Dodaj do ulubionych

problem w zwiazku - pomozcie prosze

IP: *.eimg.pl / 62.233.169.* 15.01.04, 23:13
witam

mam problem i moze tu znajde odpowiedz na moje pytanie - jak nauczyc sie
zadac, spodziewac i egzekwowac czegos od 2 osoby w wziazku - w sferze
emocjonalnej - byc moze pytanie wyda sie wam banalne jak i moj problem ale
ja chyba tego nie potrafie - nie wiem kwestia sily charakteru, tego ze sam
od siebie nie wymagalem tyle ile moglbym, czy po prostu ignorancja z mojej
strony - a moze daj partnerce za duzo swobody i nie trzymam jej w ryzach,
czy tez nie okreslam sie co do wymagam bardzo konkretnie... nie wiem sam

wbrew pozorom problem nie jest dla mnie blachy, gdyz juz jeden moj zwiazek
sie przez to rozpadl - to bylo, tak mysle, powodem z mojej strony - byly tez
inne po 2 stronie ale to w tej chwili bez znaczenia.

teraz jestem w innym zwiazku i czuje ze to byc moze ta kobieta z ktora
chcialbym spedzic reszte zycia... ale natrafilem na przeszkode nie do
przeskoczenia... jesli mi sie nie uda - coz chyba zostane mss ;-p

tak wiec jak sie tego nauczyc, jak wypracowac w sobie - wzorce, mechanizmy,
narzedzia i z nich korzystac - poprosze o jakies przyklady z zycia
Obserwuj wątek
    • Gość: OIeńka witaj :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:18
      aczkolwiek nie do końca wiem, o co Ci chodzi ;)
      • Gość: facet25 Re: witaj :) IP: *.eimg.pl / 62.233.169.* 15.01.04, 23:27
        to powiem wprost slowami jakie uzyla moja kobieta

        "ja potrzebuje silnej reki kogos z tupetem kto zarzada wlasnie
        okresli czego sie po mnie spodziewa i egzekfuje"

        czy teraz jasniej ??
        • Gość: OIeńka Re: witaj :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:29
          to jest jakaś dziwna kobieta - wyślij ją do jakiego haremu ;)
          • Gość: facet25 Re: witaj :) IP: *.eimg.pl / 62.233.169.* 15.01.04, 23:36
            dlaczego dziwna?? moja poprzednia tez podobnie sie wyrazala - moze to smialy
            wniosek ale sadze ze wiekszosc kobiet lubi gdy facet dominuje w zwiazku (moze
            nie calkowicie) ale potrzebuja smyczy... tak to sie chyba okresla -
            zastanawiam sie jakby to mialo w praktyce wygladac - chyba jestem zbyt
            liberalny i nie mam swojego zdania - akceptuje to co dostaje - moze to jest
            problem ??
            • Gość: OIeńka Re: witaj :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:37
              to rzeczywiście śmiały wniosek :))))

              myślę, że Ty nas albo prowokujesz albo obracasz się wśród prostych dziewczyn? ;)
              • Gość: facet25 Re: witaj :) IP: *.eimg.pl / 62.233.169.* 15.01.04, 23:43
                rozczaruje ciebie - jestes w bledzie

                nie szukam prowokacji ani tez nie moge powiedziec ze moja kobieta nalezy
                do "prostych dziewczyn" - teraz przyszla mi do glowy kolejna mysl - ze moze to
                jest dobry pretekst zeby sie wycofac - niby wszytko jest ok ale cos nie gra to
                nie jest to wiec szuka sie czegos czego mozna sie uczepic i na tym pojechac...
                heh, a moze jednak moja intuicja mnie zawodzi - i jak tu zrozumiec kobiety...
                • Gość: OIeńka Re: witaj :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:46
                  tak czy inaczej, jak by nie była jej motywacja, zażądała rzeczy przedziwnej.
            • ta Re: witaj :) 15.01.04, 23:46
              Gość portalu: facet25 napisał(a):

              > moze to smialy
              > wniosek ale sadze ze wiekszosc kobiet lubi gdy facet dominuje w zwiazku (moze
              > nie calkowicie) ale potrzebuja smyczy...

              OOOOO ! No to wiem ( a tyle mi życia zeszło bez posiadania tej prostej recepty
              na szczęście :P )
              Ta_
    • ta Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze 15.01.04, 23:19
      Gość portalu: facet25 napisał(a):

      > mam problem i moze tu znajde odpowiedz na moje pytanie - jak nauczyc sie
      > zadac, spodziewac i egzekwowac czegos od 2 osoby w wziazku - w sferze
      > emocjonalnej - [...]

      Ohyda
      Ta_
      • Gość: facet25 Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze IP: *.eimg.pl / 62.233.169.* 15.01.04, 23:32
        hmm nie wiem czym sie gorszysz - napisalem slowa jakie sam dzisiaj uslyszalem -
        poza tym partnerzy maja rozne wymagania wzgledem siebie w sferze fizycznej,
        emocjonalnej czy duchowej lub intelektualnej - wiec nie bardzo wiem co masz na
        mysli...
        • Gość: OIeńka Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:33
          Facecie, co to za język "wymagania"?

          Kiedy kochsz, zapomnij, że jesteś :)
        • ta Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze 15.01.04, 23:42
          Gość portalu: facet25 napisał(a):

          > hmm nie wiem czym sie gorszysz - napisalem slowa jakie sam dzisiaj
          uslyszalem -

          Nie napisałeś , że takie żądania ma "twoja" kobieta. Nieporozumienie :)
          Sądziłam, że to ty zapragnąłeś "wziąć ją w posiadanie", a to mnie zwykle
          zobrzydza. Twoje wyjaśnienie zupełnie odwraca sens postu pierwszego.

          Ta_

          • Gość: facet25 Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze IP: *.eimg.pl / 62.233.169.* 15.01.04, 23:48
            skoro ustalilismy o co mi chodzi i w czym rzecz ;-)
            to moze uslysze jakas dobra rade? co moge zrobic zeby spelnic oczekiwania
            mojej kobiety?
            • ta Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze 15.01.04, 23:55
              Doprecyzuj o co jej chodzi. Nie bardzo mi się widzi, że dobrze ją zrozumiałeś.
              Może w zawoalowanej formie wyraża pragnienia masochistyczne ?
              Dogrzeb się jej do bebechów ;) i ustalcie w czym tkwi problem.
              Pragnienie smyczy na codzień? Mało prawdopodobne.

              Ta_

              • Gość: facet25 Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze IP: *.eimg.pl / 62.233.169.* 16.01.04, 09:01
                czy pragnie smyczy? nie na pewno nie...

                ...zalezy jej raczej na tym abym sie nia zajal, opiekowal i myslal za nia w
                czasie kiedy bedzie pochlonieta innymi sprawami - teraz nie ma takiego
                komfortu a ponadto powiedziala ze kontakty z partnerem musza ja mobilizowac...
                a jesli ja niczego nie wymagam to trudno mowic o mobilizacji... ona chce
                dorzyc do mojego idealu - ktorego nie specyzowalem bo nie potrafie...
                • zlewozmywak1 Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze 16.01.04, 09:58
                  napisz czy dobrze zgaduję:

                  Jesteś w sytuacji którą mozna opisać mniej wiecej tak:
                  Masz wrażenie , że twoja dziewczyna lubi byc w centrum zainteresowania, lubi
                  dominowac i prowokować, ale szanuje i docenia tylko tych którzy pokażą, że
                  dominuja nad nią. To troche tak jakbys grał z kims w kręgle z chęcia
                  zwyciestwa, ale tak na prawdę zainteresujesz sie swym przeciwnikiem dopiero
                  jesli cię pokona (to a propos dominacji i mobilizowania).
                  W zyciu spotkałem kilka kobiet o takim rysie osobowości. Z jedną sie nawet
                  ozeniłem i nie żałuje, bo nasze wcześniejsze napięcia juz sie dawno
                  zrelaksowały, ale zawsze mnie zastanawiało, po co kobietom takie przeciaganie
                  sznurka.
                • katrynka Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze 16.01.04, 12:54
                  Gość portalu: facet25 napisał(a):

                  > czy pragnie smyczy? nie na pewno nie...
                  >
                  > ...zalezy jej raczej na tym abym sie nia zajal, opiekowal i myslal za nia w
                  > czasie kiedy bedzie pochlonieta innymi sprawami - teraz nie ma takiego
                  > komfortu a ponadto powiedziala ze kontakty z partnerem musza ja
                  mobilizowac...

                  Ona nie chce, zebys za nia myslał i prowadził za rączke. ona chce, zebys TEŻ
                  myslal. Troche wiecej inicjatywy, stanowczosci i konsekwencji na codzien i
                  powinno byc lepiej. Mobilizacja, jednym slowem. :)
                  • Gość: facet25 Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze IP: *.eimg.pl / 62.233.169.* 16.01.04, 20:23
                    heh, pewnie o to chodzi - blisko prawdy jestes - a teraz jeszcze tylko powiedz
                    jak sie zmobilizowac i pozbyc balastu ktory przeszkadza isc do przodu...?
                    • katrynka Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze 19.01.04, 11:58
                      Gość portalu: facet25 napisał(a):

                      > heh, pewnie o to chodzi - blisko prawdy jestes - a teraz jeszcze tylko
                      powiedz
                      > jak sie zmobilizowac i pozbyc balastu ktory przeszkadza isc do przodu...?

                      Ja mam Ci powiedzieć??! A skad ja mam wiedziec, co Tobie w zyciu daje
                      satysfakcje, co pcha cie do przodu, za czym tesknisz i co Ci jest potrzebne do
                      tego, zeby nie miec poczucia traconego zycia. Nie znam Cie.
                      Może zatrzymaj sie na chwile, jesli trzeba wez pioro do reki i napisz sobie
                      czarno na bialym - to chce, tego nie chce, w tym jestem dobry, a w tym
                      chcialbym cos wiecej osiagnac. I zmieniaj, to co chcesz zmienic, a kultuywuj co
                      w Tobie jest fajne. Moze to jest metoda na Ciebie. Nie wiem.
                      To czesto jest kwestia odwrocenia sposobu myslenia, radykalnego. Powiedzenia
                      sobie zamiast "nie potrafię" - "to moja specjalność". Kwestia nastawienia, a
                      potem konsekwencji.
                      A jesli chcesz powiedziec, ze oto galopujaca depresja jest Twoim udzialem (w co
                      wątpie szczerze) i odbiera Ci checi i pomysly na życie, to Ci powiem, że masz
                      przy sobie na nią lekarstwo. Tę kobiete, z która jesteś. Jesli jest przy Tobie
                      ktos, komu się chce, kto ma ambicje i apetyt na życie, to już jestes o krok
                      dalej, niz ci, ktorzy w tym swoim bezruchu są sami, albo co gorsza z sobie
                      podobnymi. Doceń to. Im wcześniej tym lepiej.

                      pozdrawiam :)
        • s34 Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze 16.01.04, 11:05
          I owszem, partnerzy mają różne wymagania względem siebie i nie ma w tym nic
          dziwnego, wszak każde z nas jest inne. A wyjście najprostsze to po prostu
          zapytja swoją Kobietę czego dokładnie oczekuje... Wymagania ma conajmniej
          dziwne z punktu widzenia kobiety, ale może coś jest na rzeczy? Lepiej pytaj
          zanim będzie za późno...
    • Gość: Imagine Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze IP: *.unl.edu 15.01.04, 23:21
      "spodziewaj sie wszystkiego najgorszego a bedziesz mial same mile
      niespodzianki" - Ktos.
      Wedlug mnie, zwiazek powinien byc na luzie. Dwoje ludzi, z wlasnej
      nieprzymuszonej woli, chcacy spedzac czas razem. Jak to nie wychodzi w sposob
      naturalny to zadne nauki, szkoly wspolzycia ci nie pomoga. Moze po latach,
      ale wtedy to i tak to nie bedzie mialo wiekszego znaczenia. Problem nie jest
      banalny wziawszy pod uwage, ze dotyczy to wiekszosci par. Duzo rozmawiaj z nia.
      Ale nie stwarzaj dodatkowych barier, zakazow, nakazow i drogowskazow.
      Pozdr, Imagine.
    • Gość: M. Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 09:53
      Wydaje mi się, że w oczekiwaniach kobiet, o których pisałeś nie chodzi o smycz,
      ale o kierunek życia wyznaczany przez mężczyznę - jego marzenia, dążenia,
      cele... Jeśli do niczego nie dążysz, donikąd nie dojdziesz...
      • zlewozmywak1 Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze 16.01.04, 10:01
        A może on dąży do spokoju ducha i harmonii bytu, a nie aparatu cyfrowego.
        Jakbym chciał mieć wszystkie metalowe gadżety tego świata to bym sobie wielki
        magnes w dupie zainstalował.
      • Gość: Imagine Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze IP: *.unl.edu 16.01.04, 17:09
        nie ma do czego dazyc. wszystko jest w tobie, na wyciagniecie reki.
      • Gość: facet25 Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze IP: *.eimg.pl / 62.233.169.* 16.01.04, 20:19
        fakt szukam swojej drogi, tego co i gdzie chcialbym robic, jest fajnie ale to
        chyba nie jest jeszcze to - jestem rownie zdolny co leniwy - wiem ze moge
        osiagnac niemal wszystko ale brak mi mobilizacji i wytrwalosci...
        • Gość: OIeńka Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 20:26
          wiem ze moge
          > osiagnac niemal wszystko ale brak mi mobilizacji i wytrwalosci...

          bo w gruncie rzeczy tego nie chcesz
          ot, co.
          • Gość: facet25 Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze IP: *.eimg.pl / 62.233.169.* 16.01.04, 20:40
            nie wiem - moze nie doroslem do tego jeszcze - moze brak mi odwagi - moze nie
            rozwijalem sie harmonijnie i musze nadrobic pewne rzeczy zeby moc isc dalej...
    • r.richelieu Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze 16.01.04, 17:03
      zlewozmywak przypomiał mi model takiego lelum polelum. Stój stoi, idź idzie.
      Mnie też by coś trafiło gdyby partner sam inicjatywny nie miał żadnej, a jedno
      moje słowo reorganizowałoby wszystkie jego plany. Ale to skojarzenie z postem
      zlewozmywaka, z postem faceta25 skojarzenia są zgoła inne.
    • kwieto Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze 18.01.04, 13:24
      Eeetam, mysle ze nie o kierowanie druga osoba tu chodzi (to tak a propos czesci cudzych postow).
      Mysle ze w Twoim zwiazku moze byc tak, ze Ty latwo sie wycofujesz - nie powiesz, ze cos Ci sie
      nie podoba, nie powiesz ze masz do swojej lubej jakies "ale" (bo "od siebie nie wymagales ile
      moglbys" itd). Innymi slowy - w imie "wolnosci" (zastanawiasz sie czy nie dajesz jej "zbyt duzo
      swobody") tudziez na przyklad "braku oczekiwan" tlumisz swoje potrzeby.
      W efekcie Ty sie frustrujesz, a ona zupelnie nie ma pojecia o co Ci chodzi.
      Zgadza sie?

      To bardzo fajne, ale nie musisz byc doskonaly, by moc zaczac czegos wymagac, by moc
      dopominac sie o to co jest dla Ciebie istotne. Zamiast wiec kombinowac i sie zastanawiac, po
      prostu powiedz jej o co Ci chodzi i juz. Z drugiej strony, pamietaj, ze ona ma prawo zrobic
      dokladnie tak samo.
    • Gość: la Re: problem w zwiazku - pomozcie prosze IP: *.fornet.waw.pl / *.fornet.waw.pl 18.01.04, 14:31
      moze odszukaj siebie, zatrzymaj sie na chwile i zastanow sie czego ty
      chcesz,pomysl, dlaczego przyciagasz podobne kobiety i pojawiaja sie te same
      problemy.W milosci nie ma czegos takiego jak egzekwowanie, to nie jest uklad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka