Dodaj do ulubionych

yukka wanted!!!

19.01.04, 12:20
Yukko?

Odezwij się, tęsknimy :)

p.s. czy to "rękodzieło" niebiesko-biało-bardziej niebieskie już gotowe? :)

kvi, śpiąca, ale nasycona, bo cały weekend wchłaniała dobrą literaturę
Obserwuj wątek
    • yukka Re: yukka wanted!!! 19.01.04, 14:59

      Jak widzisz, wystarczy mnie tylko trochę poszturchać
      i już się zjawiam.

      Przez moment wydawało mi się
      że jestem szczęśliwy (moze naprawdę byłem?)
      ale mi przeszło.

      A gdy jestem szczęśliwy
      bardzo mało piszę.

      Rękodzieło gotowe,
      choć zmieniłem zdanie co do kolorystyki :-)
      Mam nadzieję, ze w końcu się zbiorę
      z rozsypanych kawałków
      i pojadę tam, gdzie mam pojechać
      by podrzucić owego podrzutka.

      ps,
      YH

      P.S. Ja ostatnio wchłaniam jakieś gigantyczne ilości literatury. Co dziwne w
      większości dobrej...
    • Gość: dzwoneczek Re: yukka wanted!!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 23:46
      Yukko błagam anpissz co konkretnei wchłanisz, jaką dobrą literaturę?chcialabym
      wiedzieć czego jeszcze nei wchłonęłam)), dzieki!!
      • yukka książki 20.01.04, 11:52

        aż żal.
        tyle napisałem
        i wszystko szlag trafił właśnie przed chwilą.
        czuję się rozczarowany...

        spróbuję odtworzyć choć w części.

        czytam od niedawna książkę, która mnie boli i która chyba też bolała autora, bo
        dwa lata przed moim przyjściem na świat popełnił samobójstwo. To "historia
        bestialstwa", czyli trochę niekonsekwentna i chaotyczna opowieść o tym, jak
        nieludzcy potrafią być dla siebie ludzie.

        A przedtem była "Tonąca Ruth", która miała szansę stać się studium szaleństwa,
        a była tylko opowieścią o nieumiejętności. Co ciekawsze wątki utonęły w toni
        jeziora, a szkoda, bo byłaby lepsza.

        i jeszcze "Pamięć Szekspira", ale nie napiszę nic o tej książce. Powiem tylko,
        żeby zacząć od Alefu i Fikcji, potem zadumać się nad tym, co zostaje nam dane w
        księdze piasku i wierszach, a dopiero potem pójść po Pamięć Szekspira.

        a przedtem połknąłem prawie jednocześnie "panterę w piwnicy i "czarną
        skrzynkę", a chwilę wcześniej "nie mów noc". Lubię tak. Wędrówki od człowieka
        do człowieka, dziwne soczewki rzeczywistości (czy aby na pewno rzeczywistości),
        wszystko płynie, nie tak, jak u autora oceanu morze, ale i tak pięknie.

        Jeszcze "wilk stepowy", "trzy opowieści z życia Knulpa" i "gra szklanych
        paciorków", którą czytam powoli, bardzo powoli, i którą w końcu przeczytam, jak
        każdą dużą i trudną książkę, czerpiąc z tego przyjemność i śmiejąc się w głos.
        Trzy opowieści chyba najlepsze, jak do tej pory, choć mam problem, nie wiem,
        jak uzasadnić to, że wydają mi się oszukane. To chyba jak z krytyką autora "o
        sztuce miłości". Zbyt proste, by mogło być prawdziwe, zbyt inteligentne, by
        poddało się krytyce, zbyt pewne, by było niewiarygodne. A jednak ten świat jest
        odklejony jednym rogiem od świata, który opisuje...

        i jeszcze dużo książek, a każda rzuca się pod nogi i mówi mnie przeczytaj,
        mnie. Schylam się i czytam, cóż począć (i z kim?) :-)

        ps,
        YH
        • kvinna o czytaniu 22.01.04, 13:42
          "paciorki" widziałam u siostry - ukradnę jej :) poza wilkiem stepowym, którego
          znam, do reszty dopasuj autorów, proszę :)
          A masz tak, dla równowagi, że książkę, która rzuciła Ci się pod stopy
          pochłaniasz w jedną noc? Widnieje, a Ty dopiero ją odkładasz, obiecując sobie,
          że dokończysz ją, gdy się już obudisz, czyli około południa? Około drugiej w
          nocy drepczesz do kuchni i robisz sobie kubek pysznej owocowej herbaty z miodem
          (kofeina zbędna), i coś przegryzasz :)
          Noc całkowicie poza czasem. W ostatnią sobotę tak czytałam "Nostalgię anioła"
          (lepszy jest tytuł "Lovely Bones") A. Sebold. Na f Książki raczej bez
          zachwytów, mnie pociągnęła za sobą. W nastroju podobna do "Nieba nad Berlinem"
          Wendersa, pewne pomysły z "Milczenia owiec". Cholernie autentyczna.

          Dlaczemu czytasz, yukko z zielonymi listkami?
          Chcę wiedzieć :)

          kvi, czująca już wiosnę

          p.s. powiedz, gdzie pracujesz (w mieście, w którym pracujesz :), to pomacham
          Ci z mojego, mocno nastego, piętra. Muszę :)
          • yukka Re: o czytaniu 22.01.04, 14:13

            a ja się tak starałem, by pominąć autorów, by osoba zainteresowana nie
            kierowała się nazwiskami, lecz opisem, ale mimo wszystko mogła trafić do
            interesującej ksiażki (stąd dokładne tytuły). A Ty chcesz, żebym to odcyfrował,
            zniszczył i zburzył. Odarł z tajemiczości, dodając jakieśtam dane osobowe. Neva!
            :-)))))

            tak, oczywiście, że tak mam. Czasem, ponieważ zawsze mam przy sobie książkę,
            wyciągam i czytam, dosłownie wszędzie. Na imprezach, w kinie między seansami
            podczas maratonów, w środkach lokomocji, z jerbą :-P w łóżku, w pracy... zżeram
            książki, pochłaniam je. Buduję się z nich, oto dlaczego czytam. Szukam
            ciekawych postaci, które, nawet, mogą być nieciekawe jako ludzie, ale o
            skomplikowanych osobowościach. Szukam też odpowiedzi, nowych ścieżek, nowych
            spojrzeń. Odświeżam swój umysł, czytając. Nie czytam wszystkiego jak leci, nie
            czytam dla czytania.

            Ale nie wiem, czy mamy zbieżne gusta czytelnicze - nie skończyłem
            Twojej "Biblii", głównie dlatego, że za dużo przy niej myślałem. Ale ciągnie
            mnie wilczyca jeszcze do siebie, myślę, że zaopatrzę się w swój egzemplarz i
            przeczytam...

            ps,
            YH

            P.S. Machaj w kierunku Ursynowa / Kabat. Na pewno dotrze :-)
            • kvinna nie bądź wiśnia 22.01.04, 14:30
              i nie wypominaj mi tak tej jerby.. ja jestem strachem podszyta. Jeszcze bym tę
              jerbę Ci na kolana wylała i by wyglądało tak, jakby się yukka.. zlała (śmiech w
              kułak :)
              Ucieszyłam się, że chwyciłeś Wilczycę. Serio. Wczoraj przed snem czytałam o
              funkcji opowieści. Ładne.
              Dlaczemu ja czytam? Aby zapomnieć. O tym, co jest (a nie jest wcale źle). O
              ludziach (bo czasem ta pamięć boli). Dla wielokrotności bycia. Aby nie robić
              tego, co zrobić powinnam :) Narkotyk?
              Dla osobistego tworzenia nowych przestrzeni (ukłon w stronę tekstu, który
              onegdaj tłumaczyłeś :)

              Jaką masz torbę? Opowiedz.

              "w myśliwskiej torbie nosił Fuentesa.." - taki skrawek skądś mi się
              przypomniał.


              lubię Cię, coraz bardziej, yukko podlewana jerbą :)
              nie mokna Ci trochę stopy? :)

              p.s. Wilczyca, rozdział 5. Może jestem naiwna - to co - mocno wierzę, że można
              tak, jak wilki.
              • kvinna lubisz gotować? 22.01.04, 14:36
                Na Kabatach, w pasażu, jest sklepik ze zdrowym jedzeniem. I tam można kupić
                pudełko z ziarenkami. I ugotować z nich zupkę.
                Wypuszczam się tam teraz rzadko, ale chyba niebawem podjadę. Dla tych
                ziarenek :)
              • yukka no toż 22.01.04, 15:12

                byłoby to nad wyraz dziwne, gdyby Yukka była Wiśnią :-)
                Dawno temu chwyciłem wilczycę. Będzie z pół roku temu :-)
                Ale, tak jak mówiłem, nie skończyłem. Nie bardzo chce mi się wierzyć, że są
                ksiażki, które trafiają tylko w umysł, albo tylko w serce. :-)

                Jerby Ci nie wypominam. Sam tak mówiłem przecież :-))

                Nie mam torby. Mam plecak, zazwyczaj cholernie ciężki, bo noszę w nim pół tony
                niezbędnych papierów, gazet i wydruków, ćwierć tony ksiażek i odbitek oraz
                mnóstwo płyt wraz z pudełkami, zazwyczaj zresztą niepasującymi do zawartości.
                Oprócz tego snickersy, gdyby mi się zrobiło słabo, naboje do pióra, mocno
                zniszczony indeks studencki, kilka rachunków za taksówki z zeszłego roku,
                niezbędne niegdyś papiery, kalendarz, drewniany kołek, kilka dyskietek, dicman,
                dwie pary słuchawek (duże i małe)...

                a żebyś wiedziała, że mokną mi stopy, ale to nie przez yerbę, ani tym bardziej
                Fuentesa (choć iberoamerykańczykowie bliscy mi są duchem) tylko przez buty,
                które nadają się... w każdym razie słabo nadają sie do chodzenia :-)

                ps,
                YH

                P.S. Wilczyca, rozdział 5. Jak tylko się zaopatrzę w książkę :-)
                • Gość: ja Re: no toż IP: 193.0.236.* 22.01.04, 15:20
                  :) buty....
                • kvinna wiesz, kto nam się wtrąca? 22.01.04, 15:32
                  :)

                  Ktoś, kto miał już mnie podglądać. I nie podgląda (pono :) od tygodnia.
                  A wracając do tematu rozwalonych butów :) Jeśli zobaczysz dziewczynę, która
                  lekko utyka, popatrz na jej buty. Wczoraj był jej odpadł fleck :) ale to się
                  głupio nazywa :) doskacze do szeca dopiero w sobotę. To znaczy jeden but jest
                  niższy. A drugi wyższy.

                  Propozycja: napiszemy opowiadanie (I WYDAMY, YUKKA) o dziurawych butach, o.k.?
                  A..i cyknij dziś swoje buty, muszę je zobaczyć. To samo zrobię ze swoimi :)

                  Lubię bardzo yukkę :)

                  Czego ostatnio słuchasz?
                  A lubisz Heather Nova?
                  I po co Ci kołek? :)
                  • Gość: ja Re: wiesz, kto nam się wtrąca? IP: 193.0.236.* 22.01.04, 15:38
                    nie czytalam nic a nic, jeno dzis ktos do mnie dzwonil nie identyfikujac sie i
                    myslalam ze to Ty.

                    milczalam ale to nie znaczy, ze nie myslalam.

                    juz milcze i zmykam
                    • kvinna a 22.01.04, 15:53
                      To miło. Że o mnie myślisz. Urosłam :)
                      Nie. To nie ja.

                      Bo ja już nie używam komórki :)
                      A tylko ona się nie identyfikowała :)

                      O, znów urosłam. To jednak nie ja padłam i nie ja się odezwałam :):)

                      kvi-duża

                      yukka, Ty nie umiesz gotować :) bo nic o gotowaniu.. :)
                      • Gość: ja Re: a IP: 193.0.236.* 22.01.04, 16:15
                        > Bo ja już nie używam komórki :)
                        > A tylko ona się nie identyfikowała :)
                        NIE TYLKO ONA, ALE W PRACY CIE NIE BYLO O TEJ PORZE

                        > O, znów urosłam. To jednak nie ja padłam i nie ja się odezwałam :):)
                        JA TEZ NIE, GDYBY NIE TEN TELEFON MILCZALABYM DALEJ.
                        • kvinna sorry za prywatę, poniższe do Pani 22.01.04, 16:18
                          Nie prowokuj.
                          Nie myśl, że to ja dzwonię, bo to nie ja.

                          Ja nie czuję potrzeby.
                          Okrutnie, ale prawdziwie.

                          Wierzę w uczucia.
                          W manipulacje - nie.

                          Już skończyłam :)
                      • yukka Re: a 22.01.04, 16:18

                        umiem.
                        i to nieźle.
                        ale nie dla siebie.
                        dla siebie mi się nie chce :-)

                        ps,
                        YH
                  • yukka Re: wiesz, kto nam się wtrąca? 22.01.04, 15:49

                    Dziewczyna, która lekko utyka? Co i rusz takie spotykam :-P

                    Kvinno. Ja jestem krótkodystansowcem, jeśli idzie o opowiadania, to po
                    pierwsze. A po drugie z kimś to ja mogę zjeść klację, ppospacerować, pokłócić
                    się lub pomilczeć. Ale nie napisać choćby listę zakupów :-P

                    Ostatnio słucham następujących rzeczy:
                    Daau, Marylin Manson, Norah Jones, Gordian Knot, Something like Elvis, Godspeed
                    You! Black Emperor, Silver mt. zion, Alice in chains, Porcupine Tree, Tracy
                    Chapman, Nick Cave. Heather Novej prawie nie znam, acz, oczywiście, orientuję
                    się, iż Jej nowa płyta zatytułowana Storm właśnie sturmuje sklepy muzyczne i
                    listy przebojów nie nastawione na umpa umpa jedynie :-)

                    ps,
                    YH
                    • kvinna już wiem 22.01.04, 16:14
                      napisane sałata, a Ty kupujesz kapustę. Znam, kvi, lat 7

                      A H.Y. posłuchaj. I popatrz. Jest cholernie ten-tego seksowna.
                      Pa pa pa :)
        • Gość: dzwoneczek Re: książki IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 21:36
          dziekuje Yukka! Hesse robi na mnie szalone wrażenie.gre szkalnych paciorków tez
          czytalam baardzo powoli....Podobnie jak Imie rózy Um.Ecco.
        • Gość: Oleńka Yukka, a Johna Dos Passosa lubisz? :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 21:39
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka