Dodaj do ulubionych

To był ostatni raz

23.11.03, 21:52

Zdanie to może występować np. w formie ostrzeżenia wobec kogoś. Albo jest
wypowiadane kategorycznie po zakończeniu działań, które nie przyniosły (po
raz któryś) jakichkolwiek korzyści, a przynieść miały....

Potem okazuje się, że "ten ostatni raz" miał być dużo wcześniej. Tak jakieś
pięć ostatnich razy do tyłu. I głupio, że znowu tak wyszło. Co z tym zrobić,
bo trochę to przeszkadza....
Obserwuj wątek
    • all2 Re: To był ostatni raz 23.11.03, 21:56
      Stawiamy grubą kreskę i zaczynamy od początku :)
      • awee Re: To był ostatni raz 23.11.03, 22:07
        all2 napisała:

        > Stawiamy grubą kreskę i zaczynamy od początku :)

        Przez te grube kreski to ja już nic nie widzę....
    • ralston Re: To był ostatni raz 23.11.03, 21:56
      Ale jesteś tym kto mówił "ostatni raz", czy tym, kto słyszał?
      • awee Re: To był ostatni raz 23.11.03, 22:08
        ralston napisał:

        > Ale jesteś tym kto mówił "ostatni raz", czy tym, kto słyszał?

        jedno i drugie
        • ralston Re: To był ostatni raz 24.11.03, 08:41
          awee napisała:

          > ralston napisał:
          >
          > > Ale jesteś tym kto mówił "ostatni raz", czy tym, kto słyszał?
          >
          > jedno i drugie

          Do siebie mówiłaś?
          >
          • awee Re: To był ostatni raz 24.11.03, 09:09

            > ralston napisał:
            > Ale jesteś tym kto mówił "ostatni raz", czy tym, kto słyszał?

            > awe napisała:
            > jedno i drugie

            > ralston napisał:
            > Do siebie mówiłaś?

            dwa pytania a rady żadnej.... :)
            • ralston Re: To był ostatni raz 24.11.03, 09:15
              Żeby rada była trafiona sytuacja musi być dobrze rozpoznana. Strzelanie w
              ciemno grozi przypadkowymi ranami postrzałowymi.
              • awee Re: To był ostatni raz 24.11.03, 09:24
                ralston napisał:

                > Żeby rada była trafiona sytuacja musi być dobrze rozpoznana. Strzelanie w
                > ciemno grozi przypadkowymi ranami postrzałowymi.

                No to jest tak:

                Ja rzucam problem, hasłowo bez rozwinięcia.
                Wy dajecie rady najlepsze jakie umiecie.
                Ja wybieram najlepszą z najlepszych.
                :)
                • ralston Re: To był ostatni raz 24.11.03, 09:26
                  No tak. Tego scenariusza się obawiałem.
                  A umarłemu - kadzidło.
    • all2 Re: To był ostatni raz 24.11.03, 09:40
      Sposób jest prosty i dawno opatentowany.
      Zmieniasz tryb oznajmujący na życzeniowy i dodajesz jeden przedrostek.
      W wyniku operacji otrzymujesz zdanie: "Zeby mi to było przedostatni raz..."
      I już :)))
      • habitus Czekajcie, sprawa jest poważna. 24.11.03, 10:58
        Sama się nad tym zastanawiałam. Wydaje mi się, że "ostatni raz" ponieważ jest
        to niewątpliwe ultimatum, musi być ostatnim razem. Jeżeli określimy precyzyjnie
        czego mianowicie już dłużej nie sposób np. znosić to naruszenie tych naszych
        granic musi być natychmiast oprotestowane. Uprzejmie ale stanowczo. We
        wszystkim można osiągnąć porozumienie pod warunkiem, że się wyłączy emocje. To
        dlatego sprawę rozwodową powinien prowadzić adwokat. Dlatego dobrze w swojej
        sprawie mieć negocjatora. Oni nie podchodzą do tego z taką ilością
        emocjonalnych danych jak my. Mogą ocenić trzeźwo ile się należy i kto ma rację.
        Włączanie posunięć radykalnych powinno nastąpić po dwukrotnym, oprotestowanym
        (!) złamaniu ustaleń bąź drastycznym naruszeniu naszych granic. Potem już można
        robić ostatni krok. Tak myślę, chociaż nie znaczy to, że tak robię.
        Niestety...Szkoda...
        • ralston Re: Czekajcie, sprawa jest poważna. 24.11.03, 11:06
          No to Awee masz swoje najlepsze rozwiązanie. I nawet nie potrzeba było ujawniać
          szczegółów, jak mnie prostemu człowiekowi. :)
          • awee Re: Czekajcie, sprawa jest poważna.... 24.11.03, 11:32
            ralston napisał:

            > No to Awee masz swoje najlepsze rozwiązanie. I nawet nie potrzeba było
            > ujawniać szczegółów, jak mnie prostemu człowiekowi. :)


            Rals, proszę nie zmieniać scenariusza. To ja wybieram, które rozwiązanie....

            A poza tym to, co na początku wydaje się proste jest potem zakręcone. Muszę
            przeczytać to jeszcze parę razy to może pojmę.... :)

            I proszę się nie krepować. Czas dawania rad - nieograniczony
            • aand Re: Czekajcie, sprawa jest poważna.... 24.11.03, 18:08
              Jeżeli to był ostatni raz, to niekoniecznie musi się pokrywać z "ostatniom
              razom"...
    • freewolf Re: To był ostatni raz 25.11.03, 15:54
      Młodość jest po to, żeby popełniać błędy. A dorosłość jest po to, żeby te
      błędy powtarzać. Słów: "żeby mi to było ostatni raz" czy "to był ostatni raz"
      najlepiej nie używać. W trybie ostrzeżenia lepiej używać zwrotów w
      rodzaju: "wiesz, to mi przeszkadza, czy mógłbyś przestać", etc. W trybie
      oznajmującym, gdy zwracamy się do samego siebie powodują tylko wyrzuty
      sumienia. Lepiej sobie powiedzieć - "postaram się z tym skończyć" i próbować,
      nie koniecznie gwałtownie, wychodzić z problemu, aż do momentu, gdy można
      będzie sobie powiedzieć "skończyłem".
      • chatka_ Re: To był ostatni raz 26.11.03, 23:32
        Jest jeszcze jeden "to byl ostatni raz", na pożegnanie, ale i tu brak mi
        konsekwencji wiec doradzic nic nie doradze.
        • ralston Re: To był ostatni raz 26.11.03, 23:34
          Chatko - konsekwentnym trzeba być! Ja na ten przykład konsekwentnie nic nie
          kończę...
          • chatka_ Re: To był ostatni raz 27.11.03, 00:18
            ralston napisał:

            > Chatko - konsekwentnym trzeba być! Ja na ten przykład konsekwentnie nic nie
            > kończę...

            Wyglada na to, ze wyznajemy te samą "religię" :)
            • ralston Re: To był ostatni raz 27.11.03, 13:06
              chatka_ napisała:

              > ralston napisał:
              >
              > > Chatko - konsekwentnym trzeba być! Ja na ten przykład konsekwentnie nic ni
              > e
              > > kończę...
              >
              > Wyglada na to, ze wyznajemy te samą "religię" :)

              No, ale mam nadzieję, że nie ortodoksyjnie :)))
    • all2 Re: To był ostatni raz 27.11.03, 01:30
      You never know what is enough unless you know what is more than enough.

      William Blake, Proverbs of Hell

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka