Dodaj do ulubionych

♥ ♥ ♥ Osiemnastka ♥ ♥ ♥

25.08.08, 09:45
Ozdobnymi literami Księga ta winna być zapisana
a Ona ma obowiązek balować do białego rana.
Osiemnastkę ma się tylko raz w życiu
i taki dzień wyjątkowy zazwyczaj kończy się kacem po przepiciu.

Wpisów może być sto i trochę,
ale wszystkie wpisy będą złote.

Przynoszę słodzone kakao.
Niech jeszcze nieokrzepłe dziewczę wie, jak dobrze miało.
Obserwuj wątek
    • brezly Re: ♥ ♥ ♥ Osiemnastka ♥ & 25.08.08, 10:46
      Wpelzam w ramach.
      Niemcy maja takie piekne okreslenie: "Ablenkungstätigkeit" czyli "czynnosci
      odciagajace". Po powrorcie do roboty poswiecam sie im z rozkosza :-)
    • ostatni_koralik ♪♫♫♪♪ Osiemnastka ♪♫♫& 25.08.08, 19:15
      Już do kwiaciarni lecieć chciałam,
      gdy w porę się zorientowałam,
      że osiemnasta księga wchodów,
      zajęła pani Grecie tyle zachodu...

      z literek poukładany, bukiecik mały,
      zostawiam ♥☼♥☼♥☼♥
      ze śpiewem na ustach się oddalam

      sto lat! ♫♫♫♪♪♫♫♪♪
      • greta.garbon ♪♫♫♪♪ Osiemnastka ♪♫♫& 25.08.08, 19:53
        To prawidłowość jaka,
        że kto do księgi się wpisuje
        zaraz daje drapaka?
        • greta.garbon Re: ♪♫♫♪♪ Osiemnast 25.08.08, 20:01
          Bo to dzień dzisiaj taki nieudany, porąbany.
          • greta.garbon ♪♫♫♪♪ Osiemnastka ♪♫♫& 25.08.08, 20:11

            Ten obrazek miał się pokazać:

            www.voila.pl/237/w1307/index.php?get=1&f=1
            i też się muszę spiesznie oddalić. Może z Koralikiem w serwisie jakimś się spotkamy?
            • greta.garbon ♪♫♫♪♪ Osiemnastka ♪♫♫& 25.08.08, 20:26
              No więc, bardzo
              żałuję

              że to jednak nie ja pozowałam...;)
              • olo53 Re: ♪♫♫♪♪ Osiemnast 25.08.08, 22:46
                Badz dzielna, badz dzielna, badz dzielna, najlepszego!!
    • brezly Wpelz ranny, sniety 26.08.08, 09:03
      Tyle dobrze ze na koniec trzeba 15 minut rowerem pod gore, to sie da obudzic :-)
      Ddybry wszystkim:-)
      • brezly Re: Wpelz ranny, sniety 27.08.08, 09:10
        Mniej wiecej to samo powiem co wczoraj :-)
        • brezly Re: Wpelz ranny, sniety 28.08.08, 08:56
          No, moze torche bardziej zdyszany niz sniety, bo troche bylo pod wiatr. Ddybry.
          • zielonamysz Re: Wpelz ranny, sniety 28.08.08, 09:14
            Bry.
            Przynaszam ciasteczka i rozkladam na talerzu fajansowym z niebieskim
            szlaczkiem,Wiem ze wyszczerbiony nieco ale elpszejszego nie ma. I znikam do
            prac.czesc.
          • olo53 Re: Wpelz ranny, sniety 28.08.08, 20:08
            Wez sie Brezu za motor wez jaka 250 nie od razu 750:)
            • brezly Meld wieczorny 28.08.08, 20:44
              Na okolicznosc siwezowyklutego slomianowdowienstwa zasiadlem dzis na rowerze I i
              pojechalem sobie dolina Rzeczulki w kierunku miasta Opodal.
              Tak ze sobie w te i we w te (tak sie pisze?) te 25 km przejechalem.
              Cudnie jest, wam powiem. Sloneczko poznosierpniowe dlugie cienie rzuca tak kolo
              siodmej, osmej, tu i owdzie juz cos w rodzaju rzyska, bauanty sobie chodza,
              wiadomo co jest grane i nieuchronnie w powietrzu wisi. Ale w dolinie rzeczulki
              zieloniutko, winnice jeszcze troche i eksploduja i bedzie mlode tutejsze z
              cieplym plackiem cebulowym jedzone, pagorki ograniczjaca doline Rzeczulki
              zielone, czasem przez lake tramwaj przeleci, zajaca sploszy, kopulki elektrowni
              atomowych lekko zalamuja promieni sloneczka pomaranczowiejacego, ludnosc wieku
              wszelakiego, ras roznych, plci i orientacji wszelkich co do pomyslenia a to
              rowerkami, a to biegiem, a to na rolkach sobie przez te sciezke
              spacerowo-rowerowa zapycha, psy biegaja, mostek dla pieszych przez Rzeczulke
              zgrabny, akurat obok kolejowym na wyciagniecie grabi pociag przejechal, mozna
              sie bylo poscigac, cysterny z acetonitrylem wiozl. No sielanka ekologiczna w
              wielkoprzemyslowym anturazu, az milo.

              A do tego wyszlo ze musze rower I przetestowac. Bo bylo tak: sobie myslalem:
              podjade rowerem II do stacji, wsiadez nim wszybki tramwaj, dojade do drugiej
              stacji, a stamtad rowerem do roboty. Ale sie okazalo ze bym musial drugi bilet
              miesieczny dokupic jak dla dziecka, bo do 9 rano to za rowere trza placic.No to
              zostawile rower II pod stacja, ze do roboty dojezdzam, a mylse rowerem I bede do
              stacji I dojezdzal.Ale gdzie go tam zostawic, jak tam tlum rowerow a wszystko po
              chmurka. Patrze obok, a tma parking dla rowerow, zadaszony, strzezony, wlasny
              klucz dostane, za skromna oplata miesieczna, a jak za rok z gory to o polowe
              taniej.No to tak zrobilem.I teraz rower I, na stare lata, bedzie sobie dnie
              spedzal wsrod inynch rowerow na parkingu i beda sobie opowiadac o tym jak to
              wlascicielom plci (etc) obojga, uczciwszy uszy -tylki obrabiaja, no!
              • greta.garbon Re: Meld wieczorny 28.08.08, 21:13
                Panie Brezly, a którą godzinę teraz Pana zegar pokazuje?
                Nie kryję, że tym sposobem pragnę się dowiedzieć, w jakim klimacie ten sielski
                obrazek tak pięknie przez Pana opisany umiejscowiony jest.
                Może wszyscy wiedzą, bo p.Olo motor Panu proponuje, tylko ja informację przegapiłam.
                Bo wg mojego szacunku, to taniej kupić rzęcha jakiegoś. Nie płaci Pan za
                tramwaj, postój rowerowy no i wydatek Pan przecież poniósł na te cztery kółka
                jednak.
                • brezly Re: Meld wieczorny 28.08.08, 21:19
                  Rzecha? A jak sobie poczytam po drodze, podrzemie, poszkicuje, poslucham i
                  popatrze?
                  Teraz to mam 21.20.
                  • greta.garbon Re: Meld wieczorny 28.08.08, 21:26

                    To tak jak u nas, albo u mnie.
                    Pomyliłam się z tym czasem. Różnice południki wykazują, prawda? A na jednym
                    południku może być i wieczne lato i srogi klimat.

                    Opublikuje Pan swój szkicownik, panie Brezly? ? ?
                    Tak pięknie proszę a i cały Kolektyw byłby zachwycony.
                    • brezly Re: Meld wieczorny 28.08.08, 21:27
                      Nosz, ciagle go tu wrzucam na DM, przecie.

                      A okolica to obecnie Nadrenia, przedtem byly okolice Hamburga.
                      • greta.garbon Re: Meld wieczorny 28.08.08, 21:32
                        A opublikuje Pan słownik swoich skrótów?
                        Wcześniej wstydziłam się pytać, "ale za cholerę nie wiem" co to DM,
                        bo chyba nie decymetr?
                        • brezly Re: Meld wieczorny 28.08.08, 21:33
                          DziewMasz :-)
                          • greta.garbon Re: Meld wieczorny 28.08.08, 21:59
                            I szkice tu były publikowane?
                            Przekopać się trzeba będzie a i w poszukiwaniu, co od dawna mi po głowie chodzi,
                            wrzuconej przez Pana BpG ...;)
                            • brezly Re: Meld wieczorny 28.08.08, 22:07
                              Ojej, publikowane :-)
                              Znaczna czesc tego co tu smaruje, to skutki obserwacji Rzeczywistosci w Jej
                              Przejawach. Nijakiego in folio nie ma :-)
                              • greta.garbon Re: Meld wieczorny 28.08.08, 22:18
                                To szkice nie były ni piórkiem ni węglem ?
                                A już byłam w ogródku,
                                już witałam się z gąską...;)
                                To porównanie przeszkicowane, bo wszystko co Pan piszesz, dech zapiera.
                                Ale daj kurze itd.
                                • brezly Re: Meld wieczorny 28.08.08, 22:20
                                  Anienienie, niestety,rysowanie to u mnie dno z mulem.
                                  Kurze?
                                  • ewakurz Re: Meld wieczorny 28.08.08, 22:42
                                    Jakie kurze?
                                    • ostatni_koralik Meld wieczorny 28.08.08, 23:48
                                      może kurze kurze, te, co na grzędzie:)

                                      starą skrzynkę odkurzyłam, wyciągnęłam z niej szafę o zawartości
                                      bezwartościowej i upchnęłam szafę z zawartością cenną uratowaną ze
                                      skrzynki, której piorun strzelił zasilanie i płytę.
                                      dwie skrzynki w jednej – to jest to!:), co pozwoliło mnie wieczornie
                                      meldować się na osiemnastce:)
                                      • brezly Wpad chwilowy 29.08.08, 07:39
                                        No, mozna komputery jak rowery. Z czesci skladac, fajna zabwa, co, Koraliku?
                                        • zielonamysz je sień 29.08.08, 09:28
                                          Za oknem jak najbardziej przedwczesna.Przynosze jak zwykle zatem herbatkę
                                          malinową i rogaliki kruche.Prosze sie czestowac zanim zaczniecie nitki ciagnąc i
                                          krecic. I sie odemeldowuje do ..sama nie wiem..Dzien idealny do pracy. Ale mam
                                          ochote do kina..
                                          • millefiori Re: je sień 29.08.08, 15:45
                                            Przebiegam z kawa popoludniowa po drodze rogalika lapiac, bo posilek poludniowy
                                            mi sie zgubil w ferworze. Podzieje, gdy sie zapodzieje w jakiej gluszy moze...
                                            • kanuk Re: je sień 29.08.08, 15:49
                                              Niech sie dzieje co chce!
                                              A do kina chetnie, dzis deszczowo, na Viki2love Christina Barcelona !
                                              • viki2lav Re: je sień 29.08.08, 18:10
                                                juz wiem czemum ploniala!
                                                • millefiori Re: je sień 30.08.08, 09:20
                                                  No widzi pani, pani Vikowa, na hale pani zajrzala, i juz pani wie wszystko (no,
                                                  prawie). Hala zwizualizowala mi sie nagle sprowadzona do form wielkiej,
                                                  wiedenskiej, findesieclowej kozetki, przykrytej dywanem shiraz-gashgaj.
                                                  Zostawiam wiec dzbanek drugiej juz dzisiaj kawy, do tego rogaliki swieze, maslo
                                                  i nutelle. Paluchi lizac! I odbiegam popodziewac sie po oplotkach, jako ze
                                                  slonce swieci pelna geba...:)
                                                  • greta.garbon Re: je sień 30.08.08, 10:31
                                                    A oto zwizualizowana Hala a nad nią lampa błyskowa jako ta słońca gęba pełna...;)

                                                    www.voila.pl/447/v0k3o/index.php?get=1&f=1
                                                    autor: Bogdan Król
                                                  • zielonamysz Re: je sień 01.09.08, 09:29
                                                    jestem.Witam i kaffe wnosze bo mi dzis zmeczonej kawy trzeba.Wczoraj dzien udal
                                                    sie nad wszelkie podziwienie i przedwczoraj tez. No naprawde - wycieczka
                                                    rowerowa 70 pare osob, u nas w ogrodzie kolo stu .
                                                    Mnie do wycieczki doczepili w ostatniej chwili i jeszcze kazali mowic, ale jakos
                                                    poszlo, mysle. A u Wikonia bylo bajkowo po prostu.Ach. Bo czy ja mowilam ze u
                                                    nas na wsi zesmy otworzyli swoje ogrody? U mojej mamy spiewali -dzis wymyslilam
                                                    nazwe zalesinscy filharmonicy:) Madrygaly spiewali i takie rozne renesansowe i
                                                    pozniejsze ale tylko ciut. Ale najwazniejsze,ze byli, przyszli pojawili sie
                                                    starzy nauczyciele, mile kolezanki od stu lat z okladem niewidziane i znajomi
                                                    zapomniani i pogubieni.Naprawde to sie powinno nazywac zaczarowane ogrody:)
                                                  • millefiori Re: je sień 01.09.08, 09:53
                                                    To sa, pani Zielona i ogrody pamieci. Pieknie pani miala.
                                                    Zostawiam kolejna kawe i znikam w zaskakujacym po pieknym, upalnym i slonecznym
                                                    weekendzie w dzisiejszym deszczu i mgle w kraju osciennym.
                                          • greta.garbon Re: je sień 01.09.08, 14:37
                                            W ciemnych kątach sieni przyczaiła
                                            w piątek bodajże, wychynęła, szczerbaty uśmiech obnażyła.
                                            Dzisiaj "latawce, dmuchawce," słońce i wiaterek miły.
                                            Lecz ona mnie nie zwiedzie.
                                            Ona zbiera siły.
                                            • zielonamysz Re: je sień 02.09.08, 08:25
                                              HI. Jesien trza wyrzucic. Za drzwi. Nie ma kto tam lata na skladzie?
                                              Mamy 8,20 a mnie oczy cos juz bola od kompa.
                                              Ale dziewam jak mogie bo czas mam newralgiczny. Herbatke przynosze oolong
                                              ozywcza i nic wiecej, bo znow schudlam i tym zmotywowana dalej nic nie jem acz
                                              marze o rogalikach kruchych z wisniami.Ach...
                                              Znaczy jem. Ale..
                                              Postanowilam slodkie jesc raz w tygodniu w piatki:) W koncu tak zupelnie bez to
                                              bez. Sensu. Beza np taka.Z kremem powiedzmy pomaranczowo migdalowy O dobra
                                              jest... No znikam milego zycze...
                                        • ostatni_koralik Re: Wpad chwilowy 22.09.08, 23:44
                                          brezly napisał:

                                          > No, mozna komputery jak rowery. Z czesci skladac, fajna zabwa, co,
                                          Koraliku?


                                          składanie podobne raczej do klocków lego, miły kolego
                                          część jedna pasuje tylko do jednego, gniazda i nawet kolorek
                                          zaznaczony ma swój,
                                          każdy dzieciak złożyć, potrafiłby statek już swój:)
                                          koralik przechwalił swego staruszka
                                          i musiał wyciągnąć z jego brzuszka
                                          zapasy danych, i w inne brzucho je wsadzić..
                                          z dwóch starych stateczków złożyć jeden na chodzie
                                          płynący wolno, wolno.... żaglowiec..
                                          ale jeśli znajdzie tylko czas, to zapewniam Was,
                                          że nową łódź wybuduje

                                          podwodną? dlaczego taki pomysł?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka