Dodaj do ulubionych

W jednym stali domu

10.02.08, 19:28
Własnie ciekawostke wyczytalam na jednem forum
Mianowicie Wittgenstein i Hitler chodzili do jednej nie klasy.
content.answers.com/main/content/wp/en/1/13/WittRealschuleCrop.jpg
No i kto by to wymyslil?


Quantum in me fuit
Obserwuj wątek
    • zielonamysz Re: W jednym stali domu 10.02.08, 22:53
      Do jednej klasy. No.
      • brezly Re: W jednym stali domu 11.02.08, 08:38
        Jezus Maria, pani Myszko!!

        To mylsi pani ze on potem dlatego pisla ze o czy nie mozan mowic jasno to lepiej
        milczec?
        Przez kolegow szkolnych!
        • brezly Re: W jednym stali domu 11.02.08, 08:44
          A pomni pani ksiazke Vonneguta "Rysio Snajper"?
          • zielonamysz Re: W jednym stali domu 11.02.08, 10:00
            A nie znam tej ksiazki.Ale ponoc zostal antysemita bo trafil na Wittgensteina
            ktory byl denerwujaco lepszy.
            No ale pech.
            • brezly Re: W jednym stali domu 11.02.08, 10:06
              Tam jest postac Ojca, ktory w Wiedniu uratowal zycie glodujacemu studentowi
              malarstwa Adolfowi Hitlerowi. Bo mu go bylo zal. Cieply plaszcz, posilek, te rzeczy.
              • millefiori Pierwsza fotografia 11.02.08, 13:42
                Wislawa Szymborska
                Pierwsza fotografia Hitlera

                A któż to jest ten mały dzidziuś w kaftaniku?
                Toż to mały Adolfek, syn państwa Hitlerów!
                Może wyrośnie na doktora praw?
                Albo będzie tenorem w operze wiedeńskiej?

                Czyja to rączka, czyja, uszko, oczko, nosek?
                Czyj brzuszek pełen mleka, nie wiadomo jeszcze:
                drukarza, konsyliarza, kupca, księdza?
                Dokąd te śmieszne nóżki zawędrują, dokąd?
                Do ogródka, do szkoły, do biura, na ślub
                może z córką burmistrza?



                Bobo, aniołek, kruszyna, promyczek,
                kiedy rok temu przychodził na świat,
                nie brakło znaków na niebie i ziemi:
                wiosenne słońce, w oknach pelargonie,
                muzyka katarynki na podwórku,
                pomyślna wróżba w bibułce różowej,
                tuż przed porodem proroczy sen matki:
                gołąbka we śnie widzieć - radosna nowina,
                tegoż schwytać - przybędzie gość długo czekany.
                Puk puk, kto tam, to stuka serduszko Adolfka.

                Smoczek, pieluszka, śliniaczek, grzechotka,
                chłopczyna, chwalić Boga i odpukać, zdrów,
                podobny do rodziców, do kotka w koszyku,
                do dzieci z wszystkich innych rodzinnych albumów.
                No, nie będziemy chyba teraz płakać,
                pan fotograf pod czarną płachtą zrobi pstryk.


                Atelier Klinger, Grabenstrasse Braunau,
                a Braunau to niewielkie, ale godne miasto,
                solidne firmy, poczciwi sąsiedzi,
                woń ciasta drożdżowego i szarego mydła.
                Nie słychać wycia psów i kroków przeznaczenia.
                Nauczyciel historii rozluźnia kołnierzyk
                i ziewa nad zeszytami.
                • brezly Re: Pierwsza fotografia 11.02.08, 13:43
                  Dzien dobry, pani Fiorciu :-)
                  • millefiori Re: Pierwsza fotografia 11.02.08, 13:45
                    Dzien dobry, panie Brezly, czy @ informacyjne doszly? :)
                    • brezly Re: Pierwsza fotografia 11.02.08, 13:47
                      A wlasnie jeden doszedl. OK. To wklepie ten nowy numer. Sprawy pilne obejmuja
                      rowniez przygodne obserwacje przyrody ulotnej i dziwnej?
                      • millefiori Re: Pierwsza fotografia 11.02.08, 14:08
                        Oczywiscie, jak najbardziej:)
                        • zielonamysz Re: Pierwsza fotografia 11.02.08, 14:36
                          Tak.Slicznie to poetka..
                          Ale zdaje sie ze dziecinstwo malego Adolfka bylo raczej w klimatach
                          expresjonizmu niemieckiego i Shultza,choc jego tez by pewnie nie polubil

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka