Widziałam ostatnio na spacerze
to
Masakra.

Z daleka było go słychać. Piszczał jakby miał się zaraz rozsypać. Nie wiem czy pchającej go mamie to przeszkadzało czy nie, ja wstydziłabym się z tym wyjść.
To tyle na temat wózków tanich no name i niech mnie nikt nie przekonuje, że w tych droższych płaci się tylko za markę.