Gość: gosc Los Angeles Re: Hardcore negotiations^^ :P IP: *.socal.res.rr.com 29.06.07, 08:13 termin jest Okey , ale generalnie slaba znajomosc jezyka, jak na taka pozycje, prozse sobie posluchac ludzi z rzadow Indii, Tajlandii, Holandii i wielu innych krajow posluguja sie jezykie angielskim swobodnie, bez akcentu i przede wszystkim maja cos do powiedzenia . Ja nie znosze tej pani i sie nie czepiam ale odpowiedz byla bardzo na okraglo , z podstawowym slownictwem , tak u nas sie mowilo po angielsku po czterech latach nauki w ogolniaku w Polsce (lata 70 te), Pytanie tez bylo na tyle dlugie ze byc moze odpowiedz byla byle jaka. generalnie znajomosc jezykow obcych u Polakow jest beznadziejna, mlodzo ludzie znaja podstawy jezkowe, jednakze prawda jes wtym ze najpier nalezy miec wiedze zeby mowic na temat przede wszystkim w swoim jezyku, tej wiedzy ludzie po prostu nie maja, nastepnie w jezyku angielskim nalezy mowic tak jak Anglicy lub Amerykanie, Polacy tak nie mowia bo ich tak nie ucza w polskiej szkole , poniewaz nauczyciele nie wiedza jak sie mowi oprocz tych native spks, Najbardziej denerwuje jak pytam czy zna jezyk i mowi mi ze tak oczywiscie i za minute okazuje sie ze ani w zab, lub slabiutko Odpowiedz Link Zgłoś
hr.kalashnikoff Re: Hardcore negotiations^^ :P 29.06.07, 08:26 Tu nie chodzi o pania Fotyge, ktora mowi po angielsku lepiej niz przecietny europejski minister SZ, tylko o nedze Gazety Wyborczej, ktora zamiescila w tytule nieszczesnego "hardcore negotiator". Tak sie sklada ze "hardcore negotiator" jest zupelnie normalnym, czesto uzywanym zwrotem, ktorego przyklady, autorstwa osob ze wszystkich anglojezycznych krajow swiata, mozna znalezc na tuziny na Internecie. Z ministrami roznie bywa, ale gazety z takimi ambicjami jak GW zwykle stac na zatrudnienie choc jedej osoby, ktora jako tako zna angielski. I to jest podobno jedna z najwiekszych polskich gazet. Kompromitacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek wskaz chociaz jedengo min spr zagr ue IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 21:05 znajacego angielski gorzej niz matka Borata i nie bredz o sredniej Odpowiedz Link Zgłoś
hr.kalashnikoff Lekcje angielskiego dla Buttheadow z GW 29.06.07, 08:07 Najwyrazniej pisarze GW ucza sie angielskiego ze stron porno na internecie. A przeciez mozna znalezc lepsze zrodla na tematy hardcorowe. Np. Boston Globe: "League sources said a deal for Iverson would almost certainly involve a third team and possibly a sign-and-trade scenario, again technically delaying >>>>>>>> hardcore negotiations <<<<<<< until the start of free agency. Any additional parties would help make the numbers work. Iverson will earn $18.2 million next season." Albo, "The bottom line here is not to waste your time on "squeaky wheels" who demand more of your time and attention than they deserve. Save that for your paying customers. If you spend endless amounts of time on a >>>>>>> hardcore negotiator, <<<<<<<<<<<<<<<<< just remember that while you're arguing with this prospect over price, your competitors are out selling to the good prospects you really want!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LA, akuszerka Re: Lekcje angielskiego dla Buttheadow z GW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 08:28 Szkoda naszego czasu i siły. Nauczą się tego słówka, a jutro zaserwują nam kolejną MAPĘ DROGOWĄ (bo "road map"), BRYTYJSKI RABAT (bo "rebate"), INSTYTUT POLITYKI PUBLICZNEJ (bo "public policy")... i można w nieskonczoność mnożyć - nie perełki, lecz - PERŁY cytatów z GW (i nie tylko, niestety) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mic Fotyga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 16:52 Jestem po dwóch latach filologii angielskiej i jak na moją dotychczasową wiedzę Fotyga mówi całkiem nieźle. Nie będę już wracał do tematu "hardcore negotiators", bo inni dowiedli już, że błędu w tym nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś