Dodaj do ulubionych

Obserwacje

25.09.03, 12:04
Czwartek, 25 wrzesnia:

1. W autobusie komunikacji miejskiej obszarpany i niezbyt swiezy bezdomny ma
kurtke z napisem „Many ways to heaven”.

2. Dzisiaj kolega przyniosl do pracy 4 reklamowki pelne zielonych jablek z
wlasnego sadu. Dlugo myl je, potem porozkladal na talerze i rozniosl po calym
newsroomie. Polowa zostala w malenkiej kuchni, bo zabraklo talerzy. Gdy sie
tam wchodzi, pachnie jablkowym sadem... :)) Szkoda ze komputery nie pachna.
Lu
Obserwuj wątek
    • ormond Re: Obserwacje 25.09.03, 12:09
      > Szkoda ze komputery nie pachna.

      Moze i nie "pachna", ale jak moj monitor stanal w ogniu kilka tygodni temu w
      pracy, to nie uwierzycie jaki byl smrod.
      • luego Re: Obserwacje 25.09.03, 12:10
        Rany!!! :) Jak to stanal w ogniu? Doslownie stanal? Kurde.
        • ormond Re: Obserwacje 25.09.03, 12:13
          luego napisała:

          > Rany!!! :) Jak to stanal w ogniu? Doslownie stanal? Kurde.

          Doslownie. To drugi przypadek z ktorym sie zetknalem w ciagu ostatnich... 14
          lat od kiedy mam z nimi do czynienie.
          Wniosek jest taki, ze nigdy nie powinno sie zostawiac wlaczonego monitora na
          noc.
          • luego Re: Obserwacje 25.09.03, 12:14
            Moze to od tych upalow, ktore panowaly wtedy...?
            Zawsze wszystko wylaczam, ale teraz bede wylaczac potrojnie! :)
            • ormond Re: Obserwacje 25.09.03, 12:17
              luego napisała:

              > Moze to od tych upalow, ktore panowaly wtedy...?
              > Zawsze wszystko wylaczam, ale teraz bede wylaczac potrojnie! :)

              Od upalow to nie bo przeciez w biurze jest air-con. A i tez mi sie
              przypomnialo, ze kiedys spalil sie mi koputer w domu. Ze szystkich podzespolow,
              zostal tylko sprawny floppy-drive i memory (o dziwo). Wszystko inne bylo do
              wyrzucenia.
              • hmc1 Re: Obserwacje 25.09.03, 13:58
                Moj komputer kiedyś cierpiał na kryzys osobowości i sądził że jest ogniskiem.
                Przez miesiąc miałem wymuszony odwyk od netu. ;)
    • ormond Re: Obserwacje 25.09.03, 12:23
      Dzisiaj w parku na spacerze z Lulu spotkalem czlowieka z siedmioma psami.
      Okazalo sie, ze jest zawodowym "wyprowadzaczem psow na spacer" i para sie tym
      zawodem juz od 20 lat.
    • saunne Re: Obserwacje 25.09.03, 14:31
      luego napisała:
      >Dzisiaj kolega przyniosl do pracy 4 reklamowki pelne zielonych jablek z
      > wlasnego sadu. Dlugo myl je, potem porozkladal na talerze i rozniosl po calym
      > newsroomie.

      Newsroomie? Luego jest dziennikarką? :-)
      • awee Obserwacje 25.09.03, 14:39

        luego napisała:
        Dzisiaj kolega przyniosl do pracy 4 reklamowki pelne zielonych jablek z
        wlasnego sadu. Dlugo myl je, potem porozkladal na talerze i rozniosl po calym
        newsroomie.

        saunne napisała:
        Newsroomie? Luego jest dziennikarką? :-)



        ....jeśli tak jest, zatem co najmniej rzecz to dziwna, że do tej pory nie ma
        dzienników z Krymu... ;))))
        • luego Re: Obserwacje 25.09.03, 14:42
          Rany! :) To w innych „pracach” nie ma newsroomow? :)
          Kurde, wlasnie spojrzalam na slowo „newsroom”. Chyba nie mysle juz z tego
          przemeczenia... :)
          Do niczego sie nie przyznaje!! :)
          • ralston Re: Obserwacje 25.09.03, 14:44
            No to na wątku "Obserwacje" zaobserwowano, że Luego jest dziennikarką :)
            Przykro mi Lu, ale w innych pracach newsroomów nie miewają :)))
            • luego Re: Obserwacje 25.09.03, 14:46
              Kurde! :) a moglam zamiast „newsroomu” napisac: do naszego wielkiego, wspolnego
              pomieszczenia, w ktorym wszyscy siedza przy komputerach... :)
          • awee Obserwacja 25.09.03, 14:46
            luego napisała:

            > Rany! :) To w innych „pracach” nie ma newsroomow? :)

            Zaobserwowałam, że w mojej pracy nie ma na pewno żadnego newsroom'a :)



            • ralston Re: Obserwacja 25.09.03, 14:53
              awee napisała:

              > luego napisała:
              >
              > > Rany! :) To w innych „pracach” nie ma newsroomow? :)
              >
              > Zaobserwowałam, że w mojej pracy nie ma na pewno żadnego newsroom'a :)
              >


              U mnie zamiast newsroom'a jest newskitchen. Na newsy, tylko do kuchni się
              chodzi :)))
              >
              • awee Na newsy kulinarne ? :))) n/txt 25.09.03, 14:57



                • ralston Re: Na newsy kulinarne ? :))) 25.09.03, 15:05
                  Kulinarne czasem też :) Ale kuchnia to pierwsze miejsce plotek firmowych :)))
                  • luego Re: Na newsy kulinarne ? :))) 25.09.03, 15:06
                    U nas palarnia. Tylko ze ja nie pale... :) I nigdy nic nie wiem.
                    • ralston Re: Na newsy kulinarne ? :))) 25.09.03, 15:15
                      A ja jem w bufecie na dole, nie w kuchni, więc tyle usłyszę, co przy parzeniu
                      herbaty...
            • anahella Re: Obserwacja 29.09.03, 14:39
              awee napisała:

              > Zaobserwowałam, że w mojej pracy nie ma na pewno żadnego newsroom'a :)

              U nas moze jakis i byl ale na pewno juz sobie poszedl;)
    • habitus Re: Obserwacje 25.09.03, 18:53
      Klient buduje sobie dom w miejscowości pod Warszawą. Jężdżę tam średnio raz w
      tygodniu na nadzór autorski od około 2 lat (przedtem stan surowy a teraz
      wnętrza). I wiecie co? Ludzie z tej miejscowości zaczęli mi się kłaniać! Nawet
      jak jadę samochodem. Jakie to miłe.
      • chatka_ Re: Lapidarium TT :) 25.09.03, 23:04
        Bardzo fajny watek Lu! :) Wspomnienie Mistrza Cie zainspirowalo, czy to
        przypadek? :)
        • luego Re: Lapidarium TT :) 29.09.03, 11:32
          Chyba troszke tak, Chatko! :))
    • awee Obserwacje 28.09.03, 18:55

      Miejsce: białostocki hipermarket
      Z koszykiem w ręku przechadzam się, a raczej przepycham się między
      zbiorowiskiem wózków sklepowych i dzikim tłumem ludzi. Przystaję przy jakiejś
      półce. Obok mnie stoi jeden z setek wózków w sklepie i jego właściciele. Niby
      nic takiego, a jednak zawartość owego wózka budzi moje zaciekawienie. Oprócz
      kilkunastu produktów-drobiazgów , w środku jest kilkuletnie dziecko siedzące
      skulone w rogu. Przez głowę przebiega mi dziwna myśl : "Ciekawe, w którym
      dziale kupili to dziecko". Ale okazuje się, że myśl nie jest bardzo dziwna,
      ponieważ za moment słyszę z tyłu męski głos: "Patrz, tu nawet można dzieci
      kupić, ciekawe tylko gdzie " :))))))

      Mimo, że rozglądałam się za czymś innym, nie było widać, aby w sprzedaży były
      jeszcze jakieś dzieci. Tamto było chyba ostatnim egzemplarzem.... ;)
      • habitus Re: Obserwacje 28.09.03, 19:02
        Może było w promocyjnej cenie...
        • awee Obserwacje 28.09.03, 19:12
          habitus napisała:

          > Może było w promocyjnej cenie...

          Bardzo możliwe - skoro kilkuletnie, to musieli nieco obniżyć....
          • chatka_ Re: Obserwacje 29.09.03, 14:02
            Poszturchaly sie dzieciaki o dlugopis, jeden drugiemu zabral i malo nie
            chwycili za "klapy". Ustapil Michal, maly piegowaty rudzielec, w
            okularkach "rowerkach" jak zywcem wyjety z "Mikolajkow" Sempe i Goscinnego :)
            stwierdzeniem: "Mozesz mi zabrac dlugopis, ale mojej wiedzy nie mozesz mi
            ukrasc!" Podjelam watek i spytalam czego inni ludzie nie moga nam zabrac.
            Maciek kolega z lawki zamyslil sie i odpowiedzial: "Wspomnien, ludzie nie moga
            nas okrasc ze wspomnien" Dzieciaki maja po 10 lat!:))

            • luego Re: Obserwacje 29.09.03, 14:25
              Ale to fajne! :)))
    • all2 Re: Obserwacje 03.10.03, 11:29
      Na przystanku, rozmowa dwóch dziewczyn - ok. 16-17 lat:
      - Bo on ma taką pracę, nie fizyczną, tylko tego... no wiesz... psychologiczną.

      ------------

      W sklepie z ciuchami rozmawiają dwie młode sprzedawczynie - jedna opowiada
      drugiej treść "Milczenia owiec":
      - No i jak to się skończyło? - dopytuje ta druga.
      - No właśnie skończyło się tak trochę bez sensu. Ten co uciekł, zadzwonił i
      powiedział, żeby poszli razem na kolację.
    • awee Obserwacje 03.10.03, 12:58
      Droga do pracy: Godzina: przed 8. Korek.
      Przyczyna korka - ruch wahadłowy. Ruch wahadłowy bo roboty drogowe. Roboty
      drogowe to wylewanie asfaltu. Grupa operacyjno-robocza = siedmiu wspaniałych
      stojących przy jakiejś dziurze + jeden znajdujący się w samochodzie. Przebieg
      robót - przy dziurze dwóch macha łopatą w sposób jakby odganiali mrówki. Reszta
      zespołu podziwia owe wyczyny.
      • ralston Re: Obserwacje 03.10.03, 12:59
        Niemożliwe! Po co obaj machali łopatą? ;)
        • awee Re 03.10.03, 13:06
          ralston napisał:

          > Niemożliwe! Po co obaj machali łopatą? ;)

          Nie wiem. Nie pytałam....

    • luego Re: Obserwacje 03.10.03, 13:08
      Wczoraj zauwazylam - tzn. to nic nadzwyczajnego, ale jednak dopiero to
      dostrzeglam - ze po chodnikach ludzie chodza takze wedlug zasad ruchu
      prawostronnego. Gdy ktos lamie te zasade, od razu odczuwa sie jakis
      dysonans.. :)))
      • ralston Re: Obserwacje 03.10.03, 13:12
        luego napisała:

        Gdy ktos lamie te zasade, od razu odczuwa sie jakis
        > dysonans.. :)))

        Taa... kiedyś nawet wyraźnie tego dysonansa poczułem - jak wpadł na mnie
        zagapiony...
    • awee Obserwacje 12.10.03, 16:51

      Obok Polany jakiś mężczyzna zbierał z trawy kasztany i rzucał je na chodnik.
      Przechodzący tamtędy ludzie oczywiście zatrzymywali się i podnosili je z
      przejścia. Mimo niezwykłej uczynności ze strony tego Pana, myśle sobie, że nie
      ma to jak osobiście znależć parę kasztanów....
    • awee Obserwacje 30.10.03, 20:56

      Dwa dni przed urodzinami szwagra wysłałam kartkę elektroniczną. Zwykła nie
      miała już jakichkolwiek szans aby dotrzeć na czas.
      Mail z kartką okolicznościową doszedł do adresata po 9 dniach od wysłania.

      To niby jest postęp techniczny. Phi, też mi coś.
      • ralston Re: Obserwacje 31.10.03, 08:37
        awee napisała:

        >
        > Dwa dni przed urodzinami szwagra wysłałam kartkę elektroniczną. Zwykła nie
        > miała już jakichkolwiek szans aby dotrzeć na czas.
        > Mail z kartką okolicznościową doszedł do adresata po 9 dniach od wysłania.
        >
        > To niby jest postęp techniczny. Phi, też mi coś.
        >

        To już gołębiem pocztowym byłoby szybciej ;)
    • ogabignac Re: Obserwacje - nie kradna. 31.10.03, 15:40
      Piatek, 31.10
      Bylem na cmentarzu, kupilem znicze i kwiaty.
      Po poludniu mozna bylo juz je zostawic na grobach bo w/g opinii
      znawcow do jutra nie ukradna.
      Nie ma szans by przed 1 listopada ten towar sprzedac.
    • awee Re: Obserwacje 07.03.04, 14:41
      Niedziela. 7 marca 2004.
      Na placu przed kinem Ton znajduje się kilka straganów.( wyjaśnienie dla tych
      co nie z B. - jest to tzw. centrum miasta ;) Okazja - "Kaziuki" Przed jedną
      przyczepą, która skojarzyła mi się od razu z wozem Drzymały (głównie dlatego,
      że na dachu były jakieś puste kartony ) tłoczy się masa ludzi. Okazuje się,
      że sprzedają tam palmy wielkanocne. "Kolejka" niesamowita. W pewnym momencie
      z tamtego miejsca dochodzi do mnie taka wymiana zdań:
      - A ten pan stoi tutaj od dłuższego czasu i nic nie kupuje. Tylko przeszkadza
      i blokuje miejsce.
      - Ten pan proszę pani to tutaj sprzedaje
      :)
      • ralston Re: Obserwacje 07.03.04, 22:39
        :)))))) Ale dla nie miejscowych, to pewnie trzeba byłoby też objaśnić co to są
        Kaziuki...
        • przyjaciolka1 Re: Obserwacje 10.03.04, 17:09
          No i co z tymi Kaziukami ?
          • ralston Re: Obserwacje 10.03.04, 18:26
            Kaziuki to właściwie wileńska tradycja, ale też i we Wschodniej Polsce
            podtrzymywana. Jest to uroczysty odpust na św. Kazimierza. Towarzyszą mu
            jarmarki i różne imprezy. Sprzedaje się kaziukowe serca z ciasta, ale i np.
            kwestuje na cele edukacyjne i pomocy społecznej dla młodzieży, bo św. Kazimierz
            młodzieży właśnie patronuje.
            • przyjaciolka1 Re: Obserwacje 10.03.04, 18:35
              Teraz dopiero rozumiem kontekst.Probowalam kombinowac co to moze byc.....czy te
              Kaziuki przed przyczepa staly.....czy to byla ta okazja ( w sensie wyprzedazy
              okazyjnej ) ale nijak panie dzieju ni szlo.
              No i znowu sie czegos dowiedzialam.Kaziuki.Wiem co to Kaziuki.
    • aanneett Re: Obserwacje 10.03.04, 19:11
      obserwacja z dnia wczorajszego:
      napis na przystanku autobusowym, a dokładniej na rozkładzie jazdy:
      "na potęgę posępnego czerepu autobusie przybywaj"
      ...ach czy ktoś jeszcze pamięta hi-mena (a może he-mena :)? :)
      • ralston Re: Obserwacje 10.03.04, 21:28
        Posępnego czerepa zapomnieć nie sposób ;)
      • janiolka Re: Obserwacje 26.04.04, 19:56
        aanneett napisała:

        > ...ach czy ktoś jeszcze pamięta hi-mena (a może he-mena :)? :)

        owszem, jednego ze swoich kotow nazywam w przyplywie czulosci kotem bojowym ;)
    • awee Re: Obserwacje 16.04.04, 09:45
      Kino. Mnóstwo wolnych miejsc, bo chwilę przed seansem jest około 20 ludzi.
      Osamotniony ktoś (płci męskiej) siedzi w trzecim rzędzie. Zbliża się do niego
      gość w podobnym wieku i wskazując fotel tuż obok pyta: "Wolne?"
      • aand Re: Obserwacje 16.04.04, 10:41
        awee napisała:

        > Kino. Mnóstwo wolnych miejsc, bo chwilę przed seansem jest około 20 ludzi.
        > Osamotniony ktoś (płci męskiej) siedzi w trzecim rzędzie. Zbliża się do niego
        > gość w podobnym wieku i wskazując fotel tuż obok pyta: "Wolne?"

        Bo grzeczność wszędzie obowiązuje ;)
        • awee Re: Obserwacje 16.04.04, 11:04
          aand napisał:

          > Bo grzeczność wszędzie obowiązuje ;)

          Oj, to wiem :) Czepiam się, ale wówczas bardziej pasowałoby "Czy można?"
          To, że wolne było widać ;) A gdyby np. chciał usiąść dwa miejsca dalej
          to czy byłaby wówczas potrzeba zapytania o zgodę....?
          • ralston Re: Obserwacje 16.04.04, 22:49
            A może samotny się czuł i zagaić chciał?
    • jarek-ny Re: Obserwacje 19.04.04, 01:53
      przypomina mi to jak kiedys pojechalem na ryby. wyplynalem lodka na jezioro.
      zarzucilem wedke i pograzylem sie w rozmyskaniach. wtedy od brzegu wyplynela
      jeszcze jedna lodka. facet majac do dyspozycji cale jezioro zakotwiczyl przy
      mnie i zaczal opowiadac swoje rozne historie.
      • ralston Re: Obserwacje 19.04.04, 08:49
        Ale z tego, że piszesz wnoszę iż historia nie zakończyła się jak w filmie "Czy
        leci z nami pilot?". Tam też taki jeden opowiadał wszystkim historię swego
        życia ;)))
    • k.reskator Re: Obserwacje 19.04.04, 12:05
      poniedziałek 19/04 rano
      sznurek tramwajów na Kasprzaka w Warszawie, stoja , ludzie bieżą do
      autobusów...kilka metrów dalej samochód stoi na torowisku sobie spokojnie
      przodem w kierunku przeciwnym niż kierunek ruchu tramwajów...torowisko
      oddzielone z jednej srony berierka od ulicy z drugiej szerokim pasem
      zieleni...a samochód w stanie nie naruszonym.....%? nie wiem...kosmicznie to
      wyglądało:)
      pzdr
    • ogabignac Re: Obserwacje 23.04.04, 20:47
      1. Po podwórku biega mi szpak.
      Mało tego, że biega - dziś przypedałował ku mnie gdy zaskrzypiała brama;
      odbiegł w bok dokładnie tam gdzie zawsze prowadzę rower.
      Stał twardo i gapił się na mnie gdy go w odległości 1m mijałem.
      2. Złapali mnie rano SOK-iści gdy wiozłem ze sobą rower kolejką miejską.
      Bilet miałem natomiast rower nie.
      Wypisali specjalne zaproszenie do stawienia się w Centralnej Kasie Kar
      gdzie mam bulić ale ponoć ulgowo bo na siebie bilet miałem.
      Wracając wieczorem po tej samej trasie z rowerem znowu mnie skontrolowali
      - tym razem inni. Pokazałem swój bilet i poranny mandat z którego SOK-ista
      głośno odczytał - "pokwitowanie dostawy" i grzecznie podziękował.
      • jarek-ny Re: Obserwacje 25.04.04, 00:01
        Zima, stacja benzynowa na New Jersey Turnpike.
        Na parkingu stoi samochod, w srodku para mlodych ludzi - rozmawiaja po
        hiszpansku. Nagle pojawiaja sie trzy samochody policyjne. Wyskakuja z nich
        policjanci z bronia wycelowana w tych ludzi. Kaza kierowcy wystawic rece przez
        boczna szybe. Gdy juz to zrobil, podbiega ich trzech wywlekaja kierowce,
        skuwaja z tylu mu rece i rzucaja brzuchem na snieg.
        Pasazerce kaza wyjsc i usiasc na krawezniku. Po chwili dwa samochody policyjne
        odjezdzaja, zostaje dwoch policjantow. Jeden z nich pilnuje pasazerow, drugi
        nie spieszac sie dokladnie przeszukuje samochod. Pol godziny pozniej ten, ktory
        szukal - dzwoni do kogos ze swego samochodu. Po godzinie zjawia sie radiowoz z
        policjantem i psem. Pies obwachal samochod. Tym razem trwa to krotko. Nic nie
        znalezli, wiec rozkuli kierowce, pozwolili wstac mu i pasazerce. W sumie on
        lezal na sniegu ponad 1,5 godziny, ona siedziala w tym czasie na zimnym
        krawezniku w ciekim sweterku. Wkrotce tamci ludzie bez slowa protestu odjechali.
        Mi sie w kieszeni noz otwieral, ale nikt z miejscowych nie byl tym wszstkim
        zdziwiony. Gdy spytalem jednego z nich dlaczego nie zamkneli ich na czas
        rewizji z tylu w wozie policyjnym, on odpowiedzial - widocznie mieli jakis
        powod.

        Chyba juz wiem, dlaczego w Stanach jest bezpieczniej niz w Polsce
        • anahella Re: Obserwacje 25.04.04, 01:05
          jarek-ny napisał:

          > Chyba juz wiem, dlaczego w Stanach jest bezpieczniej niz w Polsce

          A ja nie wiem. Ale to bylo obrzydliwe. Skoro wzieli psa to pewnie szukali
          narkotykow. Rozumiem, ja mam w pogardzie handlarzy. Ale czlowiek to czlowiek.
          Nikt nie powinine lezec tyle czasu na sniegu bo policjant mial zwidy.
          • jarek-ny Re: Obserwacje 28.04.04, 01:06
            ja do tego chyba nigdy sie nie przyzwyczaje.

            Teraz nastepna moja obserwacja.

            Nie widzialem tu nigdy, zeby do pubu przychodzila zona szukac swego meza (jak
            to w Polsce bywalo)
            Widzialem natomiast wielu facetow szukajacych po pubach swoje zony.
    • janiolka Re: Obserwacje 28.04.04, 11:52
      wtorek, 27.04
      szli przede mna wczoraj dwaj mlodziency, po wzroscie to byli pewnie w
      gimnazjum, w czarnych kapturach na glowach, i sobie prowadzili rozmowe:
      -wiesz, ze jak sie dziewczyne mocno walnie i zgwalci to ona nic nie pamieta
      -jak to mocno walnie?
      -no tak zeby byla nieprzytomna
      ...
      • aand Re: Obserwacje 28.04.04, 11:59
        janiolka napisała:

        > wtorek, 27.04
        > szli przede mna wczoraj dwaj mlodziency, po wzroscie to byli pewnie w
        > gimnazjum, w czarnych kapturach na glowach, i sobie prowadzili rozmowe:
        > -wiesz, ze jak sie dziewczyne mocno walnie i zgwalci to ona nic nie pamieta
        > -jak to mocno walnie?
        > -no tak zeby byla nieprzytomna
        > ...

        Rychtyk przyjezdni...
      • ralston Re: Obserwacje 29.04.04, 22:35
        janiolka napisała:

        > wtorek, 27.04
        > szli przede mna wczoraj dwaj mlodziency, po wzroscie to byli pewnie w
        > gimnazjum, w czarnych kapturach na glowach, i sobie prowadzili rozmowe:
        > -wiesz, ze jak sie dziewczyne mocno walnie i zgwalci to ona nic nie pamieta
        > -jak to mocno walnie?
        > -no tak zeby byla nieprzytomna
        > ...


        Powiało grozą. I nie chodzi mi bynajmniej o niezwykłą przenikliwość
        pytającego...
    • awee Re: Obserwacje 29.04.04, 12:42
      Rozmowa dwójki pracowników :

      - I jak, przyzwyczaiłeś się już do zmian ?
      - Prawie, ale denerwuje mnie to, że wszystko potrzebne jest na wczoraj....
      - ....aaaaa....to wiadomo nie od dziś.....
      • jarek-ny Re: Obserwacje 30.04.04, 03:34
        Przyszla mi do glowy straszna i niesmaczna mysl.

        Co bedzie, jak ci dwaj mlodziency znajda prace w krematorium?
    • awee Re: Obserwacje 08.07.04, 00:03
      Autobus.Poranna pora, trochę przed 8. W autobusie dwaj mężczyźni (różny wiek)
      dyskutują o książce 'Władcy Pierścieni' Ściślej rozprawiają o dwóch wydaniach
      tej książki i które wydanie opłaca się kupić. Rozmowa jest trochę mętna,
      półsłówka i monosylaby, więc nie będę nawet próbować tego przytaczać,
      ale kończy się czymś takim:
      - ....ale tamto tłumaczenie jest słabe.
      - tego faceta ?
      - no
      - babki lepsze ?
      - tak
      - No dlatego że babka.

      :)
      • aand Re: Obserwacje 08.07.04, 09:40
        awee napisała:

        > Autobus.Poranna pora, trochę przed 8. W autobusie dwaj mężczyźni (różny wiek)
        > dyskutują o książce 'Władcy Pierścieni' Ściślej rozprawiają o dwóch wydaniach
        > tej książki i które wydanie opłaca się kupić. Rozmowa jest trochę mętna,
        > półsłówka i monosylaby, więc nie będę nawet próbować tego przytaczać,
        > ale kończy się czymś takim:
        > - ....ale tamto tłumaczenie jest słabe.
        > - tego faceta ?
        > - no
        > - babki lepsze ?
        > - tak
        > - No dlatego że babka.
        >
        > :)


        Bo tłumaczące babki fajne są :))
        • awee Re: Obserwacje 13.07.04, 21:47
          aand napisał:

          > Bo tłumaczące babki fajne są :))


          Nie mówię że nie :)
          • bettyy Re: Obserwacje 14.07.04, 21:47
            ale panowie są w błedzie, bo tłumaczenie faceta jest lepsze...

            P.S. tylko nie pamiętam którego... za dużo tych tłumaczeń... ;o)))))))))
            • all2 Re: Obserwacje 14.07.04, 21:54
              Naprawdę tak myślisz? Nie znam dokładnie wszystkich, te późniejsze tylko
              przeglądałam, ale moim zdaniem stare tłumaczenie Marii Skibniewskiej bije je na
              głowę. O ile to ona miała być tą babką :)
              • bettyy Re: Obserwacje 15.07.04, 08:24
                Z tego co wiem jest jedno tłumaczenie jakiegoś gości, które jest super... ja
                niestety miałam wątpliwą przyjemność czytać gorsze tłumaczenie...
                Ale znajomi, którzy chyba kilka tłumaczeń czytali są przekonani co do tego...

                Niestety nie potrafię podać nazwiska gościa...
            • aand Re: Obserwacje 14.07.04, 22:29
              bettyy napisała:

              > ale panowie są w błedzie, bo tłumaczenie faceta jest lepsze...

              Nic się nie martw, Awee Ci wybaczy tego "Pana", tak jak i All2 wybaczyła :)

              > P.S. tylko nie pamiętam którego... za dużo tych tłumaczeń... ;o)))))))))

              Tak zwana dobra pamięć ale krótka. Fotograficzna pamięć słuchowa... ;)
              • awee Znowu ? :))) 15.07.04, 08:09
                bettyy napisała:
                > ale panowie są w błedzie, bo tłumaczenie faceta jest lepsze...

                aand napisał:
                > Nic się nie martw, Awee Ci wybaczy tego "Pana", tak jak i All2 wybaczyła :)


                :)))))))
                Oczywiście, że wybaczy. Ale żeby mi to było przedostatni raz :))

                PS. All, dobry kamuflaż to jest to, nieprawdaż ? ;)
                • bettyy Re: Znowu ? :))) 15.07.04, 08:29
                  awee, przecież wiem, że kobitka jesteś....

                  a to że aand źle zrozumiał moją wypowiedz to już inna historia, podobno to
                  normalne, że faceci czasem nie rozumieją kobiet i wice wersa ;o))))))))))))))
                • all2 Re: Znowu ? :))) 15.07.04, 12:58
                  awee napisała:

                  > PS. All, dobry kamuflaż to jest to, nieprawdaż ? ;)

                  Prawdaż. Ale zawsze przychodzi w końcu moment, kiedy trzeba się od-
                  kamuflować ;)
              • bettyy Re: Obserwacje 15.07.04, 08:27
                aand napisał:

                > bettyy napisała:
                >
                > > ale panowie są w błedzie, bo tłumaczenie faceta jest lepsze...
                >
                > Nic się nie martw, Awee Ci wybaczy tego "Pana", tak jak i All2 wybaczyła :)
                >
                Mówię o panach w autobusie czy tramwajce, nie o foremkach ;oPPPPPPPPPPP


                > > P.S. tylko nie pamiętam którego... za dużo tych tłumaczeń... ;o)))))))))
                >
                > Tak zwana dobra pamięć ale krótka. Fotograficzna pamięć słuchowa... ;)
                >
                Mam bardzo dobrą pamięć... jednak nie pamiętam nazwiska, bo po prostu nie
                czytałam tego tłumaczenia, a jedynie znajomi mi mówili na jednej z dyskusji o
                książkach ;oPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka