Dodaj do ulubionych

VII Xiega Wychodkow

16.08.06, 18:59
Zakladam i wybiegam z przytupem, ole !!!
Kran
Obserwuj wątek
    • anchan Re: VII Xiega Wychodkow 16.08.06, 19:22
      wchodze nowym wychodkiem, dla poprawienia statystyki.
      Mogl kto uprzedzic, ze tu dolnopluk jest. Stluklam sobie to i owo wpadajac przez
      lufcik.
      • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow 16.08.06, 19:28
        RYchlo w czas pani mowi, jak sie usilowalam chwycic w locie gornopluka, ktorego
        nie ma.
        • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow 16.08.06, 19:33
          To, po zajrzeniu wylatuje z powrotem. Bede instalowac siatke na kota na balkonie
          kuchennym, zeby mozna bylo spokojnie palic papierosy bez realnej wizji
          latajacych kotow.
          • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow 16.08.06, 19:34
            PS. Pisze ze zwiazanego sznurkiem antycznego laptopa. Monitor jednak wciela La
            Poste, jak potwierdzilo sledztwo.
    • jan.kran Re: VII Xiega Wychodkow 17.08.06, 17:26
      Wychodze ostroznie omijac dolno i gorno pluki...

      Do nastepnego.
      Kran
      • brezly Re: VII Xiega Wychodkow 17.08.06, 18:49
        Nie , nie am zadnych srednioplukow. To z przepracowania, czesc:-9
        • vaud Re: VII Xiega Wychodkow 18.08.06, 07:31
          Wychodze NIE zostawiajac kawy. Expressssss albowiem oddal ducha. Panie, swiec..!
          • vaud Re: VII Xiega Wychodkow 23.08.06, 07:28
            tup tup
            • jan.kran Re: VII Xiega Wychodkow 25.08.06, 01:42
              Nawet nie mam po co wchodzic bo zanim się oglądnę to już wychodzę. Progenitura i
              ciur.
              K. Lakoniczny
    • jan.kran Re: VII Xiega Wychodkow 26.08.06, 11:09
      Weszłam , pokręciłam sie po Hali i wychodzę.
      Zostawiam Zawinula , smakowity.
      Papapa i buzi.
      K.
      • brezly Re: VII Xiega Wychodkow 06.09.06, 08:28
        Wchodze wychodkiem.
        Dzieje sie, dzieje. Dziew sciele sie czesto.
        Na pewnej liscie dyskusyjnej co czytam (uzytkownicy pewnego pakietu programow co
        mi w robocie potrzebny) uzytkownik Yu Wao z Singapuru wyslal post zatytulowany
        "To all Chinese users", gdzie ich strasznei ochrzanie za zadawanie pytan glupich
        i banalnych, bez pomyslenia chwile. Pan Wao zostal mocno opierniczony z
        kierunkow europejskeigo, amerykanskiego i australijskiego. padaly okreslenia
        "zygac mi sie chce" i "rasistowskie przesad".
        • vaud Re: VII Xiega Wychodkow 21.09.06, 13:21
          brezly napisał:

          > Wchodze wychodkiem.
          > Dzieje sie, dzieje. Dziew sciele sie czesto.
          > Na pewnej liscie dyskusyjnej co czytam (uzytkownicy pewnego pakietu programow
          c
          > o
          > mi w robocie potrzebny) uzytkownik Yu Wao z Singapuru wyslal post zatytulowany
          > "To all Chinese users", gdzie ich strasznei ochrzanie za zadawanie pytan
          glupic
          > h
          > i banalnych, bez pomyslenia chwile. Pan Wao zostal mocno opierniczony z
          > kierunkow europejskeigo, amerykanskiego i australijskiego. padaly okreslenia
          > "zygac mi sie chce" i "rasistowskie przesad".


          ---> to zasluguje na osobny watek
    • jan.kran Re: VII Xiega Wychodkow 21.09.06, 11:32
      Podciągam dla ewentualnie wychodzących.
      • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow 09.10.06, 20:39
        Klucz od portierni zostawiam w pomsocu na parapecie.
        Kto zabil okno w wychodku?!
        • zielonamysz Re: VII Xiega Wychodkow 09.10.06, 20:42
          Trzeba spytac Herculesa Poirot na tropie.
          • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow 09.10.06, 20:43
            Moze panne Marple zawolac do pomocy?
        • jan.kran Re: VII Xiega Wychodkow 10.10.06, 09:47
          Okno w wychodku odbiliśmy my z palaczem. Tzn. palacz odbijał a ja zagrzewałam.
          Na flaszkę dla P. uszczknęłam z Funduszu Pracowniczego.
          Na razie pa !
          Kran
    • ab_extra Służbowo 09.10.06, 20:48

      • millefiori Re: Służbowo 10.10.06, 08:24
        Znikam w mgly tumanach.
        • millefiori Re: Służbowo 10.10.06, 20:53
          Ide zobaczyc, co sie spalilo.
          • millefiori Re: Służbowo 11.10.06, 07:34
            Odmaszerowuje w kierunku frontu robot. Pa!
            • ab_extra Re: Służbowo 11.10.06, 07:35
              Tysz się udaję na odcinek
              • vaud Re: Służbowo 11.10.06, 07:36
                a ja do wora tego wyra
                • zielonamysz Re: Służbowo 11.10.06, 07:53
                  A ja czytac co tez pracom.
                  • brezly Kapsulnie 11.10.06, 19:13
                    Pa!
    • ab_extra Re: VII Xiega Wychodkow 11.10.06, 19:19
      Chyba syrena wyła na fajerant
      • kanuk Re: VII Xiega Wychodkow 11.10.06, 19:25
        znaczy, ze sie Pali Valdi. Kreskomistrz znad Renu,Barkodowiec.
        • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow 11.10.06, 19:45
          Pali sie, moja panno! Kolejna porcja papryki bez kontroli w piecu.
          Aj-waj, bedzie aj-waru wiecej. Tym razem zielonopapryczny, ciut przyswedzony,
          ale coz.
          • vaud Re: VII Xiega Wychodkow 12.10.06, 02:03
            -"Przyswedzona papryka - dobra. Ach, jak pani dobrze karmila, w te
            pazdziernikowe ranki i wieczory...pani Fiorciu Z miasta BB..."- westchla pani
            Vudka i poszla po kabanosa. -"Jutro znowu zostane wegetarianka."- dodala z
            pelnymi ustami.
            • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow 12.10.06, 08:51
              Ach, stare to i dobre czasy, westchnela pani Fiorcia, siegajac po kolejna miske
              z ajwarem.

              Ceny papryki na rynku swiatowym zaczely szybko rosnac.
              Ministerstwa rolnictwa Wegier, Hiszpanii, Grecji, Francji i Maroka zaczely
              rozwazac powaznie rozszerzenie upraw czerwonych odmian papryki slodkiej.
              • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow 12.10.06, 08:53
                Znikam w deszczu. Pa!
              • vaud Re: VII Xiega Wychodkow 12.10.06, 08:56
                millefiori napisała:

                > Ach, stare to i dobre czasy, westchnela pani Fiorcia, siegajac po kolejna
                miske
                > z ajwarem.

                -----> - "Gdyby jeszcze napisali, co to ten ajwar, to moze bym kupila i
                sprobowala" - steknela pani Vudka, kiedy w brzuchu zaburczalo jej upiornie po
                raz piaty.
                >
                > Ceny papryki na rynku swiatowym zaczely szybko rosnac.
                > Ministerstwa rolnictwa Wegier, Hiszpanii, Grecji, Francji i Maroka zaczely
                > rozwazac powaznie rozszerzenie upraw czerwonych odmian papryki slodkiej.
    • jan.kran Re: VII Xiega Wychodkow 23.10.06, 18:14
      Znikam.
      • szubad Re: VII Xiega Wychodkow 24.10.06, 00:12
        sie ewa_kłuje ;-)
        (znowu nie ten wątek..)
        • brezly Re: VII Xiega Wychodkow 24.10.06, 19:14
          Wychodze. Dosc tej centryfugi na dzis.
    • jan.kran Re: VII Xiega Wychodkow 01.11.06, 22:06
      Odmeldowuję się.
      • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow 02.11.06, 00:05
        Po wydaniu orientalnej kolacji na 6 osob z pieczona jagniecina, ajwarem,
        pindzurem tabouleh i morzem czerwonego wina z doliny Rodanu ide sie przewrocic.
        • brezly Re: VII Xiega Wychodkow 02.11.06, 20:38
          Odpelzam.
          Na_ra_ie.
          • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow 02.11.06, 20:48
            Siedze dalej przy krosnie, obcićkana cicikami po uszy.
            • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow 03.11.06, 08:49
              Ide motac slowa. Chce mi sie jak psu orać. ĆĆĆ.
              • brezly Re: VII Xiega Wychodkow 03.11.06, 08:51
                Smoook na droge.
    • jan.kran Re: VII Xiega Wychodkow 04.11.06, 10:45
      idę.
      K:)
      • ewakurz Re: VII Xiega Wychodkow 04.11.06, 11:49
        Ide do fnaka.
        :)))
        Kurzyk.
        • kanuk Re: VII Xiega Wychodkow 04.11.06, 14:42
          odnieobecnosc Pyueczkowa;)
          • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow 04.11.06, 22:35
            W BB zrobiono zaciemnienie. Pol mostu wiodacego do Ici-la-bas, bulwar na dole,
            calosc w kierunku Ku_Wiezy tonie w ciemnosciach e-gipskich. Alarmy w sklepach
            powywaja.
            Dobrze, ze mam kota, bo psa musialabym wyprowadzic z latarka, a latarke mam w
            samochodzie, w garazu w strefie zaciemnionej, wiec bez sensu isc ze swieca szukac.
            To w takim razie zwijam warsztat, zwoluje sobole i boa i ide.
            Tymczasem, pa!
            • millefiori Re: VII Xiega Wychodkow - czesciowe zacmienie 05.11.06, 17:09
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3719189.html
              To juz teraz wiem, za czesc polnocna BB jest zasilana z sieci niemieckiej.
              Wynika z tego, ze mieszkam w domu na granicy (hyhy, Mrozkowe opowiadanie mi sie
              przypomnialo:)
    • jan.kran Re: VII Xiega Wychodkow 07.11.06, 11:21
      Muszę wyjść na miasto. Siatkę nylonową mam .
      Kran
      • brezly Re: VII Xiega Wychodkow 10.11.06, 07:42
        To ja sobie wyjde dzis wychodkiem. Trzeba niewlowac te dysproporcje miedzy
        iloscia Xiag Wchodkow i Wychodkow.
        • millefiori Pocztowke z Oj zalaczam 10.11.06, 12:39
          Slonce i pogoda, dolecialam i siedze w robocie:)
          Dygam pozdrowienczo z Powisla,
          Wasza MF
          • kanuk Re: Pocztowke z Oj zalaczam 10.11.06, 18:20
            Powislnosci wszelkiej !
            • millefiori Re: Pocztowke z Oj zalaczam 10.11.06, 18:21
              maszynie dalej, termin jak miecz nad szyja...
            • millefiori Re: Pocztowke z Oj zalaczam 10.11.06, 18:21
              Dziekuje, panie Kanuku i wzajemnie, byleby sucho nogo...
              • brezly Wychadzam bo umre z glodu 15.11.06, 20:41
                Nonormalnieno nie?
                • brezly Re: Wychadzam bo umre z glodu 16.11.06, 07:19
                  Wchodze zas wychodkiem, przez gornpoluk.
                  • vaud Re: Wychadzam bo umre z glodu 19.11.06, 09:26
                    grzejnik do niczego. wychodze zmarznieta.
                    • millefiori Re: Wychadzam bo umre z glodu 19.11.06, 09:38
                      Przypomnieli... ide cos zjesc. Jako materialy wyjsciowe do sniadania znalazlam
                      kawe, jogurt, kapuste i papryke.
                      • vaud Re: Wychadzam bo umre z glodu 19.11.06, 09:41
                        panu V. się przez tydzień odbija po papryce...
                        • brezly Re: Wychadzam bo umre z glodu 19.11.06, 09:50
                          Z wolna wychadzam bo muszę zatelefonić na Łono, na co zwykle w niedziele mam cos
                          godzine w terminarzu :-)
                          • millefiori Re: Wychadzam bo umre z glodu 19.11.06, 09:52
                            Pan dzwoni w imie.
                        • millefiori Re: Wychadzam bo umre z glodu 19.11.06, 09:52
                          Po surowej?
                          • vaud Re: Wychadzam bo umre z glodu 19.11.06, 09:57
                            Fiori:
                            --> po surowej

                            Brezly:
                            ---> które z łon, bo mi się mylo...?
                            • millefiori Re: Wychadzam bo umre z glodu 19.11.06, 10:05
                              To pani pana V pchnie w kierunku USG woreczkowo-zolciowego, jako ze jeden z
                              pierwszych objawow kamienicznych jest to.
                              • vaud Re: Wychadzam bo umre z glodu 19.11.06, 10:05
                                pchne.
                                • brezly Wchodze wychodkiem 21.11.06, 07:13
                                  Sloki po dzemie mam gotowy na kawe i tylko szklanki umyje dla was to juz bedzie
                                  czekala na was, taka z fusami na dwa palce, jak lubicie.
                                  • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 21.11.06, 08:50
                                    Wejde wychodkiem w celu poprawy statystyki i w/s kawy. Panie Brezly, ten sloik
                                    to w roli cienkiej aluzji do dzbanka od obowiazku kawowego?
                                    • brezly Re: Wchodze wychodkiem 21.11.06, 08:51
                                      A jakzesz ja bym smial jakie aluzje. Kawe trza jakos robic w ramach tego no ser
                                      Wajwal Ofdy Fitest, poza tym wychodku ktos ukradl kontakt ze sciany, to sie nie
                                      da maszynki.
                                      • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 21.11.06, 08:54
                                        Ma pan swieta racje, a ekspresyu samego nikt nie wyniosl? To pan popchnie do
                                        mnie, na druty sie skreci, wprawa zostala po ostatnim usprawnieniu 2 lamp w
                                        zagrodzie:)
                                        • brezly Re: Wchodze wychodkiem 23.11.06, 07:34
                                          Dbry, dbry, w ramach akcji "liczba wychodkow liczbe wchodkow - dogonimy,
                                          przegonimy" wchadzam, mam peweksowska kawem rozpuszczalna.
                                          Aha, pani Fiurko, okrutnie mnie sie pani adres snejmejlowy podobi, wiem ze byla
                                          taksamobrzmiaca stacja metra w P., pewnie dalej jest.
                                          • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 23.11.06, 08:18
                                            Pan, panie Brezly z pewexu dzis przyniosl? To pewnie taka sama dobra jak z
                                            paczki z Efu. To sie przysiade, jeno na chwile, bo u mnie dzis hydraulik w prog.
                                            Francuski.
                                            A adres to wywolal konfuzje na twarzach mych rdzennoniemieckich kum. Cale
                                            szczescie, ze nie zamieszkalam po przeciwnej stronie rzeki, w Ici-La-Bas, gdzie
                                            protiwpoloznyj bulwar nosi jeszcze bujniejsza nazwe: Quai de la bataille de
                                            Stalingrad. Dla rownowagi, most laczacy oba miasta powinien nosic nazwe Bitwy na
                                            Luku Kurskim. Ale i tak na wyspie, przy moscie, stoi pomnik Jeana Moulin. W
                                            strasznie skomunizowany nazewniczo zakatek trafilam...
                                            • zielonamysz Re: Wchodze wychodkiem 23.11.06, 08:28
                                              Dzien dobry. A putany gdzie stoją? W ici la bas czy pod Stalingradem?
                                              Czytam sobie Jasienicy wspomnienia i sie tu podziele miast kawą.W klozecie
                                              znalazlam zamiast papieru ktos polozyl ,pewnie ta jego podla zona.
                                              No.Wiec.
                                              (...)lecz rownież inteligentow>Tej mianowicie prymitywnej odmiany,ktora sadzi,że
                                              mozna poznac absolutną prawdę i znależc rozwiazania
                                              idealne,ostateczne,zamknąć-słowem- historię.
                                              A wczesniej słowko burżuazyjne priedrazsudki na takie inteligenckie rozne
                                              fanaberie - jak uczciwosc idealizm i takie tam.
                                              Jak kto chce to w klo są dalsze kartki a papier dobry ,gazetowy miekki jak trza.
                                              Akurat do podtarcia stosowny.
                                              Ide dziergac. Milego dnia kolezenstwu zycze.
                                              • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 23.11.06, 09:37
                                                Najblizsze putany, pani Zielona, to w pn. wschodniej czesci, znaczy, blizej Lasku B.
                                                Ja nie wiem, czy sie slowem drukowanym tak godzi postepowac, nawet chocby to
                                                byla prawda...
                                                • zielonamysz Re: Wchodze wychodkiem 23.11.06, 10:23
                                                  Pani Milko.W czasach mojego dzieciectwa były jak wiadomo klopoty z papierem
                                                  toaletowym i w niejednem klo wisialy starannie przyciete kartki papieru,ktore
                                                  zawsze z zacieciem czytalam cierpiac niepomiernie gdy konca lub poczatku to nie
                                                  mialo.Milo sobie wspominam i papier nawet w najpiekniejszym kolorze i pachnacy
                                                  nie wydaje mi sie tym czym byly chocby fragmenty gazetki gminnej o zapomnianym
                                                  tytule w wygodce mojej ciotki wiszacym.
                                                  Jasienica. Piekne pisze. Madrze pisze. Gdyby moze lezaly jego ksiazki w postaci
                                                  karteluszkow w wygodce to może by kto go przeczytal? A tak to juz pewnie nikt.
                                                  Nowa to idea marketingu.
                                                  Podrzucajmy w wygodce co wartosciowsze pozycje.
                                                  Jak pisze J. - to nielatwe - znalezc modus miedzy potrzeba zmiany a potrzeba
                                                  sprawiedliwosci, potrzeba zemsty a potrzeba stabilnosci ladu spokoju i symetrii.
                                                  A moze wcale tak nie pisze.Tylko to sie u niego czyta. Wandee jego tez bym
                                                  pociela i gdzies podrzucila.
                                                  Moze w prezydenckim nawet. Bo gdy sie biegnie czasem trzeba sie zatrzymac i
                                                  pochodzic pomyslec poczytac. Nawet w klo. To po urlopie tak mi sie
                                                  porobilo.Urlop rzecz niebezpieczna.
                                                  • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 23.11.06, 11:48
                                                    Wie pani, pani Zielona, za mojego tez. Pieknie opisal historie szczesliwcow w
                                                    girlandach Antoni Kroh, w Sklepie potrzeb kulturalnych.
                                                    Z wlasnego doswiadczenia lat 80:
                                                    Dopadlam na Czerniakowskiej i odziana we wstege orderowa na skos, szt. 10
                                                    nanizanych na sznurek papierowy pognalam do dom. A tu, patrze, na rogu
                                                    Sobieskiego rzucaja wlasnie grejfruty. Jestem w pierwszej dziesiatce kolejki, z
                                                    ta dziesiatka rolek, na sznurku. Pada tradycyjne pytanie:
                                                    -A gdzie pani dostala papier?
                                                    - Na Czerniakowskiej.
                                                    Emocje w kolejce, bo tu bliski wrobel w garsci, w postaci grejfrutow, a na
                                                    Czerniakowskiej skowronek na dachu w postaci papieru, no tu kusi i tam neci.
                                                    Wreszcie jakas niewiasta, jakby usprawiedliwiajac sama przed soba decyzje
                                                    nie-pobiezenia na Czerniakowska i zostania w kolejce grejfrutowej mowi:
                                                    - A, to ten drozszy papier, bialy...
                                                    na co ja:
                                                    - Tak, szybciej sie brudzi...
                                                    Koleka ryknela, kobieta w pasach zaczela drobniutko posypywac, radosci bylo co
                                                    niemiara i grejfruty tez:)))
                                                  • zielonamysz Re: Wchodze wychodkiem 23.11.06, 13:35
                                                    Sliczne:)
                                                  • brezly Re: Wchodze wychodkiem 23.11.06, 13:38
                                                    Prawda? I jakie odpowiednie do tytulu wountku? :-)
                                                    I wychodek nam sie rozwija. Same plusy.
                                                  • brezly Re: Wchodze wychodkiem 28.11.06, 07:19
                                                    A we w ogole to stawiam dzbanek z kawo w wychodku do wchodzenia. Sie nie potknac.
                                                  • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 28.11.06, 07:39
                                                    Czestuje sie kawa, dziekuje, b-ry panie Brezly i wysylam Kolektywowi pocztowke z
                                                    podrozy. Jezioro z fontanna, zegar kwiatowyn i gory na niej; pan, panie Brezly
                                                    na pokonywanie chodnikow z wozkiem dzieciecym narzekal w tym miescie:)
                                                  • kanuk Re: Wchodze wychodkiem 28.11.06, 08:06
                                                    O ! Gen. Ewa !
                                                  • kanuk Re: Wchodze wychodkiem 28.11.06, 08:10
                                                    znaczy te wychodki to mozna roznie zrozumiec.
                                                  • brezly Re: Wchodze wychodkiem 28.11.06, 08:15
                                                    millefiori napisała:

                                                    > Czestuje sie kawa, dziekuje, b-ry panie Brezly i wysylam Kolektywowi pocztowke
                                                    > z
                                                    > podrozy. Jezioro z fontanna, zegar kwiatowyn i gory na niej; pan, panie Brezly
                                                    > na pokonywanie chodnikow z wozkiem dzieciecym narzekal w tym miescie:)

                                                    Pani pozdrowi Genowefe, pani Fiurko:-))
                                                    Drogo? :-))
                                                  • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 04.12.06, 07:35
                                                    Genowefe pozdrowilam od pana.

                                                    Wrazenia: byla mgla, a potem lal deszcz, wiec panoramy nie uswiadczylam. Co
                                                    moglam, oblecialam piechota; nie dalam rady calego jeziora, ale to nastepnym
                                                    razem, moze wtedy wplaw. Wylot Rodanu z akwenu do pozniejszej winnodajnej doliny
                                                    obejrzalam (czemu te mostki takie niskie, tylko kajakiem mozna pod nimi
                                                    przeplynac?. Zaskoczenie znajomej Amerykanki: jak rzeka moze przeplywac przez
                                                    jezioro?
                                                    Zadziwiajaco ciemno po zmroku; w miescie bank-zegarki-bizuty-swiss army
                                                    knives-czekulada z metra - bank-zegarki-bizuty... etc. Po 2 dniach pobytu
                                                    dochodzi sie do wniosku, ze zegarek za 2 tys. euro jest czyms asolutnie
                                                    naturalnym i the must, tak w ogole. Zadziwiajaco (kalwinsko?) wstydliwie, poza
                                                    kawiarniami i bulanzerami-patissierami tudziez zasiadanymi przybytkami zarcia,
                                                    sa ukryte sklepy z tymze i alkoholem. Ani straganu z owocem na widoku. Po
                                                    przesledzeniu kierunku nadciagania ludnosci z siatami udalo sie wysledzic sklep
                                                    spozywczy, zamaskowany od frontu bulanzeria i czekolada. W glebi bylo normalnie,
                                                    tzn. byly warzywa, owoce, sery i wino, czyli podstawa wyzywienia. Wrocilam cala,
                                                    zdrowa i opita bialym miejscowym, kantonalnym znaczy. Mlode, ale dobre.
                                                  • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 04.12.06, 07:37
                                                    To zanim pojutrze smigne do Oj, wstawiam dzbanek z kawou w czapce. U mnie
                                                    jeszcze ranne zorze nie wstaly.
                                                  • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 05.12.06, 07:30
                                                    Kawe, etc., wnosze. Od jutra, panie Brezly, w panskie rece dzbanek perswaduje.
                                                    Zapas kawy mlotej za loduffko.
                                                  • brezly Re: Wchodze wychodkiem 05.12.06, 10:51
                                                    Dobrze ale jak nie bedzie przytykac:
                                                  • brezly Re: Wchodze wychodkiem 06.12.06, 07:58
                                                    Wnoszem dzbanek z kawo, przepedzajac duchy okrzykiem: czy wy nie macie zegarka.
                                                    W aproposiu, to kol. Around_the_Sun ostatnio podniosla za scian u Drzejmsa
                                                    temat: jak duchy, zjawy i inne co straszy regauja na zmiane czasu. Bo stroz mowi
                                                    ze on chcialby wyglosci informacje ze u nich w kotlowni poglupialo, Kosmaty
                                                    stracil poczucie czasu a w rurach ryczy o kazdej porze i wyswietla ognistymi
                                                    literami, ale w rozyczki, ze oni sie europeizuja i beda tera straszyc wg
                                                    Greenwich zeby sie ich Brukselka nie czepiala, bo nie lubia. Nastawialem misek
                                                    ze szpinakiem na gesto zeby przepedzic, ale ktos wyjadl, podejrzewam ze pani
                                                    Fiorcia.
                                                  • jan.kran Re: Wchodze wychodkiem 06.12.06, 12:36
                                                    Mniam , mniam tylko trochę mi się klawiatura zapćkała na zielono.
                                                    A tak to by mi się okadzanie portalu i ze Trzy Zdrowaśki przydały bo znowu Siły
                                                    Nieczyste go opanowują.
                                                    Kran
                                                  • brezly Re: Wchodze wychodkiem 07.12.06, 07:06
                                                    Wpelzam wychodkiem. Czesci zamienne jakies za gornoplukiem ktos ukryl, to
                                                    powiedzcie zeby wyniesli zanim kto gornopluk wyniesie, dobrze?
                                                  • brezly Re: Wchodze wychodkiem 08.12.06, 07:28
                                                    Witajcie Kolektywie, wchadzam z tym dzbankiem pani Fiurki i dosnosze ze byc moze
                                                    juz dzis "dogonimy, przegonimy" 40000 na horyzoncie, szykuje juz sukno na stol
                                                    prezydialny.
                                                  • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 08.12.06, 08:27
                                                    Przesylam pocztowke z podrozy. Tym razem z widokiem na palac kultury, d. PKiN,
                                                    zwany potocznie Pekinem, na tle blekitnego nieba z rozowymi i szarawymi
                                                    obloczkami. Obok palacu Nowotel, d.hotel Forum.
                                                    Usciski dla Kolektywu,
                                                    MF
                                                    PS. Stoje w obliczu zagrozenia atakiem paczkowym. Rozmiar 36 chyba sie przestal
                                                    dopinac.
                                                  • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 17.12.06, 21:29
                                                    Znalazlam ksiege za lodowka, jak sie wrocilam po sledzie, co je dzis rzucili,
                                                    przy handlowej niedzieli. Kto moze, niech sie wpisuje, bo nam znow sie wchodki
                                                    nie zbiegly z wychodkami, frekwencja i absencyjnosc, nadgodziny i zlecenia sie
                                                    nie zgadzaja z niczym i po premiach nam na koniec roku poleca, a liste do premii
                                                    na podstawie ksiag ma robic jutro pani Ziuta od samego rana.
                                                  • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 17.12.06, 21:29
                                                    PS. Ponizsza wiadomosc po przeczytaniu prosze spalic.
                                                  • zielonamysz Re: Wchodze wychodkiem 18.12.06, 09:21
                                                    To ja ide.Oczywiscie dziergac albo cerowac Jak pan Bog da w bok to pojde en avant
                                                    a ja nie to- dam derriera. Siem z rana pomodlilam to moze pojdzie.. Czy nie
                                                    mozna by tu kolka rozancowego zalozyc? Rzucam mysl Pan Mateusz moglby jako
                                                    wprawny intonowac litanije..
                                                  • brezly Re: Wchodze wychodkiem 18.12.06, 20:55
                                                    To, w ataku ekscentryzmu wychodze dzis wychodkiem. Tylko jeszcze jedno rzecz
                                                    zrobiem.
                                                  • brezly Re: Wchodze wychodkiem 18.12.06, 21:03
                                                    Znaczy, zastawilem pulapke na Anchan i ide. Pa!
                                                  • vaud Re: Wchodze wychodkiem 19.12.06, 07:42
                                                    padam na nos po tym boksie. ściskam i pryskam
                                                  • brezly Re: Wchodze wychodkiem 19.12.06, 07:46
                                                    Szukam dzis tych wisniow, pani Vutko.
                                                  • brezly Re: Wchodze wychodkiem 20.12.06, 08:09
                                                    Konsekwentnei wchodze wychodkiem.
                                                    Pani Vutko, wisnie znalezione i zapakowane, zaraz ido na poczte:-)
                                                  • jan.kran Re: Wchodze wychodkiem 20.12.06, 08:24
                                                    Widzę że Pan gospodarny ,panie Brezly i postanowił wykorzystać obecną Xsięgę do
                                                    końca.
                                                    Pani Fiori założyła jakąś nową zauważyłam ale się z Panem zsolidaryzuję i wejdę
                                                    tędyk.
                                                    Wpadłam na moment..
                                                  • brezly Re: Wchodze wychodkiem 20.12.06, 08:29
                                                    Wie pani, pani Kranowa. Idzie o to zeby sie ilsoc Ksiag Wchodkow zgadzala z ta
                                                    Ksiag Wychodkow bo inaczej to poruta w Kadrach, nie?
                                                  • millefiori Re: Wchodze wychodkiem 20.12.06, 09:16
                                                    Ladnie pani Kranowa i pan Brezly wykorzystali ksiege do konca. Zostawiam kawe i
                                                    ide na ryby. Karpiow nie ma, to chociaz moze lina do smietany ulowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka