Dodaj do ulubionych

Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc"

    • ralston Zachód 09.04.04, 22:47
      Zachód

      Niechaj z nas dwojga żadne drugiego nie wini:
      Po szepcie pocałunków dzikich jak płomienie
      Zapadło między nami głębokie milczenie,
      Które miłość smutniejszą, duszę głębszą czyni.
      Niskie wieczorne słońce zachodzi za nami:
      Patrzym wstecz na swą drogę przebytą od wschodu
      I widzimy, owiani pierwszym tchnieniem chłodu,
      Że cienie nasze większe są niźli my sami...

      L.Staff
    • ralston Błogo bardzo sławił będę ten dzień 10.04.04, 23:51
      Błogo bardzo sławił będę ten dzień

      Błogo bardzo sławił będę ten dzień,
      Kiedy na nowo się narodzę,
      Nawet gdy to będzie śmierci mej dzień.
      Może jednak narodzę się wcześniej.
      Nawet gdy to będzie śmierci mej dzień.
      Może jednak narodzę się wcześniej.
      Nie będzie za mną chodził mój cień,
      Kiedy na nowo się narodzę,
      Straszny i zwęglony, czarny mój cień;
      Drzewo gromem rażone w lesie.
      Straszny i zwęglony, czarny mój cień;
      Drzewo gromem rażone w lesie.
      Spał będę w nocy, a nie spał w dzień,
      Kiedy na nowo się narodzę,
      Jasny, bez demonów będzie mój sen,
      Zaś na jawie nie zjedzą mnie pleśnie.
      Jasny, bez demonów będzie mój sen,
      Zaś na jawie nie zjedzą mnie pleśnie.
      Pójdę bezpowrotnie daleko, hen,
      Kiedy na nowo się narodzę;
      Wszędzie na miłość głuchy jak pień,
      Będę w sadach zrywał czereśnie.
      Wszędzie na miłość głuchy jak pień,
      Będę w sadach zrywał czereśnie.

      /Edward Stachura/
    • all2 Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 14.04.04, 00:11
      A wierszyk gdzie???
    • ralston Trwoga miłości 14.04.04, 23:05
      Trwoga miłości

      Chciałem ci kiedyś o wieczorze,
      Kiedy na niebie księżyc lśnił,
      Rzec, że me serce - Boże, Boże! -
                    Nie miałem sił...
      Podasz mi kiedyś w pożegnaniu
      Najpłomienniejszą z twoich róż,
      Znak o tajemnym twym kochaniu,
      Gdy mówić będzie mi, w rozstaniu,
                    Za późno już...
      L.Staff
    • ralston Ulica 16.04.04, 23:15
      Ulica

      Chociaż nie jest pozycją w spisach ani planach
      Nocą moje ciało jest główną ulicą miasta
      Chociaż policjant stróż czy czuwające babki
      Nie wskażą Ci jak masz iść przecież zawsze trafisz
      Chociaż ciągle zdumiewam się że Ty tak zawsze
      Zmyślnie rozpoznasz że to jest ta właśnie
      Chociaż nocą moje ciało oczywiście
      Jak każda inna ulica kończy się księżycem

      Rafał Wojaczek
    • ralston Północ 18.04.04, 23:28
      Марина Цветаева

      Полночь

      Снова стрелки обежали целый круг:
      Для кого-то много счастья позади.
      Подымается с мольбою сколько рук!
      Сколько писем прижимается к груди!

      Где-то кормчий наклоняется к рулю,
      Кто-то бредит о короне и жезле,
      Чьи-то губы прошептали: "не люблю".
      Чьи-то локоны запутались в петле.

      Где-то свищут, где-то рыщут по кустам,
      Где-то пленнику приснились палачи,
      Там, в ночи, кого-то душат, там
      Зажигаются кому-то три свечи.

      Там, над капищем безумья и грехов
      Собирается великая гроза,
      И над томиком излюбленных стихов
      Чьи-то юные печалятся глаза.
    • ralston Niebo w nocy 19.04.04, 22:46
      Niebo w nocy

      Noc czarna, srebrna noc.
      Świat niskończony
      W czasie i przestrzeni.
      Pośrodku Droga Mleczna.
      Któż po niej przechodzi?
      To przechodzi ludzkie pojęcie.

      L.Staff
    • awee Dobranoc 20.04.04, 23:34
      Ile rąk, ile spojrzeń,
      ile melodii trzeba w śnie -
      Nie wiem ja i ty nie wiesz,
      i nikt wiedzieć nie może,
      ile rąk, ile spojrzeń,
      ile melodii -
      kto wie?
      Czy na łodydze z zapachu i barwy,
      czy na liściu płaskim, który wyrzeźbił wiatr
      i czy naprawdę zielonym blaskiem, czy naprawdę -
      przez jedną chwilę czy przez wiele lat?
      A przez westchnienia leniwych żmij
      zwiniętych płasko w księżycowej mgle,
      a przez usta syczące jeżyn,
      a przez kwiaty wysokie i prężne
      iść źle.
      Więc śpij -
      Czy wcześniej, czy później nocą ci się przyśni
      koronkowy fosforyczny kształt -
      Nikły płomyk leśny biały sen wyciśnie
      i obudzisz się z otwartą dłonią, jakbyś zerwać i pogonić chciał.
      Więc śpij -
      Pożeglujesz powiekami wstecz
      i ramiona wyrzucisz za krawędź -
      a tam - z puchu księżycowy mlecz
      tańczy w igłach drzew chwiejnych i barwnych.
      Mchy spienione suną jak obłoki
      przygwożdżone łodygami grzybów -
      nie odróżnisz - płomyk jest podobny
      do malutkich owadów nieżywych.
      Pożeglujesz powiekami naprzód
      i ramiona utulisz jak dziecko -
      może zawołasz do kwiatu, lecz nie odpowie ci na to -
      i zapłaczesz
      w księżycowym mleczu.
      Ale to nic, tak trzeba,
      tak trzeba, abyś nie wiedział,
      ile rąk, ile spojrzeń,
      ile melodii w śnie -
      aby znaleźć, aby dotrzeć
      i oprzeć powieki najprościej
      o koronkowy fosforyczny kształt.

      Więc śpij -
      Przecież nikt wiedzieć nie może,
      a ty byś chciał?
    • ralston Nocna Droga 21.04.04, 22:42
      NOCNA DROGA

      Zakończył wiatr pracę swą codzienną,
      rozgonił chmury, stracił gdzieś moc,
      przyniósł nad świat rzecz niezmienną
      dziś jasną gwieździstą i bezchmurną noc.

      Poświatą srebrną wypełniając mrok
      gdzie echo ciszy jak muzyka brzmi,
      księżyc z gwiazdami wyrównał krok
      - drogę do domu pomógł znaleźć mi.

      Idę nią, wypełnioną długim cieniem
      co chce pochwycić w swoje dłonie lęk,
      ciążący w duszy mej kamieniem,
      na dnie którego słychać cichy jęk.

      Gałęzie wspomnień szarpią duszę,
      ich ostre ciernie ranią serce me,
      już wiem, że jutro odejść muszę
      tam gdzie będziesz, i nie będzie cię.

      Piotr Stanisławski
    • ralston Moc marzeń 22.04.04, 23:51
      Moc marzeń

      Czy nie śnisz czasem, że w oknie komnaty
      Stoisz milcząco o zmierzchowej porze
      I patrząc w krwawo konające zorze,
      Z wróżebnych płatków odzierasz róż kwiaty?
      I gdy gwiazd srebrne wschodzą w niebie światy,
      Ramiona w tęsknot wyciągasz naporze
      I, śląc westchnienie z piersi swej w bezdroże,
      Szepcesz me imię w wonny wiew skrzydlaty?
      Na jawie chłodna jest dla mnie twa dusza,
      Bo mej miłości, niemej w ludzi tłumie,
      Spostrzec, wyczytać z oczu mych nie umie.
      Lecz jeśli nawet we śne nic nie wzrusza,
      Nic dla mnie serca twojego nie zmienia:
      Gdzież podziewają sią moje marzenia?

      L.Staff
    • ralston .... 25.04.04, 23:51
      Александр Блок

      Ночь, улица, фонарь, аптека,
      Бессмысленный и тусклый свет.
      Живи еще хоть четверть века -
      Все будет так. Исхода нет.

      Умрешь - начнешь опять сначала,
      И повторится все, как встарь,
      Ночь, ледяная рябь канала,
      Аптека, улица, фонарь.
    • ralston ... 26.04.04, 22:54
      ...

      Już się o grzechy noce proszą,
      Już z wiosny znów jak z bólu krzyczę,
      Nieubłaganą mnie rozkoszą
      Zakuj w ramiona ratownicze!
      A jeśli zacznę się na nowo
      Wyrywać zbuntowanym ciałem,
      Powiedz mi wreszcie pierwsze słowo,
      Którego nigdy nie słyszalem.
      Bo znów pogański samum wieje
      W pędach, zawrotach, burzach, blaskach!
      Pamiętaj: kiedy znów zdziczeje,
      Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj!

      J. Tuwim
    • ralston Wieczór 29.04.04, 23:17
      Dlaczego nikt od dwóch dni nie mówi 'dobranoc'?

      Na dzisiaj Leopold Staff:

      Wieczór

      Po ciężkim dnia upale
      Zmierzch zlewa rzeźwy chłód,
      Woń łąk nocy chwale
      Kadzielny wzbija miód.
      W szum strugi wplata głosy
      Klon, lipa, wiąz i grab.
      Jutrzejsze sianokosy
      Witaja chóry żab.
      Rosa przed snem nasyca
      Trawę i bujny chwast.
      Wiatr ostrzy sierp księżyca,
      Aż lecą iskry gwiazd.
      • janiolka Re: Wieczór 30.04.04, 00:02
        dobranoc
        • oka4 Re: Wieczór 30.04.04, 00:48
          Jakie dobranoc? Ja jeszcze jestem w pracy!
          • awee Re: Wieczór 30.04.04, 00:55
            oka4 napisała:

            > Jakie dobranoc? Ja jeszcze jestem w pracy!

            I ja też.
            Przy pracy.
            :(
            • chatka_ Mówić przy zasypianiu 30.04.04, 23:19
              Chciałbym nad kimś
    • aanneett zapraszam do krainy snów :) 01.05.04, 00:10
      www.venco.com.pl/~zuzanka/potem/zdyb_0.html
      _____________________________
      * god ctrl + s me
    • awee The shoe box story :) 06.05.04, 22:26
      There was once a man and woman who had been married for more than 60 years.
      They had shared everything. They had talked about everything. They had kept no
      secrets from each other except that the little old woman had a shoe box in the
      top of her closet that she had cautioned her husband never to open or ask her
      about. For all of these years, he had never thought about the box, but one day
      the little old woman got very sick and the doctor said she would not recover.
      In trying to sort out their affairs, the little old man took down the shoe box
      and took it to his wife's bedside. She agreed that it was time that he should
      know what was in the box. When he opened it, he found two crocheted doilies
      and a stack of money totaling $25,000. He asked her about the contents. "When
      we were to be married," she said, "my grandmother told me the secret of a happy
      marriage was to never argue. She told me that if I ever got angry with you,
      I should just keep quiet and crochet a doily." The little old man was so moved,
      he had to fight back tears. Only two precious doilies were in the box. She had
      only been angry with him two times in all those years of living and loving.
      He almost burst with happiness. "Honey," he said, "that explains the doilies,
      but what about all of this money? Where did it come from?" "Oh," she
      said, "that's the money I made from selling the doilies.



      ------
      Dobranoc :)
      • ralston Re: The shoe box story :) 06.05.04, 22:30
        Właśnie się zastanawiałem, czy ktoś tu dziś jeszcze zajrzy? I zajrzał. Żeby
        dobranoc powiedzieć :(
        • all2 Re: The shoe box story :) 07.05.04, 00:08
          Mówią Ci dobranoc, historyjki opowiadają, i jeszcze Ci źle? Rals, Ty chyba masz
          chandrę... Lepiej ją prześpij :)))

          Dobranoc :)
          • aanneett Re: The shoe box story :) 07.05.04, 01:48

            ... nocna zmiana mówi STANOWCZE dobranoc :)
            _____________________________
            * delete me
        • awee Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 08.05.04, 22:46
          ralston napisał:
          > Właśnie się zastanawiałem, czy ktoś tu dziś jeszcze zajrzy? I zajrzał. Żeby
          > dobranoc powiedzieć :(


          Mówić więc czy nie mówić....?
          ....hmmm....oto jest pytanie....

          ---
          Jeżeli w życiu trafiają się dwa wyjścia, chociażby sprzeczne,
          wybiera się jedno - a jeśli jest możliwość także drugie.
          • ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 08.05.04, 22:58
            Mówić, ale nie 'dobranoc' :)
            • awee Re: Watek gdzie... 08.05.04, 23:51
              ralston napisał:

              > Mówić, ale nie 'dobranoc' :)


              ...'złanoc' ?
              • ralston Re: Watek gdzie... 09.05.04, 21:57
                awee napisała:

                > ralston napisał:
                >
                > > Mówić, ale nie 'dobranoc' :)
                >
                >
                > ...'złanoc' ?
                >

                Ty tu kota ogonem nie odwracaj :)
    • ralston W tę cichą, senną... 08.05.04, 23:26
      W tę cichą, senną...

      W tę cichą, senną, wonną noc majową
      czuje twe ręce ponad moją głową -
      słonią mi świat...
      O! Gdyby więcej pod rękoma twemi
      nie pomnieć życia i siebie, i ziemi,
      i złud, i strat...

      Kazimierz Przerwa-Tetmajer
    • ralston Słowik 12.05.04, 22:45
      Słowik

      Skryty w cierniach tarnin i malin
      naglił noc
    • ralston Tęsknota I 15.05.04, 23:54
      Tęsknota I

      Jesteś cicha jak śnieg,
      Który pada na kwiaty jesienne...
      Dłonie twoje, jak lek,
      Koją usta pragnieniem bezsenne...
      Lecz mi nie pić z twych łask...
      Dusza siedmkroć tęsknotą otruta
      Ociemniała na blask...
      Noc ma każda ciężka jak pokuta...
      Szczęście wątłe, jak mgły,
      Wicher mi stargał... jako mgły rozwiejne...
      Najpiękniejsze me sny
      Czyż być musza zawsze beznadziejne?

      L. Staff
      • jarek-ny Re: Tęsknota I 16.05.04, 02:20
        Every step that I take is
        Another mistake to you....
    • ralston Tęsknota II 16.05.04, 23:33
      II

      Śpiewam o tobie co dzień długo w noc...
      A gdy nad ranem zasnę,
      Mam w śnie swym słońce i radość, i moc,
      I twoje oczy jasne...
      Lecz gdy się zbudzę, nie widzę twych rak,
      Co pierś mi chcą ogrzewać...
      I wiecznie musze żyć tak sam wśród mak,
      Bym mógł o tobie śpiewać...

      L.Staff
      • chatka_ Good night Everybody, Everybody everywhere 17.05.04, 00:05
        Now it's time to say good night
        Good night Sleep tight
        Now the sun turns out his light
        Good night Sleep tight
        Dream sweet dreams for me
        Dream sweet dreams for you.

        Close your eyes and I'll close mine
        Good night Sleep tight
        Now the moon begins to shine
        Good night Sleep tight
        Dream sweet dreams for me
        Dream sweet dreams for you.

        :)
        • chatka_ Re: Good Night All :) ntx 20.05.04, 01:09

    • janiolka dobranoc 20.05.04, 23:48
      buziaczki na noc :)
      • chatka_ Re: dobranoc 20.05.04, 23:53
        Dobrej nocy, dobrego dnia.
        • aanneett Re: dobranoc 21.05.04, 02:04
          ... nocna zmiana kończy bluesa ... dobranoc

          _____________________________
          * jestem niewidzialna ...
          • chatka_ Re: Dobranoc 24.05.04, 22:42
            Herbaciane nonsensy

            Już wieczorna godzina, zeskakuje z komina,
            zaraz lampę słoneczną punktualnie zgasi wiatr.
            I na ściany popatrzysz,
            wszędzie chiński teatrzyk,
            w głównej roli kochany Twój cień.
            Dwa fotele dziadygi, obgadują na migi,
            księżycowy śmiejący się pysk.
            Mały czajnik pękaty, nagotuje herbaty,
            herbaciane bulgocąc nonsensy.
            Choć się łasi jak gapi, pewnie znowu się upił
            Może śni mu się dziś dobry sen,
            A bohomaz na ścianie, jakiś pani i dwie panie,
            Dziś wygląda jak stary Van Gogh

            Lecz poszedłeś o dziesiątej,
            Nagle zbrzydły wszystkie kąty,
            A ten czajnik z herbatą ma po prostu krzywy garb,
            Kot jest głupi jak ciele i dziurawe fotele,
            A ten obraz malował Bierasik,
            No a w chińskim teatrze, nie ma na co popatrzeć,
            W głównej roli już nie ma kto grać,
            Może gadam od rzeczy, lecz cóż warte są rzeczy,
            Kiedy rzeczom tym Ciebie jest brak...

            A. Osiecka
            • chatka_ Re: Dobranoc poprawione :) 31.05.04, 23:41
              Już wieczorna godzina
              zeskakuje z komina,
              zaraz lampę słoneczną
              punktualny zgasi wiatr.
              I na ściany popatrzysz,
              wszędzie chiński teatrzyk.
              W głównej roli, kochany, twój cień.
              Dwa fotele, dziadygi,
              obgadują na migi
              księżycowy śmiejący się pysk.
              Mały czajnik pękaty
              nagotuje herbaty,
              herbaciane bulgocąc nonsensy.
              Kot się łasi jak głupi,
              pewno znowu się upił,
              może śnił mu się dobry sen.
              A bohomaz na ścianie,
              jakiś pan i dwie panie,
              dziś wygląda jak stary Van Gogh.


              Lecz poszedłeś o dziesiątej,
              nagle zbrzydły wszystkie kąty,
              a ten czajnik z herbatą
              ma po prostu krzywy garb.
              Kot jest głupi jak cielę
              i dziurawe fotele,
              a ten obraz malował Gierasik.
              No, a w chińskim teatrze
              nie ma na co patrzeć,
              głównej roli już nie ma kto grać.
              Może gadam od rzeczy,
              lecz co warte są rzeczy,
              kiedy rzeczom tym ciebie jest brak

              A. Osiecka
    • ralston *** 28.05.04, 23:12
      ***

      Czym byłby dzień
      ....bez nocy?
      jeśli tylko nieprzerwaną
      smugą światła........

      Czym byłaby cisza
      ....bez głosu?
      jeśli nie
      bezdenną pustką........

      Czym jest moja miłość
      ....bez ciebie?
      jeśli nie
      ogromną tęsknotą???

      Piotr Stanisławski
    • milimaniak Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 28.05.04, 23:27
      Dobranoc..
    • ralston Z podróży Dunajcem 29.05.04, 23:20
      Z podróży Dunajcem

      Już jasny księżyc na wodospadzie
      Haftuje srebrem strumienia bieg
      I fala, co się do snu nie kładzie,
      Lekko potrąca o skalny brzeg.

      Już ciemne lasy drzemią w oddali
      Szemrząc modlitwy wieczornej chór,
      Dalekie echa głuchną na fali
      I we mgłach toną podnóża gór.

      Łódkę do drogi strumień kołysze
      I pianą rosi nadbrzeżne mchy:
      Płyńmy więc w ciemność i nocną ciszę,
      W krainę cudów, marzeń i mgły.

      Głowę swą oprzyj na mym ramieniu
      I do księżyca obróć swą twarz,
      I oświecona w bladym promieniu
      O widmie szczęścia dumaj i marz!

      Ja będę śledził na twojej twarzy
      Przelotnych marzeń ruchomą nić
      I będę myślał: Jak pięknie marzy...
      l zwolna zacznę o tobie śnić.

      A tak cię sen mój sercem odmieni,
      Że mi wykwitniesz jak biały kwiat,
      Pełen miesięcznych drżących promieni,
      Rzucony ze mną w fantazji świat.

      I będę mniemał wtenczas wpółsenny,
      Że na twych marzeń tęczowym tle
      Widzę uczucia odblask promienny,
      Płynący ku mnie na srebrnej mgle...

      A kiedy jeszcze fala zdradziecka
      O kamień naszą potrąci łódź,
      To ty z przestrachem trwożnego dziecka
      Na mnie wzruszone spojrzenie rzuć!

      I do mnie bliżej pochyl się cała
      I ujmij silniej braterską dłoń
      Ja będę myślał, żeś ty zadrżała
      W mojego serca spojrzawszy toń...

      A kiedy dalej wypłyniem zwolna
      Na wód leniwych spokojny szlak,
      Może pomyślę, żeś kochać zdolna
      I że mi łezkę rzucasz na znak!

      Więc płynąc znowu w girlandach piany,
      Co się roztrąca o progi skał,
      Wyszepnę przez sen: żem zakochany
      I żem ci serce na wieki dał.

      Tak rozmarzeni oboje ciszą,
      Pijąc tęsknotę i nocny chłód,
      Wymienim słowa, które usłyszą
      Fale i duchy leniwych wód;

      I w księżycowych blasku promieni,
      Rwąc kwiaty marzeń na srebrnej mgle,
      Uwierzym, żeśmy sercem złączeni
      W pierwszej miłości rozkosznym śnie.

      Lecz gdy przybijem wreszcie do brzegu,
      Rzucając miejsce czarownych scen,
      Wtenczas o dobrym myśląc noclegu,
      Poznamy wkrótce, że to był sen!

      /Adam Asnyk/
    • aand Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 30.05.04, 23:21
      Dobranoc mówi się gdzie wątek... :)
      • habitus Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 30.05.04, 23:22
        aand napisał:

        > Dobranoc mówi się gdzie wątek... :)
        Z kurami spać chodzą.... Koniec świata.
        • ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 30.05.04, 23:26
          habitus napisała:

          > aand napisał:
          >
          > > Dobranoc mówi się gdzie wątek... :)
          > Z kurami spać chodzą.... Koniec świata.
          >
          >
          No co Ty? Aanda o zoofilię podejrzewasz?
          • habitus Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 30.05.04, 23:31
            ralston napisał:

            > No co Ty? Aanda o zoofilię podejrzewasz?

            A gdzie tam. On by muchy nie skrzywdził :)))
    • ralston Smyczek i struny 30.05.04, 23:50
      Smyczek i struny

      Jakiż to mrok na oczy padł!
      Mgła w górze księżycowo mroźna!
      Dotykać strun przez tyle lat
      I nie móc w świetle ich rozpoznać!

      Komuż potrzeba nas? Kto blask
      W pożółkłe dwa oblicza wsączył?
      I pojął smyczek: jeszcze raz
      Ktoś wziął ich nagle i połączył.

      "Jak dawno już! Z ciemności dzwoń,
      Gdy cię zapytam: Tyżeś? Tyżeś?"
      A struna się tuliła doń,
      Lecz drżała, płacząc coraz ciszej.

      "Czy mi odpowiesz, dasz mi znak,
      Że nigdy się nie rozstaniemy?"
      Odpowiedziała struna: "Tak!"
      Lecz serce ból przenikał niemy.

      Smyczek zrozumiał to i ścichł,
      A w skrzypcach nadal echo brzmiało
      I męką się ozwało w nich,
      Co ludziom muzyką się zdało.

      Ale nie zgasił człowiek świec,
      Śpiewały skrzypce... Aż o świcie
      Słońce im wreszcie dało lec
      Bez sił na czarnym aksamicie.

      Innokientij Annienski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka