Dodaj do ulubionych

pomoc potrzebna - negatywy

17.11.03, 13:31
Zwracam się do Szanownych Państwa z pytaniem:
Jak łatwo i tanio wytworzyć dużych formatów (30x40cm) powierzchnię (płytę
szklaną?) trwałą i w miarę światłoczułą?
Łukasz
Obserwuj wątek
    • zby001 Re: pomoc potrzebna - negatywy 17.11.03, 15:50
      Nie wiem, ale bede zgadywal:
      1. pojsc do szklarza i zamowic arkusz z tafli (2-3 mm
      szklo krysztalowe, uzywane do podlewania luster)?
      2. nabyc droga kupna albo sprokurowac samemu emulsje
      swiatloczula? Tu material swiatloczuly do wyboru,
      zaleznie od techniki, na bazie srebra, na bazie chromu
      albo zelaza.
      3. w ciemni pokryc tafle emulsja? Jesli w miare rzadka,
      mozna pedzlem, walkiem lub szklanym pretem, jesli gesta,
      walek lub pedzel.
      3. w ciemni wysuszyc?
      4. w ciemni zapakowac w swiatloszczelne opakowanie?
      5. naswietlic wedle zyczenia?


      Zgadlem?


      A teraz mniej niepowaznie: mozna kupic (dosc drogo, nie
      tanio) plyty polimerowe do fotograwiury. Grzegorz aka
      dtpgreg powinien wiedziec cos wiecej.
      • gumista Re: pomoc potrzebna - negatywy 17.11.03, 16:46
        zby001 napisał:

        > Nie wiem, ale bede zgadywal:
        > 1. pojsc do szklarza i zamowic arkusz z tafli (2-3 mm
        > szklo krysztalowe, uzywane do podlewania luster)?
        > 2. nabyc droga kupna albo sprokurowac samemu emulsje
        > swiatloczula? Tu material swiatloczuly do wyboru,
        > zaleznie od techniki, na bazie srebra, na bazie chromu
        > albo zelaza.
        > 3. w ciemni pokryc tafle emulsja? Jesli w miare rzadka,
        > mozna pedzlem, walkiem lub szklanym pretem, jesli gesta,
        > walek lub pedzel.
        > 3. w ciemni wysuszyc?
        > 4. w ciemni zapakowac w swiatloszczelne opakowanie?
        > 5. naswietlic wedle zyczenia?
        >
        >
        > Zgadlem?
        >
        >
        > A teraz mniej niepowaznie: mozna kupic (dosc drogo, nie
        > tanio) plyty polimerowe do fotograwiury. Grzegorz aka
        > dtpgreg powinien wiedziec cos wiecej.
        >
        6. Ja tylko dadam, że jeszcze to naswietlone trzeba odpowiednio wywołać!!!
        7. Jeśli to bedzie dzieło sztuki to szybko z tym do galerii
        • auto-da-fe Re: pomoc potrzebna - negatywy 19.11.03, 14:05
          Dobra, dzięki. Szkło wezmę od antyram. Proszę o sklad i sposób preparowania
          emulsji. Najlepiej, oczywiście bezsrebrowej.
          Łukasz
          • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 31.01.04, 15:06
            no i nikt nie odpowiedzial a ja bym tez chciala zrobic jakas prosta emulsje...
            • gumista Re: pomoc potrzebna - negatywy 31.01.04, 20:21
              Nie do konca rozumiem - pomoc? tutaj zawsze ktos chętny Ci pomoże, tylko
              napisz co byś chciała wiedzieć!!!
              Na temat emulsji na tym forum sporo dyskutowaliśmy - przeglądnij stare wątki
              na pewno znajdziesz sporo cennych informacji.
              Czy mozesz napisać maskotka z jakiego miasta piszesz? i czy zajmujesz się
              fotografią, albo jeszcze inaczej czy interesują i zajmujesz ise technikami
              szlachetnymi?
              pozdrawiam nową uczestniczke forum, albo uczestnika ukrywającego się pod tym
              nickem.
              • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 02.02.04, 01:42
                Dziekuje panie Szefie Gumistow!

                Pana Dziadzia-mosteczka1 przepraszam ale myslalam ze to troll bo ja sie
                obawialam zeby ktos nie popelenil bledu zle odczytujac zarty, ktore oczywiscie
                byly dobre. Pamietam takie zdarzenie podobno prawdziwe, gdy facet kupowal gume
                i zapytal pannia aptekarke w Niemczech jak to uzywac.. Niech pan to polknie
                odpowiedziala mila pani. Facet to uczynil i zrobiono mu operacje wyjecia...

                Zobaczylam powyzszy watek nieodpowiedziany od listopada i wydal mi sie
                interesujacy. Ja jestem zainteresowana robieniem emulsji negatywowej, mozliwie
                czulej na UV czyli 300 do 400nm. Na razie odnioslam pare sukcesow po paru
                wskazowkach pana zby001. Otoz stwierdzialm ze jakosc swiatla (uzywam swiatla
                nadfioletowego do naswietlania emulsji na negatywie do robienia plytek obwodow
                drukowanych o duzej rozdzielczosci. Normalnie uzywa sie do tego cely
                fotoplotter (drogi, chemikalia i klopotliwy) aby zrobic wysokiej jakosci
                negatyw ktory naswietla sie metoda stykowa. Otoz, po zmianie swiatla na
                wysokiej jakosci lampe okazalo sie ze swiatlo usuwatak na oko 70% bledow z
                powodu zlego negatywu i podloza na plytce miedzianej.

                A wiec wiem ze swiatlo to 3/4 sukcesu. Czy w waszych technikach tez tak jest
                vide slonce najlepszym malarzem???

                Uzywam do wywolywania weglanu sodu ktory jest bezpieczny w uzyciu. Probowalam
                uzywac wodorotlenku sodu ale trzeba strasznie uwazac bo gaz i pelno dziur i
                plam. Nastepnie chce sprobowac wywolywania obrazow na miedzi. Widzialam takie
                miedzioryty w Polsce i byly one przepiekne. Pochodzily one z okresu
                przedwojennego w Niemczech.

                Dziekuje za pozdrowienie i pisze z USA. Moj jezyk moze nie jest dla was
                normalny ale go juz sporo lat nie pisalam

                Krystyna jak najbardziej uczstniczka.

                gumista napisał:

                > Nie do konca rozumiem - pomoc? tutaj zawsze ktos chętny Ci pomoże, tylko
                > napisz co byś chciała wiedzieć!!!
                > Na temat emulsji na tym forum sporo dyskutowaliśmy - przeglądnij stare wątki
                > na pewno znajdziesz sporo cennych informacji.
                > Czy mozesz napisać maskotka z jakiego miasta piszesz? i czy zajmujesz się
                > fotografią, albo jeszcze inaczej czy interesują i zajmujesz ise technikami
                > szlachetnymi?
                > pozdrawiam nową uczestniczke forum, albo uczestnika ukrywającego się pod tym
                > nickem.
                • mosteczek2 Re: pomoc potrzebna - negatywy 02.02.04, 02:03
                  Czcigodna Pani,
                  NIe ma za co mnie przepraszać. Z trollami łączy mnie wiele wspólnych cech. Bo i
                  wiek i broda i ogólna toksyczność co do poczucie humoru.
                  Jesli zaś chodzi o Pani pytania - ja nie wiem. Zasada jest w ogóle taka, że
                  chromianowe emulsje naśiwetla sie światłem bogatym w UV. Proszę popytac o lampy
                  Sylvania w specjalistycznych shopach w jusesej - jellołpedżes chyba zawieraja
                  informację, gdzie takowe shopy są. Oni nawet sprzedaja specjalne lampy i
                  świetlówki o czarnym (niewidocznym) świetle - i te chyba będą dla Pani najlepsze.
                  A co do wywoływacza - my nie używamy do wywoływania gumy żadnychj substancji,
                  prócz tej jednej. Tlenek wodoru, wzór H2O, czyli zwykła woda.
                  Kłaniam sie i pozdrawiam
                  • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 02.02.04, 05:00
                    dziekuje! Lampe na szczescie juz mam teraz ciakwa jestem czy moze ktos robi
                    plyty miedziane.
                    • gumista Re: pomoc potrzebna - negatywy 02.02.04, 17:14
                      Cześć!!

                      Maskotka - jak najbardziej trafiłaś na odpowiednie forum dyskusyjne. bardzo
                      mnie cieszy, że pojawiły się nowe tematy. Z tymi płytami miedzianymi to
                      niestety nie mogę Ci wiele powiedzieć, bo w tym tak naprawdę nie siedzę.
                      Wiekszość tutaj jak się zorientowałas gumy męczy, poza Grzegorzem który robi
                      kalotypie i mostem który w oleju równiez miał swoje chwile. Ale generalnie
                      jest to guma.
                      Moze zachęcisz nas do robienia na płytkach miedzianych moze podpowiesz jak
                      to się robi, może zeskanujesz kilka swoich prac i wrzucisz do galerii -
                      naprawde jestem bardzo ciekawy efektów (miedzianych).
                      Pozstań uczestnikiem forum a na pewno sporo my się od Ciebie dowiemy i ty od
                      nas.
                      pozdrawiam forumowiczkę zza wilekiej wody.
                      • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 02.02.04, 20:01
                        Mam kilka obrazow na plycie miedzianej ale sa to sciezki miedziane na podlozu
                        izolacyjnym. Na razie to brzmi bardzo profanacyjnie w porownaniu do pieknych
                        obrazow jakie tu widzialam. Sa to to wszystko niezliczone proby. Najpierw
                        robilam wydruk na drukarce laserowej i potem ten obraz (negatywowy)
                        podgrzewalam zelazkiem i przechodzil na plyte miedziana. Powiem wam tutaj
                        sekret: oczyszczenie plyty miedzianej nie jest latwe i wymaga osobnych technik.
                        Np. przemysie benzyna nie wystarca. Co dziala to: umycie plynem do mycia
                        naczyn, przetarcie papierem sciernym maszynka (grubosc 1200, probowalam 400 i
                        nie wychodzi), potem umyc znowu detergentem i zobaczyc czy woda (destylowana)
                        spryskana spryskiwaczem do prasowania zbiera sie w kropelkach czy nie. Jezeli
                        tak, to wracamy do czyszczenia. Moje plyty sa bardzo brudne i kupilam je za
                        grosze od faceta ktory uzywal ich q roku 1960. Zauwazylam ze nowsza plyta nie
                        robi takich problemow. Powierzchnia musi byc idealnie plaska a dawniej miala
                        garbki i fale...
                        Taka plyte powlekam emulsja w formie folii (tu jest tez male zoo w procesie -
                        kilka dni temu mialam opanowany proces az tu zaczelo sie cos psuc i emulsja nie
                        przylega dobrze) a na koniec trzeba wywolac w weglanie sodu (rodzaj proszku do
                        prania - 10g na litr wody- i tutaj tez sa problemy. Wydaje mi sie ze po
                        wywolaniu jednego obrazu plyn trzeba zmienic ale to nie ma sensu... Mialam za
                        wysoka temperature i to wydaje sie tez miec wplyw..

                        Mialam olbrzymie klopoty z llampa dopoki nie dostalam lampy ktora ma integrator
                        ktory mierzy nie czas a ilosc jednostek ktore zaleza i od czasu i od sily (?)
                        swiatla). To tez wymaga eksperymentow.

                        Moim marzeniem jest zrobic obraz w miedzi. Jak pisalam widzialam
                        takie 'miedzioryty niemieckie wiele lat temu i bylam nimi zawsze zafascynowana.
                        Na razie robie eksperyment z xy plotterem na filmie. To ma sluzyc do wykonania
                        pierwszych projektow w na plytce drukowanej, jedyny powod do stosowania tej
                        metody to dlatego ze po prostu mam plotter i chce zobaczyc jak to wyglada.
                        Jak sie umieszcza zdjecia? Dziekuej za pozdrowienia i zaproszenie i przesylam
                        oczywiscie pozdrowienia zza wody!

                        • greguas Re: pomoc potrzebna - negatywy 02.02.04, 23:35
                          włąśnie wrzuciłem do galerii moje wytwory z miedzi
                          odrazu przepraszam za jakość i ich wygląd czas robi swoje i miedź śniadzieje a
                          akurat teraz nei mam możliwości dogrzebania sie do moich wszystkich materiałów
                          potrzebnych do obróbki metalu
                          troche o tym:
                          są to die płytki 70mmx95mm jedna z portretem to taka na której sie trawi właśnie
                          ukłądy scalone, czyli dwustronnie pokryta warstwą miedzi płyta z jakiegos tam
                          tworzywa (niebardzo wiem jakiego), druga to już bardzeij konkretna bo o gróbości
                          4mm i jak dobrze pamietam to czysta miedz (cholerstwo kosztowało mnie ponad 100
                          za pare kilo :-),
                          moje eksperymenty zaczynałem od robienia emulsji z aldehydy białkowego, długi
                          żmudny proces i średnio przyniusł mi efekty (obraz nie mył widoczny) świetnym
                          rozwiązaniem okazał sie sprej POSITIV, czyli taki któego uzywają elektronicy do
                          robienia swoich płytek, wywoływanie obrazu w "kreciku" i trawienie w chlorku
                          żelaza. Zgadzam sie z masqotką żę przygotowanie podłoż anie jest sprawą banalną,
                          ja miałem o tyle łątwiej że mam szlifierkę i polerkę jubilerską, jednak zanim
                          zabierałem się za nakładanie emulsji wstępnie trawiłem płytki w roztworze kwasu
                          solnego z dwuchromianem, zamierzam jeszcze kiedyś wrócić do eksperymentów z tą
                          techniką ażeby efekty nie były takie mizerne jak w przykłądach które
                          zaprezentowałem no i przeciez nie mozę sie zmarnować tyle dobrej blachy
                          • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 03.02.04, 02:40
                            Gdzie sa te miedzioryty?! Szukalam w galerii i nie bylo. Znalazlam za to jablka
                            Labosa i wierzbe zbycha i wiele innych. To sa fascynujace obrazy, tak ze
                            zapieraja dech, utkiwl mi w pamieci budynek wykonany kalitografia (??) czy tez
                            spawacz w hali. Niezwykle, nie widzialam ze cos takiego moze istniec i chyab w
                            to wsiaklam. Zaimponowalo mi to ze zbych umiescil drzewo 3/7 czyli wg reguly
                            zlotego podzialu, aaa, to jets peikne! Musze to skopiowac i sprobowac w
                            miedziorycie...

                            gregarius, co do trawienia to ja uzywam nie chlorku zelaza a mieszanki HCl z
                            H2O2. Jest o wiele lepsza, szybsza i pozwala obserwowac wizerunek trawionego
                            obiektu jak sie pojawia. Jest rowniez duzo tansza. Co do czyszczenia, to
                            odchodze od zmyslow jak te plyte oczyscic najtaniej, najprosciej, najszybciej i
                            najelepiej. W dawnych litograficznych czasach (przestudiwalam litografie w
                            poszukiwaniu sekretow) uzywano czesto ostu do, now lasnie nie jestem pewna jaki
                            to mialo cel. Ale podobno ocet powodowal przyleganie emulsji. Probowalam i albo
                            ten ocet jest za slaby albo cos nie tak bo nie zauwazylam zadnego postepu.

                            Tak jak pisze mosteczek, pewnie i warto zainwestowac w dobre plyt przynajmniej
                            na poczatku zeby uchwycic proces. Dzis kupilam dwie male plytki w sklepie dla
                            elektronikow i sa bardzo gladkie i czyste. Piszesz ciekawie ze uzywalales tego
                            positiv. Znam ten preparat chociaz go nie uzywalam, mzoe to i racja ze lepiej
                            tego uzywac? Ja mam w domu butelke tego samego ale negativ ale jeszcze nie
                            probowalam. Podbno jest problem z kontrola kurzu a tu chcialam kolego
                            zaproponowac rozwiazanie do kontroli kurzu: generator jonow ujemnych. Sa takie
                            schematy na elektrodzie i nalezy taki ustawic przed filtrowanym wentylatorem i
                            kurz bedzie przylegal do wentylatora. Specjalistyczne filtry uzywajace plyt
                            kondensatora bylyby najlepsze ale sa bardzo drogie choc latwe do skonstruowania.
                            Acha, ten material w plytkach to jest albo fiberglass albo masa fenolowa.
                            Nalezy sie wystrzegac mas fenolowych bo one sa trudne do ciecia i pekaja ale
                            mozna sobie z tym poradzic jak sie te plytke fenolowa najpierw podgrzeje. Acha,
                            kupienie takich plyt miedzianych dla artystow w USA nie jest sprawa prosta i
                            trzeba pewnie szukac w jakichs domach wysylkowych. Obecnie leci masowka a
                            reszty nikt nie prowadzi. Dlatego trzeba byc samowystarczalna. SLyszalam ze
                            warsztaty metalowe sa dobrym zrodlem plyt miedzianych oraz do produkcji dachow
                            miedzianych. Osobiscie takiego dachu miedzianego jeszcze nie widzialam.

                            Nie moge sie doczekac obejrzec te miedzioryty! A wiec jest to mozliwe!

                    • mosteczek2 Re: pomoc potrzebna - negatywy 03.02.04, 01:33
                      Szanowna Pani,
                      Płyty miedziane (płytki raczej) są w specjalistycznych sklepach dla plastyków.
                      Okropnie drogie, niestety...
                      Ale najwyższej jakości za to. Czysta miedź, b. równe i (w zasadzie) odtłuszczone.
                      Tyle wiem, bom je tam widział.
                      Pozdrawiam
                      • gumista Re: pomoc potrzebna - negatywy 03.02.04, 17:59
                        Te cuda z miedzi juz sa w galerii, więc można je zobaczyć!!!

                        Co do nabycia samych płytek - można je z całą pewnością dostać za niewielkie
                        pieniądze gdzies w skupach złomu. Trzeba się przejechac i pogadać z
                        magazynierami, czy złomowcami - na pewno coś znajda albo załatwią.
                        Mi ostatnio wygrzebali znajomi aparat START66 na filmy 6x6 dwuobiektywowy -
                        takie cudeńko w bardzo dobrym stanie - jedyny feler to nie zamyka się nieraz
                        przesłona, ale już znany fotograf powiedział, ze mi go naprawi i aparat będzie
                        jak trzeba. W dobie cyfrówek ten staroć naprawdę wygląda jakby był wyciągniety
                        z muzeum techniki.
                        Zobaczymy jak foty z niego będa wychodzić!!!
                        • ajon1 Re: pomoc potrzebna - negatywy 03.02.04, 21:00
                          gumista napisał:


                          > Mi ostatnio wygrzebali znajomi aparat START66 na filmy 6x6 dwuobiektywowy -

                          > takie cudeńko w bardzo dobrym stanie

                          Gratuluję Macieju doskonałego aparatu ! Starta 66 dostałem po bracie jak miałem
                          8 albo 9 lat. Biegałem z nim ładnych parę lat i pstrykałem. Robiłem nim nawet
                          na slajdach. Zdjęcia wychodziły naprawdę dobrze. Mam Go do dzisiaj, a zeszłej
                          zimy robiłem nim nawet fotki. Ma dla mnie wartość sentymentalną, a nie
                          praktyczną ale na owe lata była to rzeczywiście dość udana konstrukcja.
                          • gumista Re: pomoc potrzebna - negatywy 03.02.04, 21:41
                            Ale ty maskotka jesteś zaangazowana - tyle treści na raz, tyle tłumaczeń i
                            zkondensowanej wiedzy hu huh uhu.
                            Te płyty miedziane to może być naprawdę niezła zabawa!!! Może i warto coś
                            porobić w tym kierunku - tylko jak na razie brakuje czasu, oj brakuje i juz
                            dzisiaj wiem, że do kwietnia go nie będzie?
                            co do starta - zobaczymy jaksię bedzie sprawował. Co do szefowania - to
                            maskotko musze Ciebie zmartwić, nie jestem szefem gumistów, mało tego nawet
                            nie myślę nim zostać. przecież jest tylu doświadczonych i dojzalych gumistów -
                            jak chocby tutaj na forum most. Ja jestem tylko zwykłym administratorem i
                            założycielem tegoż forum. Nic więcej. jestem gluciarzem, który klei gumy. Za 9
                            dni mam wspólna wystawę. To wszystko.
                            pzdr.
                            • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 04.02.04, 00:31
                              ale masz nick 'gumista' i to twoje forum wiec nie badz taki skromny!!!
    • masqotka Przepiekne! Przepiekne! 03.02.04, 19:57
      Cudowne, naprawde efekt niesamowity, zaparlo mi dech jak sie na te miedziane
      kreacje popatrzalam. Ponizej podaje link gdzie artysta liczy $260 za obraz w
      miedzi (to nie sa miedzioryty jak niepoprawnie porzednio nazwalam). Gratuluje
      Starta! Na pewno bedzie pan bardziej zadowolony niz z cyfrowego. Widzialam ten
      Start w jakiejs ksiazce fotograficznej (nie jestem pewna czy to nie byla
      Plazynskiego...) i bardzo wysoko o nim mowiono. Czytalam kiedys jakis
      wspomnienia starego nauczyciela fotografii i artysty 'Niedzwiedzkiego' ktory
      wlasnie startem robil zdjecia. 6x6 to przeciez nawet camera obscura z pudelka
      po pascie do butow robi lepsze niz cyfrowka za $100.

      Nie jestem pewna czy to ten sam pan Greg ale na 'przyjaznej stronie' ktora
      podal pan na poczatku watkow jest artykul pana grega jak przygotowywac negatywy
      cyfrowe... Co do zlomu to ma pan racje i zaraz ide do warsztatu zobaczyc co oni
      tam maja.

      Zrobilam intensywne poszukiwania nt drukowania negatywow drukarka i tu podaje a
      jak ktos potrzebuje to chetnie przetlumacze w skrocie o co chodzi jak ktos jest
      zainteresowany. Pozdrawiam szefa Gumistow!

      www.usask.ca/lists/alt-photo-process/1999/alt99b/0506.html imagesetter
      going away!!!!!!

      www.guma.powernet.pl/negatywygg.htm strona polecana na tym forum

      www.usask.ca/lists/alt-photo-process/1999/alt99b/0378.html it is
      possible to make a wax paper better than printer paper!!!!!!!!!
      > Granted I'm a peasant gum printer, not a noble platinum-ite, but in my
      > tests a waxed paper negative was consistently better than one printed on
      > acetate or any of the film-type sheets sold for digital printers. In fact
      > if it were properly waxed (a cinch with the Epson, trickier with laser
      > toner) I could find nothing at all wrong with it. I'm wondering if the
      > fault is something I've missed, if it's just a feeling, or apparent in
      > some media, & not others... or possibly some other eye than mine ...?
      >
      > I mention again in passing that the paper neg is faster, presumably
      > because it doesn't inhibit UV as does plastic.
      >
      > Judy

      John, I imagine that I did, but writing some 50 emails a minute, I don't
      always have them indexed in mind. I've certainly written about it at
      length in past, MUST be in the archive, but briefly, the only wax I use is
      a bar of paraffin, heat the paper with electric iron & rub in. Keep
      heating & rubbing til all clear. It's a piece of cake for ink jet, but has
      to be handled carefully with laser or copy machine toner which can offset.
      Have never used it on photo paper, but I imagine fiber paper would be
      similar
    • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 04.02.04, 17:39
      www.normankoren.com/makingfineprints.html#35mmquality
      znalazlam tu fajny link. Prosze poszukac po tej stronie.
    • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 05.02.04, 04:09
      Sudiuje nadal rozne metody do produkcji negatywow o wysokiej rozdzielczosci. A
      wiec, mam obraz elektroniczny i jak go drukuje na inkjet to obraz wychodzi no
      taki sobie (zalezne od atramento i papierow a ja drukuje na przezroczystym).
      Laserowej na razie nie ruszam bo ktos tam pisal ze znieksztalca obraz od
      goraca. A wiec mam niskiej jakosci negatyw.

      Problem: zastanawiam sie czy ten negatyw nie wydrukowac dwa razy wiekszy, czy
      nawet 4x jak wejdzie na kartke 8.5x11 i ten obraz inkjet (nedzny jeszcze
      bardziej) poprawic recznie piorkiem i czym tam sie da. Teraz ten podwojny (np)
      obraz chcialabym 'zfotografowac na film ale obraz pomniejszyc dw razy zeby
      wrocil do normalneje wielkosci. Czy jest trudno pomniejszyc praktycznie 2x?
      Potem taki film moglabym uzywac do bezposredniego stykowego naswietlania al
      obawiam sie ze w czasie powiekszania i pomniejszania moge zrobic jakis blad.
      Czy taka metoda jest szalona?
      • dtpgreg1 Re: pomoc potrzebna - negatywy 05.02.04, 07:46
        Witam
        Czytam z duzym zdziwieniem ten watek i zastanawiam się dlaczego sama chcesz
        robic negatyw, wystarczy zaniesc na dyskietce plik do naswietlarni
        poligraficznej i za smiesznie mala kwote zrobic sobie dobrej jakosci neatyw.
        (kwota jest niewielka w porownaniu z cena odczynkiow, atramentow i straconym
        czasem)
        Pozdrawiam greg
        • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 05.02.04, 10:27
          Cena w USA z ataka usluge jest min $15 i to jest duzo za negatyw ktory moznaby
          wydrukowac w domu. Jest tendencja ze biura z imagesetter plajtuja regularnie i
          wlasciwie malo kto zostal jeszcze przy zyciu. Naswietlarka kosztujaca iles tam
          dziesiatkow tysiecy dolarow jest dostepna za kwote $700 w stanie operacyjnym.
          Ale dla mnie to nie jest rozwiazanie bo jest ciezka (200kg) i wymaga stalej
          zmiany chemikaliow. Mimo ze jestem w duzym osrodku wyobraz sobie ze eksperci w
          sklepie specjalistycznym do fotografii nie wiedzieli co to jest imagesetter! Za
          to ten sklep jest zaladowany drukarkami po sufit. Zaznaczam ze to jest sklep
          dla fotografow. Idzie nowe, ale na razie nikt jeszcze nie opublikowal jaki
          zestaw sprzetu pozwala w domu drukowac negatywy. Jest kilka artykulow np z
          drukarka Epson 2200 (makabrycznie droga $600 a $700 w sklepie). Mowia to co np
          wy mowiliscie ze obraz obrobic programem i drukowac ale ja nawet nie musze
          obrabiac go bo mam doskonaly obraz czarno bialy z programu do projektowania tej
          plytki. Wszedzie tez czytam ze jedni sie pytaja po co drukowac negatyw a drudzy
          udowadniaja ze mozna i im z tym dobrze. W moim rejonie (50km) jest jakis
          specjalistyczny zaklad ktory obrabia negatywy na imagesetter ale wyobrazam
          sobie ich ceny znajac ich lokalizacje. Po drugie, jak ja robie projekt to
          najczesciej w nocy i za 15 minut chce wytrawic miedz z tego negatywu. Musi byc
          jakas metoda. Sprawdze nowsza drukarke laserowa jak radzil zby i moze sie obraz
          nie znieksztalca jak strasza?
          Kolega fotograf namawia na eksperymenty ale to rzeczywiscie jak piszesz nie ma
          sensu bo za duzo zachodu.

          dtpgreg1 napisał:

          > Witam
          > Czytam z duzym zdziwieniem ten watek i zastanawiam się dlaczego sama chcesz
          > robic negatyw, wystarczy zaniesc na dyskietce plik do naswietlarni
          > poligraficznej i za smiesznie mala kwote zrobic sobie dobrej jakosci neatyw.
          > (kwota jest niewielka w porownaniu z cena odczynkiow, atramentow i straconym
          > czasem)
          > Pozdrawiam greg
          • gumista Re: pomoc potrzebna - negatywy 05.02.04, 17:22
            Maskotka najlepiej zrób jak radzi dtpgreg, czyli profesjonalna naswietlarnia.
            Gościu zęby zjadł, albo je w niedługim czasie zje jesli chodzi o współczesna
            poligrafię i fotografię.
            Ja tez w swoim czasie próbowałem robić w domu negatywy - można owszem, ale
            tylko tradycyjną mnetodą, a więc wywoływac je np na błonach graficznych, czyli
            wywoływacz-kąpiel przerywająca, utrwalacz-woda, suszenie.
            Jest to dużo pracy i koszty tez nie małe - korzystam więc z usług dtpgrega i
            jestem zadowolony.
    • dtpgreg1 Re: pomoc potrzebna - negatywy 05.02.04, 20:33
      Mysle ze mowimy o calkiem innych negatywach, ja radze abys znalazla
      naswietlarnie poligraficzna gdzie naswietlane sa diapozytywy do druku
      offsetowego i tam zrobila sobie negatyw, ktory powinien kosztowac max 2 dolary.
      Pozdrawiam greg.
      • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 06.02.04, 03:39
        Rozumiem- szukam. To sa rzeczy w zasadzie wymarle w USA. Jak sie wklada zdjecia
        do galerii?
        • zby001 Re: pomoc potrzebna - negatywy 06.02.04, 08:59
          Nie wiem, czy wymarle czy nie. Ale wiem, ze kazdy szanujacy sie uniwersytet,
          ktory posiada wlasne wydawnictwo albo wydzial ksztalcacy w dziedzinie
          nowoczesnego druku, ma naswietlarke (imageseeter) i caly niezbedny sprzet do
          przygotowywania publikacji do druku. Wystarczy poszukac na sieci, podzwonic i po
          problemie.
        • zby001 Re: pomoc potrzebna - negatywy 06.02.04, 09:07
          Np. zobacz www.riversideimage.com/


          Zdjecia do galerii musza miec nie wiecej niz 50 kB w formacie JPEG. Idz do
          galerii, wloz jakis plik graficzny, a po zatwierdzeniu przez moderator pojawi
          sie on na liscie galerii.
          • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 06.02.04, 18:14


            Jak kocham byc gumista, otwieram 'galerie' i widze 20 watkow. Gdzie sie podsyla
            prace?
            Dzieki za link ale tak jak pisalam: $15. Wiem ze jestem maniaczka ale, Zby,
            widze co sie dzieje dookola: firm robiacych te uslugi prawie nie ma, technika
            cyfrowa jest bardzo zaawansowana, ceny spadaja a moje obraz nie jest wcale
            duzy. Okazuje sie ze inkjet i wlasciwe podloze i mozna (podobno) wydrukowac
            prawie ze jakosc image settera z a50 centow za podloze. Bede probowala
            zweryfikowac. Ludzie drukuja pieniadze na drukarkach, skanuja je na skanerach...
            Poza tym, a co jak ja nie chce zeby drugi fotograf ogladal moje zdjecia? Tu
            byly wypadki ze wydawalo mu sie ze widzial jakies przestwpstwo na zdjeciu,
            autora zaaresztowali (w miedzyczasie polecial nakaz rewizji i nie wiadomo co
            tam znalezli tak przez przypadek...). A najblizszy uniwersytet to 50km.

            Dziekuje za odpowiedzi.
            • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 07.02.04, 07:38
              moj obled drukowania czarno bialych negatywow cyfrowych na drukarce inkjet daje
              rezultaty. Otoz, nie negujac panow zainteresowania technika tradycyjna, spiesze
              doniesc ze jest calkiem spora grupa ludzi drukujacych na drukarce wlasne
              negatywy lub odbitki.Jest caly zestaw produktow, jak roznego rodzaju atramenty
              (glownie do Epson) ktore pozwalaja osiagnac dokladnie takie same rezultaty jak
              przy pomocy metod tradycyjnych. Na pewno taka jest przyszlosc. Glosy przeciwne
              to 'fachury' mowiacy ze sprzet cyfrowy traci szybko na wartosci (a tradycyjny
              nie?). Glosy za to te ze ktos ma daleko do domu (o przepraszam) daleko do
              laboratorium i nie chce czekac. To sa skrajne opinie ale jak zobaczylam te
              czarno biale obrazy na ekranie to sa przecudne. Znalazlam tez cytat (Bernard
              Shaw?) ze nowa technologia jest jak okno przez ktore sie oglada...
              Okazuje sie ze w moim przypadku koszt sprzeru jest niwysoki, atramenty na
              poziomie typopwych a podloze nawet tancsze od te ktore sa w sklepie na rogu.
              Caly problem polegal tylko na znalezieniu wlasciwej kombinacji tych trzech
              elementow. Potwierdzilam rowniez ze w moim zastosowaniu drukarka laserowa sie
              nie sprawdzi z uwagi na temperature znieksztalcajaca podloze, chciaz to wcale
              nie musi byc prawda dla astepnego uzytkownika ktory chce robic plytki tylko
              jednostronne. Ja planuje kilkuwarstwowe. Za tydzien dwa bede mogla doniesc o
              sukcesie lub ... sukcesie.
              • gumista Re: pomoc potrzebna - negatywy 07.02.04, 09:58
                Mam znanego fotografa, który na zwykłej drukarce atramentowej robi negatywy -
                wyciągi barwne do druku. Równiez miał problemy z temperaturą i póxniejszym
                złożeniem tych 4 negatywów w jedną całość - zawsze były jakieś przesunięcia.
                Poradził sobie w ten sposób, że na zimnej drukarce drukuje najpierw kilka
                kartek byle czego, tak aby drukarka się nagrzała i miała w miarę stałą
                temeperaturę i np. po czwartej kartce, od razu jeden za drugim drukuje
                negatywy. On twierdzi, że to się sprawdza i że nie ma przesunięć po złożeniu
                tych negatywów. To taki problem zasłyszany od niego. Może warto spróbować.
                • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 08.02.04, 02:43
                  To jest fascynujaca uwaga, gumisto! Nie myslalam ze moge nawet miec z takimi
                  problemami do czynienia a tu prosze. Oczywiscie sporboje. Na razie pozostaje mi
                  oczekiwanie na probki roznych papierow, atramentow i czesci zamiennych do
                  drukarki ktora kupilam (kupilam stara ktorej nikt nie chcial - okazuje sie ze
                  ta wlasciwa juz nie jest produkowana a za to jest caly rynek chcetnych na te
                  starsze). Wczoraj np jakis facet ktory ma firme drukarska obiecywal ze za $500
                  sprzeda drukarke laserowa i know how do drukowania negatywow. Po kilku
                  minutachw ycofal sie sam z teorii ze drukarka laserowa sie nadaje do tego
                  procesu... A jego firma sprzedaje rowniez folie do drukowania ktore sa odporne
                  na znieksztalcenia (tak to nazwal). Sprawdzilam i to co on sprzedaje to sa
                  folie odporne na wysokie temperatury i oczywiscie szeroko dostepne. To ze
                  ludzie chca uzywac drukarek laserowych bierze sie z lat 98-99 gdy inkjety byly
                  slabe. Ja osobicie nie widzialam zwiekszania sie filmu po nagrzaniu ale moze
                  mialam ten wlasciwy. Dotarlam tez do firm zajmujacych sie podobnymi procesami i
                  nikt nic nie chce mowic i oficjalnie przyznano ze to jest 'tajemnica
                  rzemieslnika'.

                  Czy tak samo jest u gumistow polskich?

                  Czytalam proces jednego z gumistow amerykanskich i on napisal opisal swoj
                  proces cos tak jak Julisz Verne w ksiazce pt Tajemnicza Wyspa...
                  • gumista Re: pomoc potrzebna - negatywy 08.02.04, 12:18
                    Nie, u polskich gumistów (nie u wszystkich) raczej tak nie jest, że kazdy
                    skrycie chowa swoje tajemnice. Jak widzisz to forum to swoistego rodzaju
                    podręcznik "jak krecic gumy" - jesli ktos przeczyta wątek po wątku to bedzie
                    wiedział prawie wszystko.
                    Owszem każdy z nas ma jakieś tajniki, które sam opatentował w procesie
                    powstawania gum, jednak jak chyba wiesz guma jest to bardzo indywidualna
                    technika i kazdy gdzies tam jakoś inaczej robi. Ale to nie jest tajemnicą.
                    Zawsze zachęcam innych do robienia gum - niech zobaczą, że to na początku nie
                    jest takie proste jak się wydaje.
                    Sa również osoby w Polsce, które skrycie chronia swoich tajemnic - jednak
                    one naleza do zdecydowanej mniejszości - tak przynajmniej mi się wydaje.
                    • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 08.02.04, 16:54
                      A wiec jest olbrzymia roznica miedzy zacowaniem ludzi w Poslce i w USA. Jestem
                      na kilku roznych forach zagrancicznych i jak podaj przepis na zrobienie czegos
                      to jest zawsze jakis elemnt pominiety, ten krytyczny.. Przepisy sa nieaktualne
                      i obliczone na zniechecenie zainteresowanego i nikt nikomu nic prawidlowego nie
                      powie. Sama na poczatku sie zdziwilam ze np ktos na jakiejs stronie opublikowal
                      podrecznik 'Gumy Lwowskiej' ktory widzialam kilka miesiecy temu jak szukalam o
                      emulsjach.

                      Powodem do tej 'sekretnosci' w USA (na zachodzie? Podejrzewam ze w Niemczech to
                      juz w ogole nic nie powiedza ani nowego ani starego. Tam 'sztuka trzymania
                      pedza' urasta do rangi tajemnicy narodowej. A wiec powodem tej sekretnosci co
                      do metod jest fakt ze mozna taka metode pozniej sprzedac. Mozna sprzedac np
                      ksiazke (czytaj kopie na dysku) i zestaw chemikaliow w torebkach np do robienia
                      gumy. Albo jak ktos np odkryl metode wytwarzania gumy z odcieniem obrazu o
                      kolorze lila, to ak metoda jest sprzedawalna! Pytanie oczywiscie zachodzi ile
                      takich zestawow sie sprzeda (pewnie malo) ale moze to byc dobra wskazowka dlka
                      chetnych (ja sie nie nadaje do robienia gumy ale moze kupie gotowa gume od
                      specjalisty?!) albo bedzie sprzedawal inny produkt np skalpel o trzech ostrzach
                      ktory wlasnie sie nadaje do usprawnienia procesu gumy... Jest powiedzenie ze
                      czlowiek jest tak bogaty jak jego klienci...dlatego ja probuje robic te plytki
                      drukowane. Na kazdym kroku gdzie czytam to same zniechecenia, a bo najlepiej
                      heat transfer z lasera (nieprawda!) a bo najlepiej nagryzmolic piorkiem
                      (nonsens) itd.

                      To chyba jasne ze gdybym znalazla wlasciwa kombinacje sprzetu z apsie pieniadze
                      to mogloby to zachwiac zaly rynek produkcji prototypow elektronicznych (wypadek
                      samochodowy w tym roku?!). Czyli Michal Sedziwoj i portret Barbary
                      Radziwillowny (dla mnie Barbara to to tak wspolczesna Marylyn Monroe...
                      widzialam zdjecie Marylyn Monroe w Photoshop i zaczelam je obrabiac i wyszly
                      wspaniale efekty. Jak ktos jeszcze photoshop nie uzywal to proponuje wlasnie
                      zajac sie tym zdjeciem bo efekty sa niesamowite. Jak wytrawie jej obraz miedzi
                      to czy taki obraz mozna zamiescic w galerii czy to musi byc bardzie oryginalne?

                      Jak sie umieszcza zdjecia w galerii?

                      A wiec Michal Sedziwoj, alchemik, podobno uzywal cos na ksztalt holografii ale
                      holografia wymaga swiatla spojnego (lasera) a takiego wtredy nie znano.. A moze
                      to byly zaslony, zwierciadla i dym???
                      • gumista Re: pomoc potrzebna - negatywy 08.02.04, 17:53
                        Maskotka wszystko się zgadza co napisałaś poza jednym. Nie uważam, że w Polsce
                        jest zacofanie, bo ktoś podaje swoje receptury, swoją technikę itd komus
                        innemu. W Stamach może i tak nie jest - a tak własciwie to jest błąd, czyli
                        można powiedzieć, że amerykanie pod tym względem są ograniczenii.
                        Przecież jesli jest jakaś konkurencja, to ona wymusza na nas robienie
                        czegoś innego, nowego a więc porusza nas do przodu. Mało tego od konkurencji
                        (jesli takowa w Ogóle istnieje) można przeciez podpatrzyć i nauczyć się czegoś
                        nowego. Koło się kręci i w efekcie powstają nowe prace, nowe pod względem
                        dojżałości itd. Jesli nie ma ruchu w interesie wówczas jest cisza. Człowiek to
                        istota leniwa i jak raz juz coś mu wyjdzie nie chce tego zmieniać, a to błąd.
                        • masqotka Re: pomoc potrzebna - negatywy 08.02.04, 20:07
                          absolutnie masz racje i wcale nie insynuowalam ze w USA jest pod tym wzgledem
                          lepiej. Faktem jest ze jest wielu ograniczonych Amerykanow, ale to jest taki
                          duzy kraj ze wszystko uchodzi nawet glupota na wielka skale. Ameryka nie jest
                          jednorodnym organizmem: mala grupka ma super dobrze a reszta klepie biede a w
                          ostatnich latach jeszcze wiecej. Takie czasy wszedzie juz nastaly.

                          Niestety, ja nie moge sobie pozwolic na otwartosc technka jak ja jzu wypracuje
                          bo zaraz ktos sprobuje to sprzedac, inny kupi i powiedza mi: widzisz co
                          kupilem?! A ja bede stala jak glupia mowiac: przeciez to ja peirwsza...

                          Wydaje mi sie, o ile moge wniesc cos nowego do myslenia, to warto jest patrzec
                          w swoim hobby pod katem zarabiania pieniedzy. Nie musi to byc zaraz fortuna ale
                          ot, zeby zaplacilo za jakis tam odczynnik. Roznica miedzy amatorem i
                          profesjonalista jest w tym ze profesjonalista bierze za to samo pieniadze. Mnie
                          sie to jeszcze nie udalo al ejak patrze na jakies piekne fotografie na stronie
                          w Holadii czy gdzie on tam je powiesil i widze ze cena jest $260 a potem ide na
                          poslka strone i widze jakeis 'zmurszale jablka' czy drzewo bez ceny to sobie
                          mysle, ze szkoda ze tam nie ma ceny. Mze wlasnie tego brakuje wsrod gumistow,
                          chci sprzedawania swoich dziel? No, ale macie jakas wystawe...
                          • gumista Re: pomoc potrzebna - negatywy 08.02.04, 21:53
                            Czatu ciag dalszy...

                            Maskotka to nie jest tak do końca. Zapewne każdy z nas sprzedałby swoje prace
                            jakby zaistniała taka sytuacja i byłby kupiec. Chęci zapewne są. Tak jak
                            mówisz, jakby sprzedaż prac pokryła koszty materiałów to byłoby ok. Tak jednak
                            nie jest. Prawda tez jest, że nikt nie każe mi robić gum - to sprawia mi
                            przyjemność i daje satysfakcję i to wszystko, a jakby przy okazji pojawił się
                            jakiś grosz na materiały to dlaczego nie byłbym zadowolony.
                            A Amerykanie kupują fotorafie?, kupuja gumy (gum bichromate) - może
                            znajdziesz jakoś stronę, na której sprzedają takowe prace. jestem bardzo
                            ciekawy jak tam te sprawy wyglądają?
                            • greguas Re: pomoc potrzebna - negatywy 08.02.04, 22:15
                              jeśli można do czacika ...........

                              wydaje mi sie że niestety w polsce jest tak że pomimo iż społeczeństwo potrafi
                              docenić sztukę (w każdej formie) i chce ją doceniać podziwiać nabywać to
                              niestety tego społeczeństawa na takowa sztukę najzwyczajniej w świecie nie stać
                              mój ojciec jest malażem, maluje w oleju, i jezeli juz znajdzie sie kupiec to
                              jest to najczesciej stala osoba ktora juz nie jeden obraz ojca posiada, cena z
                              rególy jest taka ażeby zwróciły sie przynajmniej koszta "wytworzenia" czyli
                              wszystko począwszy od materiałów potrzebnych na wykonanie blejtramu,poprzez
                              farby po ramę, a i tak cena jest o niebo mniejsza niz cena obrazów w galeriach.
                              Ludzi poprostu na sztukę nie stać, byłbym w stanie zapłacić za jakieś dzieło
                              nawet wielkie pieniądze byleby na nie było mnie stać tak jest niestety w
                              więszości przypadkach daltego tez od znajomych (bo tacy przyważnei mają odwagę
                              poprosić mnie o moją pracę) kasy za to nie biore bo nei mam serca,myśle zę
                              włąsnie dlatego jest u nas wiele ludzi chcących się dzielic własnymi
                              doświadczeniami gdyż nie są one dla nich aż tak materialne, ale jeżęli już by z
                              tego miałabyć kasa to jaknajbarzdeij kazdy jest za
                              • gumista Re: pomoc potrzebna - negatywy 08.02.04, 22:34
                                Czatu ciąg dalszy...

                                Widzisz greguas - został poruszony tutaj bardzo ważny temat. Zgadzam się z
                                Tobą w 100%. Sztuka w tym kraju (mówię teraz o tej Wielkiej sztuce) jest
                                doceniana, jednak nabywców i koneserów jest jak na lekarstwo.
                                Inna sprawa to wyrobienie tzw. "nazwiska", czyli różne smaczki, legendy
                                itd. Prawda jest tez taka, że jesli artysta swoje prace ceni za psi grosz to
                                nikt od niego ich nie kupi. Taki klient pomyśli, oj ten za swoją pracę chce
                                100zł, a ten drugi prace sprzedahje za 1200 zł - to tamten musi być lepszy!!!
                                Tak jest już nieraz w galeriach spotkałem się z takimi opiniami.
                                Obciachowe ale prawdziwe. Taki jest ten kraj.
                                • krav_maga Re: pomoc potrzebna - negatywy 08.02.04, 23:45
                                  nic odac, nic ujac. Milo mi sie z panami rozmawialo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka