Gość: Artur
IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl
10.02.02, 22:32
Witam
Sytuacja wyglada nastepujaco: Umowilem sie z kolezanka z roku
(kino,spacer)-pierwsze spotkanie, pogadalismy,odwiozlem ja-bylo okey.Drogie
spotkanie-wieczorny spacer nad morzem( jestem 3city),ogolnie bylo dosc
przyjemnie ale bez "zblizen".W powrotnej drodze wyznalem ze bardzo mi sie
podoba,chcialbym byc dla nie kims wiecej niz kolega itd.Ona (bedac troche
skrepowana) powiedziala ze mozemy sie spotykac, ma na to ochate ale na razie
nie chce sie blizej zwiazywac poniewaz ostatnio wyszla ze zwiazku w ktorym
miala spore perturbacje (jakos tak to ojkreslila) i ze na razie chce
odpoczac.
Mi osobiscie zalezalo by na czyms wiecej, nie wiem jak dlugo ona ma zamiar
"odpoczywac".Czujemy sie w swoim towarzystwie calkiem dobrze, ja bym chcial
pojsc dalej , ale jednoczesnie nie chce byc zbyt natarczywy czy tez
nachalny.Bardzo mi na Niej zalezy.