde tylko ci ktorzy
              pitola na 2ha. kazdy kto ma sad, szklarnie, hodowle zwierzece podpada pod tzw.
              dzialy specjalne produkcji rolnej i placi dodatkowo zryczaltowany podatek
              dochodowy. Ponadto rolnicy placa GIGANTYCZNY VAT dlatego ze nie moga go odliczac
              tak jak firmy rozliczajace sie na zasadach ogolnych, tzn. moga ale jest to na
              tyle skomplikowane ze sie boja. Ja przekonalem ojca zeby zostal Vatowcem i w
              pierwszym roku odzyskal 15 tys. inni nie odzyskuja. Zgadnijcie tylko kto zapukal
              ojcu do drzwi po roku......
              Apropos doplat to nie Polski wymysl tylko zachodu, oswiec mnie jak polski rolnik
              ma konkurowac z niemieckim ktory ma doplaty. Polscy rolnicy i tak dokonuja cudu
              ze majac polowe nizsze doplaty i kilka razy nizsze ceny jakos trwaja. Gdyby
              "zwyklym" firma przyszlo konkurowac z zachodnimi na takich warunkach na jakich
              konkuruja rolnicy to padly by jak muchy po azotoksie.
              A propos KRUS, wprowadzil go dopiero Gierek, Polscy rolnicy przez 30 lat nie
              podlegali ZADNEMU ubezpieczeniu nie mieli rent emerytur a u lekarzy placili
              gotowka, wiec mor...a w kubel bo to im sie poprostu.
              Na koniec zapraszam na wies wiekszosc z was mieszczuchy po 1 tygodniu zniw
              wylodaowala by w szpitalu ze skrajnym wycienczeniem

              Pozdrawiam

              MichalM
              • dobrotka06 Re: Rolnicy placa podatki !!! 16.08.06, 11:48
                Brawo!
                Problem w tym, że znakomita większość ludzi autorytatywnie wypowiada się w
                temacie, którego nie zna...
                Zupełnie jak nasza nowa władza... przynajmniej wiadomo, skąd się wywodzi... :(
    • Gość: Joemonster.org Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: *.elb.vectranet.pl 10.08.06, 18:38
      moglibyscie chociaz źródło podać
      • Gość: Tutor Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej IP: 195.187.143.* 10.08.06, 18:56
        O ja cię. Aż mi wstyd, że w mieście mieszkam i czytam wypowiedzi "miastowych".
        Poziom tragiczny. Nauczcie się drodzy miastowi poprawną polszczyzną pisać, bo
        poziom przez was reprezentowany zmusza do głębszego zasatnowienia się nad
        cytatem "jestem z miasta".
        Nie ma co. Brawo bić tylko.
        Pozdrawiam wszyskich bez względu na miejsce pochodzenia.
    • myslacyszaryczlowiek1 Re: I co pani mówi? Że krowa do komputera nie wej 10.08.06, 18:54
      Dotacje do rolnictwa powodują
      - tania żywność. Przeciętna rodzina by przeznaczała nie 40% dochodów na żarcie
      a o wiele więcej.
      - samowystarczalność,czyli bezpieczeństwo że nam głód nie grozi.Proponuję
      poczytać trochę historii. Z czymś takim jeszcze parę pokoleń wstecz mieliśmy do
      czynienie, a w Chinach zdaje sie w latach 60 ubieglego wieku. I dlaczego tam nie
      było importu? A dlaczego nie było importu na Ukrainie w latach 30. A niech
      transport zdrożeje i na tą żywność z importu będzie stać tylko najbogatszych. A
      nowoczesne państwo powinno gwarantować że nikt z głodu nie zdechnie nawet
      więzień, leń, czy inny obibok.
      - w USA też są dotacje dla farmerów, właśnie po krachu giełdowym gdy ludzie nie
      mieli co jeść,nastąpiła interwencja państwa.
      - a rewolucje to skąd się brały i do władzy dochodzili różne Staliny ,
      Hitlery,Robespiery,
      itd. Proponuję poczytać historię i trochę się wgłębić w temat.
      - kwoty mleczne są po to aby nie bylo "palenia kawy" czy wylewania mleka do
      rowów. Wolny rynek nie zawsze jest dobry. A tak i rolnik zarobi, i mleka będzie
      tyle co trzeba lub troszeczkę więcej.
      -zamiast zasdrościć rolnikom że nie muszą wypełniać pitów lepiej dążyć do tego
      i zwykły obywatel też nie musiał. Przecież to paranoja aby zmusić 25 mln ludzi
      do wypełniania bzdurnych kwitów. Niech zakłady pracy to robią. Jakie to
      marnotrawstwo czasu ludzi i papieru.
      • Gość: Aga powtarzasz się myslący i bzdury pleciesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 18:56
        z ekonomią nie mające nic wspólnego. Z calym szacunkiem, ale takie bajki, to PiS
        wciskal przed wyborami ciemnocie pokazując puste lodówki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka