ogabignac
13.10.08, 22:46
Nie wolno wracać do domu jeśli się czegoś zapomniało.
Dziś zapomniałem termosu z kawą i byłem tylko kilka kroków od zamkniętych już
drzwi. Termos został - nie było kawy w pracy, trudno.
A potem jeszcze sobie przypomniałem że mamy 13. a wieczorem że księżyc w pełni.
No i fajno było - dzionek minął, wszyscy zdrowi i szczęśliwi.
Macie swoje "abrakadabry"?