Dodaj do ulubionych

Cyrk na kólkach

01.01.04, 06:30

Chodzi oczywiscie o taksówki. Do wszystkich korporacji nie można było
dodzwonić się za Chiny i trzeba było łapać taksówkę na świeżym powietrzu.
To też nie było proste bo konkurencja była ostra - kolejka oczekujących
długa a liczba taksówek w mieście wyraźniej mniejsza...
Jednak czas oczekiwania to możliwość bratania się z drugim
człowiekiem: "Dokąd Państwo jadą ? O! Ja też w tamtym kierunku. A można się
z Państwem zabrać? "
Inni, którzy nie byli zbyt skorzy do zawierania nowych znajomości w ten
sposób zaklepywali środek transportu tak: Na tylne siedzenie przybyłego
pojazdu był położony jakiś pakuneczek, a następnie osoba biegła po resztę
znajomych ( która czekała w ciepłym miejscu) Były też próby zatrzymywania
taksówki na styl "autostopu" - nieudane zresztą.

Czekałam na postoju tylko 50 min. Mogło być gorzej....
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Cyrk na kólkach 01.01.04, 12:24
      To dlatego, że było mniej taksówek na skutek tego, że nie zdążyli kas
      fiskalnych poinstalować?
      • awee Re: Cyrk na kólkach 01.01.04, 16:40
        ralston napisał:

        > To dlatego, że było mniej taksówek na skutek tego, że nie zdążyli kas
        > fiskalnych poinstalować?

        Owszem. Taksówkarze po prostu obawiali się wyjechać bez tego.
        Na szczęście nie wszyscy :)
        • ralston Re: Cyrk na kólkach 01.01.04, 16:41
          W Warszawie zapowiedzieli, że zignorują to i i tak będą jeździć. Czy jeździli,
          nie wiem, bo nie korzystałem...
    • ormond Re: Cyrk na kólkach 02.01.04, 00:51
      W GW to nawet opisali:

      miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,1847339.html
    • czarnyaniolek Re: Cyrk na kólkach 07.01.04, 21:44
      a ja zadzwoniłem o pierwszej w noc już noworoczną.. i zamówiłem taksóweczkę..
      trzask w słuchawce był straszny.. pani mnie słyszała, ale ja panią wogóle..
      wiec spokojnie podałem jej adres i powiedziałem, że będę czekał.. za 20 sekund
      pani oddzwoniła (na komórkę) i powiedział, że bardzo przeprasza za zakłocenia,
      gdyż linie są obciążone... a taksówka będzie za 5 minut.. i była :)
      • anahella Re: Cyrk na kólkach 09.01.04, 01:47
        Ja w sylwestra jechalam taksowka zlapana na ulicy. Do mojej korporacji nie
        moglam sie dodzwonic, wiec zamachalam na taryfe - o dziwo zatrzymala sie. W
        ogole to mi sie taksowkarz zalil, ze nie po to w sylwestra jezdzi zeby robic
        puste kursy. Wiec jednak bylo cos z telekomuna nie tak, a nie z taksowkami.
        Przynajmniej w Warszawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka