Dodaj do ulubionych

bolsene tabu

IP: *.gtech.com / 156.24.1.* 26.01.04, 13:16
Mam 12 syna, który nie wie, że ma brata. Tatuś 7lat temu miał poważny skok w
bok, którego owocem było dziecko. Teraz drecza mojego meża wyrzuty sumienia i
chce sie widywać z tamtym dzieciakiem. Postawił sprawę na ostrzu noża i nosi
się z zamiarem powiedzenia mojemu dziecku o bracie. Snuje nawet plany ich
wspólnych wakacji, wpędzając mnie w totalną depresję.Budzi to moje największe
obawy, bo znam swojego syna, wiem, że jest za mały na takie newsy. Chce mieć
rodzeństwo, bo o tym mówi, ale uważam, że takie załatwianie sprawy to droga
na skróty. Mąz nie chce mieć ze mną więcej dzieci - mówi to otwarcie. Nie mam
zadnej perspektywy na ulożenie zaistniałej sytuacji. Nie sypiamy już 4
miesiące. Ja uważam, że to jest koniec naszego związku. Poza tym dwa lata
zajęło mi sklejanie naszej rodziny po wyskokach małżonka, kojenie swoich i
dziecka nerwów. A teraz postawiono mnie przed faktem dokonanym. Nie wyraziłam
zgody na przedstawienie mojemu dziecku całego obrazu sprawy. Powiedziałam, że
kwestia ewentualnych widzeń męża z tamtym malecem jest jego osobistą sprawą i
prosiłam, żeby nie mieszał w to swojej rodziny. Nie chce mnie słuchać.
Postawiłam ultimatum, przegrałam. W piątek on wyprowadza się z domu. Boję się
o syna.
Co robić?

zal
Obserwuj wątek
    • Gość: Oleńka niedobrze zrobiłaś :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 13:21
      znam historię chłopaka, który w wieku dwudziestu kilku lat dowiedział się, że
      ma siostrę - żal miał (po pierwszym, naturalnym szoku) o czas, który rodzice im
      odebrali...

      Piszesz, że teraz syn jest za mały...A kiedy będzie w sam raz?
      • kvinna Powiedziałabym 26.01.04, 13:41
        Ale nie liczyłam na wybuch szczęścia, o którym pisze Oleńka.
        Jestem tylko człowiekiem, więc ja bym takiego tatusia jako 12 - letnia
        dziewczynka znienawidziła.
        Trudno.
        A "nowe rodzeństwo"...
        Może. Kiedyś. Po latach. Tylko wtedy, gdyby było (jest, bo to jedna osoba)
        fajnymi ludźmi. Więzy krwi (?) nie miałyby nic do rzeczy.

        I szczerze współczuję.
        • Gość: Oleńka [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 14:02
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Oleńka p.s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 14:26
        nie zapomnij o jednej istotnej rzeczy - dziecko, które dla Ciebie jest obce, a
        nawet jest przyczyną Twojego smutku czy frustracji, dla Twojego syna jest
        bardzo bliską rodziną - bratem. Chłopcy mają prawo się poznać i pokochać. Albo
        i siebie odrzucić.

        Pomyśl o tych dzieciach, którym rodzice w porę nie mówią, że zostały
        adoptowane, i które dowiadują się o tym na podwórku od "życzliwej" sąsiadki.
        Chciałabyś, żeby Wasza tajemnica w ten sposób dopadła Twoje dziecko?

        pozdrawiam :)
    • moc_ca Re: bolsene tabu 26.01.04, 14:02
      Dlaczego to stało się 'bolesnym tabu'? Należało poinformować syna o rodzeństwie
      zaraz po przyjściu na świat brata,
      Twój mąż był nielojalny wobec Ciebie i Ty mu tę nielojalność wybaczyłaś, ze
      wszystkimi konsekwencjami.Nie ma w Waszym związku miejsca na jakiekolwiek
      ultimatum dot. tego zdarzenia.Twój mąż ma drugiego SYNA!
      Dziecko z tamtego 'skoku w bok'- jak to figlarnie nazwałaś- jest bratem Twojego
      syna i on powinien o tym fakcie wiedzieć od dawna.
      Piszesz:
      'Nie wyraziłam zgody na przedstawienie mojemu dziecku całego obrazu sprawy.'
      Czy ojciec nie ma prawa rozmawiać ze SWOIM dzieckiem bez wyrażania na nią zgody
      jego mamusi?Czy Twój mąż wyraża zgodę na każdą Twoją rozmowę z Waszym synem?
      Masz zamiar do końca życia karać męża za błąd który popełnił kilka lat temu
      i który mu wybaczyłaś? Świadomie też bierzesz na siebie winę za, być może,
      (uzasadnione) pretensje i żal Twojego syna o brak kontaktu z bratem, bo
      to jest JEGO BRAT!
      Tworzysz chore układy w których efekcie, stajesz się ofiarą.
      Życzę głębokiego zastanowienia i wyważonej decyzji, jest jeszcze czas na zmianę
      postępowania i ratunek dla Twojej rodziny.
      Pozdrawiam serdecznie
    • ta Re: bolsene tabu 26.01.04, 14:13
      Traktujcie swoje dziecko z szacunkiem.
      Powiedziedzcie mu o rodzeństwie, bądźcie przy tej rozmowie (ty, dziecko,
      ojciec) razem.
      Dziecku pozostawcie czas na decyzję, czy i kiedy chce zobaczyć brata.
      Wreszcie - nie utrudniaj swojemu dziecku kontaktów z nim, gdyby sobie tego
      zażyczył.
      Bądź przygotowana na radość swojego syna z faktu posiadania brata :)

      Ta_
      • Gość: uncja Re: bolsene tabu IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 29.01.04, 13:31
        ta napisała:

        > Traktujcie swoje dziecko z szacunkiem.
        > Powiedziedzcie mu o rodzeństwie, bądźcie przy tej rozmowie (ty, dziecko,
        > ojciec) razem.
        > Dziecku pozostawcie czas na decyzję, czy i kiedy chce zobaczyć brata.
        > Wreszcie - nie utrudniaj swojemu dziecku kontaktów z nim, gdyby sobie tego
        > zażyczył.
        > Bądź przygotowana na radość swojego syna z faktu posiadania brata :)

        Byłam w trochę podobnej sytuacji. Mój mąż miał dziecko "kawalerskie". Z różnych
        względów nie utrzymywał z nim zadnych kontaktów. Nasza córka nie wiedziała
        bardzo długo o jego istnieniu. Nie jakoś celowo - po prostu najpierw była za
        mała i nie widziałam potrzeby (jak wytłumaczyć 3, 4-letniemu dziecku, że ją
        tata kocha i zawsze będzie, a innego swojego dziecka nie widuje na oczy?).
        Potem rozwiodłam się z męzem i szczerze mówiąc - ja po prostu zapomniałam o
        całej sprawie.

        Do tematu wróciłam przypadkiem - ogladając zwiastun "zerwanych więzi". Moje
        dziecko skomentowało że nie rozumie jak ludzie moga nie wiedzieć o tym, że mają
        rodzeństwo. W tym momencie uświadomiłam sobie, że ona tez prawdopodobnie nie
        wie - bo zdaje się ojciec do tej pory nic jej na ten temat nie mówił. Więc
        powiedziałam jej o wszystkim. Tyle, ze reakcja mojego dziecka była
        jednoznaczna - pretensja "po co mi o tym mówiłaś, wolałabym o tym nie
        wiedzieć".

        Nie wiem, skąd w was takie przekonanie, że ten dzieciak się ucieszy? Że przy
        okazji rozstania rodziców nie zinterpretuje tego tak, że skoro ojciec nie
        chcial tamtego, to jego tez nie będzie już kochał? Być może autorka popełniła
        błąd, trzymając dziecko w nieświadomości, ale według mnie, zwalanie mu na głowę
        jednocześnie wszystkiego (rozstania rodziców, wiadomości o bracie itd) nie jest
        dobrym rozwiązaniem. Do tego trzeba podejść stopniowo, na raty, żeby złagodzić
        szok u dziecka. W ogóle to radziłabym wizyte u psychologa dziecięcego - żeby
        doradził w jakiej formie przekazać dziecku takie rewelacje.

        A co przyniesie przyszłość i jak się ułożą ich ewentualne kontakty, to osobny
        temat.
    • jmx Re: bolsene tabu 26.01.04, 16:11
      Gość portalu: zal napisał(a):

      > Nie wyraziłam zgody na przedstawienie mojemu dziecku całego obrazu sprawy.

      Rozumiem, że to bolesna sprawa ale w ten sposób krzywdzisz synka.
      Mąż Cię zranił, chciałaś go "ukarać"(?) tylko, że to najbardziej uderzy w
      wasze dziecko. Bo to nie jest tylko Twoje dziecko ale wasze, oboje jesteście
      za nie odpowiedzialni, bez względu na to, czy się rozstaniecie czy nie.
      Myślę, że energię trzeba skupić na możliwie najmniej bolesnym dla dziecka
      powiedzeniu prawdy niż skupiać się na jej ukrywaniu. Wiem, łatwo powiedzieć...
      ale przede wszystkim dobro dziecka się liczy, dorośli jakoś sobie najczęściej
      poradzą a dziecko jest bezbronne.

      Pozdrawiam i życzę dobrych wyborów :-))
    • cossa Re: bolsene tabu 26.01.04, 17:29
      co robic?
      dalej trwac przy swoim ;)

      o syna bym sie obawiala
      nie z faktu, ze dowie sie o bracie
      ale z powodu braku wrazliwosci Twojego meza
      moze to i lepiej ze sie wyprowadzi
      bedzie to chyba zdrowsze dla Waszego syna

      ale moge sie mylic

      trzymaj sie cieplo :)

      pozdr.cossa
      • Gość: Malwina Re: bolsene tabu IP: *.d1.club-internet.fr 26.01.04, 23:47
        klamcie klamcie a diabel sie smieje ...
        • tea_time Re: bolesne tabu 27.01.04, 00:33
          A dlaczego nie wie?
          Dlaczego nie powiedzialas synkowi, ze urodzil mu sie przyrodni brat?
          Piszesz,ze nie zgadasz sie z decyzja meza, prosisz, by nie mieszal w to swojej
          rodziny.Zal, ow chlopiec jest juz rodzina Twojego syna,zauwaz prosze...
          Dzis skupiasz sie na tym, by nie dopuscic do poinformowania synka o istnieniu
          jego przyrodniego syna.Czy nie jest tak, ze obawom, jak syn przyjmie te
          wiadomosc towarzyszy lek przed tym, ze moze zapytac Ciebie: dlaczego, Mamo, nie
          powiedzialas mi wczesniej? od razu? dlaczego to skrylas przede mna?
          Jestem zdania ( moje, tylko moje:), ze nie nalezy przedluzac stanu klamstwa, ze
          powinniscie oboje jak najszybciej swojemu synkowi powiedziec o istnieniu
          przyrodniego brata. Naturalnie trudno przewidziec reakcje, moze byc kazda, od
          buntu po radosc, warto tez przygotowac sie na serie pytan, wiekszosc
          zaczynajacych sie od slowa: dlaczego?:) Wiesz, zwlaszcza dla jedynaka, mysl o
          posiadaniu nawet na zasadzie gdzies tam, ale jednak brata, moze nie od razu,
          moze z czasem, moze tez nigdy, ale warto sprobowac - mysl taka moze okazac sie
          bardzo radosna. Nie masz pewnosci, czy jesli teraz uda Ci sie ukryc ten fakt on
          kiedys nie wyplynie i to bez jakiejkolwiek kontroli, opieki, udzialu z Twojej
          strony, pomyslalas, jaka traume mozesz w ten sposob stworzyc dziecku? " Moglem
          miec przez tyle lat brata!" - moze zarzucic, co i jak wowczas odpowiesz?
          Oczywiscie snucie planow wspolnych wakacji juz teraz jest lekko przesadzone,
          nie nalezy przed ujawnieniem faktu o czymkolwiek przesadzac. Naturalnie ta mysl
          i taka perspektywa jest tez lekcja do przerobienia dla Ciebie, dlaczego wpedza
          Cie w stan depresyjny?
          Tyle ode mnie. Potem w pisaniu zrobilam przerwe i poszlam zapytac dzieci ( wiek
          zblizony do wieku twojego synka), co o tym mysla.

          Wszystkie stwierdzily zgodnie, ze powinnas powiedziec synkowi o
          braciszku. "Dlaczego - zapytalam? Bo to fajnie jest miec jeszcze wiecej
          rodzenstwa:) Zwlaszcza jak sie jest jedynakiem, jak ten chlopak. I nie
          czulbyscie zalu, ze nikt Wam tego nie powiedzial przez tyle lat? No, moze
          troche, bo tyle czasu ucieklo. Na poczatku pewno byloby dziwnie, no bo jak, nie
          bylo brata i nagle jest, trzeba czasu, zeby do tej nowej mysli sie
          przyzwyczaic, ale w sumie nie jest to takie trudne. Poza tym to mi wyglada na
          jakies rozgrywki miedzy doroslymi, a o dziecku sie mowi, za niego decyduje. I
          jeszcze: dlaczego ta Pani tak slabo wierzy w to dziecko? Ono sobie da rade, w
          koncu ma 12 lat! - powiedzial 14 latek:)

          Pozdrawiam serdecznie
          Tea
          • Gość: Malwina Re: bolesne tabu IP: *.d1.club-internet.fr 27.01.04, 08:30
            oj tak, dzieci sa proste : rodzenstwo to frajda. Zdrady lozka seksy orgazmy
            ich nie dotycza - dac im spokoj !
    • aiszka4 A ja Cię rozumiem :)) 28.01.04, 21:04
      Wolałabym jednak pisać na priva, z powodów, o których też prywatnie.
      Jeśli chcesz, daj znać, adres - j.w. :)
      • Gość: zal Re: A ja Cię rozumiem :)) IP: *.gtech.com / 64.223.5.* 29.01.04, 10:26
        Na jaki adres mam pisac?
        • Gość: aiszka4 Re: A ja Cię rozumiem :)) IP: *.poz.cdp.pl / *.poz.cdp.pl 29.01.04, 10:33
          aiszka4@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka