Gość: jaceek David Gilmour zagra w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 17:36 Mam nadzieję, że Gilmour zagra jak najwięcej kawałków Floydów. Show zapowiada się nieźle. Odpowiedz Link Zgłoś
ddawwidd22 Re: David Gilmour zagra w Gdańsku 19.08.06, 18:04 Mmmmmm :) Zapowiada się Koncert Życia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xam Gilmour=kaszana IP: *.chello.pl 19.08.06, 17:47 Ten faxcet zrobil z Floydow parosie. A teraz robi ja sam z siebie. Nijak to sie ma do straych plyt Floydow. Tych z Barettem czy Watersem. Gilour powinno sie tlumaczyc, pretensjonalne teksty i muzyka, a na dokladke pompatyczna tamndeta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jonash Re: Gilmour=kaszana IP: *.karolin.pl 19.08.06, 18:42 kaszana powiedziala co wiedziała Odpowiedz Link Zgłoś
karen_walker Re: Gilmour=kaszana 19.08.06, 21:58 Ludzie przyjda na koncert tyle ze niecierpliwie beda czekac na czesc druga, kiedy bedzie gral utwory PF a nie swoje wlasne. Gdyby kolejnosc byla inna, to po odsluchaniu utworow PF cala publicznosc by wyszla i gralby do pustej stoczni. Pink Floyd=Roger Waters i tyle. Po odejsciu Watersa teksty PF stracily jakakolwiek glebie a muzyka stala sie trawestacja PF z pogranicza soft rock i MOR. Byz moze solowe plyty Watersa nie zrobily komercjalnego sukcesu ale mialy w sobie wiecej tresci niz plyty PF nagrane po jego odejsciu od grupy. Poza Pros&Cons, ktore bylo plyta bardzo osobista, kazda jego plyta byla reakcja na to, co sie dzialo na swiecie. Takie rzeczy sa trudniejsze w odbiorze niz latwo przyswajalna papka, jaka tworzyli PF po odejsciu Watersa. Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Gilmour=kaszana 20.08.06, 09:20 Wyobraź sobie Pink Floyd bez Gilmoura, w zasadzie to nie ma co sobie wyobrażać tylko pójść na jakikolwiek koncert Watersa i posłuchać np Comfortably Numb... Dla mnie opowiadanie, że Pink Floyd to Waters (lub Gilmour) to bzdura. Prawda jest taka, że tych facetów stworzyło najlepszy duet kompozytorski w historii muzyki rokowej. Genialne teksty Rogera i genialna muzyka Gilmoura. Odpowiedz Link Zgłoś
karen_walker Re: Gilmour=kaszana 20.08.06, 09:57 No potrafie sobie wyobrazic. Zupelnie mi go nie brakowalo na koncercie Watersa. Snowy White niczym mu nie ustepowal. Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Gilmour=kaszana 20.08.06, 15:27 Snowy z pewnością napisałby też całe Comfortably Numb. Rozumiem, że można wyznawać Rogera ale proszę cię.... Odpowiedz Link Zgłoś
karen_walker Re: Gilmour=kaszana 20.08.06, 15:58 Rozumiem, ze mozna wyznawac Davida, ale prosze cie... wytlumacz mi dlaczego uwazasz, ze twoja opinia jest jedyna sluszna? Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Gilmour=kaszana 20.08.06, 18:28 Ja przedewszystkim wyznaję Pink Floyd w składzie GMWW (alfabetycznie), napisałem wcześniej że G i W stworzyli najlepszy duet wszechczasów i nie zamierzam żadnemu z panów umniejszać zasług. Bez jednego i drugiego nie mielibyśmy o czym rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AT Re: Gilmour=kaszana IP: *.cable.wsm.wielun.pl 20.08.06, 19:50 Tak ogolnie to moze i masz racje. Ale, porownuja Amused to Death i On an Island, przychodiz mi na mysl odwieczny spor o role sztuki - czy ma zabierac glos w kwestiach istatniejszych, jest tylko sztuka dla sztuki. Plyta Dave'a jest bardzo dobra, swietnie zrealizowana i ogolnie piekna, ale to Roger stworzyl dzielo wazniejsze, traktujace o rzeczach dla ludzi najistotniejszych i niosace glebsze, ponadczasowe mysli. A przy okazji genialne muzycznie (It's a Miracle, czy utwor tytulowy to prawdziwe perelki, ktorych David moim zdaniem nie jest w stanie napisac). Takze, dla mnie jednak wiekszym artysta jest Waters :) Odpowiedz Link Zgłoś
wujek_wojtek4 Re: Gilmour=kaszana 19.08.06, 20:46 widze ze kolega troche psychodeliczny. mozna to zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark mystery Re: Gilmour=kaszana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 19:21 Pink Floyd to kilkanaście płyt. Syd Barret obecny na pierwszej i kawałku drugiej. Pewnie wiesz, że musiał odejść z zespołu z powodu dragów i choroby psychicznej. W którym zatem miejscu Gilmour zrobił z niego parodię? Co zaś do tekstów Watersa, którego niezwykle cenię, ale też uczciwie przyznaję, że to właśnie one są pompatyczne i niestety monotematyczne. Fink Floyd to pięciu facetów (z założycielem Barretem), którzy po prostu uzupełniali się wzajemnie. Po obrażeniu się Watersa i opuszczeniu grupy, to rzeczywiście inny zespół, ale zauważ, że to właśnie Waters zniszczył ten skład. I zobacz jak potoczyły się jego losy, porównaj jego pofloydowską popularność z ciągłą popularnością Pink Floyd bez niego. Jak zauważył kiedyś Gilmour: pod sceną ludzie wciąż pytają o zmarłego niedawno Baretta, brak Watersa nie wzbudza już takich emocji. Ludzie z tak trudnymi charakterami, jak Waters, pozostają samotni ze swą żółcią i zgorzknieniem.. Rok temu po Live 8 miał chrapkę na reaktywowanie dzialalności w starym składzie, ale zbyt wiele zła wyrządził swym niegdysiejszym przyjaciołom. Jednego nich (zgadnij kotku którego) wyrzucil nawet z zespołu. Nie musisz słuchać ani ogladąć koncertu Gilmoura, zwłaszcza, że masz alternatywę: poznańską premierę Ca Ira Watersa. Bez wątpienia te dwa koncerty to bedą wielkie wydarzenia. Gdybym mogła wybrałabym się na obydwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Norman Smith Waters - megakaszana maks pretensjonalna IP: *.aine.pl 20.08.06, 00:56 NIe przyjeżdzajcie do Gdańska!!!Jedźcie do Poznania - zgredy od Watersa. Rzygać mi się chce słysząc ten nosowy głos sfrustrowanego megalomana o narcystycznej osobowości . Kochacie go bo jest taki sam jak wy, jego fani!!! Pink Floyd skończył się w 1977 roku na Animals. Potem były gnioty fuhrera Watersa z akompaniamentem tzw. zespołu i dwie słabe płyty bez Watersa. Waters solo - nie da się tego słuchać [niektórzy to lubią, słuchają na kolanach!!! biedacy!]. Gilmour solo - OK! very OK!! Ca Ira - what the fucking bore is it?! Odpowiedz Link Zgłoś
karen_walker Re: Waters - megakaszana maks pretensjonalna 20.08.06, 12:37 Mr Smith - Ca Ira to nie w tej samej kategorii co plyty PF czy solowe plyty Watersa jak P&C czy ATD. Do tego trzeba podejsc inaczej. Moze dlatego nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc z za miedzy Re: Gilmour=kaszana IP: *.ipt.aol.com 20.08.06, 19:56 czytajac te wasze opinie mam odczucia ze wiekszosc z piszacych chce sie popisac wiadomosciami na temat PF. Moge tylko powiedziec ,ze radze wam wszystkim kupic szybko bilety na koncert Gilmoura w Gdansku a potem bedziecie opowiadac kto jest lepszy.Ja widzialem obu osobno Jednak ze wzgledu na wokal wydaje mi sie ze Gilmour to jest to,jesli chce sie przezyc PF. Wydaje mi sie ze jego solowy album nie jest wcale taki zly jak sie o nim na waszych lamach pisze.Mialem okazje byc trzy tygodnie temu w Monachium na Koncercie Gilmoura sadze ,ze jest wart tych pieniedzy . A o oprawie swietlnej nie musze chyba nic dodawac. pozdrawiam wszystkich milosnikow PF Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Gilmour=kaszana IP: *.waw.pl / *.merinet.pl 20.08.06, 12:17 sam jestes kaszana, "znawco" - co takiego waters osiagnal po tym jak mu odbilo i zniszczyl zespol? dla mnie pink floyd to gilmour - bez niego ten zespol nie istnialby, a bez megaartysty watersa tak, co jak sie zreszta okazalo ... bez pozdrowien, buraku Odpowiedz Link Zgłoś
karen_walker Re: Gilmour=kaszana 20.08.06, 12:34 Muzyka ponoc lagodzi obyczaje - widac jednak nie zawsze. Niczego cie chyba teksty PF nie nauczyly... Waters osiagnal bardzo duzo po odejsciu od PF (NB mowisz, ze zniszczyl zespol a twierdzisz, ze bez Gilmoura PF by nie istnial - no wiec jak - zniszczyl czy nie?). Waters zawsze byl bardziej uwrazliwiony na to, co sie wokol niego dzieje i tym sie zajmowal. Po jego odejsciu PF poszli na latwizne. A Waters? Mniej dostepny ale za to wieksza satysfakcja. Gilmour jest gitarzysta. Gitarzyste zawsze mozna zastapic (tak jak on zastapil Barretta). Tego, co ma Waters nie da sie zastapic. Bo nie o same solowki w stylu Comfortably Numb tu chodzi. PF po odejsciu Watersa funkcjonowal bo mial nazwe. Nowe utwory nijak sie mialy do poprzednich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciemna_Strona "Chwilowy zanik świadomosci" to łatwizna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 21:57 Chyba żartujesz. To po prostu powrót do Pink Floyd przed The Wall". Waters poszedł w martyrologie (ciągłe wspominanie śmierci ojca pod Anzio) i nie umiał z tego wyjść. No i popadł w megalomanię - "PF to JA". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitram Re: Gilmour=kaszana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 09:54 "Gilmour jest gitarzystą. Gitarzystę zawsze można zastąpić"! Osłabiasz mnie, widzę, że dźwięki dla Ciebie nie mają znaczenia a jedynie słowa. OK, masz takie prawo, ale może lepiej będzie jak weźmiesz książeczkę z tekstami i będziesz je zwyczajnie czytać. A muzykę (czyli dźwięki) zostaw tym, którzy się nimi delektują. A prawda jest taka, że Gilmoura NIKT nie zastąpi. Nawet tacy giganci gitary jak Joe Satriani czy Steve Vai. Po prostu mają inny styl grania, inny sposób wydobywania dźwięków (ale dla Ciebie to pewnie nie ma znaczenia). Tak samo Gilmour nie zastąpi Satrianiego i Vaia (patrząc z perspektywy ich fanów). Tak więc proszę nie wypowiadaj się na tematy Tobie nieznane. Podejrzewam, że takie utwory jak "One Of These Days", "On The Run" czy "The Great Gig..." uważasz za nic nie warte, bo nie zostały "okraszone" tekstami Rogera. A na marginesie, Gilmour jest nie tylko gitarzystą, bo i na innych instrumentach potrafi zagrać w tym na saksofonie a i produkcja nie jest jemu obca. Nie upraszczaj więc sprawy – przydałoby się więcej obiektywizmu. "A Waters? Mniej dostępny ale za to większa satysfakcja" – z czego ta satysfakcja? z czytania tekstów? (w kółko o tym samym zresztą). Oczywiście ja nie zamierzam odbierać Tobie prawa do tego, pozwolę sobie jednak zachować prawo do słuchania MUZYKI i twierdzę, że np. "The Final Cut" to z muzycznego punktu widzenia gó..... przy "The Division Bell" czy "On An Island". Doceniam talent i wkład Rogera w rozwój Pink Floyd, ale PF-trio w niczym nie ustępuje PF- kwartetowi i osobiście w ogóle nie dostrzegam braku Watersa w składzie. O wyższości Gilmoura nad Watersem świadczył też ostatni ich występ na Live8. Forma wokalna Watersa była bardziej niż żenująca. David natomiast grał i śpiewał jak nigdy przedtem. Warto też poczytać opinie tych, którzy widzieli jakiś z ostatnich koncertów Gilmoura – np. recenzja z londyńskiego koncertu w lipcowym Teraz Rocku. "Gdyby kolejność była inna, to po odsłuchaniu utworów PF cala publiczność by wyszła i grałby do pustej stoczni" – skąd możesz wiedzieć, że każda z tych tysięcy osób zrobi jak mówisz, zapewniam, że ja bym Ciebie nie posłuchał (i nie wydaje mi się, abym został sam). Nie odbieraj innym prawa do posiadania innego zdania niż Twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
e_hennings David Gilmour zagra w Gdańsku 19.08.06, 18:42 ekscytacja,juz teraz nie wiem co bedzie ze mna za tydzień,usłyszeć na żywo to co ukształtowało moją wrażliwość muzyczną ,ekscytacja do potęgi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaceek Re: David Gilmour zagra w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 11:11 Zgadza się! To będzie coś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: David Gilmour zagra w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 19:14 kiedy w radiu? Odpowiedz Link Zgłoś
babusz Same zgasle gwiazdy grywaja w Polsce 19.08.06, 20:14 To juz nawet nie weterani, ale jakies wspomnienia po nich czyms grywaja w Polsce. Zauwazyli to chyba nawet Stonesi i zrezygnowali z blaznienia sie. Czy nie stac nikogo na koncert z prawdziwego zdarzenia, niechby i weteranow ale tych co jeszcze nie uciekli z domu dla zapomnianych. «Nasi wrogowie wykazuja inicjatywe i pomyslowosc - tak jak my. Nie przestaja szukac nowych mozliwosci szkodzenia naszemu krajowi - tak jak my" Slonce Teksasu Towarzysz George W. Bush Odpowiedz Link Zgłoś
kelob3 a GraSS będzie? 19.08.06, 21:01 Pink Floyd -uwielbiam ale trzeba wiedziec kiedy sie wycofac a to nastepny gosc co odcina kupony od dawnej slawy Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: a GraSS będzie? 20.08.06, 09:27 Facet ma tyle forsy, że nie wie co z nią robić. Widziałem jego koncert z przed dwóch tygodni (bootleg na DVD) i jedno mogę powiedzieć: U2, Roling Stones itd. (przy caly szacunku dla fanów i muzyków) mogą temu panu buty czyścić. Kto usłyszał Echoes ten wie o co mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ronin13 David Gilmour zagra w Gdańsku 19.08.06, 22:08 A czy ktoś z Polski zagra przed koncertem Gilmoura? Nic na ten temat nie wiem, a interesuje mnie to, bo będę tam zaraz po otwarciu bramy. Moim zdaniem pasowałoby do klimatu RIVERSIDE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata sprzedanych kilkadziesiat tysiecy biletów, a.... IP: *.sie.vectranet.pl / 81.15.177.* 20.08.06, 01:26 oni oczekuja 100tys osob. dlatego wprowadzili tansze bilety po 60 zl. a czy czasem z koncertem jarra nei bylo tak samo ? i kilka dni przed koncertem wpuszczali za free ?? nie mam tyle kasy zeby jechac n akoncert, choc koncert jest moim najwiekszym marzeniem. moze poszczesi mi sie w jakims konkursie. trzymajcie kciuki :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja jade Re: sprzedanych kilkadziesiat tysiecy biletów, a. IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 20.08.06, 03:16 zostań ciulu w domu i ne marudź. za darmo to se moiżesz ....mam bilet w A 1 i myślę co zrobi ochrona z cyfrakami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AT Re: sprzedanych kilkadziesiat tysiecy biletów, a. IP: *.cable.wsm.wielun.pl 20.08.06, 19:40 Mam nadzieje, ze zabierze :) Zeby jakies cepy nie swiecily caly czas ekranami w twarz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaceek Re: David Gilmour zagra w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 11:12 A o której będzie otwarcie bramy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gryzli David Gilmour zagra w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 13:04 Patronat Parlamentu Europejskiego, Lecha Wałesy czy zwiazanego z PO Prezydenta Gdanska to wystarczjacy powod aby TVP calkowicie zignorowala to jedno z wiekszych wydarzen myzycznych roku w Polsce. Tak sie realizuje publiczna misja TVP w IV RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tlen Re: David Gilmour zagra w Gdańsku IP: *.pro-internet.pl 20.08.06, 13:51 okazało się, że DOBRZE odgrzany kotlet = Jarre może smakować lepiej i wzbudzić większe zaintereswanie mediów niż! coniedzielna pierś z kurczaka = Gilmour ....! Takie sa fakty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uburama A gdyby tak te bigbandy Gilmoura i Watersa IP: *.acn.waw.pl 20.08.06, 14:11 połączyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AT Re: A gdyby tak te bigbandy Gilmoura i Watersa IP: *.cable.wsm.wielun.pl 20.08.06, 19:43 A slyszales plyte Union Yes'ow ?:) To raczej sredni pomysl. Niech graja osobno, albo we 4, a nie dziady tworza :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciemna_Strona Muzyka Pink Floyd będzie Z_A_W_S_Z_E IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 21:46 Tak jak ZAWSZE będzie Mozart, Bach, Bethoven czy Chopin. To ta sama klasa. Zobaczymy co za 10 - 20 lat zostanie z dzisiejszych grajków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Mystery Re: Muzyka Pink Floyd będzie Z_A_W_S_Z_E IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 22:26 Otóż to, dziś już się nie gra z takim feelingiem. A ta powyższa wymiana ciosów, jest po prostu żenująca. Polacy zawsze będą niezadowoleni i bedą próbowali udowodnić wyższość świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy i odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
karen_walker Re: Muzyka Pink Floyd będzie Z_A_W_S_Z_E 20.08.06, 23:16 Spor nie ma nic do rzeczy z ty, czy sie jest Polakiem czy nie. Na ten sam temat dyskutuja fani obu muzykow na calym swiecie. A uwazasz, ze swieta wielkanocne to jedno i to samo co swieta bozenarodzeniowe? Juz chociazby to, ze obchodzi sie je o innej porze roku powinno ci dac do zrozumienia, ze o rozne sprawy tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Mystery Re: Muzyka Pink Floyd będzie Z_A_W_S_Z_E IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 14:09 Widzę, że jesteś człowiekiem kompletnie bez poczucia humoru. Tu nie chodzi o spieranie się który z Floydów jest ważniejszy tylko o dezawuowanie koncertu Gilmoura, którego się nie odlądało. T Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Mystery Re: Muzyka Pink Floyd będzie Z_A_W_S_Z_E IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 21:31 A jeżeli dalej nie rozumiesz istoty sprawy, to wyrażę się jaśniej; to o świętach to była metafora podana za klasykiem gatunku czyli ongiś popularnym profesorem mniemanologii stosowanej Janem Tadeuszem Stanisławskim. Chodzi tu o spieranie się w stylu co było pierwsze jajko czy kura? Moim zdaniem koncert Gilmoura w Gdańsku będzie wielkim wydarzeniem, choćby dlatego, że żaden z Pink Floydów nigdy wcześniej w Polsce nie grał. Poza tym to nie jest zwykły koncert promujący jego twórczość. Gilmour zostal zaproszony do Gdańska i powiedział, że jest to dla niego honor zagrać w tym miejscu. Do tego wystapi z orkiestrą. Poza tym jest fantastycznym muzykiem: jak słusznie podają na plakatach jest to gitara i głos Pink Floyd. A płytą On an Island Gilmour to tylko potwierdził. Wracając do składu PF, to poza DG i RW są jeszcze Nick Mason i Richard Wright, bez którego organów i piana trudno mi sobie wyobrazić PF. Bo trudno sobie wyobrazić na przykład Dark Side of the Moon bez wrightowego The Great GIG in the Sky lub US and Them z ogromnym jego wkładem, nie mówiąc już o mej ulubionej płycie Atom Heart Mother. PF to dzieło wszystkich członków tego bandu, którzy się nawzajem uupełniali. Cieszmy się zatem, że możemy posłuchać ich wszystkich w Polsce choć w różnych konfiguracjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Mystery Re: Muzyka Pink Floyd będzie Z_A_W_S_Z_E IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 21:35 Sorry, Małe sprostowanie, oczywiście strzeliłam z rozpędu byka, Waters koncertował w Polsce i to chyba dwa razy. Gilmour nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AT Re: Muzyka Pink Floyd będzie Z_A_W_S_Z_E IP: *.cable.wsm.wielun.pl 23.08.06, 13:01 Raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mst Pamięta ktoś setlistę? IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.06, 19:45 Na koncercie nie byłam, tylko leżałam na plecach i cierpiałam straszliwe bóle. Pamięta ktoś - jak najdokładniej - jakie utwory zagrał Dave? I czy było może wśród nich "Near The End"? Odpowiedz Link Zgłoś