Dodaj do ulubionych

Oumatkooo, wskoczylim na glowne strone GW!

10.08.06, 13:28
Obserwuj wątek
    • istna Czy sezon... 10.08.06, 14:56
      ...może być jeszcze bardziej ogórkowy?:>
      • brezly Re: Czy sezon... 10.08.06, 14:58
        Ogorniejszy albo ogoreczniejszy? Co tam, w gazecie o nas napisali. I nie w
        kornice kryminalnej.
        • audrey.h ogórecznikowaty... 10.08.06, 15:01
          Ogórecznik lekarski

          Borago officinalis
          Boraginaceae

          "Występowanie
          Rzadki chwast ogrodowy. Rośnie także na rumowiskach, nad brzegami rzek. Pochodzi z obszaru Morza
          Śródziemnego.
          Wygląd zewnętrzny
          Roślina roczna, górą wiechowato rozgałęziona, cała szeroko owłosiona, wyrastająca do 70 cm. Liście
          dolne duże, jajowate, z ogonkiem nabiegłym na czerwono, górne nieco obejmujące łodygę, brzegiem
          nierówno ząbkowane i całe nieco sfałdowane. Kwiaty niebieskofiołkowe, pięciokrotne, płatki
          zaostrzone, a wszystkie u szczytu zebrane w nibywiechy"

          niby wiechy czyli co?
          --
          audrey
          • brezly Re: ogórecznikowaty... 10.08.06, 15:05
            Tak tak, Audrey, opis rosliny jak z listu gonczego. Gdzies tu na DziewMaszu byl
            taki kwiatek keidys opisywany.

            A Milicja Obywatelska chcac pewnemu przestepcy kiedys chyba dopiec, napisala w
            liscie gonczym w rysospisie: czlo lysiejace, uszy odstajace, nogi palakowate.
            • audrey.h Re: ogórecznikowaty... 10.08.06, 15:14
              >napisala w
              > liscie gonczym w rysospisie: czlo lysiejace, uszy odstajace, nogi palakowate.

              :)))
              asz, Tobie jak z rękawa wylatywują takie istoryje. kak Ty eto diełajesz? ;)

              --
              audrey
              • brezly Re: ogórecznikowaty... 10.08.06, 15:16
                Ja mam taka durna pamiec. Zapamietuje cos bo jakies szczegolne. Potem sobie pare
                lat pozniej przypominam i wtedy widac dlaczego zapamietalem. Ostatnio
                zapamietalem Sejm modlacy sie za dusze Hanki Bielickiej i o deszcz.
                • audrey.h Re: ogórecznikowaty... 10.08.06, 15:42
                  > Ja mam taka durna pamiec.

                  pamięć typu DDD. Dobra Długa Durna. zważ, że wszędzie po 5 liter.
                  ja mam krótką. to o deszczu w sejmie jeszcze pamiętam, ale o Hance Bielickeij już nie :(

                  --
                  audrey
                  • brezly Re: ogórecznikowaty... 10.08.06, 15:59
                    Z dala lepiej to widac. Czlowiek nie jest tym no, nacodzieniem przygnieciony.
                    • audrey.h Re: ogórecznikowaty... 10.08.06, 16:04
                      a, chyba że, chyba że.

                      jejku, zaraz trzeba zmykać bo nacodzienie się domaga swego. jeszcze małpy wypuściłam
                      do Ciebie.
                      --
                      audrey
                      • brezly Re: ogórecznikowaty... 10.08.06, 16:19
                        Malpy zwrotne z beczka miodu poszly. Jak nie zezra po dordze to dojdzie.
          • istna Re: ogórecznikowaty... 10.08.06, 15:05
            Opis cudo!
            Hue hue, z ogonkiem nabiegłym na czerwono...:>
            • audrey.h Re: ogórecznikowaty... 10.08.06, 15:10
              he he :)
              szeroko owłosiona. wyobrażasz to sobie??? :)

              --
              audrey
            • brezly O tu tu tu 13.08.06, 09:25
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=42943872
          • anchan Re: ogórecznikowaty... 10.08.06, 19:17
            Tylko nie chwast, tylko nie chwast. Samam posiala w ogrodku za portiernia i
            spozywam kwiatki z salatka z ogorkow. Pani Fiurka tez ochoczo spozywac bedzie,
            jak tylko dotrze na hale.

            P.S. Ogonki mi zbiegly w przeprowadzce.
            • zielonamysz Re: ogórecznikowaty... 10.08.06, 19:56
              i powiewiewaja za Fiorii...
    • szubad Re: Oumatkooo, wskoczylim na glowne strone GW! 10.08.06, 21:17
      ja tam wietrze jakie niszczynście
      może lepi przycupnąć gdzie w kotłowini...?
      • brezly Re: Oumatkooo, wskoczylim na glowne strone GW! 11.08.06, 08:13
        Pani Szubdowa, pani wychodzi spod tych rur, juz zniklo. Nie ma, tfu tfu przez
        lewe ramie. I nic sie nie nalazlo jak sadze, siatka maskujaca dzialala, IMHO.
    • pieranka Re: Oumatkooo, wskoczylim na glowne strone GW! 11.08.06, 23:47
      Co, gdzie,jak?
      Proszę o relację!
      • olo53 Re: Oumatkooo, wskoczylim na glowne strone GW! 12.08.06, 00:26
        Bylo tak, na pierwszym miejscu, przed Formula 1 byli my my jako fora prywatne, a
        kysz czy inne tfu jak mawia Brezly, czyli ktus sledzi:)
        • olo53 Re: Oumatkooo, wskoczylim na glowne strone GW! 12.08.06, 00:42
          Jest dobra strona, byc moze nowe sily dziewiarskie, witam.
          • brezly Matko Z 12.08.06, 20:38
            Studnio prawdy na SMSy i majle, ja ci posle jeszcze w poniedzialem nowego majla
            z nowej fabryki. Ty zyjesz?! Ou jak fajnie!!!
            • pieranka Re: Matko Z 13.08.06, 20:25
              mejle? nie dostałam mejla!
              Nowa fabryka, ooo!
              • brezly Re: Matko Z 13.08.06, 20:33
                Aha, inne dwie literki?

                JA tez jestem w nowej fabryce, wiesz?
                • brezly Re: Matko Z 13.08.06, 20:35
                  Na gmaila dalej mozna slac, jakby co? I komora ta sama, co?
                  • pieranka Re: Matko Z 14.08.06, 18:39
                    Jawohl!
                    • brezly Re: Matko Z 14.08.06, 18:40
                      Aha! Rano slalem Semsa! Donosze. Jako zwierze pociagowe slalem. Dopelzl byl?
                      • olo53 Re: Matko Z 14.08.06, 21:38
                        " Donosze ze Brezly nie donosi" parafraza Mrozka, miejla nie ma?
                        • brezly Re: Matko Z 15.08.06, 08:22
                          Zaraz nadam nowa adrese, Olo.
                          • zielonamysz Re: Matko Z 15.08.06, 08:54
                            Jesli nie donosi to nie jest trendy.Wszyscy donoszą, jak sie okazuje
                            Prosze donosze..herbatkę na halę.Przydalby sie rum bo mokro.Ale chyba za wczesnie?
                            • brezly Re: Matko Z 15.08.06, 09:06
                              Ja chetnie, bo zimno. Ten Sejm to sie za dobrze o ten deszcz modlil, IMHO.
                              • szubad Re: Matko Z 15.08.06, 09:49
                                ale suońce wyszło Panie Brezly wlaśnie obserwujem!
                                ja chętnie golnę herbatki, podwędziłam palaczowi suchary szkolne na
                                powyłamowywanie zebów, jakby ktoś nie mial dziś żadnego twardego orzecha do
                                zgryzienia i bylo mu z tego powodu czegoś tęskno i żal, ostatnia deska ratunku
                                na na tzw. wycieczkach autokarowych w czwartej A (jak już wszystkie okoliczne
                                spichlerze się opędzlowało) :-)
                                • brezly Re: Matko Z 15.08.06, 09:56
                                  A on jest, dzien dobry pani Szubadowa, gryzon ten palacz? Musi scierac?
                                  • szubad Re: Matko Z 15.08.06, 10:07
                                    chyba tak, bo o kotły i rury tylko by wyszczerbił albo ogien jaki jeszcze
                                    wykrzesał wbrew przep. pepoż

                                    Panie Brezly, w przedmiocie pogody to ja wczoraj na zakladzie porannym calo
                                    debate mialam z kolegom o pozaziemskich cywilizacjach, czy one nas obserwujo czy
                                    już se odpuścily i olewają, Pan patrzy jak u nas lało!
                                    • brezly Re: Matko Z 15.08.06, 10:37
                                      Yhyhyhyhy, pani Szubadowa, z tymi cywilizacjami.

                                      Ja mysle ze ichnia telewizja to nas pokazuje ale wczesnym przedpoludniem i tylko
                                      mniej wyrobionej publice. Przerywaja nas reklamami ichnich proszkow i srodkow na
                                      odchudzenie. Reszta nas traktuje jak my seriale wiadomej produkcji.
                                      • szubad Re: Matko Z 15.08.06, 10:48
                                        A Pan mysli, ze ufockie gospodynie domowe płaczo NAD nami oglądając do południa
                                        ufotivi a ich ufoccy mężowie (czy jak to sie tam u nich nazywa komitywa
                                        taka)płaczo ze śmiechu jak se nas oglondajo przy piwie w ufopubie (jak my
                                        oglondali Alfa)?
                                        bo można jeszcze sie po...tego ze śmiechu, albo olewać nudne seriale
                                        Panie Bezly mnie dopiero tera olśniło skad może być ten nadmiar wody
                                        • brezly Re: Matko Z 15.08.06, 10:54
                                          Znaczy, w przyblizeniu tak. Tylko ze zamiast kolejnego obrotu probelmu czy sie
                                          "Bruna calowala z Horatiem na patio czy nie" to oni widza czolgi, katiusze albo
                                          inne bomby. A protesty spoleczne jako elementy humorystyczne.
                                          • szubad Re: Matko Z 15.08.06, 10:56
                                            ano...życie ziemianina niewesołe jest :-(


                                            • szubad Re: Matko Z 15.08.06, 10:59
                                              ale choć na Hali trza coś wykombinować żeby nie podmoklo...Hala jako arka
                                              (przeciw tym wodom). Pan wchodzi?
                                              • brezly Re: Matko Z 15.08.06, 11:08
                                                Jest to jakas koncepcja. Pani kojarzy "pletwa do pletwy, zwalczymy susze,
                                                wodniki!!"?
                                            • brezly Re: Matko Z 15.08.06, 11:08
                                              No, ichnie konflikty spoleczne to pewnie wysadzanie calych kontynentow obejmuja.
                                              • szubad Re: Matko Z 15.08.06, 11:25
                                                ja naiwnie wierze w ichnią wyższośc cywilizacyjno-moralno, wie pan o jeden seans
                                                K-pax za dużo...,a z tymi wodnikami to nie nie znałam :-)
                                                • brezly Re: Matko Z 15.08.06, 11:31
                                                  Wodniki sa tu:
                                                  www.niniwa2.cba.pl/lem_podroz_trzynasta.htm
                                                  A niby czemu ma wyzszosc cywilizacyjna isc z moralna w parze, pani Szubadowa?
                                                  Dzie pani cos takigo widziala? Chiba nie w pamietnikach tych co podbijali
                                                  innych, jak to te nizsza cywilizacje trza bylo w dyby bo zla byla.
                                                  Cezar to podobno te Galie to glownie ze wzgledu na kopalnie zlota o czym w
                                                  pamietniakch ani mru mru.
                                                  • szubad Re: Matko Z 15.08.06, 11:48
                                                    ja to widziala na amerykańskim filmach, wie Pan, amerykańska kinemtografia
                                                    popularnonaukowa z wartościami.Szubad nasiąkła i tera żyje zludzeniami, ciezko
                                                    wyplenić.

                                                    Panie Brezly bo mnie to od jakiegoś czasu po glowie chodzi teoretyczny problem:
                                                    czym zastapić złudzenia, zeby nie podupasć i się nie przewrocić jak początkujący
                                                    stoik, którego mistrz wyjechał medytować na Tajget. Moze by jaki sub1stytut
                                                    wymyslic dla złudzeń, żeby nie bylo takich skutków ubocznych jak przy zażywaniu
                                                    zludzeń (znaczy rozmiękczenia mozgu), Pan mysli, ze np.?:

                                                    dom.gazeta.pl/ogrody/1,72077,3484441.html


                                                  • brezly Re: Matko Z 15.08.06, 11:57
                                                    Zycie zludzeniami jest dietetycznie korzystne, pani sie nie przejmuje.

                                                    Znaczy ogordy japonskie jak substytuta zludzne to nei ejst zly pomysl. Tylko
                                                    trza miec jeszcze niezludne srodki na takowe. I na duuuzy plot do ogrodzenia.

                                                    Realnosc czesciej taka, o:
                                                    tinyurl.com/o4ty9
                                                  • szubad Re: Matko Z 15.08.06, 12:11
                                                    ale jednak i tu (w przedmiocie tych japońskich ogrodów) to mam pewne
                                                    wątpliwości, bo czy tym plotem (zakladajac, ze są srodki) to czy my sie od
                                                    zludzeń czy od życia odgrodzimy?

                                                    szukać chiba jednak trza tego substytuta, bo mnie się jednak zdaje Panie Brezly,
                                                    że takie zycie zludzeniami to troche życie na krawędzi :-)
                                                    jak sie takie złudzenie straci to wyrwa i dziura brocząca po nim zostaje, jakby
                                                    kto zęba wyrwał, za duze ryzyko tego no ...nagłego i ostrego ataku bólu
                                                    istnienia czy jak to siem tam w literaturze fachowej nazwya.

                                                    aha! ja mam pomysł panie Brezly na te srodki, ploty i odgradzanie(żeby nie było)
                                                    i zeby ogrod japonski byl tym substytutem!: trza wyjść z ogrodem na zewnątrz,
                                                    stopa po stopie (kwadratowej), Pan sądzi?
                                                  • brezly Re: Matko Z 15.08.06, 12:13
                                                    Ja pani odpowiem jak wroce z obiadu :-))
                                                  • brezly Re: Matko Z 15.08.06, 14:24
                                                    szubad napisała:

                                                    > ale jednak i tu (w przedmiocie tych japońskich ogrodów) to mam pewne
                                                    > wątpliwości, bo czy tym plotem (zakladajac, ze są srodki) to czy my sie od
                                                    > zludzeń czy od życia odgrodzimy?

                                                    Odgradzanie sie od rzeczywistosci sprzyja zludzeniom. I na odwrot. Jakby
                                                    powiedzial poeta "plotem mi kto ci brama", no.

                                                    >
                                                    > szukać chiba jednak trza tego substytuta, bo mnie się jednak zdaje Panie Brezly
                                                    > ,
                                                    > że takie zycie zludzeniami to troche życie na krawędzi :-)
                                                    > jak sie takie złudzenie straci to wyrwa i dziura brocząca po nim zostaje, jakby
                                                    > kto zęba wyrwał, za duze ryzyko tego no ...nagłego i ostrego ataku bólu
                                                    > istnienia czy jak to siem tam w literaturze fachowej nazwya.

                                                    No, roznie z tym bywa. Znam przyklady zludzen samotlumaczacych straty siebie.
                                                    Jak kto chce sie zludzac to da rade.

                                                    > aha! ja mam pomysł panie Brezly na te srodki, ploty i odgradzanie(żeby nie było
                                                    > )
                                                    > i zeby ogrod japonski byl tym substytutem!: trza wyjść z ogrodem na zewnątrz,
                                                    > stopa po stopie (kwadratowej), Pan sądzi?

                                                    Jakos tak geometrycznie mi to nie wychodzi. Zebym se wyobrazil. Znaczy chce pani
                                                    wokol siebie jak Wszechswiat sie roszerzac w postaci japonskiego ogrodu? To
                                                    pania na problemy natury cywilnoprawnej narazi. A poza tym jak sie ogordozercy
                                                    zwiedza to pani nie da rady wychodzic na zewnatrz bo zjedza, no.
                                                  • szubad Re: Matko Z 15.08.06, 21:48
                                                    Panie Brezly, Palacz mnie pogonil jak mu zaczęlam klarować o tych ogrodach
                                                    japońskich i ich projektowanej funkcji susbtytutu. Kazał mi sie wypchać tymi
                                                    złudzeniami (pomylily mu się z pakulami, którymi izloacyjnie oklada się rury).
                                                    Czylim w wyjścia punkcie. W przedmiocie tej dziury po wyrwanych zludzeniach i
                                                    czym sie podpierać, czy też wypchać (tę dziurę).To moze na korespondencyjny kurs
                                                    algebry sie zapisać?
                                                  • brezly Re: Matko Z 16.08.06, 08:01
                                                    Korespondencyjny kurs algebry jest jakims pomyslem. Chociaz jakby sie pani
                                                    chciala zapisac na takowy kurs teorii modeli to juz by nas bylo 2 i moze w
                                                    miejscowej Volkshochschule (cos w ordzaju naszych Uniwerystetow Ludowych)
                                                    moglibymy zapostulowac. Mnie okropnie sie podobalo zdanie z tej teorii co mowi
                                                    ze tam mamy "hipotezę dotyczącą kategoryczności teorii zupełnej w mocach
                                                    nieprzeliczalnych.", co mnie sie z Gwiezdynmi Wojnami kojarzy i zachwyca.

                                                    Dziure rzeczona mozna zalepic na multum sposobow. Wczoraj np. wracajac z pracy
                                                    widze w miejscoym parku meijskim grupe ludziow w wiekach roznych, jak poubierani
                                                    w cos w rodzaju czarnych pizam ze wzorkami jak w chinskiej restauracji,
                                                    ustawieni w czworobok, w zsynchronizowany sposob plynnie sie poruszaja w ramach
                                                    jakiegos tai-chi albo czegos podbnego. bardzo to z wdziekiem robili. A na lawce
                                                    zaraz obok trzech panow typu
                                                    flaszka_fajka_reklamowka_Pepsi_do_popicia_fryzjer_z_wanna_by_sie_przydali
                                                    obserwuje toto cale zywo komentujac w stylu "ze tez sie taki nie przewroci".
                                                    A ja obserwuje te calosc z boku, a mnie obserwuje kot rudy, ktory potem
                                                    towarzyszy mi az pod chalupe. To po co mi jakies zludzenia, jak mnie sie takie
                                                    cos naprawde zdarza?:-)


                                                    Na zakonczenie dodam ze wyczytalem ze "szkaradnica ma zdolnosc mimikry".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka