Dodaj do ulubionych

Jeszcze tylko ten raz.

03.07.03, 14:01
Chcialbym bardzo, ale to bardzo przeprosic wszystkich których Alex poobrazal -
przepraszam dlatego ze czuje sie posrednio za to winny. Mam wrazenie ze wraca
moja pierwotna teza mówiaca ze Alex wychodzi z siebie aby udowodnic mi ze
jestem glupszy. Alex jezeli to sprawi Ci przyjemnosc, prosze bardzo - jestem
glupszy...
Ale juz poznawszy Ciebie, obawiam sie ze i tego nie bedzie dosc, dlatego
przygotowuje sie mentalnie aby ukleknac przed Toba i pocalowac Cie w reke...

Jednego czego chcialbym uniknac to calowania Ciebie w usta albowiem nieznany
mi jest Twój stosunek do cebuli i czosnku...

Milego dnia!

aa
Obserwuj wątek
    • nxa Re: Jeszcze tylko ten raz. 03.07.03, 14:03
      Witaj Zły Duchu. Ostrożnie z czosnkiem, bo krzywdę sobie zrobisz :)
      • aand Re: Jeszcze tylko ten raz. 03.07.03, 14:04
        nxa napisał:

        > Witaj Zły Duchu. Ostrożnie z czosnkiem, bo krzywdę sobie zrobisz :)

        ...a jesli trafi sie zly duch starozakonny?

        Pa!

        aa
        • aand Re: A to jest cytat! 03.07.03, 14:44
          aand napisał:

          > nxa napisał:
          >
          > > Witaj Zły Duchu. Ostrożnie z czosnkiem, bo krzywdę sobie zrobisz :)
          >
          > ...a jesli trafi sie zly duch starozakonny?
          >
          Pochodzacy z filmu Romana Polanskiego "Nieustraszeni lowcy wampirów" Tam byl
          wampir starozakonny na którego czosnek nie dzialal...
          Na marginesie: bardzo lubie i cebule i czosnek ale jestem uczulony na zapach.
          Gwoli wyjasnienia...
          • alex.4 Re: A to jest cytat! 03.07.03, 15:03
            aand napisał:

            > aand napisał:
            >
            > > nxa napisał:
            > >
            > > > Witaj Zły Duchu. Ostrożnie z czosnkiem, bo krzywdę sobie zrobisz :)
            > >
            > > ...a jesli trafi sie zly duch starozakonny?
            > >
            > Pochodzacy z filmu Romana Polanskiego "Nieustraszeni lowcy wampirów" Tam byl
            > wampir starozakonny na którego czosnek nie dzialal...
            > Na marginesie: bardzo lubie i cebule i czosnek ale jestem uczulony na zapach.
            > Gwoli wyjasnienia...
            Alex: andrzeju, wypowiedziałeś się antysemicko. Prawdziwy mezczyzna nie
            wycofywałby się tylko z honorem przyjał by krytykę. A Ty się wycofujesz. jeśli
            nie czujesz oparcia w grupie to wycofujesz się na z góry upatrzone pozycje. To
            może jest poniżej pasa, ale zachowaj się jak mezczyzna. Nie rozumiem po co
            zakłądałęś ten watek. To chyba niezgodne z nietykietą. Ja się Ciebie pytałem,
            czy widzisz gdzie popęłniłeś głupstwo. Naprawdę każdemu kiedyś się może zdarzyć
            ono. Tylko trzeba z honorem je przyjąc. Nie chcę się powtarzać to nudne, ale
            mam nadzieję, że dotarło do Ciebie gdzie popełniłeś błąd.
            I ten żart wcale mnie nie śmieszy. Nie mozna drwić ze wszystkiego. Mam
            nadzieje, że nie uważasz, że antysemityzm jest w porządku. Czy jest inaczej?
            Czasami należy uważać co się mówi. Ja antysemityzmu nie lubię. I wcale nie jest
            to powód do żartów
            Pozdr
    • ralston Re: Jeszcze tylko ten raz. 03.07.03, 14:07
      Aand Przyjacielu, zrobisz oczywiście jak będziesz chciał i uważał. Ale zawsze
      będzie tu ktoś na Ciebie czekał. Wracaj kiedy tylko zatęsknisz. Choćby to było
      za kwadrans...
    • ormond Re: Jeszcze tylko ten raz. 03.07.03, 14:08
      Nie czytalem waszego sporu, nie mam zdania na to kto mial racje i kto komu
      zawinil, ale uwazam, ze jesli sie kogos przeprasza to powinno sie to robic
      szczerze, a zle ukrywana zlosliwosc i ironia (jak nizej) sa wyjatkowo nie na
      miejscu i swiadcza nie najlepiej o "przepraszajacym".
      >
      > Jednego czego chcialbym uniknac to calowania Ciebie w usta albowiem nieznany
      > mi jest Twój stosunek do cebuli i czosnku...
      >
      > Milego dnia!
      >
      > aa
      • awee Re: Jeszcze tylko ten raz. 03.07.03, 14:10
        ormond napisał:

        > Nie czytalem waszego sporu, nie mam zdania na to kto mial racje i kto komu
        > zawinil, ale uwazam, ze jesli sie kogos przeprasza to powinno sie to robic
        > szczerze, a zle ukrywana zlosliwosc i ironia sa wyjatkowo nie na
        > miejscu i swiadcza nie najlepiej o "przepraszajacym".

        .... Oj Ormond nie czepiaj się - przecież Aand nie może wyjść z wprawy ;)
      • aand Re: No to jeszcze 03.07.03, 14:14
        ormond napisał:

        > Nie czytalem waszego sporu, nie mam zdania na to kto mial racje i kto komu
        > zawinil, ale uwazam, ze jesli sie kogos przeprasza to powinno sie to robic
        > szczerze, a zle ukrywana zlosliwosc i ironia (jak nizej) sa wyjatkowo nie na
        > miejscu i swiadcza nie najlepiej o "przepraszajacym".
        > >

        Jezeli nie czytales to wiedz ze Alexa juz raz przeprosilem,(nawiasem mówiac to
        chyba rozwscieczylo Go jeszcze bardziej), przepraszanie po raz kolejny byloby
        juz nonsensem, nieprawdaz? Ale jezeli poczules sie w jakis sposób dotkniety -
        przepraszam i Ciebie...

        PS.

        Dzieki Rals? :))) Bedzie dobrze!!!
        • alex.4 Re: No to jeszcze 03.07.03, 14:29
          aand napisał:

          >
          > Jezeli nie czytales to wiedz ze Alexa juz raz przeprosilem,(nawiasem mówiac
          to
          > chyba rozwscieczylo Go jeszcze bardziej), przepraszanie po raz kolejny byloby
          > juz nonsensem, nieprawdaz? Ale jezeli poczules sie w jakis sposób dotkniety -
          > przepraszam i Ciebie...
          >
          > PS.
          >
          Alex: Ja nie chce od Ciebie przeprosin. Ja chcę abyś się odniósł do dwóch
          rzeczy (a teraz już trzech):
          - grozenie nie jest żadnym argumentem w prowadzeniu dyskusji. Tak załatwiaja
          swoje spory dzieci w piaskownicy, a nie prawdziwi mezczyźni
          - mam nadzieję, że dotarło do Ciebie, że należy być merytotycznie przygotowanym
          do dyskusji i jewśli dyskusja jest merytoryczna (a ja robiłem wszystko, aby ona
          była), to trzeba odpowiadać merytorycznie.
          - nie rób takich antysemickich aluzji. jestem na nie uczulony.
          Pozdr
    • alex.4 Re: Jeszcze tylko ten raz. 03.07.03, 14:10
      aand napisał:

      > Jednego czego chcialbym uniknac to calowania Ciebie w usta albowiem nieznany
      > mi jest Twój stosunek do cebuli i czosnku...
      >
      > Alex; antysemityzm.... nie ładnie.... choc może można było się spodziewać
      Pozdr
    • alex.4 Re: Jeszcze tylko ten raz. 03.07.03, 14:13
      A na poważnie. andrzeju nie obchodzi mnie czy jesrteś głupszy czy nie. Jedno co
      jest dla mnie istotne. Mam nadzieje, że zrozumiałeś, że argument jaki użyłeś
      był po prostu głupi. Ale każdemu może się głupstwo zdarzyć. Jeśli to
      zrozumiesz, to bedzie wszystko O.K>
      Tylko proszę. Nie rób z siebie takiej ofiary. Aż tak bardzo skrzywdziłem Cię.
      Lepiej powiedz kiedy kończyłeś tą historię. Może Ciebie znam. Chyba że to
      bluff.
      Pozdr
    • aand Re: Ufff....!!! 03.07.03, 14:31
      Nie chodzi o semityzm, antysemityzm, syjonizm czy antysyjonizm...

      Zamiar byl taki aby zasugerowac ze nie chce wchodzic w zbyt poufale stosuki. W
      ogóle nie chce wchodzic w jakiekolwiek relacje...
      Równie dobrze moglem napisac ze to ja nie myje zebów... Ale z tego co widze to
      znowu zrobilem Aleksowi przyjemnosc. Teraz rozwiazniem jest chyba tylko
      wciagniecie mnie na diete strychninowa...

      Ile razy moge sie zegnac? Wykrakales Ralston... ;)
      • alex.4 Re: Ufff....!!! 03.07.03, 14:42
        Aand jeśli nie widzisz problemy w antysemityzmie..... Mogłeś napisać że nie
        myjesz żebów, ale napisałeś coś innego. Akurat na antysemityzm jestem bardzo
        wyostrzony. A poza tym nie odpowiedziałeś co sądzisz o moich podstawowych
        zastrzeżeniach wobec wczorajszych Twoich wypowiedzi....
        Ja nie chcę abyś mnie przepraszał. Ja chcę abyś zrozumiał na czym polegała
        Twoja gafa wczoraj. I tylko tyle
        Pozdr
    • annabl no bo.. 03.07.03, 15:38
      no bo.....
      tak wszyscy narzkali że na forum Białystok pełno jest prywatnych rozmów
      (głównie rozmów malosi) i że to w sposób niefachowy, nieprofesjonalny i
      najlepiej prywatne sprawki pozałatwiać na gadu gadu lub innym icq.. a tu
      tymczasem, zaglądam sobie na lekko snobkowe Tea time i patrzę a tu? prywatne
      utarczki... uuuj, nieładnie
      • alex.4 Re: no bo.. 04.07.03, 10:52
        annabl napisała:

        > no bo.....
        > tak wszyscy narzkali że na forum Białystok pełno jest prywatnych rozmów
        > (głównie rozmów malosi) i że to w sposób niefachowy, nieprofesjonalny i
        > najlepiej prywatne sprawki pozałatwiać na gadu gadu lub innym icq.. a tu
        > tymczasem, zaglądam sobie na lekko snobkowe Tea time i patrzę a tu? prywatne
        > utarczki... uuuj, nieładnie
        >
        > Alex: No włąsnie. Komus nie podobaja się pogaduszki z Malosi. One
        przynajmniej nikogo nieobrażały, były wolne od antysemityzmu, grożenia, ironii
        o bardzo krótkich spodenkach, obrażania się jak dzieciaczek
        Pozdr

      • alex.4 Re: no bo.. 04.07.03, 10:53
        i jeszcze jedno. Po 11 września słyszałem jak ktos powiedział, że dobrze nam
        zrobiono w Nowym Yorku. On też uważał jak Aand że jest zabawny....
        Pozdr
        • annabl hmm 04.07.03, 16:01
          alex.4 napisał:

          > i jeszcze jedno. Po 11 września słyszałem jak ktos powiedział, że dobrze nam
          > zrobiono w Nowym Yorku. On też uważał jak Aand że jest zabawny....
          > Pozdr


          .. ja teraz juz nic nie rozumiem
          • ralston Re: hmm 04.07.03, 16:02
            annabl napisała:

            >
            > .. ja teraz juz nic nie rozumiem
            >

            Nie martw się Aniu, tylko podaj dłoń. Nie Ty jedna... :)
            • alex.4 Re: hmm. Antysemityzm aanda 06.07.03, 14:27
              "Jednego czego chcialbym uniknac to calowania Ciebie w usta albowiem nieznany
              mi jest Twój stosunek do cebuli i czosnku..." (aand)
              Ja generalnie nigdy całować Aanda nie zamierzałem. Jestem tolerancyjny wobec
              gejów nic wobec nich nie mam, ale nie zamierzam byc podrywanych przez nich. To
              jedno.
              A drugie, jak jeszcze poświadczył kolejny post aanda (o wampirach
              starozakonnych) ten cytat jednoznacznie nalezy kojarzyć z antysemicką
              sugestiami. Tym bardziej, że kiedyś Stanisław juz mnie za antysemicka
              wypowiedź przepraszał.
              To co napisałem w poście, który był przez Ciebie niezrozumiany był wypowiedzia
              jegomościa, który również rzucił podobną sugestie antysemicką. Tamten chciał
              powiedzieć, że dobrze nam Zydom zrobił Bin Laden w NY zabijając nas w WTC.
              Poziom zartu nie skomentuje. Wedle mnie ta wypowiedź, podobnie jak żart aanda
              wcale smieszna nie jest.
              Żarty zartami, ale ja akurat kilkakrotnie byłem atakowany przez róznej maści
              antysemitów. Wiec takie zarty wcale mnie nie smieszą. :)
              Pozdr
    • luego Re: Jeszcze tylko ten raz. 04.07.03, 10:58
      Czytam uwaznie i czytam i nie moge znalezc tej antysemickiej wypowiedzi. Ktos
      tu jest nieuwazny. Tylko kto?
      • ralston Re: Jeszcze tylko ten raz. 04.07.03, 11:01
        luego napisała:

        > Czytam uwaznie i czytam i nie moge znalezc tej antysemickiej wypowiedzi. Ktos
        > tu jest nieuwazny. Tylko kto?


        Ha! Wydało się! Lu jest też antysemitką! Ignoruje oczywiste przejawy
        antysemityzmu! :)))
        • awee Re: Jeszcze tylko ten raz. 04.07.03, 11:04

          > Ha! Wydało się! Lu jest też antysemitką! Ignoruje oczywiste przejawy
          > antysemityzmu! :)))

          Nie antysemitką tylko antysemitą.... chociaz nie wiadomo bo jeszcze się nie
          wyjaśniło nic do końca...
          • luego Re: Jeszcze tylko ten raz. 04.07.03, 11:08
            Wlasnie :))
            Jestem wielkim, barczystym facetem z meszkiem na szyi. Nieuwaznym antysemita,
            ktory woli dac komus w pape niz dyskutowac...
            Nie bylo mnie dwa dni, a kiedy w koncu zajrzalEM, nie moglEM poznac tego forum.
            Ok, przeczytalEM cierpliwie niektore watki, ale dalej nic nie rozumiem.
            Naprawde potrzebne mi sa wakacje.
            Pozdrowienia dla Aanda!
            :)
    • wolny_wilk Ja tu tak na marginesie abstrahując od układu... 04.07.03, 12:51
      ... odniesienia. Bardzo mnie bawi, że Alex, jako argument przeciw używa
      stwierdzenia: "prawdziwy mężczyzna powinien...". Co ten zwrot właściwie
      oznacza i skąd wiemy, jakie powinno być zachowanie prawdziwego mężczyzny?
      • alex.4 Re: Ja tu tak na marginesie abstrahując od układu 04.07.03, 13:17
        Wilku jakbys zareagował jak by ktoś z kim nie zgadasz siew dyskusji powiedział
        Ci to co sołówa? Ja bym wybuchnął smiechem...
        Aand w wciągu ostatnich dni:
        - najpierw wtraca się do merytorycznie prowadzonej dyskusji nie majac nic
        merytorycznego do powiedzenia
        - potem próbuje rozsądzić dyskusję argumentem pieści, co wedle niego jest
        oznaka prawdziwości mezczyzny (Aand w tym byłeś uroczy)
        - kiedy został strofowany, mimo że nie zmienił pogladów to zaczął się kajać
        (rozumiem, że prawdziwy mezczyna kaja się gdy czuje się winny)
        - potem zaczął się obrażać i zachowywać jak mały przedszkolak mówiąc, ze jak
        się go obraża to on się tu nie pojawi. Rozumiem, ze chciał wzbudzic litośc
        wobec swojej osoby. Aby wszyscy zaczęi sie nad nim litować. Ale są chyba
        granice. To oczywiście kolejne cechy prawdziwegoi mezczyzny (powtarzam to do
        znużenia, ale Aand powiedział, abyśmy zachowywali się jak prawdziwi mezczyźni)
        - nastepnego dnia również ironicznie zaczął przepraszać, zucając tekst i przez
        zapach czosnku nie bedziemy sie bratac, co jest oczywiście aluzją antysemicka.
        Ja się mogłem spodziewać czegos takiego po Stanisławie, któremu się zdarzały
        takie wypowiedzi.
        And powiedział, że czas zachowywać się jak prawdziwy mezczyzna. czyli wedle
        niego: płaczliwy jak baba (nie chce obrazic pań, piszę o stereotypie, jak każdy
        stereotyp błędny), obraża się jak zostanie skrzywdzone jego ego, kryje się za
        innymi, szuka litosci. co o tym sądzisz?
        Pozdr
        • wolny_wilk Re: Ja tu tak na marginesie abstrahując od układu 04.07.03, 17:28
          alex.4 napisał:

          > co o tym sądzisz?

          Nie czytałem Waszej dyskusji, więc nie wiedziałem, że Aand użył również
          tego "argumentu". W takim razie mój poprzedni post kieruję do Was obu.
          A co do Waszej wymiany zdań, nie mam zamiaru się do niej ustosunkowywać. Nie
          czytałem początku Waszego sporu (nawet nie za bardzo wiem, na jakim wątku się
          znajduje) i nie mam takiego zamiaru. Po prostu, to Wasz problem, Wy musicie go
          rozwiązać, a ja nie mam zamiaru się w to mieszać, ani tego opiniować, gdyż,
          znając życie, racja jak zwykle po części leży po obu stronach (a może się
          mylę? nie znam problemu i tylko zgaduję).
          • aand Re: Wolku swabodnyj 04.07.03, 19:37
            wolny_wilk napisał:

            > Nie czytałem Waszej dyskusji, więc nie wiedziałem, że Aand użył również
            > tego "argumentu". W takim razie mój poprzedni post kieruję do Was obu.
            > A co do Waszej wymiany zdań, nie mam zamiaru się do niej ustosunkowywać. Nie
            > czytałem początku Waszego sporu (nawet nie za bardzo wiem, na jakim wątku się
            > znajduje) i nie mam takiego zamiaru. Po prostu, to Wasz problem, Wy musicie
            go
            > rozwiązać, a ja nie mam zamiaru się w to mieszać, ani tego opiniować, gdyż,
            > znając życie, racja jak zwykle po części leży po obu stronach (a może się
            > mylę? nie znam problemu i tylko zgaduję).


            Pierwsze - to mala prosba. Kiedy Cie ostatnio widzialem wygladales tak -
            niesmialy, zagubiony usmiech, glos cichy - oczy ukryte za "matriksami", wzrok
            uciekajacy gdzies w bok... A tu - prosze! Czy nie lepiej przeniesc te wirtualna
            zawadiackosc na "real" ? :)

            Drugie - "Nie czytalem, ale..." Hmm, opowiem historyjke która przytrafila sie
            mojemu kuzynowi- wlascicielowi firmy budowlanej z kilkunastoletnim stazem.
            Podczas cyklinowania podlogi wlasciciel domu w pewnym momencie wypalil: "Nie
            znam sie na tym, ale chyba nie robi pan tego dobrze. Tak sie pyli..."
            Nie czytales ale zaopiniowales - to nie wyrzut, raczej przestroga na
            przyszlosc...


            Trzecie - bycie mezczyzna... Prawde mówiac - jest mi to calkowicie obojetne czy
            ktos uwaza mnie za mezczyzne, kobiete, dziecko, tryfide, stara Lepiszewska czy
            misia Yogi... - jego dramat osobisty. Ergo - nie widze powodu do udowadniania
            sobie czegokolwiek... :)


            Przepraszam, koncze bo chcialbym napisac mail do niezwyklej dziewczyny... :)))

            Aand.
    • anahella Aand i Alex 04.07.03, 21:33
      Za ten watek to jednak zrobie wam horoskop
      porownawczy:))))))))))))))))))))))))))))))
      • aand Re: Cytat 05.07.03, 23:07
        "Zadnego obszaru mysli nie wytycza w sposób wlasciwy ludzie, którzy mierza go
        jedynie za pomoca linijki. Cale odcinki historii moga zostac przeksztalcone - a
        przynajmniej znacznie ozywione - przez wyobraznie, która omiata je swiatlem
        swego reflektora, przychodzac spoza profesji historyków. Stare przeczucia
        zyskuja wtedy potwierdzenie dzieki nowemu zastosowaniu materialu dowodowego
        badz znalezieniu nioczekiwanych powiazan miedzy zródlami. Wylania sie nowa
        materia, poniewaz staja obok siebie rzeczy, o których zestawieniu nikt
        wczesniej nie pomyslal. Pojawiaja sie nowe szczególy, a stare nabieraja innej
        wagi, poniewaz argumentacja przybrala nowy obrót."

        Arthur Koestler "Lunatycy. Historia zmiennych pogladów czlowieka na wszechswiat"


        PS

        Dziekuje, ale nie... :)
        • alex.4 Re: Cytat 06.07.03, 14:33
          No i co z tego aandzie?
          Historia, nauki mat-fiz-przyrodnicze stale ulgaja przemianie, nigdy nie są
          zakończone. Ale jak się am to do astrologii? Podobnie jak z płaskością Ziemi.
          Tu nie widać, aby należało zmienic zdanie.
          Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka