=miraz=
10.02.02, 14:10
Pidzecie o złamanych sercach,rozstaniach..,mam inny problem...Mam męża,który
poza domem jest czarujący,miły,uśmiechnięty,ujmujący,przyjacielski i bardzo
pomocny we wszystkim...,a w domu stara się zmusić mnie wszelkimi sposobami do
robienia tak,jak on sobie życzy...Zastanawiam się czy przypadkiem uległość nie
jest dominującą cechą mojego charakteru,a może prowokuję takie
zachowanie..Dlaczego muszę robić tak jak on chce!Bardzo go kocham..,a może
jestem popaprańcem?