Dodaj do ulubionych

Chmurojady

17.02.03, 08:41
To ta obiecana prosta sympatyczna.

Wędrując po niebie, stado chmurojadów wypatrzyło lśniącą białą chmurkę.
Chmurka smacznie sobie spała niczego nie podejrzewając, gdy tymczasem głodne
chmurojady okrążyły ją szczękając zębiskami i coraz to spoglądając na
największego z nich. Wedle chmurojadowego zwyczaju bowiem, do posiłku
przystępuje się w kolejności od największego do najmniejszego. Ponadto
chmurojady są nader luźnej konstrukcji, a pełne zjedzonej chmurki wręcz
chmurką są już bardziej niż chmurojadem, a że przy tym senność je przemożna
ogarnia, stają się łakomym kąskiem dla następnego chmurojada. Łakomszym nawet
niźli sama chmurka, bo wybredne są i nieświeżych czy wzgardzonych przez
innych chmurek nie tykają.
Podpływa więc Największy Chmurojad do chmurki nieznacznie, a na towarzyszy
spod oka łypie i duma srodze: pożreć? Nie pożreć?

Co będzie dalej?
Obserwuj wątek
    • andy._ Re: Chmurojady 17.02.03, 10:39
      mesquaki napisała:

      > Co będzie dalej?
      No właśnie! Zagadka rzeczywiście sympatyczna, ale nieco enigmatyczna.
      Przydałoby się trochę więcej założeń. Czy churki mogą być zjadane częściowo?
      Czy zjedzona częściowo chmurka jest już nieświeża?
      Co grozi Chmurojadom jeśli powstrzymają się od zjedzenia - śmierć głodowa?
      A jaki jest generalny jest cel Chmurojadów jako stada i każdego z nich z osobna?
      A może tu w ogóle chodzi o coś innego?

      Pozdr. A.
    • reptar Re: Chmurojady 17.02.03, 11:15
      Jeśli pierwszy chmurojad po konsumpcji chmurką się stanie, będziemy mieć na
      końcu jedną wielką chmurkę.
      • andy._ Re: Chmurojady 17.02.03, 12:35
        reptar napisał:

        > Jeśli pierwszy chmurojad po konsumpcji chmurką się stanie, będziemy mieć na
        > końcu jedną wielką chmurkę.
        Chyba raczej pozostanie najmniejszy Chmurojadek i będzie szukał nowej Chmurki
        do skonsumowania, albo padnie ofiarą innego stada Chmurojadków.
        Pozdr. A.
        • reptar Re: Chmurojady 17.02.03, 13:38
          Najmniejszy chmurojadek będzie już wtedy największą chmurką
          (jedyną, ale największą „historycznie”).

          Oczywiście pominąłem tu całkiem psychologię chmurojadów (to eat or not to eat).
    • mesquaki odmglenia (?) 17.02.03, 20:41
      Przepraszam, istotnie jakaś taka mglista. Obiecuję więcej nie upubliczniać tego
      co mi się uroi po północy :(

      > Czy churki mogą być zjadane częściowo?
      mogą, ale:
      > Czy zjedzona częściowo chmurka jest już nieświeża?
      jest nieświeża
      > Co grozi Chmurojadom jeśli powstrzymają się od zjedzenia - śmierć głodowa?
      eee chyba nie, zawsze tam się jakiś inny baranek na niebie znajdzie
      > A jaki jest generalny jest cel Chmurojadów jako stada i każdego z nich z
      osobna?
      stadnie chyba żaden a indywidualnie to coś by przekąsiły, ale nie, jeśli
      miałoby się to skończyć zejściem przez pożarcie
      > A może tu w ogóle chodzi o coś innego?
      nie, nie. To eat or not to eat - że podniosę wyrzucone przez Reptara ;)

      I jak teraz?
      m

      • andy._ Re: odmglenia (?) 18.02.03, 11:01
        mesquaki napisała:

        > I jak teraz?
        Dalej mglisto:)
        Nie bardzo wiem gdzie ukierunkować myśli, chyba jeszcze zadam parę pytań.
        Czy wchodzą w grę dodatkowe elementy:
        -wiatr?
        -słońce?
        -inne chumurki?
        -inne stada?
        Czy w cytacie z oryginału:
        "a pełne zjedzonej chmurki wręcz chmurką są już bardziej niż chmurojadem"
        istotne jest, że PEŁNE?
        A jak zje częściowo to też przysypia i jest łakomym kąskiem?
        Czy wchodzi w grę jakaś ucieczka?
        Czy istotny jest czas przysypiania?
        Czy oczekiwanie mniejszych na konsumpcję największego jest bezwględne,
        bezterminowe?

        Może wystarczy, już robi się z tego zagadka TXT!

        Widzę, że moim głównym problemem jest zbytnia ogólność pytania "co będzie
        dalej?". A miało być łatwo ...

        Pozdr. A.
        • mesquaki Re: odmglenia (?) 18.02.03, 18:21
          andy._ napisał:

          > Czy wchodzą w grę dodatkowe elementy:
          nie!
          > Czy w cytacie z oryginału:
          > "a pełne zjedzonej chmurki wręcz chmurką są już bardziej niż chmurojadem"
          > istotne jest, że PEŁNE?
          nie
          > A jak zje częściowo to też przysypia i jest łakomym kąskiem?
          tak
          > Czy wchodzi w grę jakaś ucieczka?
          nie
          > Czy istotny jest czas przysypiania?
          zasypiają momentalnie
          > Czy oczekiwanie mniejszych na konsumpcję największego jest bezwględne,
          > bezterminowe?
          Czy ja wiem..Może tak jak w kolejce po mięso: najsilniejski z przodu, słabsi z
          tyłu, ci z przodu bezwzględnie nikogo nie przepuszczą, ci z tyłu też nie będą
          bezterminowo stać..
          (hehe, kolejka sennych kanibali po mięso- to może nawet lepsza konwencja)
          Pewnie nie o to Ci chodzi?

          > Widzę, że moim głównym problemem jest zbytnia ogólność pytania "co będzie
          > dalej?".
          To może "kto kogo zje?".

          > A miało być łatwo ...
          Było, zanim się za nią nie wzięłam :(.

          m
      • kopperek Re: odmglenia (?) 18.02.03, 16:29
        mesquaki napisała:

        > > Czy churki mogą być zjadane częściowo?
        > mogą, ale:
        > > Czy zjedzona częściowo chmurka jest już nieświeża?
        > jest nieświeża


        Hm, to chyba wychodzi na to samo, jak w przypadku gdyby
        chmurki mogly byc zjadane tylko w calosci... chyba ze
        faktycznie istnieje roznica pomiedzy chmurojadkiem
        najedzonym czesciowo i calkowicie?

        Kopperek
        • mesquaki Re: odmglenia (?) 18.02.03, 17:58
          kopperek napisał:

          > Hm, to chyba wychodzi na to samo, jak w przypadku gdyby
          > chmurki mogly byc zjadane tylko w calosci... chyba ze
          > faktycznie istnieje roznica pomiedzy chmurojadkiem
          > najedzonym czesciowo i calkowicie?

          Tak właśnie jest. Nie ma żadnej różnicy: i ten chmurojadek co połknął chmurkę w
          całości, i ten, co tylko skubnął od niechcenia z miejsca zasypiają smacznie i
          zaczynają być apetyczne dla innych chmurojadków.

          m
          • andy._ Re: odmglenia (?) 18.02.03, 22:28
            Nadal nie mam przekonującej koncepcji "co dalej?". Żeby popchnąć problem z
            miejsca traktuję podpowiedź "indywidualnie to coś by przekąsiły, ale nie, jeśli
            miałoby się to skończyć zejściem przez pożarcie" jako imperatyw kategoryczny, z
            którego na pytanie to eat or not to eat wynika jednoznaczna odpowiedź not to
            eat. Ciągnac dalej tę myśl dochodzę do wniosku, że jedynym sensownym
            spożywaniem jest konsumpcja w samotności. A stąd już wniosek, iż Największy
            Chmurojadek powinien oddalić się od stadka w poszukiwaniu innej chmurki. Wtedy
            kolejny największy staje przed tym samym dylematem i oddala się od stada, aby
            coś w samotności przekąsić. W końcu ze stada zostaje tylko Najmniejszy, spożywa
            chmurkę licząc, że nikt nie zakłóci (eufemistycznie mówiąc) jego drzemki.
            Swoją drogą istnieje szansa, że napotkana przez stado chmurka jest właśnie
            najedzonym, drzemiącym chmurojadkiem.
            Pozdr. A.
            • mesquaki Re: odmglenia (?) 18.02.03, 22:57
              andy._ napisał:

              > miejsca traktuję podpowiedź "indywidualnie to coś by przekąsiły, ale nie,jeśli
              > miałoby się to skończyć zejściem przez pożarcie" jako imperatyw kategoryczny,z
              > którego na pytanie to eat or not to eat wynika jednoznaczna odpowiedź not to
              > eat.

              Uważasz więc, że zarówno chmurka jak i wszystkie chmurojadki ujdą z życiem?

              To prawda, że dużo wygodniej polowałoby im się w pojedynkę, ale załóżmy, że
              chmurojadki nie mogą oddalać się od stada.

              > Swoją drogą istnieje szansa, że napotkana przez stado chmurka jest właśnie
              > najedzonym, drzemiącym chmurojadkiem.

              Aha, jak się zbudzi to nas zje ;)))

              m
              • andy._ Re: odmglenia (?) 18.02.03, 23:10
                mesquaki napisała:

                > Uważasz więc, że zarówno chmurka jak i wszystkie chmurojadki ujdą z życiem?
                Nie, Najmniejszy ją skonsumuje, po oddaleniu się pozostałych.

                > To prawda, że dużo wygodniej polowałoby im się w pojedynkę, ale załóżmy, że
                > chmurojadki nie mogą oddalać się od stada.
                To niestety obala całą moją koncepcję (a szkoda). Aby być konsekwentnym muszę
                teraz zapodać, że nic się dalej nie stanie ponieważ każda konsumpcja w stadzie
                prowadzi do pożarcia.
                A może najwieksze zachęcają mniejszych do kooperacji - gdyby całe stadko
                zgodnie, równocześnie wgryzło sie w chmurkę to każdy by uszczknął kawałek i
                wszystkie chmurojadki zgodnie by zasnęły.

                > Aha, jak się zbudzi to nas zje ;)))
                To już jest wprowadzanie na scenę niedźwiedzia, a miało nie być dodatkowych
                elementów:)

                Pozdr. A.
                • mesquaki Re: odmglenia (?) 18.02.03, 23:20
                  andy._ napisał:

                  > A może najwieksze zachęcają mniejszych do kooperacji - gdyby całe stadko
                  > zgodnie, równocześnie wgryzło sie w chmurkę to każdy by uszczknął kawałek i
                  > wszystkie chmurojadki zgodnie by zasnęły.

                  Bardzo ładne :). Niestety próżno szukać kooperacji we wrednym chmurojadowym
                  społeczeństwie.

                  > każda konsumpcja w stadzie prowadzi do pożarcia.

                  Skupmy się na tym.

                  m
                  • andy._ Re: odmglenia (?) 19.02.03, 11:30
                    mesquaki napisała:

                    > > każda konsumpcja w stadzie prowadzi do pożarcia.
                    > Skupmy się na tym.
                    No właśnie, czyżby to nie była prawda?
                    Bo jeśli prawda, to decyzje będą nie jeść i nastąpi stagnacja, a to już zostało
                    zanegowane.
                    A jaka jest właściwie fizjologia chmurojadków - nie wiemy nic o wydalaniu,
                    rozmnażaniu, czy to nieistotne?

                    Pozdr. A.
            • reptar Re: odmglenia (?) 19.02.03, 09:52
              andy._ napisał:
              > A stąd już wniosek, iż Największy Chmurojadek powinien oddalić się od stadka
              > w poszukiwaniu innej chmurki.



              Nie bardzo rozumiem, czym różni się konsumpcja w samotności od tego samego przy
              kibicach. Z wypowiedzi mesquaki...:



              mesquaki napisała:
              > konstrukcji, a pełne zjedzonej chmurki wręcz chmurką są już bardziej niż
              > chmurojadem, a że przy tym senność je przemożna ogarnia, stają się łakomym
              > kąskiem dla następnego chmurojada. Łakomszym nawet niźli sama chmurka, bo
              > wybredne są i nieświeżych czy wzgardzonych przez innych chmurek nie tykają.


              ...nie wynika, jakoby przemiana chmurojada była odwracalna; jakoby po drzemce
              chmurojad uprzednio w chmurkę przez najedzenie obrócony z powrotem chmurojadem
              się stał. Czy więc? Mesquaki, jako znawczyni tematu, poratuj! Staje się chmurką,
              tak, ale czy istnieje mechanizm morfujący niefortunnika w drugą stronę?
              • andy._ Re: odmglenia (?) 19.02.03, 11:22
                Gdyby nie było mechanizmu budzenia, to nie byłoby też chyba dylematu pożreć,
                nie pożreć? Ale poczekajmy na wykładnię Szanownej Autorki.
                A tak w ogóle zagadka zaczyna mnie coraz bardziej intrygować, jawią mi się
                analogie a to do "osiołkowi w żłoby dano ...", a to do czarnej dziury
                pochłaniającej chmurojadki od największego do najmniejszego, a to do jakichś
                nierostrzygalnych paradoksów.
                A miało być łatwo ...

                Pozdr. A.
                • reptar Re: odmglenia (?) 19.02.03, 15:13
                  andy._ napisał:

                  > Gdyby nie było mechanizmu budzenia, to nie byłoby też chyba dylematu pożreć,
                  > nie pożreć?


                  Ależ nie! Są dwie możliwości:

                  - jesz, zamieniasz się od nadmiaru „sytości”, zasypiasz i budzisz jako chmurka,
                  jeśli zdążysz; w tym ujęciu pożarcie jest karą za grzech nieumiarkowania.

                  - jesz i zasypiasz, zamieniając się w chmurkę tylko na czas snu

                  Piszesz, że nie byłoby dylematu? Byłby - zjeść całą chmurkę czy tylko ją
                  nadjeść, ot tyle, żeby nie być *pełnym* chmurki. Bo wrócę do wyjściowego
                  sformułowania:

                  „a pełne zjedzonej chmurki wręcz chmurką są już bardziej niż chmurojadem”
                  - to brzmi bezwarunkowo i na czas nie określony

                  „a że przy tym senność je przemożna ogarnia...”
                  - tu mowa o zjawisko towarzyszącym, o konsekwecji jeno

                  Ja bym to widział tak: jeść należy z umiarem (wyszło z tego zadanie z morałem!).
                  Kto się przeje, pożałuje. Jak u Jachowicza.
    • mesquaki Aaaaaaaa! 19.02.03, 17:00
      O poruto, o turbacjo, o marnacjo, co Wy wymyslacie???

      cdn
      mes (wstrzasnieta)
      • kopperek Re: Aaaaaaaa! 19.02.03, 18:44
        mesquaki napisała:

        > O poruto, o turbacjo, o marnacjo, co Wy wymyslacie???
        >
        > cdn
        > mes (wstrzasnieta)

        Hehehehe, Kopperek mieć mściwa satysfakcja!

        Kopperek_chytrze_na_boki_łypiący

        PS Kopperek nie dzielić się swoimi wątpliwościami,
        Kopperek poczekać...:)
        • mesquaki Re: Aaaaaaaa! 19.02.03, 19:59
          kopperek napisał:

          > Hehehehe, Kopperek mieć mściwa satysfakcja!
          >
          > Kopperek_chytrze_na_boki_łypiący
          >
          > PS Kopperek nie dzielić się swoimi wątpliwościami,
          > Kopperek poczekać...:)

          Ach, to tak ?!

          Mściwa Jednostka o Rozbieganych Oczkach się cieszyć, że Jednostki dotąd nie
          obciążyć za rozległe a nieodwracalne zwęglenia tkanki śródczaszkowej.

          z ubolewaniem
          m
    • mesquaki Re: Chmurojady 19.02.03, 19:42
      Targają mną wyrzuty sumienia za tę mglistość zagadki przez którą błądzicie
      niczym baranki po wieczornym niebie, jak i za niechybnie czekające Was
      rozczarowanie odpowiedzią.

      No cóż, odplątujmy dalej.

      Przemiana chmurojadka w chmurkę jest chwilowa i jak najbardziej odwracalna.
      Prześpi się taki, chmurkę wchłonie i obudzi jako rześki i silny chmurojad. No
      chyba, że się nie obudzi, bo go ktoś w międzyczasie nadgryzie. Oczywiście
      nadgryziony chmurojadek jest całkowicie niefunkcjonalnym chmurojadkiem, a wręcz
      nieżywym. Sen jest istotny o tyle tylko, że uniemożliwia szybkie czmychnięcie
      najedzonego chmurojadka.
      Pozostałe aspekty fizjologii chmurojadków nie są nam potrzebne.

      > każda konsumpcja w stadzie prowadzi do pożarcia

      Z tym się nie zgodzę :)

      m
      • andy._ Re: Chmurojady 20.02.03, 13:21
        mesquaki napisała:

        > > każda konsumpcja w stadzie prowadzi do pożarcia
        > Z tym się nie zgodzę :)
        No właśnie, i tu musi być chmurojadek pogrzebany!
        Może chodzi oto, że kolejny w kolejce chmurojadek tak długo "na towarzyszy spod
        oka łypie i duma srodze: pożreć? Nie pożreć?", że poprzedni budzi się i życie
        ratuje?

        Pozdr. A.
        • mesquaki Re: Chmurojady 20.02.03, 18:22
          andy._ napisał:

          > Może chodzi oto, że kolejny w kolejce chmurojadek tak długo "na towarzyszy
          > spod oka łypie i duma srodze: pożreć? Nie pożreć?", że poprzedni budzi się i
          > życie ratuje?

          Nie o to, ale coś w tym jest. :) Dumają chmurojadki i kalkulują sobie i w
          ciemię bite nie są.

          m
          • andy._ Re: Chmurojady 20.02.03, 18:59
            mesquaki napisała:

            > Dumają chmurojadki i kalkulują sobie i w ciemię bite nie są.
            To że nie są bite w ciemię to podejrzewałem, ale co tu można kalkulowac?
            Cel grupowy został już wykluczony. Cele indywidualne są sprzeczne: podjeść i
            nie dać się pożreć.
            Trzeba chyba dojść jak to możliwe, że "nie każda konsumpcja w stadzie prowadzi
            do pożarcia"?
            Wołają mnie na kolację więc dalsze pytania przyślę potem

            Pozdr. A.
            • reptar Re: Chmurojady 20.02.03, 19:13
              andy._ napisał:

              > Wołają mnie na kolację więc dalsze pytania przyślę potem



              ...o ile, ma się rozumieć, w wyniku konsumpcji nie zostaniesz pożarty   ;-)
              • andy._ Re: Chmurojady 20.02.03, 19:54
                Na szczęście udało mi się uniknąć zamiany w coś jadalnego (chociaż Mesquaki
                wspominała też o wariancie z ludożercami). Drążę więc temat jak to możliwe,
                że "nie każda konsumpcja w stadzie prowadzi do pożarcia".
                Proszę o weryfikację, która z poniżsych tez jest do podważenia:
                A. Jest tylko jedna chmurka do pożarcia.
                B. Największy Chmurojadek w końcu ją nadgryza.
                C. Nadgryziona chmurka wypada już do końca z gry.
                D. Większy chmurojadek nie ustępuje kolejki mniejszemu.
                E. W czasie namysłu nie nadpływają kolejne chmurki.
                Może wystarczy,
                Pozdr. A.
                • mesquaki Re: Chmurojady 20.02.03, 20:18
                  andy._ napisał:

                  > A. Jest tylko jedna chmurka do pożarcia.
                  > C. Nadgryziona chmurka wypada już do końca z gry.
                  > D. Większy chmurojadek nie ustępuje kolejki mniejszemu.
                  > E. W czasie namysłu nie nadpływają kolejne chmurki.

                  Stanowczo niepodważalne!

                  > B. Największy Chmurojadek w końcu ją nadgryza.

                  Nadgryza albo i nie nadgryza..to właśnie należy rozgryźć :)

                  m
                  • andy._ Re: Chmurojady 20.02.03, 23:21
                    mesquaki napisała:

                    > > B. Największy Chmurojadek w końcu ją nadgryza.
                    > Nadgryza albo i nie nadgryza..to właśnie należy rozgryźć :)
                    Mam świeży pomysł: Największy Chmurojadek zagłębia się w chmurkę, nadgryza ją
                    od środka i odsypia swoje osłonięty chmurką.
                    Pozdr. A.
                    • mesquaki Re: Chmurojady 20.02.03, 23:39
                      andy._ napisał:

                      > Mam świeży pomysł: Największy Chmurojadek zagłębia się w chmurkę, nadgryza ją
                      > od środka i odsypia swoje osłonięty chmurką.

                      Hmm.. A co robią następne?
                      • andy._ Re: Chmurojady 20.02.03, 23:50
                        > A co robią następne?
                        Nadgryziona chmurka wygląda na nieświeżą, czyli nic nie robią. Chyba że nie
                        zuważają nieświeżości i postepują analogicznie - ale mogą wtedy wewnątrz
                        chmurki niechcący nadgryźć śpiącego chmurojadka.

                        Na razie robię sobie przymusową przerwę do poniedziałku. Może inni sie wykaża.

                        Pozdr. A.
                        • mesquaki Re: Chmurojady 21.02.03, 00:08
                          andy._ napisał:

                          > Nadgryziona chmurka wygląda na nieświeżą, czyli nic nie robią. Chyba że nie
                          > zuważają nieświeżości i postepują analogicznie - ale mogą wtedy wewnątrz
                          > chmurki niechcący nadgryźć śpiącego chmurojadka.

                          Podoba mi się :). Niech to będzie wyjście awaryjne chmurojadka.

                          > Na razie robię sobie przymusową przerwę do poniedziałku. Może inni sie wykaża.

                          Mam nadzieję.

                          pozdrawiam

                          m
    • mesquaki podpowiedź 24.02.03, 17:12
      Jeżeli ktoś jest jeszcze zainteresowany zagadką, to podpowiadam, że najlepiej
      chyba przeanalizować sytuację na paru konkretnych liczebnościach stada
      chmurojadków. :)

      m
      • andy._ Re: podpowiedź 24.02.03, 20:52
        mesquaki napisała:

        > Jeżeli ktoś jest jeszcze zainteresowany zagadką, to podpowiadam, że najlepiej
        > chyba przeanalizować sytuację na paru konkretnych liczebnościach stada
        > chmurojadków. :)
        Ja cały czas jestem zainteresowany (i zawiedziony weekendem bez postepów), ale
        moje myśli biegały w kierunkach "o co tu chodzi?" i "jak można jednocześnie
        pojeść i uniknąć zjedzenia?", a podpowiedź sugeruje jakies prawdopodobieństwa?
        Poczekam jeszcze dzień, dwa, i potem zacznę znowu pytania typu TXT (o ile
        zagadka wcześniej nie padnie).

        Pozdr. A.
        • mesquaki Re: podpowiedź 24.02.03, 22:21
          andy._ napisał:

          > Poczekam jeszcze dzień, dwa, i potem zacznę znowu pytania typu TXT (o ile
          > zagadka wcześniej nie padnie).

          Tuszę iż ducha wyzionie, bo tyle nie mogę czekać, pojutrze będę musiała zniknąć
          z forum na dłuższy czas.
          Chyba, że ktoś zechce przejąć zagadkę?

          > "o co tu chodzi?"

          Kiedy właśnie o wiele nie chodzi. Na pewno nie o wynalezienie jakiegoś
          kreatywnego rozwiązania. Trzeba się tylko wczuć w pozycję chmurojadków
          pamiętając o tym, że nie ruszą jadła o ile nie są pewne swojego bezpieczeństwa.

          >"jak można jednocześnie pojeść i uniknąć zjedzenia?"

          Jeśli jest się jedynym chmurojadkiem w stadzie, albo najmniejszym
          chmurojadkiem.. :)

          m
          • andy._ Re: podpowiedź 24.02.03, 23:09
            mesquaki napisała:

            > >"jak można jednocześnie pojeść i uniknąć zjedzenia?"
            > Jeśli jest się jedynym chmurojadkiem w stadzie, albo najmniejszym
            > chmurojadkiem.. :)
            No właśnie! Jedynym się nie jest bo to stado zdegenerowane i odpowiedź jest
            trywialna: jeść. A w stadzie > 1 najmniejszy nie może jeść ze względu na zasady
            pierwszeństwa.
            Stąd były moje pomysły z oddalaniem się tych większych, albo ukrywaniem w
            chmurce.

            Pozdr. A.
            • cardemon Re: podpowiedź 24.02.03, 23:30
              andy._ napisał:

              > No właśnie! Jedynym się nie jest bo to stado zdegenerowane i odpowiedź jest
              > trywialna: jeść. A w stadzie > 1 najmniejszy nie może jeść ze względu na zas
              > ady
              > pierwszeństwa.

              A ja bym sobie pomyslal tak:

              Najmniejszy w stadzie zawsze pozre, bo moze jesc i spac bezkarnie. :) Drugi od
              konca zatem nigdy w zyciu nic nie pozre, bo na bank zostanie zjedzony. Zatem
              ten trzeci od konca, moze jesc bezkarnie. Zalisci wtedy ten czwarty od konca za
              nic niczego, ani nikogo nie ruszy. A wiec ten piaty od konca...
              Jesli w grupie churojadek jadkow jest nieparzysta ilosc, to najwiekszy
              chmurojadek moze sobie jesc i spac ile wlezie! :)

              pzdr. CdM
              • mesquaki Re: odpowiedź 24.02.03, 23:41
                O, a tego w porę nie zauważyłam.

                I przyszedł Cardemon i łeb urwał hydrze.

                Gratuluję :)

                m
            • mesquaki Re: podpowiedź 24.02.03, 23:38
              andy._ napisał:


              > No właśnie! Jedynym się nie jest bo to stado zdegenerowane i odpowiedź jest
              > trywialna: jeść.

              Więc sam jeden chmurojadek pożre chmurkę bez mrugnięcia okiem.

              > A w stadzie > 1 najmniejszy nie może jeść ze względu na zas
              > ady pierwszeństwa.

              Co się więc stanie, jeśli chmurojadki będą dwa?
              Albo trzy?

              m
    • andy._ Re: Chmurojady 25.02.03, 22:27
      O jej! Ja też nie zuważyłem odpowiedzi Cardemona. Dołączam się do gratulacji.
      Trudno było na to wpaść że parzystość stada może mieć znaczenie. Tym większe
      wyrazy uznania (również dla autorki)
      Pozdr. A.
      • mesquaki Re: Chmurojady 26.02.03, 04:12
        andy._ napisał:

        > O jej! Ja też nie zuważyłem odpowiedzi Cardemona. Dołączam się do gratulacji.
        > Trudno było na to wpaść że parzystość stada może mieć znaczenie. Tym większe
        > wyrazy uznania (również dla autorki)
        > Pozdr. A.

        Dla mnie to chyba za warstwę grafomańską. To ja dziękuję za wytrwałe
        podgryzanie i szarpanie zagadki, co ją doprowadziło do stanu przedwynikowego.:)

        pozdrawiam wszystkich
        m
    • Gość: Vera Moje rozwiazanie zagadki - Chmurojady IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 11:29
      Moim zdaniem największy Chmurojad powinien zrzec się pierwszeństwa posiłku na
      rzecz kolejngo co do wielkości Chmurojada, wtedy to tamten będzie łakomym
      kąskiem dla pozostałych Chmurojadów - i zostanie zjedzony przez nastepnego co
      do wielkości Chjmurojada i tak dalej i tak dalej....
      Gdy zostanie już oprócz naszego lidera tylko jeden obrzarty już Chmurojad (
      jeszcze niedawno najmniejszy z całej zgrai )mający w brzuch swoich większych
      dotyczczas kompanów może zostać on porzarty przez naszego lidera - pierwotnie
      największego chmurojada, który sprytnie początkowe zrzekł się prawa do
      pierwszeństwa w posiłku.
      Pozdrawiam, Vera
      vera.vvv@wp.pl
    • lukkasz Re: Chmurojady 13.03.03, 03:09
      Coś mi w odpowiedzi Cardemona nie pasuje. Załóżmy, że się naje pierwszy,
      potem co drugi i tak do ostatniego włącznie. Po jakimś czasie budzi się
      największy, i co? I widzi śpiącego ostatniego. Dlaczego miałby go nie zjeść? A
      w związku z tym dlaczego ostatni miałby ryzykować?
      • lukkasz Re: Chmurojady 13.03.03, 04:39
        Trochę palnąłem, bo rozumiem, że nie je tak naprawdę co drugi, tylko
        największy, na mocy tego rozumowania o co drugim bezkarnym.
        Ale tak czy inaczej - najmniejszy nie jest bezkarny, bo go może zjeść
        największy. Więc rozumowanie chyba tak czy inaczej się sypie.
        To mi przypomina ten paradoks z dniem zabicia skazanego - że skazany umrze w
        dniu, o którym nie będzie wiedział, że tego dnia umrze. Było na tym forum, więc
        nie przypominam. Tu jest podobnie - niby największy nie ruszy tej chmurki, ale
        skoro to samo rozumowanie dotyczy drugiego w kolejności, więc największy może
        śmiało zajadać...
        Ale późno jest i mogłem znowu coś namotać...
        Pozdrawiam
    • lukkasz Re: Chmurojady 14.03.03, 04:57
      Byłbym wdzięczny, gdyby się ktoś do tego jakoś odniósł, bo nie jestem
      przekonany, czy dobrze rozumuję.
      Dzięki
      • andy._ Re: Chmurojady 14.03.03, 11:32
        lukkasz napisał:

        > Byłbym wdzięczny, gdyby się ktoś do tego jakoś odniósł, bo nie jestem
        > przekonany, czy dobrze rozumuję.
        Według mnie konkluzja była taka, że jeśli stadko liczy nieparzystą liczbę
        chmurojadów to największy dokonuje konsumpcji chmurki i koniec, a jeśli stadko
        liczyło parzystą liczbę chmurojadów to największy nie decyduje się na
        konsumpcję i też koniec (przynajmniej sympatycznej zagadki, bo nie wiadomo co
        dalej z losami stada i chmurki)
        Pozdr. A.
        • lukkasz Re: Chmurojady 14.03.03, 13:04
          No tak, ale to rozumowanie opierało się na założeniu, że ostatni jest bezkarny
          i może jeść (więc przedostatni za nic w świecie nie będzie jadł, itd.) Ale
          przecież jeśli ostatni tylko by zaczął jeść, to by go zjadł pierwszy,
          największy. Więc rozumowanie się sypie, czyż nie?
          Wychodziłoby na to, że żaden chmurkojad chmurki nie ruszy.
          Pozdrawiam,
          lukkasz
          • andy._ Re: Chmurojady 14.03.03, 13:29
            lukkasz napisał:

            > No tak, ale to rozumowanie opierało się na założeniu, że ostatni jest
            bezkarny i może jeść ...
            To tu jest źródło nieporozumienia. Przecież zgodnie z podanymi w zagadce
            prawami chmurojadów ostatni (najmniejszy) może jeść tylko jeśli jest sam w
            stadzie (o ile stado jednochmurojadkowe można jeszcze nazwać stadem). W
            liczniejszych stadach musi ustąpić pierwszeństwa większym osobnikom, albo
            czekać aż większy w stadzie dwuchmurojadkowym dokona konsumpcji chmurki, co
            byłoby ewidentnie wbrew jego żywotnym interesom ze względu na oblizującego się
            smakowicie maluszka, czyli nie dokona, c.b.d.o.

            Pozdr. A.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka