Dodaj do ulubionych

Przyjazn czy cos wiecej ?

IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 10.02.02, 22:32
Witam

Sytuacja wyglada nastepujaco: Umowilem sie z kolezanka z roku
(kino,spacer)-pierwsze spotkanie, pogadalismy,odwiozlem ja-bylo okey.Drogie
spotkanie-wieczorny spacer nad morzem( jestem 3city),ogolnie bylo dosc
przyjemnie ale bez "zblizen".W powrotnej drodze wyznalem ze bardzo mi sie
podoba,chcialbym byc dla nie kims wiecej niz kolega itd.Ona (bedac troche
skrepowana) powiedziala ze mozemy sie spotykac, ma na to ochate ale na razie
nie chce sie blizej zwiazywac poniewaz ostatnio wyszla ze zwiazku w ktorym
miala spore perturbacje (jakos tak to ojkreslila) i ze na razie chce
odpoczac.

Mi osobiscie zalezalo by na czyms wiecej, nie wiem jak dlugo ona ma zamiar
"odpoczywac".Czujemy sie w swoim towarzystwie calkiem dobrze, ja bym chcial
pojsc dalej , ale jednoczesnie nie chce byc zbyt natarczywy czy tez
nachalny.Bardzo mi na Niej zalezy.







Obserwuj wątek
    • kwieto Re: Przyjazn czy cos wiecej ? 10.02.02, 22:50
      Poczekaj, pobadz z nia po prostu. Oczekujesz deklaracji milosci po drugim
      spotkaniu?
    • Gość: sicilian Re: Przyjazn czy cos wiecej ? IP: 212.106.6.* 11.02.02, 16:07
      Ja kiedyś to samo powiedziałam facetowi, który też chciał ode mnie czegoś
      więcej. Po prostu nie miałam na to ochoty, nie odpowiadał mi (mimo ze się
      bardzo starał, kolacyjki, spacery itp.) i nie chcąc go zranić powiedziałam że
      chcę odpocząć po ostatnim związku, i ze nie jestem jeszcze gotowa itp., myśląc
      ze on zrozumie aluzję. Większość moich koleżanek, które dawały kosza facetom
      nie chcąc ich zranić, postępowało właśnie w ten sposób. I najdziwniejsze jest
      to że większość facetów naprawdę w to wierzyła.
      Na koniec dam ci dobrą radę: jeżeli ci zależy to nie odpuszczaj tak łatwo i
      próbuj. Ten facet któremu dałam kosza tez nie uwierzył i nie odpuścił, i za
      cztery miesiące wychodzę za niego za mąż
      trzymaj sie
      • czarodziejka Re: Przyjazn czy cos wiecej ? 10.03.02, 14:25
        Gość portalu: sicilian napisał(a):
        > Ja kiedyś to samo powiedziałam facetowi, który też chciał ode mnie czegoś
        > więcej. Po prostu nie miałam na to ochoty, nie odpowiadał mi (mimo ze się
        > bardzo starał, kolacyjki, spacery itp.) i nie chcąc go zranić powiedziałam że
        > chcę odpocząć po ostatnim związku, i ze nie jestem jeszcze gotowa itp., myśląc
        > ze on zrozumie aluzję. Większość moich koleżanek, które dawały kosza facetom
        > nie chcąc ich zranić, postępowało właśnie w ten sposób. I najdziwniejsze jest
        > to że większość facetów naprawdę w to wierzyła.

        hm ....
        hm .......
        hm .........
        kilka moich kolezanek NAPRAWDE chcialo czasu PO poprzednim zwiazku, jedna z nich
        byla tak "psychicznie poturbowana" i zagubiona, ze przestala wierzyc, ze
        kiedykolwiek jej sie uda stworzyc trwaly szczesliwy zwiazek ....
        a faceta, na ktorego trafila byl przy niej, mogla na niego liczyc zawsze ...

        pzdrwm ;o)
    • vicca Re: Przyjazn czy cos wiecej ? 11.02.02, 16:27
      czasami lepsza jest przyjaźń...
      • Gość: asia Re: Artur IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 10:56
        Sam sobie już odpowiedziałeś na to pytanie:)daj jej troche czasu..
        Pozdrawiam
    • czarodziejka Re: Przyjazn czy cos wiecej ? 10.03.02, 14:22
      Gość portalu: Artur napisał(a):
      > nie wiem jak dlugo ona ma zamiar "odpoczywac".
      --------> wyobraz sobei, ze zadasz jej to pytanie: "ile czasu ci potrzeba?", a
      potem wyobraz sobie swoja reakcje na rozne warianty jej odpowiedzi ....
      co zrobisz, gdy powie "rok", co jesli powie "moze trzy lata" ?????

      > Bardzo mi na Niej zalezy.
      --------> to czekaj, zabiegaj o nia, oswajaj ja ze soba, badz przy niej ...

      powodzenia ;o)
      • Gość: Malwa Re: Przyjazn czy cos wiecej ? IP: *.chello.pl 10.03.02, 14:32
        Odrobine cierpliwości, pospiech jest wskazany wyłącznie przy łapaniu pcheł.
        Moze ona potrzebuje ciepła, spokoju i wrazliwości, poganianiem nic nie
        zdziałasz, a wystraszysz babeczkę i da ci kosza.
        Czaasem tak jest, że trzeba uwierzyc w swoje siły i zamiary tego kogos innego /
        wtoje w tym przypadku/, wiesz jest takie powiedzenie, mądre moim zdaniem,
        bardzo: kropla drąży skałę cierpliwością, a nie siłą. Zyczę powodzenia Malwa
        • czarodziejka Re: Przyjazn czy cos wiecej ? 10.03.02, 15:00
          Gość portalu: Malwa napisał(a):
          > kropla drąży skałę cierpliwością, a nie siłą.

          jesli moge poprawic (niestety nie pamietam autora tej sentencji):
          "Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem."

          i podobne: "Zużycie ściera pierścień."

    • zlakobieta czrodziejko, czy ty to widzisz? 10.03.02, 15:16
      Co za gratka!
      Znowu mam szanse wyprobowac moje mozliwosci poradnicze dotyczace pierwszej fazy
      zwiazku ;)))

      To byl oczywiscie zart, bo tak powaznie mowiac widze, ze sie spoznilam.

      Drogi Arturze, posluchaj madrych kobiet, ktore juz sie tu
      wypowiedzialy. "Kropla drazy skale".
      Moge tylko dodac, ze bardzo pozytywnym sygnalem jest to, ze umowila sie z Toba
      juz dwa razy. Zmniejsza to prawdzopodobienstwo, ze jej nie pasujesz i w ten
      sposob probuje Cie splawic. gdybys jej nie pasowal, to moze nie umowilaby sie z
      toba pierwszy raz, a co dopiero drugi.
      Mysle, ze powiedziala Ci prawde i dlatego nie badz natarczywy. Zapros ja gdzies
      raz w tygodniu i nie bombarduj telefonami SMSami itp. Oczywiscie masz prawo dac
      jej do zrozumienia, ze Ci zalezy i pamietasz. Mozesz wysylac jej co jakis czas
      mile Smsiki ale z umiarem i nic bardzo wylewnego - takie raczej standartowe ale
      wiele mowiace (chodzi o to, zeby nie byly to twoje osobiste wyznania, a tylko
      wyraz pamieci).
      Na razie musze konczyc, bo goscie mnie nawiedzili ale moze jeszcze potem cos
      dopisze.
      Pozdrawiam :)
      • czarodziejka zlakobieto ;o) 10.03.02, 15:24
        zlakobieta napisał(a):
        > Co za gratka!
        > Znowu mam szanse wyprobowac moje mozliwosci poradnicze dotyczace pierwszej
        > fazy zwiazku ;)))
        > To byl oczywiscie zart, bo tak powaznie mowiac widze, ze sie spoznilam.

        zlakobieto czy mozna to juz nazwac specjalizacja? ;o)))
        pzdrwm ;o)))
        • zlakobieta No w sumie... 10.03.02, 22:19
          ...za kilka watkow moze sie okazac, ze jakis procent zainteresowanych skorzysta
          z efektem pozytywnym z moich porad ;)
          Moze powinnam juz zaczac prowadzic dokumentacje hi hi hi...
          Poki co droga czarodziejko trzymaj za mnie kciuki, zebym nikomu niechcacy nie
          zaszkodzila.
          pozdrawiam cieplutko :)))
          • czarodziejka Re: No w sumie... 10.03.02, 23:58
            zlakobieta napisał(a):
            > Poki co droga czarodziejko trzymaj za mnie kciuki, zebym nikomu niechcacy nie
            > zaszkodzila.
            3mam, mocno 3mam kciki, zeby zaden czlowiek nikomu nieswiadomie i niechcacy nie
            zaszkodzil ;o)))
            BĘC


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka